No jestem, jestem, tylko mnie nie było :)
Straszne czuję wyrzuty sumienia, że rano nie dałam zdjęcia, to już jest CHORE :)
A teraz tak szybciutko, bo zwlekłam się z łoża boleści (kanapy, na której polegując oglądałam [i]Epokę lodowcową[/i]) i walnę się do Arsenału, gdzie otwierają jakąś wystawę...
A tu dyskusje się rozpętały, anioły, brzydkie miejsca, pokazywać, nie pokazywać. A co tam, raz kozie i tak dalej.
Więc macie paskudne zdjecia: u góry kamienica numer 12, na dole ściana dawnego browaru, a w głębi Sheraton.
Więc kamienica to ta na rogu, co to wzięli i pomyziali na biało parter, jak to stosują handlowcy (częściej zresztą na seledynowo i różowo, wiec nie narzekajmy). Z góry sypie się tynk. Okna wymieniono na plastikowe. Na fasadzie podpisał się jakiś wielbiciel KS Wisła.
Czyli jest pięknie.
O aniołach nic nie wiem, ale skoro w tym miejscu jest hurtownia przypraw, to cienko tam widzę anioły :(
Trzeba by jednak się do hurtowni kiedyś zakraść i dowiedzieć na pewno.
Zagadka dziś stosownie do mojego samopoczucia NIEWYPASIONA :)
[b]KTÓRE TO JEST TO SŁYNNE OKNO?[/b]
Oczywiście Ven nie może się odzywać, bo ona ma album o Piwnicy :)
A ci, co go nie mają, mogą do woli zgadywać, w końcu dużo tych okien nie ma :)
Natomiast na dole mamy te słynne [b]tabliczki i miarki powodziowe[/b], cośmy to o nich kiedyś już sobie pisali.
Te dwa budynki znajdują się dokładnie po przekątnej placu, Sheraton nad Wisłą, a kamienica numer 12 w głębi, naprzeciwko Nowodworka. Jutro właśnie Nowodworek, a potem zadzieram kiecę i lecę gdzie indziej. Jakieś propozycje?
Oczywiście trzeba użyć lupki, bo inaczej nic nie będzie widać.
A w ogóle denerwuje mnie Kochanek, bo ostatnio ciągle nieostre zdjęcia robi. Ja już nie wiem, czy mam iść reklamować go, póki jest na gwarancji, czy też on się już ZUŻYŁ czy co? Wypstrykał?
Uciekam zobaczyć, co w tym Arsenale dają :)
Jutro rano będę wylewniejsza :)