Precyzyjnie na wczorajsze pytanie odpowiedział jedynie Prooban. Od razu wyjaśnię nieporozumienie: istotnie hejnał jest grany na cztery strony świata - czyli z czterech okienek - jednakże my, jako rasowi turyści, wypatrujemy trąbki z placu Mariackiego - bo tam jest najlepsza słyszalność, a poza tym po skończonej (a raczej niedokończonej) melodii hejnalista macha do nas trąbką i czeka na oklaski. Ja osobiście po zrobieniu tego zdjęcia krzyczałam do niego WESOŁYCH ŚWIĄT!!! a on odkrzyczał NAWZAJEM :) A więc pamiętamy, żeby w celu nawiązania akcji interpersonalnej z trębaczem udać się na plac Mariacki - jest to ostatnie, czwarte granie hejnału.
Wspomniany wczoraj Adolf Śmietana grał hejnał przez 36 lat. Abonenci Polskiego Radia znali tylko ułamek jego możliwości. Dla prawdziwych bowiem artystów tylko noc jest czasem do tworzenia. I nostalgii. Bo i u trębaczy różne rzeczy się zdarzają. Razu jednego, jeszcze przed wojną, pana Śmietanę naszło coś po północy. W takich chwilach brał za skrzypki, które miał zawsze pod ręką i grał smutne tango: Nie pragnę twej miłości. Nie zauważył jednak, że okno od wieży było otwarte, kiedy więc skończył, usłyszał głos z dołu:
- Panie Adolfie, prosimy jeszcze.
Na dole, przy kościele Mariackim, pod melodię skrzypiec tańczyły dwie "dziewczynki", na rogu zaś Floriańskiej przyglądał się temu wyrozumiały policjant.
Jednak policjanci miewali pecha pod świątynią Mariacką. Wieża ma swoich szesnaście pięter, a że z urządzeniami sanitarnymi było nie najlepiej, zdarzyło się raz, iż pakunek z nienajwonniejszą zawartością spadł z nieba na czako wachtującego posterunkowego. W tamtych jednak czasach policjanci byli widać wielkkoduszni i wyrozumiali, bo za caly ten gips trębacz zapłacił jedynie 50 zł grzywny.
Ale wróćmy od tej prozy życia do poezji. Adolf Śmietana miał duszę artysty. Gdy śpiewał nocą na swoim kornecie, zaczarowywał Rynek, Sukiennice, księżyc i policjantów. Wieża Mariacka migotała wtedy; Stefan Otwinowski zrywał się z łóżka na swoim trzecim piętrze przy Krupniczej, a Adam Polewka wyciszał ogień na kuchni, bo choć to była godzina druga nad ranem, lubił o tej porze zjeść coś konkretnego.
Tak Śmietana grał grubo ponad dwieście tysięcy razy. Rzecz jasna, rozedmy płuc nie dało się uniknąć, ale to nie ona sprawiła, że trębacz na zawsze zerwał z wieżą. Nogi, nogi - i serce przede wszystkim - nie wytrzymały. Pokażcie takiego alpinistę, który by ostał się cały po 36-letniej wspinaczce na wieżę. Codziennie 232 strome schody. Do hejnału dochodził jeszcze 9-tonowy dzwon, tak zwany pół-Zygmunt, w który trzeba tłuc co godzinę czterdziestokilowym młotem.
Źródło: Głowy podwawelskie Ryszarda Kosińskiego, Wydawnictwo Literackie 1965
Egzemplarz nabyty w antykwariacie za 8 zł, a wcześniej będący własnością - jak wynika z pieczątki - specjalisty ginekologa i położnika dra med. Mariana Kowalskiego z Sosnowca. Kolejny tom nr 431.
Czy ktoś ma książkę telefoniczną Sosnowca i może sprawdzić istnienie tego pana doktora? Mieszkał przy ul. Czerwonego Zagłębia, pewnie nazwa ulicy też została zmieniona, jak brzmi dzisiaj? Halo, uwaga, Sosnowiec! Proszę o pomoc w akcji śledczej! Kim był pan doktor? Dlaczego interesował się krakowskimi sprawami? Może tu wcześniej studiował? Jakim sposobem jego książka znalazła się w krakowskim antykwariacie? Czy ktoś likwidował bibliotekę po nim? A może to wnuk po kryjomu wynosił mu z domu książki, żeby zyskać trochę kieszonkowego?
No a teraz dawać tu nowe zagadki na Nowy Rok.
JAK HISTORIA BYŁA ZWIĄZANA Z WNOSZENIEM PÓŁ-ZYGMUNTA NA WIEŻĘ KOŚCIOŁA MARIACKIEGO?
JAKIE JESZCZE INNE DZWONY TAM SIĘ ZNAJDUJĄ?
JAKI CHARAKTERYSTYCZNY DLA DAWNYCH CZASÓW MAŁY DZWONEK WISI OBOK WEJŚCIA DO KOŚCIOŁA?
GDZIE JESZCZE W KRAKOWIE ZNAJDUJĄ SIĘ TAKIE DZWONKI?
Było już takie pytanie, ale dawno temu :)
Może głupio pytać, ale to postać dziś już bardzo zapomniana, więc:
KIM BYŁ STEFAN OTWINOWSKI?
CO TO ZA CHARAKTERYSTYCZNY DOM PRZY KRUPNICZEJ?
CZYM W TYM DOMU ZAJMOWAŁA SIĘ PANI OTWINOWSKA?
KIM BYŁ ADAM POLEWKA?
GDZIE STAŁ JEGO POMNIK?
Na poprzednie odpowiedzieli osobno, acz wspólnymi siłami Bomba61 i Nadjamfotos.
PS. Znalazłam, że Czerwonego Zagłębia w Sosnowcu to obecnie 3 Maja, jakasik wielgachna ulica przed dworcem kolejowym.
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24