No to mieliśmy parę razy w tym tygodniu Dzień Pieszego Pasażera. Żeby było śmieszniej, na jeden z tych dni zaplanowałam sobie odbiór osobisty filmów kupionych na allegro. Oczywiście na końcu świata. Dojechać dojechałam nawet bez problemów, za to z powrotem... specjalnie poczekałam na autobus PRZYSPIESZONY 502, żeby mieć cztery przystanki zamiast ośmiu. Cóż, kiedy okazało się, że autobus przyspieszony nie fruwa, tylko też stoi w korku. Za to wczoraj wracając z Fabryki oczy me ujrzały na skrzyżowaniu pod Bagatelą dzielnych wojaków wspomagających pieszych. Czy to Hiszpania czy co, że do akcji rzucono wojsko. Podobno Hrabia Bronek wezwał Jaruzelskiego na pomoc... no i te koksowniki na ulicach... zaczynam się bać 13-go.
W międzyczasie Derechcja urządza armagiedon na Fabryce: pakujemy do pudeł cały dobytek w oczekiwaniu na hasło CO DALEJ. Nikt nic nie wie, a ona ma wizję. Podobno. Istnieją jednak poważne wątpliwości, czy ona rzeczywiście ogarnia całą kuwetę. Ja tam założę się, że kiedy już zainstaluję się na nowym miejscu, nie będę miała przez tydzień co najmniej telefonu czy internetu czy tam dostępu do prądu nawet, bo nikt o tym nie pomyślał, żeby odpowiednio wcześniej wezwać techników. Nikt w tym wypadku oznacza samą Derechcję, bo my, biedacy-najemni pracownicy, nie mamy wszak pojęcia, co ona knuje.
Niby już nic nie powinno dziwić, ale jednak... zdziwiłam się lekko, gdy Mamusia oznajmiła mi, że jedna taka córka jej byłego szefa, która mieszka od lat w Anglii, a przyjeżdża odwiedzać ojca i przy tej okazji wpada do mojej Mum (mieszkali kiedyś w sąsiedztwie) - bardzo prosiła, żebym się z nią skontaktowała. Zostawiła adres mailowy. Do niczego mi ta znajomość nie jest potrzebna - prawdę mówiąc, w szkolnych czasach nawet sobie cześć nie mówiłyśmy, ona była parę lat starsza, potem nigdy w życiu jej nie widziałam, a teraz nagle tak jej bardzo zależy. Nic dobrego z tego nie może wyniknąć, pewnie chce mieć metę w Krakowie albo co, myślę ze zgrozą, no ale nic, piszę, skoro rzekomo tak prosiła. Podpisuję się samym imieniem, ale w temacie daję MAIL Z KRAKOWA no i bredzę coś, że Mama mi adres przekazała, że tyle lat minęło i takie tam bery. Mija kilka dni i cóż przychodzi w odpowiedzi?
- My się skądś znamy?
No ręce opadają. Nie odpisuję.
A dziś - za oknem tuman od śniegu i mgły, więc spójrzmy raz jeszcze na niebiesko-zielony widok: romantyczna wieża pałacu Lasockich wygląda spośród drzew.
Co się tam działo po wojnie? Gospodarowało tu Miejskie Przedsiębiorstwo Zieleni, które zdewastowało pałac, przebudowując go w 1955 roku dla swoich potrzeb (celów mieszkalnych i socjalno-biurowych), a w miejscu ozdobnego ogrodu stawiając zespół szklarni. Zamurowano niektóre okna oraz zlikwidowano balkon od zachodniej strony.
Na początku lat 80-tych zrodził się projekt przejęcia obiektu przez Kombinat Przemysłowo-Rolny "Igloopol" z Dębicy i przeznaczenia go na cele wystawienniczo-recepcyjne. Związany z tym projektem zamysł konserwatorski przewidywał przywrócenie budowli wyglądu z końca XIX wieku oraz zrekonstruowanie układu wnętrz z około 1880 roku. Jak pisał Marek Żukow-Karczewski w artykule w Echu Krakowa z dnia 25 IV 1990 roku - pałac był ciągle poddawany zabiegom rewaloryzacyjnym. No, takie liczące sobie dziesiątki lat rewaloryzacje to była nasza specjalność. Firma zdołała jeszcze wybudować na działce hotel pracowniczy na 40 miejsc i... padła. Następna wzmianka w Echu Krakowa z 30 I 1996 roku mówiła, że od kilku lat pałac pozbawiony jest opieki.
Wreszcie działkę przy ul. Tynieckiej wraz z pałacem kupiła od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa firma Hydrotest. Władze przedsiębiorstwa specjalizujące się w inwestycjach wodnych uznały, że ulokowanie siedziby tuż nad Wisłą dobrze podkreśli jego wizerunek. Hydrotest wyremontował zabytkowy pałac i postanowił zmodernizować oficynę. Ze starego budynku zostały tylko fundamenty, nawet zawilgocone ściany trzeba było wymienić. Powstał nowoczesny budynek za stali i szkła, połączony z pałacykiem 16-metrowym podziemnym tunelem. Jest on doświetlony dzięki wyprowadzonej na zewnątrz szklanej kopule. Na dachu nowego obiektu umieszczono taras, z którego roztacza się nie przesłonięty niczym widok na Wawel, położony po drugiej stronie Wisły klasztor sióstr Norbertanek i ogród.
Aby podkreślić "wodny" wizerunek firmy, na jednej ze ścian zewnętrznych zainstalowano szklaną taflę poprowadzoną od fundamentów aż do dachu. Kształtem przypomina ona zaporę wodną; mają po niej płynąć strumienie wody.
Źródła:
1/ Artykuł Marka Żukowa-Karczewskiego Pałac Lasockich w Echu Krakowa z 25 IV 1990 roku
2/ Artykuł Juliana Zinkowa W pałacyku Gumplowiczów i Lasockich w Echu Krakowa z 30 I 1996 roku
3/ Artykuł Stal, szkło i woda, podpisany AleN, w Gazecie Wyborczej z 21 VII 1999 roku
Za tydzień przechodzimy do Parku Dębnickiego, a dziś jeszcze zagadki. Skoro potrąciliśmy temat rewaloryzacji, pójdźmy w tym kierunku.
Po pierwsze, JAK NAZYWA SIĘ PEWNA SPOŁECZNA INSTYTUCJA POWOŁANA W 1978 ROKU DO OPIEKI NAD ODNAWIANIEM ZABYTKÓW KRAKOWA?
KTO BYŁ JEJ OJCEM?
I GDZIE Z ZWIĄZKU Z TYM OJCOSTWEM MA UFUNDOWANĄ TABLICĘ PAMIĄTKOWĄ W KRAKOWIE?
JAKA BYŁA GŁÓWNA ZASŁUGA TEJ OSOBY?
DLACZEGO WSPOMNIANA INSTYTUCJA ZOSTAŁA POWOŁANA WŁAŚNIE W 1978 ROKU? CZEGO BYŁA NASTĘPSTWEM?
KTÓRY PISARZ BYŁ PRZEZ MOMENT JEJ PRZEWODNICZĄCYM?
KTO NIM JEST OBECNIE?
JAKIE PRZEDSIĘBIORSTWO POWSTAŁO W 1976 ROKU DO REALIZACJI REWALORYZACJI?
Dodajmy, że przedsiębiorstwo to, wbrew swojej krakowskiej nazwie, główne wysiłki koncentrowało na odbudowie... Zamku Królewskiego w Warszawie :)
W ramach unowocześniania miasta w latach 60-tych zburzono pewien zabytkowy zespół budynków koło Filharmonii, a występujący w jego obronie miejski konserwator swą odwagę przypłacił odwołaniem ze stanowiska.
CO WYBURZONO?
JAK NAZYWAŁ SIĘ KONSERWATOR?
Nawiasem mówiąc, w latach 50-tych były koncepcje: obniżenia wież kościołów w śródmieściu, które raziły nową władzę; przebudowy centrum Krakowa w konwencji socrealizmu; wyburzenia całej pierzei ul. Grodzkiej od placu Wszystkich Świętych do ul. Poselskiej - w celu rozbudowy magistratu; wybudowania monumentalnych bloków-wysokościowców na Starym Mieście; w Nowej Hucie planowano zniwelować kopiec Wandy.
Na poprzednie zagadki odpowiedzieli: Anmari, Adalibra, Nadjamfotos, Ascaro i Gosiaczkowo.
Inni zdjęcia: Młoda magnolia kwitnie... halinam1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24