photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Park Dębnicki, 1
Kategoria:
Dębniki
Dodane 11 GRUDNIA 2010
1161
Dodano: 11 GRUDNIA 2010

Park Dębnicki, 1

Był to piątek, wczorajszy piątek, co prawda nie trzynastego, ale... Wyszłam rano do roboty w zadymkę jakąś i wichrzysko... to by jeszcze człowiek ścierpiał, ale nagle zaczęła mnie boleć prawa noga. But jakby obtarł. Tak błyskawicznie, parędziesiąt metrów od domu wystarczyło. W tranmwaju siadłam z ulgą, cóż, kiedy noga nie przestawała boleć. Z tramwaju do Fabryki szłam prawie kulejąc, a na miejscu pobłogosławiłam parę półbucików trzymanych pod biurkiem awaryjnie. Zaplastrowałam obtarcie i przywdziałam różowe zamszowe kamasze. Cóż było robić, o 16.00 spakowałam kozaki do torby, a sama ruszyłam w świat w tych różowych kamaszkach do ciemnej kurtki i spodni. Szłam bardzo uważnie, żeby omijać breję. Zahaczyłam o cukiernię po ciasteczka, bo wybierałam się do Eleganckiej na sabat czarownic, jak to określa jej narzeczony (czyli miłe spotkanko w gronie damskim w celu omówienia wrażeń z podróży Mojej Imienniczki do Indii i Eleganckiej do Turcji). Sabaty są organizowane zawsze pod nieobecność mężczyzn, oczywiście. Dla nich takie posiedzenia byłyby nie do zniesienia, sądzę. Ciasteczka wylądowały w torbie obok butów.
Na rogi Alej i Czarnowiejskiej potrąca mnie facet, prawie biegnący do przejścia dla pieszych, gdzie pali się ... czerwone światło. Nie, nie przebiega na czerwonym, staje i karnie czeka. Po co biegł i mnie trącał? Nie wiadomo. 
Docieram pod apartamentowiec Eleganckiej. Wtedy do mnie coś dociera: że zawsze tam przybywałam w jej towarzystwie i właściwie nie wiem do końca która klatka i które mieszkanie. Pamiętam tylko, że to taki ni to wysoki parter ni to niskie I piętro, w każdym razie pierwsza kondygnacja mieszkalna (niżej usługi) z balkonem. Wybieram więc nr 2 na domofonie. Nikt nie odpowiada. Aaa, więc to numer 1! Odpowiada! ... jakaś obca dziewucha, która twierdzi, że tu tacy nie mieszkają i to musi być w innej klatce. Cóż, kiedy inna klatka nie pasuje mi balkonowo. Ja wiem, który to balkon! 
Spaceruję w zadymce z nadzieją, że Elegancka wyjrzy oknem. Usiłuję ulepić gałę ze śniegu, żeby rzucić w okno, ale śnieg się nie lepi. Przypominam sobie, że z drugiej strony bloku są takie tarasy duże i trawniki, to tam się dostanę. Wizja lokalna dowodzi, że blok jest opancerzony i jedyna do niego droga wiedzie przez bramę z domofonem. Wracam. 
Wtedy dostrzegam, że na dole obok jest salon kosmetyczny. Tego mi było trzeba. Wchodzę i żądam udostępnienia ... kija od szczotki. Po krótkiej dyskusji (a nie można by zadzwonić? kiedy właśnie nie mam numeru telefonu... przy sobie - to było najgłupsze, co można powiedzieć, bo co to znaczy PRZY SOBIE w dobie komórek... a nie chce mi się znów tłumaczyć, że komórki nie mam). W końcu dziwczyny wręczają mi kij i idę stukać o balkon. Nie żeby tak od razu przyniosło to skutek, o nie. Jak się potem okazało, Elegancka myślała, że to sąsiadka wyszła zmieść śnieg ze swojego balkonu i tak stuka. No ale w końcu wyjrzała, mieszkanie okazało się mieć nr 4, szczotkę oddałam, wchodzę, wyciągam opakowanie z ciastkami i... czuję smród papierosowy. Ten gość, co mnie potrącił - wrzucił do mojej torby niedopałek papierosa, który się tlił, tlił, wytlił dziurę w torbie i zostawił sporo popiołu! Ludzie są naprawdę WSPANIAŁOMYŚLNI. Tak całkiem gratisowo zapewnić komuś trochę rozrywki!
Tak więc o tym, że wracając do domu wsiadłam w 173, o którym właśnie przeczytałam w gazecie, że będzie jeździł na os. Widok i który owszem, będzie jeździł, ale od soboty, jak się okazało, gdy skręcił zamiast jechać prosto - nie warto nawet wspominać!
Jest sobota rano, dom śpi, cisza, spokój, za oknem biało, w planie tylko drobne wyjście do kinka... coś się na pewno stanie :( Właściwie już się stało, bo zepsuło się DVD i może by tak po kinku skoczyć do Saturna i kupić nowe? Zapewnić sobie kolejną dawkę emocji? Bo przecież normalnie to nie pójdzie, sam wybór to już przygoda :)

No, tak się opisałam, że co do reszty, posłużę się cudzym tekstem. Bo dziś będzie o Parku Dębnickim, a któż jest lepszym specjalistą od Dębnik, jeśli nie red. Krzysztof Jakubowski?
Oto co pisał w Gazecie Wyborczej:

Po raz pierwszy koncepcja utworzenia parku Dębnickiego wysunięta została przez radnych dzielnicy VIII, reprezentujących osiedle Dębniki, w 1995 r. Park powstać miał na opuszczonych i zaniedbanych terenach po byłym Przedsiębiorstwie Zieleni Miejskiej - pomiędzy ul. Praską, Czarodziejską a przedłużeniem ul. Nowaczyńskiego. Od strony północnej park graniczyć miał ze stojącym nad Wisłą pałacem Lasockich. Niegdyś wielohektarowy obszar, sięgający aż po czteropasmową ulicę gen. Zielińskiego, należał właśnie do tegoż pałacu i jego właścicieli.
Warto w tym miejscu przypomnieć bogatą przeszłość tego niepowtarzalnego miejsca. Już w pierwszej połowie XIX wieku  wyodrębnił się tu z dawnego folwarku królewskiego zespół dworski - tzw. niwa pańska. W ciągu kolejnych dziesięcioleci często zmieniali się jego właściciele, a byli wśród nich m.in. Kwiryn i Feliks Żelechowscy, a później Ludwik Gumplowicz. Około 1873 r. posiadłość tę nabył wraz z częścią Dębnik hr. Bronisław Lasocki starszy (1828-1912). 
Dokonał on następnie (ok. 1880 r.) połączenia piętrowych wilii i oficyny w rozległą rezydencję o charakterze pałacowym. Nostalgiczna architektura pałacu nawiązuje do stylów historycznych z przewagą poetyki właściwej neorenesansowi. Charakterystycznym elementem budowli jest czworokątna, dwupiętrowa wieża zwieńczona - rzadkim nawet wKrakowie - krenelażem. Niegdyś Lasoccy eksponowali w niej swą bogatą kolekcję zbroi i militariów.
W 1910 r. weszła wreszcie w życie idea Wielkiego Krakowa, w myśl której okoliczne gminy i wsie - w tym również Dębniki - znalazły się w granicach miasta. Rodzina Lasockich podjęła wówczas decyzję o sprzedaży pałacu wraz z należącą do nich znaczną częścią Dębnik. Wynegocjowana od miasta kwota sięgała okrągłego miliona koron. Aby dać dziś pojęcie o sile nabywczej tej ogromnej kwoty, powiedzieć można, że była równowartością ok. 200 egzemplarzy legendarnego Forda T - sztandarowej wtedy pozycji amerykańskiej motoryzacji. Innym ekwiwalentem mogłoby być 660 miesięcznych pensji ówczesnego prezydenta miasta Juliusza Leo.
Tuż przed pierwszą wojną część pałacu wraz z folwarkiem wydzierżawiono Salomonowi Scheinowitzowi, w 1922 r. zaś ulokowano tu dodatkowo zakład dla nieletnich chłopców (ubogich i sierot), prowadzony przez braci Albertynów. Po ostatniej wojnie pałac (wraz z wieżą!) przeznaczony został na mieszkania kwaterunkowe, a w zachodnim skrzydle mieścił też później (od 1955 r.) Miejskie Przedsiębiorstwo Zieleni. W 1988 r. obiekt przejął na krótko, wpływowy wtedy, Igloopol z Dębicy, a od 1993 r. pałac jest własnością przedsiębiorstwa Hydrotrest SA, które, w miarę możliwości, przywróciło mu dawną świetność.
Nazwa i zarazem idea Miejskiego Parku Dębnickiego pojawiła się po raz pierwszy w oficjalnym dokumencie 27 listopada 1996 r. Było to pismo Rady Dzielnicy VIII do Wydziału Architektury UMK, określające warunki i wnioski do uwzględnienia w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla obszaru ulic Tyniecka-Praska. Niebawem to właśnie firma Hydrotrest uzyskała warunki WZiZT dla założenia parku-ogrodu, ograniczonego ul. Praską, Czarodziejską i Czechosłowacką.
Podkreślić warto, że szybko zachodzące wówczas przemiany gospodarcze i rozwój budownictwa stanowiły - niestety - zagrożenie dla terenów zielonych miasta. Można nawet zaryzykować tezę, że gdyby nie upór licznych orędowników idei parku Dębnickiego, dziś mielibyśmy w tym miejscu jeszcze jedno ładnie położone osiedle mieszkaniowe... Ponieważ zaczynał się już swoisty wyścig z deweloperami, należało działać szybko i skutecznie. Inicjatywę radnych i mieszkańców Dębnik w kwestii założenia parku poparły między innymi: szacowne Towarzystwo Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, Wojewódzki Konserwator Zabytków oraz Polski Klub Ekologiczny. W imieniu Komisji Konserwatorskiej TMHiZK prof. Jan Władysław Rączka sporządził nawet studium historyczno-krajobrazowe "Dębniki-Zakrzówek" z uwzględnieniem założeń mającego powstać parku.
Źródło:
Park Dębnicki i natrętne widmo deweloperów - artykuł Krzysztofa Jakubowskiego w Gazecie Wyborczej, 15 I 2010

Ciąg dalszy za tydzień, a tymczasem parę pytanek na rozgrzewkę w zimowy czas. Pytania zielone!

JAKIE ZNACIE PARKI W KRAKOWIE?
JAKI JEST NAJSTARSZY PARK KRAKOWSKI?
GDZIE POWSTAŁ NAJNOWSZY PARK?
JAKIE POMNIKI STOJĄ W KTÓRYCH PARKACH?
CZY OBOWIĄZKOWO W KAŻDYM PARKU ZNAJDUJE SIĘ POMNIK LUB POPIERSIE?
KTÓRE PARKI POSIADAJĄ POMNIKI SWOICH TWÓRCÓW?
W KTÓRYM PARKU MIAŁ SIĘ ZNALEŹĆ STADION NA 100 TYS. WIDZÓW, BASENY I LODOWISKO?
W KTÓRYM PARKU ODPOCZYWAŁ KOŚCIUSZKO? Nie spytam, pod którą gruszką, bo był to ... jawor :)
KTORY PARK ZOSTAŁ W OSTATNICH LATACH ZAMKNIĘTY NA KŁÓDKĘ?
Pytania są tak rozległe, że dla każdego coś miłego :)
A na koniec: CO TO WIDAĆ Z PARKU?
Poprzednie zagadki: Nicodeme i Adalibra.

Komentarze

mgnienia Drugi raz sobie przeczytałam a co!
A chcę odpowiedzieć gdzie znajduje się ta "płaskorzeźba" z pólkami ksiażek.
O ile pamietam, to przy wejściu do Kancelarii Parafii Wszystkich Świetych na Kanoniczej( chyba).
17/12/2010 23:38:36
Zobacz wszystkie odpowiedzi: 10
przewodnikpokrakowie No ciekawe gdzieś Ty te pierogi wsuwała :)
18/12/2010 14:23:13
mgnienia Najczeście " U Basi" smakowały mi z Kleparza znaczy z maki i kapusty, ale na Kleparzu kupione no i w takiej knajpce na drewnianym naczyniu podane. Zapomnialam gdzie to było, ale w drodze na Rynek, Zdjęcia mi przypomną ;)))
18/12/2010 15:37:46
przewodnikpokrakowie No dobra dobra, w drodze na Rynek to w Krakowie WSZĘDZIE może być :)
18/12/2010 15:46:51
mgnienia Żem znalazła, a się umęczyłam, bo musiałam przekopać cztery foldery pełne zdjęć:) To te pierwsze pierożki jadlam na drewnianych talerzach w " Domowych przysmakach"( pierogi, naleśniki) przy Sławkowskiej. Ufff I mi się " śledzie gazdy" przypomniały...a ja kolacji mam nie jeść. A idź!!!
:)
18/12/2010 17:31:12
przewodnikpokrakowie Dzisiaj też kolację masz sobie darować?
:)
19/12/2010 14:10:08

wiosnaa Co za historia.!!))))) Czytalam ja pare razy.))))) Co tam snieg i mroz kiedy piszesz wspaniale.)))))Pikus.))
19/12/2010 9:06:24
maro ALe za przeproszeniem jaja!!!! Nie miałem Cię do tej pory w znajomych!!!
17/12/2010 21:26:12
przewodnikpokrakowie To nie jaja, to SKANDAL :)
18/12/2010 10:29:36

agata72 już to pewnie kiedyś pisałam -ale życzę sobie byś napisała powieść -ja ją kupię i przyjadę po autograf do Krakowa-pozdrawiam cieplutko:)
18/12/2010 8:42:07
maro pozdrawiam!
17/12/2010 21:23:56
gosiaczkowo Kocham te Twoje przygody :)))
za ten niedopałek wrzucony do torebki too bym chyba bym chłopu łeb urwała , jak tak można ! Noo ale już mnie nic nie zdziwi , a może ostatnio mało mnie dziwi .
U mnie spotkania babskie too "zloty czarownic" hahaha więc bardzo podobnie , również jemy ciastka i rozmawiamy na tematy , których mężczyźni chyba by nie znieśli a przynajmniej tak sądzę .
Ub piątek mimo ,że nie 13ty nie był dobry , a może był ? boo skończył się dobrze , mimo wszystko . Rodzice mieli wypadek autem , na szczęście żyją ! więc mogę zaliczyć jako udany piątek ? chyba tak ! :)
Teraz masę załatwień , komplikacji i wszystko się pochrzaniło przed świętami w dodatku , chociaż świeci słońce :)
17/12/2010 12:01:46
roza Ooooooooooooo a w Krakowie nie posypało O_O :)))) U mnie swiata nie widac hehe ;0))) Pozdrawiam ciepło
17/12/2010 11:57:31
yankes44 .
Przygody niczym z Chmielewskiej...
;-)
.
RE:
Na tym, o czym piszesz, to ja nawet pół szklanki wody do ust nie doniosę.
Mineralną walę z gwinta.
;-P
.
17/12/2010 0:24:08
wyspynonsensu Wielu innych rzeczy nie wolno mi robić, a jednak je robię ;-)
17/12/2010 0:04:10
~fotoimpresje Planty 1820
Planty Dietlowskie 1878-1880
Park jalu Kurka poczatki XV wieku
Park Strzelecki okolo 1836
park Kościuszki
park Jordana 1889 z pomnikiem
Park Krakowski 1885
Park Decjusza 1535
Park Erazma Jerzmanowskich 1810
Park Wojciecha Bednarskiego pod koniec XIX w.
11/12/2010 14:46:25
fotoimpresje Pozostałe to...

Bulwary Wiślane
Park Dąbie
Park Zaczarowanej Dorożki
Park Leśny Witkowice
Park Krowoderski
Park im. Stanisława Wyspiańskiego
Park Kleparski
Park im. Wincentego á Paulo
Młynówka Królewska
Park Dębnicki
Park Solvay
Park Maćka i Doroty (Park Kliny)
Park Kurdwanów
Park Aleksandry
Park Lilli Wenedy
Park Rżąka
Park Płaszów
Park Lotników Polskich
Ogród Doświadczeń
Park Dywizjonu 303
Park Tysiąclecia
Planty Mistrzejowickie
Fort Batowice
Planty Bieńczyckie
Park nad Zalewem
Park Zielony Jar
Park im. Stefana Żeromskiego
Park Szwedzki
Park Wiśniowy Sad
Park Ratuszow
11/12/2010 14:47:02
fotoimpresje Oraz

Ogród Botaniczny 1783
Lasek Wolski
Lasek Łęgowski
Lasek Krzesławicki
Łąki Nowohuckie
Lasek Mogilski
Przylasek Rusiecki
11/12/2010 14:48:57
fotoimpresje Ufff
troche pracy mnie to kosztowało...
Co wygralem?? :D
11/12/2010 14:49:55
przewodnikpokrakowie Mnóstwo satysfakcji :)))
16/12/2010 19:28:29
fotoimpresje dziekuję :)
16/12/2010 23:47:16

~ampoule taki sabat to fajny pomysł :)
16/12/2010 22:17:56
neelly re: szkoda tylko, ze w tym apartamowcu mam tak mały apartament ;)

Jak miło popatrzeć na tą zieleń po tej bieli...;)
16/12/2010 21:31:59
maro Pewnie w parku tzw o ile dobrze pamiętam jordanowskim jest pomnik jego Twórcy...pozdrawiam!!!
16/12/2010 21:27:35
dolphin pięknie w kadrze bardzo ^^
re:
najpierw kupiłam tego maka, a potem dopiero wulkany oszalały ;)
16/12/2010 21:26:40
wasilka Miło popatrzeć na okolicę, w której ani grama śnieżnego dobrodziejstwa:))) I jak tam noga?
16/12/2010 20:41:46
przewodnikpokrakowie Jest OK... bo nie wkładam tamtych kozaków... ale to bynajmniej nie znaczy, że chadzam w różowych kamaszkach, o nie!
16/12/2010 20:50:18

nadjamfotos To miła i dla mnie Twoja uciecha.
A to ja się też bedę cieszyć, w razie gdyby ... co nie daj Boże........no tak w przyszłosci.
No z efektów, efektów zabiegów.
16/12/2010 19:58:45
nadjamfotos Nie, ja sie będę dla Ciebie, z Tobą, o Ciebie ( i jeszcze odmianiając przez inne przypadki) cieszyć.
16/12/2010 20:05:37
przewodnikpokrakowie :)))
16/12/2010 20:09:55

~nadjamfotos Ja znam - no teraz już także opisany przez Ciebie - Dębnicki - a oprócz tego też taki park, co się nazywa Jordanowski.
Pisac już więcej nie będę, bo mnie "SKRĘCZ" męczy. (A to też zagadka, co to jest ten Skręcz)
11/12/2010 12:06:15
Zobacz wszystkie odpowiedzi: 7
nadjamfotos Jakakolwiek nie byłaby to definicja - jej znajomość nie łagodzi bólu przy przypadkowym "lekkoskręcie szyjnym"
11/12/2010 18:26:16
fotoedo Ja to znam pod nazwą "kręcz". Miałem raz, spałem 2 noce pokurczony na boku półsiedząc. Współczuję.
11/12/2010 21:21:47
nadjamfotos Oczywiście, że KRĘCZ w medycznym określaniu, ale co zrobić, jak ten KRĘCZ nie daje mi sKREC(Z)ać szyi ni w lewo ni w prawo, to mu sie należy jakieś przezwisko. Czyż nie?
14/12/2010 23:59:14
przewodnikpokrakowie Idę zbadać sprawę, czy minione dwa dni przyniosły poprawę/zanik skręcza/kręcza.
16/12/2010 19:31:15
nadjamfotos Przyniosły....razem z ciepłymi okładami i antybólowymi....eee, takimi tam aptecznymi. No i trzy dni spania.
Szyja kręci głową, tylko jej szepcze: - "ej ty, mądra, nie podskakuj za dużo, bo usadzę"
16/12/2010 19:50:09

~tartuffe A gdzie się podział śnieg? ;p
12/12/2010 16:24:57
przewodnikpokrakowie A kysz!
16/12/2010 19:30:01

~maria Kocham tego bloga(A może ten blog?)!
Kocham czytać to co piszesz!
I jakoś tak po mino chlapy, brei i zimna kocham cały świat!
A TY kochana pisz, pisz, pisz i pisz !
11/12/2010 19:53:29
przewodnikpokrakowie Niezła zachęta dla grafomanki :)
16/12/2010 19:29:10

wyspynonsensu Chyba limit przygód został wykorzystany na cały przyszły rok z góry. :-D
15/12/2010 23:21:01

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: April Fools~ cherrykinnSakura xxtenshidarkxxWiosna w Ogrodzie miejskim bluebird11geopark paulsa34Odpoczynek w geoparku. paulsa34Nigdy dość judgafMagnolias chasienkaWiosna 2025r. rafal1589... maxima24... maxima24