I jak po Tłustym Czwartku ? ; )
Ja bez bicia, szczerze, powiem, że zawaliłam sprawę na całej linii. : C
Zjadłam.. aż wstyd się przyznać.. 4 pączki. : C
Przepraszam. Nie wiem o mnie napadło. : C
Ale poprzysięgłam sobie, że już nie tknę nic słodkiego do końca miesiąca. Przysięgam.
Jestem okropna ! : C
Oprócz tego, poprosiłam mamę, żeby ona też mi obiecała, że nie kupi mi nic słodkiego, nawet gdybym ją o to prosiła. Ani żadnej chemii, tzn. zupek chińskich, żadnych Gorącyhc Kubków itp. Obiecała..
A oto mój bilans, który też dzisiaj zupełnie olałam. :
Śniadanie. godz. : 9.39.
- Actimel ( klasyczny ) - ok. 71 kCal
- jajecznica z parówką, z 2-wóch jajek
Obiad. godz. : 14.52.
- kiełbasa śląska z cebulką
- ziemniaki
Nic oprócz tego i 4- rech marnotrawnych pączków nie zjadłam. Naprawdę.
Tylko wypiłam szklankę wody gazowanej z odrobiną soku malinowego (tego do rozcieńczania).
Nie chodzi mi tylko o zawalenie jadłospisu, ale też o aktywność fizyczną. Zawaliłam.
Nie zrobiłam nic w kierunku płaskiego brzuszka. : C
Ale jest tez temat całkiem rozweselający moją duszę. ; )
Znalazłam kogoś w moim otoczeniu, kto jest troszkę większy ode mnie. Byłam z nią na obozie sportowym, z którego wróciłam w niedzielę. Właśnie sobie wspominamy, czego nam będzie brakowało. : c
Ale powiem jedno: było zajeeeeeeeeeee... bosko. ; )
I po jakimś czasie uświadomiłyśmy sobie, że było tam dużo kolesi w naszym typie i że to, że pchamy kulą, rzuamy młotem i dyskiem, nie zwalnia nas z tego, że nie możemy być zgrabne i ładne. ; )
Obydwie będziemy się wspierać i otaczać współczuciem w chwilach zwątpienia.
Potrzebowałam takiej osoby. < 3
A teraz mykam na film, do juterka ! ; )
P.S Chwalić się, ile zjadłyście paczków ! ; )