He he. Wystawa nosi tytuł [b]Świadome, proste - świadomie proste[/b].
Czyli New Design niemiecki, polegający na projektowaniu, produkowaniu i dostarczaniu odbiorcy przedmiotó świadomie prostych. Solidność (hm), praktyczność, łatwość montażu, niskie ceny.
Com tam znalazł na śmietniku, to wykorzystałem :)
Zaraz Was oprowadzę po wystawie, co prawda nie tak fachowo jak Pan Kurator, który z panią tłumaczką chodził od jednej grupy obiektów do drugiej i szczegółowo objaśniał - no ale Wasz sprawozdawca wolał się udać w kierunku napojów alkoholowych, bowiem obowiązywała już prohibicja i była to zaiste jedyna okazja przypięcia się do kieliszka :)
Spotkany na wernisażu zaprzyjaźniony Niemiec tłumaczył mi, że Pan Kurator ma twardy akcent i najpewniej pochodzi z [i]Essi[/i]. Zaszło nieporozumienie, bo wykoncypowałam, że będzie to pewnie antonim Ossi, czyli że niby z zachodnich Niemiec, aż wreszcie przyszła żona Niemca i powiedziała, że chodzi o Hesję.
Uff! Niech im tam będzie :)
To lećmy po kolei. Uwaga, powiększamy!
GÓRA.
Po lewej jakaś tam [b]lampa typu kinkiet[/b]: parę nieoheblowanych desek, jakieś rurki, żarówki oraz skrzydła z odzysku.
Po prawej bardzo praktyczne [b]siedziska dla niespodziewanych gości[/b]. Otóż trzymamy sobie takie jakby metalowe kosze na śmieci, włożone jeden w drugi. Przychodzą goście, nakładamy na wierzch wyciągnięte z szuflady blaszane nakładki (jakby coś od pralki mi się kojarzy), a na to - dla wygody gości - dajemy futrzaki takie pomarańczowe (może z kibelka przyniesione) i oto goście usatysfakcjonowani, siedzą u nas do rana.
ŚRODEK.
Po lewej [b]witrynka na szkło[/b]. Skombinowana z metalu i owinięta naokoło dętką z traktora (to wiem, bo słyszałam jak Pan Kurator mówił).
Przed nią bardzo praktyczna i niewymuszona [b]ławka[/b]. Bierzemy oto grubą rurę, odcinamy sobie kawałek i na wierzch przyklejamy fragment pozostałej z przedpokoju czerwonej wykładziny. Voila'.
Na środkowym zdjęciu znów mamy [b]zapasowe krzesła[/b]. Które w momencie, gdy nie ma kto na nich siedzieć, stawiamy jedno na drugim i oto mamy poręczny [b]regalik[/b].
Po prawej stronie prawdziwy hit czyli [b]fotel na kółkach[/b], zmajstrowany z wózka supermarketowego. Wystarczyło odgiąć przód i boki i położyć poduszeczkę dla wygody. Model ten nosi nazwę [b][i]Nowa niemiecka rozrywka[/i][/b] czy jakoś tak i wyraźnie nawiązuje do ulubionego sposobu spędzania wolnego czasu :)
DÓŁ.
[b]Stoliczek do kawy[/b]. Zamawiamy u szklarza okrągły blat i mocujemy go na trzech niepotrzebnych kilofach, które w końcu każdy gdzieś tam w piwnicy ma.
A po prawej [b]stojaki na kredki i ołówki[/b]. Zabieramy tacie starą szczotę, mocujemy do niej od spodu kółeczka i stojak gotowy.
Tak sobie myślę, że większość z tych pomysłów to IKEA podkradła...
To co, zagadkę jakąś?
Podobno dziś na Błoniach dużo ludzi :)
To dawajcie.
{Ven, sesese :)}
[b]ILE TEŻ HEKTARÓW MAJĄ TE BŁONIA?[/b]
Zadanie matematyczne. Jeżeli na jednym metrze kwadratowym mieści się 5 osób, to ile osób zmieści się na Błoniach dziś?
:) :) :)
Ale to nie koniec.
[b]DO KOGO NALEŻAŁY BŁONIA AŻ DO POŁOWY XIV WIEKU?[/b]
oraz
[b]JAKIE OBIEKTY UŻYTECZNOSCI PUBLICZNEJ ZNAJDUJĄ SIĘ WOKÓŁ BŁOŃ?[/b]
PS. Jak tylko jest łacina to zaraz się rzucają z odpowiedziami wszyscy, no proszę. Najpierw Gloria, potem Soemi, potem Dziewczyna z Plasteliny :)
No i Soemi słusznie odpowiedziała, że obecnie w dawnym gmachu Collegium Nowodworskiego znajduje się Collegium Medicum.