256MB to stanowczo za mało. PS, serwer SQL, FlashGet, kilka programów i w zasadzie koniec pracy. O bekapie DVD w tle można zapomnieć. Muszę szybko dozbroić PC w dodatkową kość pamięci. Na allegro mnóstwo ofert. Ale co wybrać?
Jak zrobić dużo, albo jeszcze więcej, zdjęć cyfrowych na wyjeździe nie mając laptopa? Alternatywą jest bank danych. Może być gotowy z gniazdami kart pamięci różnych typów albo składany z dysku twardego o małych wymiarach (40GB, 80GB) i obudowy plus czytnik kart. Pliki zdjęć można zrzucać bezpośrednio z aparatu albo przez czytnik. Koszt około 500PLN.
Mam już dosyć leżenia w łóżku w taki upał a to dopiero połowa zwolnienia.
Spotkanie z Ostatnią odwołane.
Schowałbym się taraz do jakiej to wilgotnej i zatęchłej piwnicy...