Wczoraj pod Alfą było zajebiście. 2 godziny chodzenia z dziewczynami. Planowałam kupić wreszcie czapkę na zimę. Niestety nie znalazłam nic sensownego. A z resztą całą kasę wydałam na piórnik z NICI no i oczywiście na cztery koszulki z dziwnymi napisami.
Nic mi się nie chce. Opowiadanie z angola na 44 linijki czeka .... Brrr ....
Jestem szczęśliwa. Miałam okazję przejrzeć twój plecak <lol>. Nie było tam nic ciekawego po za spodenkami na w-f.
Just A Dream.