photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Pałacyk Lasockich, 2
Kategoria:
Dębniki
Dodane 14 LISTOPADA 2010 , exif
494
Dodano: 14 LISTOPADA 2010

Pałacyk Lasockich, 2

O wyższości cashu nad kartą płatniczą

Wyższość taką podnosi Deodatokrk i nie bez racji. Bo gdybym posiadała gotówkę, nie zabuliłabym 5 zł dodatkowo za możliwość kupienia paru znaczków po 5 groszy... A Deodato właśnie chodzi wyposażony w gotówkę i proszę bardzo, jaki jest zabezpieczony.

Stoimy na Karmelickiej wyszedłszy z odczytu w Towarzystwie Miłośników Historii i Zabytków Krakowa i jak te dwie baby, co je z więzienia wypuścili, gadamy, gadamy, gadamy... gdy z boku podtacza się jakiś lumpek. Właściwie to nawet lumpek nie był, tylko (w miarę) młody człowiek wyraźnie na głodzie alkoholowym.

- Czy Państwo nie mają złotóweczki?

Ja odruchowo kręcę odmownie głową, gdy widzę... że Deodato sięga błyskawicznym ruchem do kieszeni kurtki... o matko, myślę, gazem go potraktuje!

Tymczasem nasz zacny kolega już podaje Lumpkowi żądaną złotóweczkę! Już następuje wymiana z ręki do ręki! Już na twarzy Lumpka zakwita uśmiech od ucha do ucha! Już Lumpek rzuca się Deodato na szyję, coby go ściskać i całować!

A mnie oczy jak spodki się robią... Deodato gwałtownym ruchem pryga w tył, nie zrażony tym Lumpek kontynuuje czułości i zaczyna snuć historię o jakichś dziewczynach, co on im pokazał... nam też chciał pokazać, już rozchylał kurtkę, już informował, że 20 cm... pomyślcie tylko, tyle wrażeń za jedną złotówkę! Tego ci nie da żadna karta płatnicza!

A Wy co, dajecie?

 

Kontynuujemy dzieje pałacyku Lasockich na Dębnikach. Adres miejsca to Tyniecka 18.

W XIX wieku teren ten należał po części do hrabiów Lasockich, a częściowo do Abrahama Gumplowicza, żydowskiego kupca i działacza, toteż przy tej okazji omawiamy jego sylwetkę.

Abraham Gumplowicz (1803-1876) był też radnym miejskim. Wszedł do pierwszej Rady już w 1848 roku. Brał także udział w pracach Komitetu Narodowego. Z ramienia tegoż Komitetu został skarbnikiem w IV gminie krakowskiej i organizował zbiórkę pieniędzy na pomoc dla powracających emigrantów. W kwietniu 1848 roku stanął wraz z dr Oettingerem na czele żydowskiego klubu politycznego (Klub zur Foerderung der geistigen und materiellen Interessen der Israeliten), który powstał w mieście Kazimierzu pod Krakowem. Klub ten miał zabarwienie polskie, całkiem odmienne od reszty żydowskich klubów galicyjskich, w których przeważały tendencje centralistyczne.

W 1861 roku Gumplowicz brał udział w deputacji galicyjskiej, która pod przewodnictwem Franciszka Smolki udała się do Wiednia w sprawie autonomii dla Galicji.

 

Powstanie styczniowe

Z chwilą wybuchu powstania styczniowego Gumplowicz przystąpił do organizacji powstańczej. Synowie jego, Maks Teofil i Ignacy, stanęli w szeregach z bronią w ręku. Sam Gumplowicz został mężem zaufania Rządu Narodowego i wraz z innymi postępowymi Żydami zajął się organizacją werbunku, zbiórką pieniędzy, propagandą i służbą sanitarną. Mieszkanie Gumplowicza było jedną z kwater dla młodzieży oraz szpitalem dla rannych zwożonych z pola bitwy.

 

W wyborach 1866 roku Gumplowicz wszedł do Rady Miejskiej jako jeden z dwunastu radnych pochodzenia żydowskiego. Zajmował się głównie sprawami budowlanymi, podatkowymi i spisem ludności. Dla podkreślenia swych postępowych poglądów Gumplowicz ubierał się po europejsku, a w 1861 wystąpił w Wiedniu w stroju polskim.

Żonaty z Henryką Inlender z Brodów, miał sześcioro dzieci, z których Ludwik - socjolog - był profesorem uniwersytetu w Grazu, Maksymilian Teofil - lekarz - osiedlił się w Holandii, a Ignacy prowadził wypożyczalnię książek przy ul. Brackiej.

Zmarł Abraham 14 VII 1876 roku śmiercią samobójczą w Krakowie.

 

Jest rzeczą interesującą, iż w rodzinie tej musiał być jakiś gen odbierania sobie życia, jak to zobaczymy na przykładzie losów potomków Abrahama.

Polski Słownik Biograficzny nie wspomina, gdzie Abraham Gumplowicz został pochowany, wiadomo jednak, że w judaiźmie NIE WOLNO POZBAWIAĆ ŻYCIA NIEWINNYCH, co stosuje się także do siebie samego. Samobójca tracił swój udział w Przyszłym Świecie. W dawnych czasach samobójców grzebano w najdalszych zakątkach żydowskiego cmentarza i nie odprawiano żadnych obrządków żałobnych ku ich pamięci. Obecnie uważa się, że nie ponoszą oni odpowiedzialności za swoje czyny, i traktuje się ich jak innych umarłych. Istnieją nawet okoliczności wymagające samobójstwa. Należy na przykład raczej zginąć z własnej ręki niż dopuścić się któregoś z trzech kardynalnych grzechów: bałwochwalstwa, rozwiązłości seksualnej czy zabójstwa. W średniowieczu rozgorzał spór, czy w czasach represji antyżydowskich można zabijać własne dzieci, by zapobiec ich przymusowemu ochrzczeniu (bałwochwalstwo). To tak na marginesie.

 

Również na marginesie dodajmy (za Nadjamfotos), że pochówkami żydowskimi zajmowało się specjalne bractwo Chewra Kadisza - po aramejsku Święte Bractwo - towarzystwo pogrzebowe, którego członkowie opiekują się chorymi, czuwają przy nich w godzinie śmierci i przygotowują ciało do pogrzebu.

 

A JAK WYGLĄDA POGRZEB ŻYDOWSKI?

ILE CMENTARZY ŻYDOWSKICH BYŁO W KRAKOWIE PRZED II WOJNĄ ŚWIATOWĄ?

GDZIE MIEŚCIŁ SIĘ NAJSTARSZY?

KIM BYŁ WSPOMNIANY DR OETTINGER?

JAK NAZYWAŁ SIĘ INNY KRAKOWSKI LEKARZ POCHODZENIA ŻYDOWSKIEGO, ZNANY ZE SWEJ DZIAŁALNOŚCI W GETCIE, O KTÓREJ NAPISAŁ KSIĄŻKĘ? JAKI NOSIŁ PSEUDONIM PARTYZANCKI?

KIM BYŁ FRANCISZEK SMOLKA?

JAKI ZAWÓD WYKONYWAŁ SYN FRANCISZKA?

Pytanie idealne dla Nadjamfotos: CO OZNACZA Klub zur Foerderung der geistigen und materiellen Interessen der Israeliten? 

 

Tym razem na pytania odpowiedzieli: Nadjamfotos, Eve77dominik, Jitka, Saxony3. Poprzednim razem był jeszcze Maro, nie wymieniony z powodu fochów PB :)

Komentarze

nadjamdwa Zachęcona - zaczęłam szukać.
I spojrzałam na jego całość z bliska.
O tu:
http://www.lumisfera.pl/photo/937199/Krak/C3/B3w.+Pa/C5/82ac+Lasockich+na+D%C4/99bnikach..html
Też ładny - jak u Ciebie.
20/11/2010 16:59:24
dolphin w Niemczech tzw. Socjal opiekuje się KAŻDYM biednym.
żebrzą tylko ci, co chcą po prostu więcej,..
17/11/2010 13:57:44
nadjamfotos co chcą na wódę albo prochy - bo na to Socjal nie płaci.
19/11/2010 13:00:57

~ebe4 Ty wszytsko wiesz. Chyba Cię poproszę o opisanie dziejów takiej jednej willi, też z Tynieckiej. Wiąże się z tym moja ciekawa historia :) Muszę tylko odnaleźć zdjęcie.
17/11/2010 22:07:42
~saxony3 5. Doktor Aleksander Biberstein, prowadził oddział zakaźny w szpitalu w getcie. Wspomnienia spisane dzięki pomocy przyjaciół i pacjentów wydał pod tytułem "Zagłada Żydów w Krakowie"
14/11/2010 17:37:22
przewodnikpokrakowie Biberstein, no tak, jeszcze był Biberstein, zapomniałam o nim :) Ale pytam o innego, takiego co z getta uciekał kanałami!
17/11/2010 9:03:44
saxony3 kanałami uciekał wraz z rodziną w roku 1944 prof. Julian Aleksandrowicz; przedostał się na tereny kielecko - radomskie i w szeregach AK walczył pod pseudonimem Doktor Twardy

komentarze na pb żyją chyba własnym życiem - raz są, raz ich nie ma; odpowiedzi na poprzednie zagadki skrupulatnie powpisywałam, bo nie było ŻADNEJ. Może tu jakie zagięcie czasoprzestrzeni występuje?
17/11/2010 11:08:07

~maria No Ty kochana to masz niesamowite szczęście do takich atrakcji! NIby tylko na jakiś spacerek z aparatem się wybierzesz ,albo do kina, postoisz ze znajomym i proszę! Zaraz coś się dziej, kogoś spotkasz , lumpik chce pokazywać :) A u mnie nuda, nuda nuda...No ale to w końcu Kraków.
Ja osobiście raczej nie daję, ale jak mój ślubny da złotóweczkę to tylko Boga w to wrabiaja coby w dzieciach wynagradzał.,
Chociaż , raz jak kupiłam takiemu jednemu,( bo chciał kasiorkę na jedzonko) zapiekankę to fochy strzelał bo nie lubi zapiekanki, keczupu..ale pokazać nic nie chciał. Pozdrawiam wieczorową porą
16/11/2010 20:13:39
przewodnikpokrakowie no pewnie, że nie chciał, skoro go keczupem potraktowałaś!!!

:)
17/11/2010 9:10:55

deodatokrk Dziękuję, za unieśmiertelnienie mnie w swoim blogu :)
Pałacyk piękny, też ostatnio obfotografowałem, więc pokażę, jak się ma teraz park i pałac.
16/11/2010 0:17:52
przewodnikpokrakowie piękny... żeby jeszcze nie te blachosmrody przed nim :)
17/11/2010 9:09:17

~hanula1950 Koniecznie muszę odwiedzić Kraków, bo już strasznie dawno nie byłam. Pozdrówka.
16/11/2010 6:59:15
fotokaroli Nie daję. Zasilam innych w inny sposób i czuję się już zwolniona.
16/11/2010 2:31:49
danusius oj, moglabym tam mieszkac- wspanialy kawalek architegtury, a w dodatku pod slonce:)
A lumpik od zlotoweczki przynajmniej chcial sie odwdzieczyc - ja jak raz dalam drobne panu na przystanku, to on mi je pod nogi rzucil w pogardzie....
15/11/2010 20:57:41
wiosnaa W zblizeniu wypadl duzo lepiej.))))))
No to mieliscie wesolo i to tylko za 1 zl.))))) Jakos nie ma tutaj komu dac?? ale nie wiem czy dam, drobne zawsze mam .)))) Na urlopach daje dosc duze napiwki.)))))) Milego tygodnia.)))
15/11/2010 10:03:55
fotkijarka Osobiście nigdy nie daję. Uważam, że ci naprawdę głodni i potrzebujący nie dziadują na ulicy - znajdą pomoc. A lumpy mnie nie interesują - jestem za tępieniem nachalnego żebractwa.
Pozdrawiam
15/11/2010 6:36:41
Photoblog.PRO judgaf Co my dajemy?patrze na jakim glodzie gosciu jest.....i jezeli na glodzie, bo glodny, to dostaje, a jezeli na innym gloduzie, to nestety ma pecha....
14/11/2010 21:20:43
~tartuffe Józef Oettinger studiował był filozofię na UJ. Jednakże ostatecznie ukończył medycynę i podjął pracę w Szpitalu Żydowskim. W 1850 r. uzyskał tytuł doktora chirurgii. Został pierwszym Żydem mianowanym profesorem nadzwyczajnym (1873). Jego propolskie sympatie utrudniały mu rozwój naukowy. Opublikował szereg prac poświęconych problematyce epidemiologicznej. Napisał m.in. O przesądach lekarskich w różnych wiekach (1867). Pracował również w rzeczonym Klub zur Förderung der geistigen und materiellen Interessen der Israeliten. Był członkiem nadzwyczajnym AU, współzałożycielem Towarzystwa Lekarskiego Krakowskiego (ale nie tylko krakowskiego). W 1862 był w gronie założycieli Przeglądu Lekarskiego. Pochowany (1895) na cmentarzu żydowskim, przy ul. Miodowej.
14/11/2010 21:19:17
maro Jestem zaszczycony!!!!
14/11/2010 21:02:54
nadjamfotos Aha, Syn jego Stanisław (1854-1924), był polskim historykiem , profesorem uniwersytetu lwowskiego i krakowskiego. Przedstawiciel krakowskiej szkoły historycznej.
14/11/2010 19:00:39
nadjamfotos KIM BYŁ FRANCISZEK SMOLKA - pytasz.
Ponieważ było dwóch Franciszków Smolka, myślę, że pytasz o Franciszka Jana Smolkę, który to ........był polskm i prawnikiem.
Franciszek Jan Smolka (ur. 5 listopada 1810 w Kałuszu, zm. 5 listopada 1899 we Lwowie, polityk liberalny, działacz społeczny, prezydent parlamentu Austro-Węgier.Działacz w Galicji. W 1835 został członkiem zarządu Węglarstwa Polskiego, a następnie zboru powstałego z Węglarstwa - Stowarzyszenia Ludu Polskiego. Oddawał na jego potrzeby prawie całe swoje dochody, żyjąc bardzo skromnie. Był sekretarzem zboru. Ukrywał u siebie zagrożonych konspiratorów. (Życiorys dość bogaty)

(Ponieważ ten inny Franciszek Smolka (ur. 1883, zm. 1947) – polski papirolog, bibliotekarz i historyk filozofii, związany ze szkołą lwowsko-warszawską wiązał się z nieco inną dziedziną , dlatego nie sądzę, by o niego chodziło)
14/11/2010 18:58:01
~saxony3 Hmmm, z tym dawaniem to różnie u mnie bywa (wtedy też najczęściej mi się przypomina scena z "Dnia świra"). Jakoś mam wrażenie, że jestem zawsze nabijana w butelkę. I już wolę takie rzeczowe zapewnienia, że to "na flaszeszczkę, bo pani, suszy jak nie wim..." ;)

3. Zaś w kwestiach cmentarnych donoszę, że najstarszy cmentarz prawdopodobnie mieścił się za murami miejskimi w rejonach ul. św. Anny (wtedy ul. Żydowska), która to w wieku XIII zamieszkała przez Żydów była.

Pewną zaś już jest lokalizacja pierwszego cmentarza na Kazimierzu, to rejon ul. Dajwór , przy Starej Synagodze - był to cmentarz poza murem miejskim. Drugi cmentarz znajdował się przed synagogą ReMU, na środku ul. Szerokiej; obecnie jest to mały ogrodzony skwerek.

2. Płynnie przejdę do pytania o ilość cmentarzy przed wojną. Dwa już są, dopisuję cztery, które przybywały w następujących latach i miejscach:
- po epidemii w roku 1552 zaczęto chować zmarłych na cmentarzu Remuh, już przy synagodze,
- po wydaniu zakazu lokalizacji cmentarzy wewnątrz miasta, w roku 1804 otwarto kirkut przy ul. Miodowej,
- w 1887 roku otworzono nowy cmentarz przy ul. Jerozolimskiej,
- w roku 1932 w sąsiedztwie poprzedniego powstał kolejny przy ul. Abrahama (w czasie okupacji na ich terenie powstał obóz dla Żydów, Polaków, Cyganów).

14/11/2010 17:17:02
nadjamfotos Oprócz REMU albo inaczej REMUH - cmentarza założonego w 1535 r. na Kazimierzu przy synagodze Remuh. istnieją w Krakowie jeszcze:
- Podgórski cmentarz żydowski (stary) w Krakowie - cmentarz żydowski znajdujący się w dzielnicy Podgórze przy ulicy Jerozolimskiej 25.
- Nowy cmentarz żydowski - znajdujący się przy ulicy Miodowej w Krakowie, na terenie dzielnicy Kazimierz.
- Podgórski Cmentarz żydowski nowy zwany Cmentarzem Abrahama - cmentarz żydowski znajdujący się w dzielnicy Podgórze przy ulicy Abrahama 3.
(Ale czy jest czynny, czy tylko resztki istnieją, to nie wiem)
14/11/2010 16:48:37
nadjamfotos GDZIE MIEŚCIŁ SIĘ NAJSTARSZY Cmentarz
W zasadzie nie jest to do końca wyjasnione, jak to było na początku.
Przypuszcza się, że wyznawcy judaizmu chowali swych zmarłych przy Starej Synagodze lub w miejscu dzisiejszego skweru na ul. Szerokiej.
Majer Bałaban w wydanej w 1929 roku książce "Zabytki historyczne Żydów w Polsce" tak pisał o średniowiecznych nekropoliach żydowskich w tym mieście: - " Krakowski najstarszy cmentarz dla Żydów mieścił się za bramą szewską, w okolicy dzisiejszej ulicy Karmelickiej i Plantów. Ani jeden kamień nie dochował się z tego cmentarza, choć zniesiono go najwcześniej w r. 1495, gdy wygnano Żydów z Krakowa na Kazimierz"
W innym miejscu - na samym środku ulicy Szerokiej na Kazimierzu znajduje się prostokąt, okolony murem, a na nim były jeszcze przed wojną dwa kamienne zręby,- przypuszcza sie tu także istnienie części większego cmentarza, który do dzisiaj otacza bóżnicę Remu .
Ktoś inny wspomina że cmentarz jakiś znajdował się w najbliższym sąsiedztwie Starej Bóżnicy.

W pierwszej połowie XVI wieku powstał cmentarz żydowski REMU, mieszczący się na krakowskim Kazimierzu, w czworoboku ulic Szerokiej, Miodowej, Jakuba i Ciemnej. Na jego teren można wejść z wewnętrznego placyku przed synagogą Remu. Nazwa synagogi i cmentarza pochodzi od pierwszych liter tytułu, imienia i nazwiska rabina Mojżesza Isserlesa. Hebrajski napis nad wejściem głosi: "Stary cmentarz, miejsce spoczynku gaonów ,założony kosztem kahału w roku 5311"
14/11/2010 16:37:02
~world4u UROCZO...
14/11/2010 15:51:02

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: Młoda magnolia kwitnie... halinam1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24