Ludzie są dziwni. Tramwaj rusza, jedzie kawałek, półtora przystanku, po czym zatrzymuje się, a motorniczy oznajmia, że z przyczyn technicznych tramwaj nie jedzie dalej. Wszyscy, ale to dosłownie WSZYSCY wysiadają. Zostaję w tramwaju tylko ja, moja książka i motorniczy. Jest minus dwanaście stopni. Czy oni zamierzają iść na piechotę? Na dodatek kopią się w śniegu po kolana, bo to między przystankami jest. Ja sobie spokojnie czytam, kiedyś w końcu ten tramwaj ruszy, a innej drogi do Fabryki nie ma. Po paru minutach tramwaj rzeczywiście rusza i podjeżdża do następnego przystanku, gdzie wsiadają... ci, co wysiedli wcześniej. Wysiedli i ryli się w śniegu po to, żeby czekać na ten sam tramwaj na przystanku. O nie, przepraszam, niektórzy myśleli, że przyjedzie jakiś inny, ten się miał widocznie teleportować do bazy. Słyszałam, jak sikorka jakaś już relacjonowała przez telefon sytuację:
- I kazał nam wysiąść i szłam w śniegu i czekałam na przystanku, a tu - podjechał ten sam!
Fakt, można się zdziwić, że nie inny. A kto kazał wysiadać, to już nie wiem. Motorniczy słowem się na ten temat nie zająknął, a ludzie rzucili się do drzwi. Niecierpliwość w narodzie jest straszna. Nauczyliśmy się, że wszystko trzeba mieć natychmiast.
A wracając do naszego Parku Dębnickiego i artykułu Krzysztofa Jakubowskiego - oto jego dalszy ciąg.
Przez kilka następnych lat trwały konsultacje i sporządzanie planów. Warto w tym miejscu podkreślić determinację w realizacji idei parku przewodniczącego Rady Dzielnicy VIII w aż trzech kolejnych kadencjach - dr. Jerzego Greli, a także radnego Mieczysława Kadulskiego (zmarłego w 1998 r.) i jego następcy, radnego Liwiusza Matusa. Skromną cegiełkę dołożył również piszący te słowa. Tak oto to, co wydawało się niemożliwe, stawało się coraz bardziej realne i w 2000 r. przystąpiono do prac porządkowych i urządzania terenów zielonych.
Park Dębnicki otwarto uroczyście 15 października 2002 r. Już czerwcu następnego roku zespół projektantów z Politechniki Krakowskiej pod kierunkiem prof. Krystyny Pawłowskiej otrzymał przyznawaną po raz pierwszy przez Stowarzyszenie Archi-Szopa oraz "Gazetę Wyborczą" w Krakowie nagrodę im. Janusza Bogdanowskiego - dla najciekawszych realizacji architektoniczno-urbanistycznych.
Warto jeszcze przypomnieć, że docelowo planowano park złożony z kilku integralnych części. Do tej pory udało się urządzić dwie z nich, a ta druga, mniej uczęszczana, mieści się przy ul. Czarodziejskiej. Kolejna część, to, sporna dziś działka, wydzierżawiona niefrasobliwie (być może nie jest to najwłaściwsze słowo) Spółce Starbud z Nowego Sącza jeszcze w 1993 r. na okres 30 lat. Przed czterema laty ktoś w Wydziale Skarbu Urzędu Miasta Krakowa podjął fatalną decyzję o sprzedaży dotychczasowego przedmiotu dzierżawy i to bez żadnych konsultacji. Stąd całe nieszczęście.
Źródło:
Park Dębnicki i natrętne widmo deweloperów - artykuł Krzysztofa Jakubowskiego w Gazecie Wyborczej, 15 I 2010
Całe nieszczęście. Powstaje pytanie, jakie. Otóż spółka postanowiła wybudować na działce przy ul. Czarodziejskiej apartamentowce, nazwane "kameralnym zespołem mieszkaniowym".
Inny artykuł z Gazety Wyborczej mówił:
Zamiast terenów rekreacyjnych, zieleńców, ławek i alejek w części parku Dębnickiego powstaną apartamentowce. Deweloper pokazał projekt osiedla. O powstrzymanie inwestycji do władz miasta apelują członkowie Towarzystwa Przyjaciół Parku Dębnickiego.
Chodzi o część terenu przy ul. Czarodziejskiej na Dębnikach, który prawie sto lat temu rodzina Lasockich przekazała Krakowowi pod budowę parku miejskiego. Działka o powierzchni około 1 ha (przyległa do parku) trafiła w ręce prywatnego inwestora po tym, jak cztery lata temu miasto sprzedało teren deweloperowi. Nowy właściciel, spółka Echo Investment, chce wybudować tam zespół siedmiu apartamentowców, zaprojektowany przez firmę XYstudio. W sumie na 45 mieszkań.
Źródło:
Park Dębnicki będzie miał sąsiada: nowe osiedle - artykuł Dawida Hajoka w Gazecie Wyborczej, 7 I 2010
Spółka tymczasem wyjaśnia, że jest to teren od kilkudziesięciu lat gęsto zabudowany, obecnie nieużywanymi, wiatami magazynowymi i budynkami usługowymi. Działka, z wyjątkiem drzew na jej obrzeżach jest całkowicie pozbawiona zieleni. Dziś to szpecący okolicę, leżący odłogiem nieużytek.
Właściciel działki argumentuje, że Miasto nie ma innych możliwości pozyskania tego terenu niż tylko jego kupno. Kupno działki przez Miasto byłoby możliwe jedynie wówczas, gdyby Echo zgodziło się na jej sprzedaż. Gdyby nawet Echo zgodziło się na sprzedaż działki, to - patrząc realnie na obecną sytuację finansową miasta i ilość rzeczywistych potrzeb społecznych nie ma najmniejszych szans, żeby Rada Miasta wyraziła zgodę na pozyskanie z kasy miejskiej środków na wykup terenu pod park, jego przygotowanie, realizację i późniejsze utrzymywanie.
Dyrektor Wydziału Skarbu Urzędu Miasta wyjaśniał w związku z artykułem Jakubowskiego, że: Nieruchomość oddano na rzecz Spółki Starbud w użytkowanie wieczyste, wraz z przeniesieniem prawa własności znajdujących się na niej budynków, budowli i urządzeń, w wykonaniu wcześniej zawartych umów wynikających z przepisów ustawy o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Fakt oddania w użytkowanie wieczyste, a nie w dzierżawę, ma niezwykle istotne znaczenie prawne, gdyż użytkowanie wieczyste i własność są prawami zupełnie innymi niż dzierżawa. Prawo użytkowania wieczystego jest prawem zbywalnym, zbliżonym do prawa własności, a to przesądza o braku możliwości dysponowania nim przez właściciela gruntu, który to prawo ustanawia. Pozyskanie przez PBRH Starbud Spółka z o.o. prawa użytkowania wieczystego spowodowało dalsze konsekwencje, bowiem zgodnie z art. 32 ustawy z dnia 21.08.1997 r. o gospodarce nieruchomościami nieruchomość gruntowa oddana w użytkowanie wieczyste może być sprzedana wyłącznie użytkownikowi wieczystemu. Użytkownik wieczysty przedmiotowej działki, jak i wiele innych podmiotów, skorzystał z przysługującego mu prawa.
A więc nie decyzja pracowników Wydziałów Skarbu Miasta, a obowiązujące przepisy prawa przesądziły o możliwości pozyskania w miejsce użytkowania wieczystego prawa własności przez uprawniony podmiot. Działka zagospodarowana budynkami, budowlami i urządzeniami infrastruktury technicznej była wykorzystywana na cele prowadzonej działalności, a więc nie stanowiła, jak często informuje się opinię publiczną, parku.
O nowo planowanym osiedlu mówi inwestor: - To kameralne osiedle. Budynki będą miały do trzech kondygnacji. Odznacza je wysokiej jakości architektura, jakiej w Krakowie, jeśli idzie o obiekty mieszkalne, nie ma za wiele.
Nie przekonuje to jednak mieszkańców Dębnik z Towarzystwa Przyjaciół Parku Dębnickiego, którym nowy sąsiad parku nie odpowiada i którzy apelują do władz miasta o niedopuszczenie do budowy. Ich zdaniem osiedle zaburzy spokojny charakter dzielnicy, w której dominują budynki jednorodzinne z okresu międzywojennego. Przypominają też, że zabudowa działki jest sprzeczna z założeniami pierwotnego właściciela - rodziny Lasockich.
Inwestor zaznacza, że teren nabył od miasta zgodnie z prawem i po cenie rynkowej. Wcześniej o jego przeznaczenie pytał też w biurze planowania, które przygotowuje projekt planu miejscowego dla terenu, na którym znajduje się park. Dopiero wtedy zdecydował się na zakup działek, na których dziś chce postawić osiedle. Zapowiada jednak, że skłonny jest sfinansować realizację kolejnego etapu projektu zagospodarowania parku.
- Teren, który w ramach realizacji naszej inwestycji mógłby zostać zrewitalizowany i zagospodarowany, to ok. 1,5 ha położone równolegle do ul. Praskiej. Jesteśmy skłonni dać na to pieniądze. Oczywiście podniesie to również atrakcyjność naszej inwestycji.
Każdy ma swoje racje, ale oczywiście zwycięży święte prawo własności.
KIM BYŁ JANUSZ BOGDANOWSKI?
JAKA JEGO SZTANDAROWA PRACA UKAZAŁA SIĘ W SERII CRACOVIANA WYDAWNICTWA LITERACKIEGO?
I dlaczego ta seria już nie istnieje :(
Może więc skupimy się na niej.
KTÓRY AUTOR - GURU PRZEWODNIKÓW :) - NAJCZĘŚCIEJ W NIEJ PUBLIKOWAŁ?
JAK NAZYWAŁA SIĘ POZYCJA POŚWIĘCONA ULICY KRUPNICZEJ I KTO BYŁ JEJ AUTOREM?
O KTÓRYM KRAKOWSKIM MALARZU NAPISAŁ TEN SAM AUTOR 3-TOMOWĄ POWIEŚĆ?
KTO NAPISAŁ DWIE UROCZE KSIĄZKI POŚWIĘCONE POSTACIOM I ZWYCZAJOM DAWNEGO KRAKOWA?
Jedną z tych postaci był znany ogniomistrz, król Przegorzał. JAK SIĘ NAZYWAŁ?
JAKI ŁACIŃSKI TYTUŁ NOSIŁA POZYCJA O DZIEJACH TAJNEGO NAUCZANIA W UNIWERSYTECIE JAGIELLOŃSKIM I CO TEN TYTUŁ OZNACZA?
JAKĄ POSTAĆ OMÓWIŁA MARIA KOCÓJOWA W KSIĄŻCE POŚWIĘCONEJ DZIEJOM PEWNEGO BUDYNKU PRZY UL. WOLSKIEJ, DZIŚ PIŁSUDSKIEGO?
Parki omówił Fotoimpresje, a swoje trzy grosze dodali Nadjamfotos, Bomba61, Rustin, Jitka, Ascaro, Adalibra i Maro.