photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Widok z Herbewa
Dodane 9 STYCZNIA 2011 , exif
1591
Dodano: 9 STYCZNIA 2011

Widok z Herbewa

Haruję sobie na Fabryce (czytaj: przekładam papierki), w kompie Tou Tube (ten zakazany przez Derechcję specjalnym ukazem, ale Derechcja daleko, w Ameryce, więc korzystamy), a w nim piosenka z radzieckiego filmu IRONIA LOSU. Nagle jakieś błyski. Odwracam się do okna - fotografują mnie! Cała grupa turystów śmieje się i cyka zdjęcia z fleszem.
Otwieram okno i nawet nie wiem, w jakim języku zapytać, o co kaman, więc robię tylko jakiś gest, a oni:
- S liochkim parom!
S liochkim parom to podtytuł IRONII LOSU :) Jak ktoś idzie do bani, to mu się życzy lekkiej pary, a akcja filmu (kto zna?) zaczyna się właśnie w bani. 
Więc pytam:
- Wy ruskije?
- Da da, s liochkim parom!
No i teraz popatrzcie, gdzieś kiedyś na jakimś rosyjskim blogu być może ukaże się to zdjęcie, jak to zobaczyli w Krakowie swój narodowy kultowy film, a ja nigdy w życiu się o tym nie dowiem. Stanowczo komunikacja interpersonalna na świecie jest jeszcze niedopracowana.

Za to dedukcja u zaglądających na mojego bloga fiu fiu... niczego sobie. Najpierw Nadjamfotos słuszny wniosek wyciągnęła, że skoro nałóg - to papierosy. Potem już prostą drogą poszedł Maciekkr i oznajmił, że to Herbewo; co rozpoznała Bzapiski - po zawijasku. Toteż dziś na zdjęciu zawijasków jeszcze więcej.
Tak, taras na dachu Herbewa. Dawnej fabryki tutek i bibułek, nazwanej tak od nazwisk założycieli. Ale po kolei.

Do powstania i rozwoju przemysłu papierniczego w Krakowie w głównej mierze przyczyniła się lokalizacja w mieście fabryki tytoniu. To wiemy, cygarfabryka przy Dolnych Młynów, już to omówiliśmy. W cygarfabryce zawijano tytoń w bibułki i tutki. Czyli było zapotrzebowanie na te papierowe wyroby. I otóż:

Mało kto już pamięta, że w budynku przy Alei Słowackiego 64 zwanym HERBEWO mieściła się kiedyś fabryka zwijek i bibułek. Była to wtedy jedna z największych fabryk produkujących tutki i bibułki do papierosów. Produkty z tej fabryki trafiały nawet na rynek azjatycki. A nazwa HERBEWO w języku Krakowian często zastępowała takie słowa jak tutka czy bibułka, stając się ich synonimem. 

Przed I wojną światową jednym z największych zakładów pod względem zatrudnienia w Krakowie była fabryka bibułek i tutek Herliczki przy ul. Zyblikiewicza 9, w której zatrudniano 520 robotników. Natomiast w firmie Bełdowskiego przy Starowiślnej 26 pracowało 250 osób.

Historia firmy HERBEWO sięga roku 1920. Wtedy to Rudolf Herliczka, Władysław Bełdowski i Stanisław Wołoszyński postanowili połączyć swoje przedsiębiorstwa. Właśnie od początkowych członów ich nazwisk powstała nazwa HERBEWO. W latach trzydziestych przedsiębiorcy postanowili wybudować przy Alei Słowackiego budynki fabryczne.

Kompleks budynków zaprojektował znany architekt Józef Pokutyński. Niestety nie dożył on końca realizacji swojego dzieła. 
Wkrótce po tym jak fabryka zaczęła funkcjonować stała się znaczącym eksporterem tutek i bibułek na rynek europejski i azjatycki.
Prezesem Rady Nadzorczej został dr Tadeusz Starzewski, a członkami m.in. Szczepan hr. Tarnowski i Władysław hr. Bobrowski. Funkcję dyrektorów objęli Stanisław Wołoszyński i Adam Kirchmayer. Oni też byli głównymi udziałowcami firmy. 
Spółka "Herbewo" wybudowała zakład przemysłowy przy al. Słowackiego 64 i zainstalowała w nim nowoczesne maszyny.
Pozwoliło to na zwiększenie produkcji, pomimo kilkakrotnego zmniejszenia zatrudnienia. W wyniku wielokrotnego podniesienia wydajności bardzo poważnie wzrosły zyski spółki. W 1926 roku wynosiły one 150 tys. zł, a w 1927 - 186 tys. zł, przy zatrudnieniu 170 robotników. Zyski te były nadal wysokie w latach wielkiego kryzysu, np. w 1932 wynosiły 399 tys. zł, w 1933 - 422 tys. zł i w 1934 - 478 tys. zł. 
Znaczna część uzyskanych zysków była przeznaczona na prowadzenie inwestycji i środki obrotowe przedsiębiorstwa, w wyniku czego poważnie wzrósł majątek trwały i kapitał akcyjny spółki. Większa część była jednak dzielona pomiędzy udziałowców w postaci dywidend, tantiem i wynagrodzenia dla członków dyrekcji i Rady Nadzorczej. W 1934 roku przeznaczono 202 tys. zł na budowę domun mieszkalnego przy Prądnickiej 4. 
Za zyski "Herbewo" wybudowało 3 domy mieszkalne w Krakowie i Warszawie. Nie wszystkie zyski były wykazywane w sprawozdaniu spółki, np. w 1935 na tzw. cele reprezentacyjne wydatkowano 150 tys. zł i 89 tys. wykazano jako koszty inspekcji i starania o dostawy. Wszystkie te wydatki przyczyniały się do kształtowania wysokich cen produkowanych artykułów. Z pewnością na osiągane wyniki ekonomiczne miał wpływ wysoki poziom techniczny oraz wysoka jakość wyrobów. 
"Herbewo" w 1929 na PWK za prezentowane produkty otrzymała medal srebrny.
A CO TO BYŁO PWK?

Działalność firmy trwała nieprzerwanie przez okres wojny i okupacji aż do roku 1948, gdy cały jej majątek przeszedł na własność państwa. Przyznane odszkodowanie nigdy nie zostało wypłacone. Zięć Stanisława Wołoszyńskiego dostał wyrok 15 lat więzienia za "obronę kapitalizmu". Budynek fabryczny przejęła Drukarnia Narodowa, a resztę pomieszczeń zajęły pokoje czynszowe. W roku 1992 wnuk Stanisława Wołoszyńskiego Andrzej Barański, odzyskał majątek firmy i reaktywował jej istnienie. Zrezygnowano jednak z produkcji tutek i bibułek, uruchamiając w budynku HERBEWO dom towarowy. Na trzech piętrach i w podziemiu swoje stoiska miało kilkadziesiąt firm handlowych. Dziś po gruntownym remoncie mają tu swoje siedziby znane polskie i europejskie firmy. Głównym przedmiotem działalności firmy jest zarządzanie nieruchomościami własnymi i powierzonymi. Kompleks budynków Herbewo stał się obecnie jednym z większych i bardziej atrakcyjnych centrów biurowych w Krakowie. Herbewo prowadzi również wynajem lokali handlowych i mieszkań o zróżnicowanym standardzie.

Kościół w głębi to pewnie znacie, nie ma co pytać. Balon, co przysiadł na pelargonii, też znacie (ale jeszcze posłuchacie). A czy znacie plac, który znajduje się u stóp Herbewa? 
JAK SIĘ NAZYWA?
JAKA DOŃ WIEDZIE ULICA OD PLANT?
Na wprost widać kamienice wybudowane w okresie międzywojennym.
JAKI BUDYNEK UŻYTECZNOŚCI PUBLICZNEJ POWSTAŁ WCZEŚNIEJ PO STRONIE LEWEJ (patrząc od Herbewa)? Będzie widoczny na następnym zdjęciu :)
JAKIE MIEJSKIE URZĄDZENIE (NIE CO DZIEŃ NA SZCZĘŚCIE UŻYWANE) STAŁO W TEJ OKOLICY JUŻ OD ŚREDNIOWIECZA?
JAKĄ NAZWĘ NOSI TAMTEJSZA DZIELNICA?
Kiedyś była odrębnym miastem. KTO I KIEDY NADAŁ JEJ PRAWA MIEJSKIE? JAKĄ WÓWCZAS MIAŁA NAZWĘ?

Zagadki sprzed tygodnia rozwiązali: Nadjamfotos, World4u, Fotoimpresje, Jitka, Motyljam i Bzapiski (dzięki za akcent osobisty).

Komentarze

~stefaniaszajewska Została mi po moich rodzicach pamiątka w postaci pudełka metalowego po zwijkach. Nie wiem co z nim zrobić. Jest trochę zniszczone ale widać na nim wszystkie napisy. Czy powinnam je przekazać do jakiegoś muzeum czy dać sobie z nim spokój.
04/05/2014 15:03:28
~myszenka przewodnikpokr: bardzo mnie zainteresowaly twoje wpisy, gromadze materialy o przedwojennym Krakowie. bardzo prosze o kontakt na email [email protected]
11/11/2012 21:50:02
~okqgvklbwea fEytYa , [url=http://slxerovnfrjs.com/]slxerovnfrjs[/url], [link=http://ayzrgtehreao.com/]ayzrgtehreao[/link], http://huiplsxzjbvo.com/
23/07/2011 16:09:31
~ebe4 pierwsze pytanie za łatwe:P
22/01/2011 19:31:36
nadjamdwa Nie wiem czemu, ale z ruskimi kojarzy mi się:
-"Sziraka strana maja radnaja,
mnoga w niej lesow, paliej i riejk,
ja drugoj takoj strany ni znaju,
gdie tak wolna diszit czieławiek"
14/01/2011 17:18:23
przewodnikpokrakowie ach, pamiętam oczywiście tę piosenkę z chóru szkolnego w podstawówce, z żelaznego repertuaru :)))
19/01/2011 11:12:53

ascaro Plac to co jasne Nowy Kleparz, a wiedzie do niego Długa. Ale zapomniałaś zapytać o Pałac Helclów, a to wszak o rzut beretem :D
18/01/2011 23:40:42
przewodnikpokrakowie Helcle miały być zagadką fotograficzną... ale już trudno :)
19/01/2011 10:43:43

~martineden Wiedziałaś o tym?
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8946018,Falszywy_mit_o_manewrze__ktory_ocalil_Krakow.html
p.s. dawno mnie tu nie było... mea culpa ;)
16/01/2011 17:54:05
przewodnikpokrakowie Tak, czytałam :)
19/01/2011 10:42:58

~martineden haha, dobre z tymi komentarzami. Fotoblog to jednak dziady i łachmaniarze nie stać ich na porządne serwery ;)
16/01/2011 17:56:17
anmari EWA odpowiedziała już na pytania, a to była moja fara ;)
16/01/2011 9:10:19
~hanula1950 U mnie od kilku dni pada deszcz. To ja już wolałam śnieg.
Pozdrówka.
Też nie mogą nic dodać. Cały czas komunikat, że wystąpił error.
13/01/2011 12:40:03
ewapol sory za trzy wpisy, był komunikat, że nie dodało:(
11/01/2011 22:55:26
~ewa Nowy Kleparz
Długa
Zapewne chodzi o Zaklad Opiekuńczy Helclów
szubienice miejskie
Kleparz
Kazimierz Wielki 1366 rok, Florencja
11/01/2011 22:44:22
~ikroopka Muszę się ze wstydem przyznać, że choć mieszkałam dwadzieścia lat w bliskim sąsiedztwie, to nie miałam pojęcia o istnieniu fabryki; a może i kiedyś słyszałam, ale nie pamiętam;(
I nie wiedziałam, że na taras można wejść!
11/01/2011 13:21:26
~moskwicz No i nastąpiło razobłaczenije kolejnego utajnionego rosyjskiego agenta, po You Tube go poznali:-) Dekonspiracja prosta była bo i stopień zakonspirowania jak z dowcipów o Strilitzu :-) . Swoją drogą, za moich czasów, gdy byłem jeszcze pilotem Almaturu, zaszczytu odwiedzania Krakowa dostępowała zaledwie co dziesiąta rosyjska grupa (ach, te metraże i luksusy Motelu Krak) - reszta wykonywała bardziej słuszną ideowo trasę (Warszawa-Katowice (kopalnia - ściana turystyczna)-Oświęcim:-). Się porobiło... Film mam ze sobą - jeszcze raz dzięki - dziś po pracy seans :-)
11/01/2011 12:30:09
dolphin widok iście letni.
tak trzymać.

a u Ciebie ciągle i niezmiennie ciekawe notki.
lubię.
10/01/2011 12:12:28
yankes44 .
RE:
Ty nie masz "komórki", ja nie mam internetu, a od komórki wyzwalam się 16 stycznia (rozwiązałem umowę).
Za mocno byłem uzależniony.
Teraz będę walczył z innym nałogiem...
Papierosy zostawiam na koniec, bo z tym najłatwiej zerwać...
;-P
.
10/01/2011 11:36:13
dorotka czy rozczarowana???? chyba tak. Wiesz znalazłam się tam przypadkiem - na jeden dzień. Może to też wpłynęło na odbiór tego miasta. DO tego miałam skręconą kostkę i łażenie cały dzień w trzydziestoparo stopniowym upale... ale też były i miłe rozczarowanie - nie śmierdziało i nie było aż tak brudno, jak opowiadali znajomi. To zadziałało bardzo pozytywnie. Więc nie zdążyłam poznać życia miasta - ale chyba nie specjalnie mi na tym zależało - nie lubię dużych miast. Ale wiesz co urzekło jedno - maski. Dla nich wrócę tam kiedyś - pofotografować.
Miłego Gosiu.
Ps. Przeglądaj wszystkie rosyjskie blogi - a nóż się odnajdziesz :)
10/01/2011 9:40:35
~bzapiski akcent osobisty: zachwyca mojego męża bliskość ZUSu do szubienic...szkoda, że się mijają w czasie /znaczy zus i szubienice, a nie brońboże, że szubienice i mąż/
09/01/2011 22:14:00
maro ale zdjęcie cudne!!!!!
09/01/2011 21:52:29
danusius Ciekawe rzeczy przegladsz na 'Tou Tube':)
09/01/2011 21:13:40

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: Spring quenPostne refleksje c.d. locomotivPostne refleksje locomotivStadion żużlowy paulsa34133. atana... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24