A literki będą jutro z powodu globusa, tak?
No to już jest jutro i włala.
Trąbiłam, trąbiłam, raptem półtora kieliszka czerwonego, nie mówicie, że od trąbienia globus. Nic to, był, poszedł, przyjdzie znowu. Aktualnie czekam na menopauzę, mówią (niektórzy), że wówczas taki globus może zrejterować. Pażiwiom, uwidim.
Sekretara czeka na emeryturę, ale też jej parę lat zostało. Tymczasem Derechcja kazała dzwonić do gości z firmy meblowej, którzy ostatnimi czasy zajmują się u nas rozkręcaniem starych mebli, przenoszeniem ich na górę/dół i skręcaniem z powrotem. Coby ich zapytać, czy nie przyszliby "między świętami" przenieść mojego biurka w nowe miejsce pracy. W nowym miejscu pracy trwa obecnie remont, wszystko pokryte jest 2-milimetrową warstwą kurzu, a skończą może za 3 tygodnie. Ale biurko moje już by tam stało, wiecie. Punkt z listy byłby odhaczony.
Nie nie. Nie że ja z tym biurkiem. Ja (i mój komputer i moje segregatory biurwiane) zostaniemy na razie na dole, tylko biurko pójdzie na górę. Ja mój komputer postawię sobie na podłodze, usiądę w pozycji lotosu i wio do roboty.
Taki byłby plan Derechcji przed wyjazdem, ale przyszedł Architekt i powiedział, że nie ma potrzeby. A słowo Architekta jest święte. Więc uratował mnie od skurczu nóg ten Architekt, powinnam mu być wdzięczna, ale nie potrafię, bo ten Architekt zaprojektował moje nowe miejsce pracy ANI RAZU nie przychodząc do mnie i nie pytając o moje potrzeby. Widać wiedział lepiej.
No, chyba już odtajałam, bo wiecie, jak kto nie ma w głowie... to sobie na drugi dzień świąt oprowadzanie weźmie... i nóżkami przebiera, a wiatr prosto w oczy... Póki trzeba było kłapać dziobem, to się jeszcze jakoś trzymałam, ale jak mi przyszło usiąść na przystanku i czekać na tramwaj 10 minut, to nie mogłam utrzymać książki w rękach, tak mi latały z zimna. W domu też się trzęsłam odgrzewając bigos. No ale pojadłam popiłam, mogę wreszcie świętować. Córunia w ramach prezentu pod choinkę ściągnęła mi SPALONYCH SŁOŃCEM 2, a ja jej w ramach prezentu pod choinkę kupiłam większego pędraka, to może złożymy te dwie rzeczy do kupy i zapoznam się z dalszymi dziejami Kotowa. A no właśnie, bo zepsuło się stare dvd... a nie! to opowieść na inny raz!
Teraz trąbimy!
"Ciężka jest służba tych, którzy wykonują hejnał na wieży Mariackiej. Każdy z ich jest wysłużonym trębaczem wojskowym. Oni to co godzina darzą nas melodią hejnału i budzą nasze szczere zadowolenie. Bo nie traktują swej pracy jako automatycznej służby, ale za każdym razem, gdy z okienka wieży Mariackiej otrębują hejnał na wszystkie strony świata, każdy z nich staje jakby przed publicznością dbały o jak największy efekt. Każdorazowy hejnał - to koncert trębacza z wieży Mariackiej: słuchają go wszyscy zaciekawieni, przystają na ulicy, patrzą w górę by ujrzeć trąbkę wychyloną z okienka, patrzą z uśmiechem zadowolenia i dumy: bo oto śpiewa Kraków swą odwieczną pieśń".
Od 1873 roku hejnaliści stali się funkcjonariuszami nowoutworzonej krakowskiej zawodowej straży pożarnej (do tej pory była tylko ochotnicza).
A jakie są OGÓLNE OBOWIĄZKI PRACOWNIKA?
1. Punktualne rozpoczynanie pracy (podpisanie listy obecności w WSKR), wyjście na wieżę i przyjęcie służby.
Pierwszy hejnał jest odbywany o godz. 8.00.
2. O każdej pełnej godzinie nalezy oddzwonić dzwonem na wieży wyższej pełną godzinę (tyle uderzeń, która jest godzina np. godzina 14.00 - dwa uderzenia oraz 2.00 - też dwa uderzenia.
3. Odegranie melodii hejnału krakowskiego wg następującej kolejności: w kierunku na Wawel, na ul. Św. Jana, w kierunku ul. Mikołajskiej oraz w kierunku na plac Mariacki.
4. Pięć minut przed pełną godziną należy połączyć się telefonicznie z WSKR w celu zgłoszenia gotowości do odegrania melodii hejnału.
ZAKRES CZYNNOŚCI, stanowisko pracy: hejnalista wieży Mariackiej
1. Zobowiązany jest do przestrzegania przepisów wynikajacych z regulaminu organizacyjnego MIejskiej Zawodowej Straży Pożarnej oraz przepisów BHP.
2. Zobowiązany jest punktualnie zgłosić się do służby, służbę przyjąć, dokładnie sprawdzając stan inwentarza, sprzętu muzycznego i czystości.
3. Służbę pełnić w umundurowaniu wyjściowym, dbać o utrzymanie czystości, a o zauważonych usterkach zgłaszać d-cy Oddziału względnie szefowi zmiany lub Dyrekcji Muzeum Etnograficznego.
4. Przestrzegać zgłaszania się telefonicznego do telegrafu Oddziału I-go przed każdym odbiciem godziny i odegraniem hejnału.
5. Hejnał grać prawidłowo bez niekształceń, tak aby nie było skarg i uwag ze strony społeczeństwa.
6. Udzielać informacji dotyczących wieży Mariackiej o historii hejnału po uprzednim uzyskaniu zgody D-cy Oddziału, Komendanta lub jego zastępców.
[...]
8. Zobowiązany jest do doszkalania się po linii fachowej, uczestniczenia w kursach itp.
Najsłynniejszym hejnalistą był Adolf Śmietana, który do dziś żyje w legendzie i anegdocie. Ale zanim do Śmietany przejdziemy, kilka pytań na rozgrzewkę:
KIEDY ZDARZYŁ SIĘ NAJAZD TATARSKI, W TRAKCIE KTóREGO WEDLE LEGENDY STRZAŁA Z ŁUKU PRZERWAŁA MELODIĘ HEJNAŁU?
KIEDY WIEŻA-HEJNALICA OTRZYMUJE DZISIEJSZY HEŁM?
KIEDY NASTĄPIŁO TRZĘSIENIE ZIEMI, KTÓRE SPOWODOWAŁO ZNISZCZENIE GŁÓWNEGO OŁTARZA, A NA WIEŻY BYŁO ZUPEŁNIE NIEODCZUWALNE?
Z KTÓREGO ROKU POCHODZI PIERWSZA WZMIANKA O GRANIU HEJNAŁU CO GODZINA NA CZTERY STRONY ŚWIATA?
KIEDY PO RAZ PIERWSZY NAGRANO HEJNAŁ?
KIEDY NASTĄPIŁA PIERWSZA RADIOWA TRANSMISJA HEJNAŁU?
CZY W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ MOŻNA BYŁO GRAĆ HEJNAŁ?
Z CZYJEJ INICJATYWY ZACZĘTO POPRZEDZAĆ RADIOWĄ TRANSMISJĘ "PIKANYM" SYGNAŁEM CZASU?
ILE TRĄBEK GRAŁO HEJNAŁ JEDNOCZEŚNIE NA RYNKU W 2000 ROKU?
I wreszcie, żeby nie było, że tylko my w Krakowie mamy hejnał:
ILE HEJNAŁÓW GRANYCH JEST W POLSCE?
Macie czas do Sylwestra, nie że zmuszam do wysiłków w święta, o nie :)
Na poprzednie pytania odpowiedzieli: Nadjamfotos, Bomba61, Maro, Fotoimpresje, Adalibra
Inni zdjęcia: ... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24April Fools~ cherrykinnSakura xxtenshidarkxxWiosna w Ogrodzie miejskim bluebird11geopark paulsa34Odpoczynek w geoparku. paulsa34