photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Jeszcze jeden widok z Herbewa
Kategoria:
Kleparz
Dodane 19 STYCZNIA 2011 , exif
358
Dodano: 19 STYCZNIA 2011

Jeszcze jeden widok z Herbewa

Dżizas, jakam zmęczona. Derechcja przeniosła mnie piętro wyżej i tak oto po 10 latach doczekałam się awansu... w sensie że zamiast własnego biura będę teraz miała kącik. Na razie zresztą bez telefonu i internetu, a nawet byłoby bez prądu, gdyby nie znaleziony przedłużacz. Bo w tym zestawie gwiazdkowo-gniazdkowym przygotowanym dla mnie nic nie działa. Oczywiście, człowiek się pociesza, że skoro już tak musiało być (STRATA BIURA! WŁASNEGO! Z OSOBNYM PRZEDPOKOJEM I TOALETĄ! Z WYJŚCIEM NA ULICĘ O TRZY KROKI! ŻE PO PLACKI DO BARU MLECZNEGO MOŻNA SKOCZYĆ CICHACZEM!), to i powody zaistnieć musiały i pewnikiem moje biuro było potrzebne na coś niezmiernie ważnego. To coś niezmiernie ważnego to... telewizor 50 cali. On właśnie znajdzie miejsce w moim (byłym) biurze. Powiem tak. Ja wiem, że w moim wieku to już nie ma na co liczyć i zawsze mogą Cię wymienić na nowszy model (choć Chłop twierdzi, że kocha), ale 50 cali? Ja się zmierzyłam. I mam 65 cali. Więc jestem lepsza, tak? A po przekątnej to już w ogóle. Niedobra Derechcja. 
A tak liczyliśmy na Stany Zjednoczone. Gdzie Derechcja spędziła święta i Nowy Rok. Tyle tam przecież wypadków. Sama pamiętam z "Kochaj albo rzuć", że co dwie minuty gwałcą. Nie, no, przyjemności nikt jej nie życzył, ale jakaś mała kraksa... Święta to jednak prawda, że złego diabli nie wezmą. 

Diabli natomiast wzięli przewidzianą na ten tydzień zagadkę zdjęciową, bo Ascaro w komentarzu pod poprzednią notką dowalił ZAPOMNIAŁAŚ ZAPYTAĆ O HELCLÓW. Nic nie zapomniałam, plan był inny, no ale cóż. Wobec tego nie pytam o Helców, tylko sama o nich piszę.

 

Na zdjęciu, wykonanym na tarasie Herbewa, w tle widać najbardziej znaną w Krakowie instytucję w dziedzinie opieki nad ludźmi starymi.  

Zakład Helclów

Powstał on w 1890 roku z fundacji Ludwika i Anny Helclów. W tym wielkim i - na owe czasy - nowoczesnym, doskonale wyposażonym zakładzie miały pracować siostry miłosierdzia. Ogólnie zasadą było, że w zakładach zapewniających ludziom starym lub niedołężnym dach nad głową, utrzymanie i opiekę pracowali przeważnie członkowie zgromadzeń zakonnych.
Gmach Helclów z klasycystyczną kopułą wybudowano w czteromorgowym ogrodzie.. Posiadał 49 dużych sal i 36 pojedynek. Na 250-300 osób starych i chorych, co najmniej 50 przebywało w zakładzie bezpłatnie. Żelazny kapitał fundatorów w wysokości miliona koron zabezpieczał zakład od strony finansowej. Zakład ten jeszcze w projekcie uzyskał zatwierdzenie namiestnictwa we Lwowie (1883). W wolnej Polsce władze wojewódzkie zatwierdziły regulamin zakładu dopiero 20 sierpnia 1928 roku. Pracowało tu stale 18 sióstr, 53 osoby personelu pomocniczego, lekarz i kapelan. W latach 30-tych ten olbrzymi zakład opiekuńczy, wydający rocznie około 220 tys. zł, utrzymywał się finansowo z różnych źródeł: z opłat pensjonariuszy, z dochodów przynoszonych z upraw w ogrodzie, z czynszów wynajętych pomieszczeń sklepowych i budynków z sąsiedztwa, a należących do zakładu, dalej - z dotacji samorządowych (50 zł miesięcznie za osobę skierowaną do zakładu przez magistrat), no i oczywiście z ofiarności społeczeństwa. Wizytując w 1924 roku Zakład Helclów, ks. Jasiński wyraził pełne uznanie dla pracy szarytek, utrzymujących ład, porządek i czystość w tym wielkim gmachu.

 

Jeśli chodzi o opiekę nad ludźmi starymi, to było w Krakowie kilka zakładów, oczywiście już o wiele mniejszych. Wszystko prowadzone przez siostry zakonne.
GDZIE PROWADZIŁY PRZYTULISKO SIOSTRY ALBERTYNKI?
GDZIE MIEŚCIŁ SIĘ DOM STARCÓW POD WEZWANIEM ŚW. ANNY?
GDZIE Z KOLEI ZAISTNIAŁO SCHRONISKO DLA UBOGICH POD NAZWĄ DOM ŚW. WINCENTEGO A' PAULO?

W średniowieczu starcy i niedołężni znajdowali przytułek w szpitalach, które zakładano przeważnie na krańcach miasta, w pobliżu murów i wody bieżącej. Były to właściwie hospicja, prawie nie zajmowały się leczeniem, choć w jakiejś mierze przestrzegano diety pensjonariuszy. Pojawiły się w Polsce wraz z zakonami w XII-XIII wieku i praktycznie aż po wiek XIX pozostawały instytucjami kościelnymi. W 1360 roku Kazimierz Wielki i Elżbieta założyli szpital św. Jadwigi, wyrosły też hospicja w. Mikołaja na Wesołej i Bożego Miłosierdzia.


JAKI BYŁ NAJWIĘKSZY ŚREDNIOWIECZNY SZPITAL W KRAKOWIE?
KTO GO PROWADZIŁ?
JAKI STRÓJ NOSILI CI ZAKONNICY?
CO SIĘ Z NIM STAŁO I KIEDY? KTO PROTESTOWAŁ PRZECIWKO TEMU, CO SIĘ Z NIM STAŁO?

A GDZIE ZNAJDOWALI PRZYTUŁEK CHORZY I WYSŁUŻENI KSIĘŻA?
GDZIE DZISIAJ MIESZKAJĄ KSIĘŻA-EMERYCI?

A na zakończenie zagadka botaniczna - co to za roślinka na zdjęciu?

Na poprzednie pytania odpowiedzieli: Fotoimpresje, Deodatokrk, Jitka, Jacek75, Bzapiski i Ewapol i Ascaro.

Komentarze

agata72 Niedobra Derechcja oj bardzo niedobra ale przy pobieraniu organów czyjaś podłość nie ma znaczenia...może się przyda jeszcze...
10/02/2011 9:25:24
~tartuffe Wiedziałem, że Chłop kocha ;) To optymistyczny akcent. A Derechcje chyba wszędzie są... jakie są ;p
23/01/2011 19:46:17
~ebe4 :D padłam, ale z Ciebie zołza ;p
22/01/2011 19:28:54
~jacek75 Największy to pewnie ten Duchaków. Z tym średniowieczem to jakoś tak ciut nie po drodze ale...
w 1528 r. przebywało w nim (Domu krakowskim - klasztorze macierzystym zakonu) 30 zakonników. Szpital mógł przyjąć ok. 350 osób, a liczba wychowywanych w nim dzieci dochodziła do 120 (w tym kontekście padają różne liczby:)) . Zdrowotnie najsłabsze oddawano za opłatą pieniężną na wychowanie wiejskim kobietom; posagi dla ubogich dziewcząt zabezpieczone były z dochodów żup solnych w Wieliczce. Znakiem Duchaków był krzyż z dwiema poziomymi belkami, przy czym zakończenie zakończenie wszystkich ramion było podwójne — symbolizuje to 12 owoców Ducha św. . Nad krzyżami umieszczano czasami gołębicę. Zakonnicy swój znak nosili na lewej piersi, wyszyty na czarnych habitach. W 1888 r. zburzono szpital, a w 1892 r. kościół. Do najgorliwiej protestujących przeciwko zburzeniu tego ostatniego (znajdował się obok zbudowanego już Teatru Miejskiego - Nowego:)) należał Jan Matejko, który proponował odrestaurowanie go na własny koszt, jednak miasto odrzuciło jego propozycję. W efekcie bardzo oburzony Matejko w maju 1892 r. zwrócił dyplom honorowego obywatela Krakowa i ogłosił, że więcej swoich obrazów wystawiać w Krakowie nie będzie.
Spór Duchaków z miastem zamtuzów i szynków o Błonia i o Krowodrzę z Krakowem (ten jakby mniej pikantny) to już inna historia:)
P.S. Jak to dobrze, że Ctrl+C i Ctrl+V w tych czasach ktoś wymyślił:)
19/01/2011 20:43:09
~grzegorzb E tam, nie po drodze ze średniowieczem - on z XIII w. był. A więcej tu: http://www.jazon.krakow.pl/koscioly/index.php?name=ducha&menu=sm
19/01/2011 22:04:30
~jacek75 E tam że był to i owszem, a że danych bardziej szczegółowych za ten okres średniowieczny nie ma to też fakt.
20/01/2011 4:34:24
~grzegorzb Danych na temat liczby "pacjentów" itd. rzecz jasna nie, ale dane np. na temat uposażenia jakieś tam już są, a dają nieco wyobrażenie o możliwościach i pozwalają w jakimś tam stopniu wnioskować o skali działalności. Konkurencji zresztą w średniowieczu wielkiej nie było, po szpitalu św. Ducha powstały tylko dwa szpitale dla trędowatych, kleparski, św. Marcina, św. Jadwigi (jedyna poważniejsza konkurencja, jak się zdaje), pod koniec XV w. Rocha...
21/01/2011 19:59:53
~jacekj75 Hmmm... co do faktów pełna zgoda, co do konwencji wypowiedzi jednak zostanę przy swojej:)
21/01/2011 22:13:10

maro Czytałaś książke Jana M. Małeckiego "Historia Krakowa dla każdego"? (o właśnie się dowiedziałem, że jest tłumaczenie na angielski.

BTW denerwuje mnie to "Dzizas"
21/01/2011 20:54:04
~saxony3 O matulu! gdyby był konkurs na zamieszczoną ilość komentarzy... ;) a wczoraj, za każdym razem, gdy próbowałam dodać, cholerny fotoblog uprzejmie mnie informował, że wystąpił błąd i mam spróbować raz jeszcze. No to próbowałam.
21/01/2011 12:00:25
nadjamfotos Ps. Uzupełnienie do poprzedniego wpisu
Po II wojnie światowej nie wolno było prowadzić otwartych przytulisk - siostry mogły jedynie pracować na etatach w zakładach opieki zamkniętej, pod zarządem świeckim.

Obecnie miejscem posługi sióstr są: przytuliska otwarte dla bezdomnych, kuchnie dla głodnych, domy opieki dla osób starszych i samotnych, domy pomocy społecznej dla dorosłych i dzieci, domy samotnej matki, świetlice i ochronki dla dzieci z rodzin wielo- dzietnych i patologicznych, hospicja dla terminalnie chorych.
20/01/2011 13:28:54
nadjam Poszukałam czegoś na temat pytania:
GDZIE PROWADZIŁY PRZYTULISKO SIOSTRY ALBERTYNKI?
I znalazłam co następuje.
- Pierwsze albertynki objęły opieką ogrzewalnię dla kobiet w Krakowie przy ul. Skawińskiej 4.
- W 1902 r. przeniosły się na ulicę Piekarską 21, gdzie dom dla ubogich już nie nazywał się Ogrzewalnią lecz Przytuliskiem;
- kolejna przeprowadzka nastąpiła w 1908 r. na ul. Krakowską 47. Początkowo był on miejscem noclegu dla kobiet bezdomnych, wśród których było również wiele zawodowych żebraczek, złodziejek i alkoholiczek.
- W następnym roku (1909), Zarząd miejski przydzielił siostrom na przytulisko budynek pod nr 53,
w którym zostały umieszczone chore leżące, objęte całodobową opieką.
20/01/2011 13:11:53
taliesin I co oni na tym telewizorze oglądać będą? :D
20/01/2011 12:57:53
wiosnaa Jakiez to cudnie delikatne w kolorku.))))) Wspinasz sie wyzej, haha, Gratuluje.)))) Co bedzie ogladac w tym tv??? obrady Sejmu? nie polecam...Jestem bardzo zniesmaczona po wczoraj i przedwczoraj.fujjj.
Duzo slonca Ci zycze. Ja wreszcie je mam ale tylko dzisiaj.
20/01/2011 11:00:40
~saxony3 a dokładniej to wierzba japońska, Salix integra :)

Ale może chociaż z góry widok lepszy, rozleglejszy..?
20/01/2011 10:53:38
fotokaroli Jak miło wrócić na chwilkę... :-)))
19/01/2011 23:15:15
~world4u UROCZE!
19/01/2011 21:51:00
wasilka Przewodniczko jesteś cudowna w każdym calu;-)
19/01/2011 21:16:39
papafaraon Przyjedź na wionę, jak będą kwitły rzepaki. Koniecznie!
Śliczne zdjęcie!
19/01/2011 21:12:59
maro normalnie bardzo ładne zdjęcie!
19/01/2011 21:08:57
mhappy Małgosiu, czasami zmiany "wychodzą" na lepsze, może warto znaleźć pozytywne elementy tego niby awansu?
np. niemożność kupienia placków lepiej odbije się na zgrabnej figurze :))

aha, też jestem ciekawa Twoich 65 cali? skąd te wyliczenia?
19/01/2011 13:32:16
przewodnikpokrakowie No, tak sobie wzrost na cale przeliczyłam, a co, źle? Z tym przekrojem, powtarzam, gorzej...
19/01/2011 13:48:48
mhappy aha :D
czyli jedzenie placków jednak trochę niewskazane :))
19/01/2011 17:24:00

danusius niedobla Delechcja, nie!
19/01/2011 16:04:16
dolphin chciałoby się pogłaskać te listeczki... takie urocze^^

hm...65cali? ciekawe.... :)
19/01/2011 13:27:33
agusia030 ... że tak dodam ... uwielbiam mechanizm dodawania komentarzy na PB
19/01/2011 13:13:13

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: Bocian czarny slaw300Przylaszczkowy sezon elmar1413 akcentovaStalowo judgaf;) virgo123Wiosenny czwartek jabolowekrwiJeszcze maskowo. ezekh114478 mzmzmzNie poddam się ! dawsteMoon photographymagic