powiedźcie panie, panowie... co ma artur w głowie?
2010? kiedy to było...
czas chyba spalić mosty.
po roku czasu
wypitych kilku baryłkach wódki
wypalonych metrach papierosów
wycałowanych kilkunastu wargach
przesłuchanych miesięcy muzyki
dochodze do wniosku
że wole sluchać niż mówić
że gdy już mówić to tak by nie udzielać odpowiedzi
że trzeba skończyc opowiadanie
że gdy wydaje ci się że jesteś na dnie zejdź jeszcze niżej bym mógł zapukać od spodu
że samotność do dobra kurwa
że czas iść spać
"żadna mu się nie oprze. spójż jak trzyma szklanke. obraca kobietami jak tą szklanką"