Z Synkiem <3
Tyle pieczenia, gotowania i krojenia, że nawet nie ma kiedy obejrzeć Zbuntowanego Anioła.
Jesteśmy z Majtiną takie super, że każdy nas obgaduje, haha, takie ciężkie życie gwiazd.
Żania *ścierając kurze* : Patrz, Marian dał jakiś oszukany obraz Jezusa, już wyblakł, a taki drogi był.
Mika *czytając* : Mhm.
Żania: A ile on kosztował?
Mika *dalej czytając* : Ale kto?
Żania: No Jezus.
Mika *wciąż czytając* : Trzydzieści srebrników.
Żania *milczenie i zniesmaczenie*