cały ten piękny czwartek spieprzyły głupie słowa dwa
tęsknię za wszystkim po trochę
nie podtrzymuj mi na siłę powiek
daj spać
nie próbuj pieścić mnie
i o świecie milcz
to monstrum nieokrzesane co
od rana zacznie znów wysysać ze mnie miąższ
nie zasypuj mi uszu pruchnem słów
nie próbuj we mnie wlać potencjałów dziś
bo życie potwór podstępny, zły
od rana zacznie znów wysysać ze mnie szpik
więc daj mi spać
o życiu milcz