photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Krumłowski i Królowa
Kategoria:
Dębniki
Dodane 24 PAŹDZIERNIKA 2010 , exif
629
Dodano: 24 PAŹDZIERNIKA 2010

Krumłowski i Królowa

Trochę chyba jestem przepracowana, trochę chyba za dużo do roboty chodziłam w tym tygodniu. W czwartek Derechcja przekazała mi przed 16.00 przez swą Prawą Rękę, że mam iść w sobotę służbowo na koncert wieczorem w kościele. Ucieszyłam się, bo w kościele nie trzeba się rozbierać (oj no, z kurtki mam na myśli), więc nie istnieje kwestia odpowiedniego przyodziewku. Poza tym ile taki koncert w kościele będzie trwał (organowy)? Godzinę? A w ostateczności można nawet książkę czytać pod ławką.
No. To się cieszyłam do 21.00, kiedy to zadzwonił telefon, a ja go odebrałam, myśląc, że to Mum. Nie. To Derechcja była, ze zmianą planu. Już nie mam iść do kościoła. Za to w sobotę rano mam się stawić na wykładzie O ROZWOJU FORM MUZYCZNYCH W XVIII WIEKU, a wieczorem iść na koncert do Filharmonii.
Pan każe, sługa musi, więc wstałam w sobotę o świcie i poszłam. Wykład trwał 130 minut, a koncert w Filharmonii... słodki Jezu... 3,5 godziny... ja zasadniczo nie mam nic przeciwko wyjcom, o pardon, przepraszam, sopranistkom i tenorom... ale pod warunkiem, że trzymają się z daleka. Rząd XV to nie jest wystarczająco z daleka... za drzwiami bym wolała... jedyną rozrywką było obserwowanie dyrygenta, który bardzo się starał spaść i skręcić sobie kark od nadmiernie żywej gestykulacji. Nic dziwnego, że chudy taki. Może powinnam zacząć ćwiczyć dyrygenturę?
Dzisiaj też byłam służbowo na statku, ale nic to - pooglądałam sobie przynajmniej detale arrasów. Jest 17.00, pozmywałam po obiedzie, napisałam życiorys Chopina (taaa, oczywiście tak z nudów, nie że Córunia błagała) i mam CZAS DLA SIEBIE - całe 5 godzin weekendu. Nosz !#*&$(*

Na czym tośmy skończyli tydzień temu? Na seksie zdaje się.
Znaczy chyba bardziej na ochocie na seks. Ale to mimochodem, bo tak naprawdę miłość Konstantego Krumłowskiego do pracownicy Cygarfabryki Marii Anieli Zawadzkiej była głęboka i niezwykle wierna - Kocio utrzymywał kontakty z nią i jej rodziną również po zamążpójściu swej Mani. Jednak zawiedziony w swych uczuciach poeta (bowiem drukował wówczas wiersze w pismach krakowskich) napisał "opowiastkę mieszczańską w 5 księgach wierszem". Dał jej oczywiście tytuł Mania (Kraków 1896).


Z obserwacji zwierzynieckich Krumłowski zaczerpnął temat do utworu, który zapoczątkował jego sławę i zachęcił do do dalszej twórczości na tym polu - a mianowicie do wodewilu Królowa przedmieścia.
Utwór ten, obraz w 5 aktach ze śpiewami i tańcami, wystawił po raz pierwszy dyrektor kieleckiego teatru A. Marecki w krakowskim teatrze ogródkowym "Pod Słońcem", z muzyką Władysława Powiadowskiego, w 1896 roku.
Królowa Przedmieścia zyskała niezwykłe powodzenie. Wkrótce zaczęto ją wystawiać w całym kraju, głównie w teatrach prowincjonalnych i amatorskich. W 1898 roku dostała się nawet na scenę Teatru im. Słowackiego, a w 1899 do warszawskiego "Odeonu".
Tyle Polski Słownik Biograficzny na ten temat, a cóż mówią inne pozycje (książkowe!)?


Oczywiście sięgamy po Dzieje teatru w Krakowie, które są wydawnictwem wielotomowym, a nam się przyda w tym wypadku część trzecia tomu piątego, autorstwa Jana Michalika, która traktuje m.in. o teatrach popularnych. Co prawda nie ma tam śladu teatrzyku "Pod Słońcem", natomiast Michalik sporo miejsca poświęca letniemu teatrzykowi, który mieścił się w parku Krakowskim.

Park powstał w latach 80-tych XIX wieku, zbudowano letni teatrzyk, a w 1897 roku uruchomiono linię tramwajową na trasie Rynek - park Krakowski, co było dużym udogodnieniem, bo wozy czekały na pasażerów do końca przedstawienia! Dla przedsiębiorców położenie tej scenki było korzystne, ponieważ znajdowała się ona już na terenie gminy wiejskiej, co zwalniało ją od wszelkich opłat na rzecz miasta.


Drewniany teatrzyk posiadał loże, dwa rzędy krzeseł i miejsca stojące. Stał we frontowej częsci parku, niedaleko głównego wejścia, w pobliżu narożnika ulic Szymanowskiego i Lea. Był pozbawiony przepychu, ale jasny i wygodny, oświetlały go ozdobne żyrandole - ale tylko częsciowo zadaszony, toteż w razie obfitych opadów deszczu przedstawienia odwoływano. Wnętrze mogło pomieścić około 400 osób. Chociaż całość była drewniana, bezpieczeństwo gwarantowało aż siedem wyjść bezpośrednio do parku. Na wiosnę 1896 roku teatrzyk rozbudowano, dzięki czemu mógł pomieścić dwukrotnie większą ilość widzów - niewiele mniej niż widownia Teatru Miejskiego!

Następnym razem poznamy dzieje wystawienia Królowej przedmieścia w parku Krakowskim ze szczegółami, a teraz tradycyjnie pytanka.

Na początek takie zadanie: UŚCIŚLIĆ LOKALIZACJĘ PARKU KRAKOWSKIEGO.
PROSZĘ PODAĆ ILOŚĆ MIEJSC W TEATRZE MIEJSKIM?
KTO BYŁ ZAŁOŻYCIELEM PARKU KRAKOWSKIEGO?

Postać niezwykle ciekawa, bo i restaurator, i współzałożyciel Ochotniczej Straży Ogniowej i członek rady miejskiej i kominiarz :)
To jak już znajdziecie kto zacz, WYLICZCIE MI JEGO BIZNESY.
CO ZOSTAŁO W PARKU KRAKOWSKIM Z PIERWOTNEGO ZAŁOŻENIA?
(został znacznie okrojony po I wojnie światowej)
A wracając do teatru, powiedzcie CO TO BYŁY TEATRZYKI ROZRYWKOWE? NA CZYM POLEGAŁY ICH WYSTĘPY? GDZIE SIĘ ODBYWAŁY?

Tak a' propos krakowskich parków, wiecie SKĄD WZIĘŁY SIĘ NA PLANTACH WIEWIÓRKI?

Anegdotka na ten  temat wiąże się z moją ulubioną postacią z Półwsia Zwierzynieckiego.

 

Na zdjęciu tymczasem secesyjnie ozdobione wejście do kamienicy w Rynku Dębnickim 4, gdzie Konstanty Krumłowski pomieszkiwał w latach 1909-1913.

 

Wszystkie zagadki z ubiegłej niedzieli zostały rozszyfrowane, przez Nadjamfotos, Deodatokrk, Bomba61, Jitka i Motyljam. Ani jedna nie została.

Komentarze

~maria je tt stem prawnuczka MARIA Krumlowska. gowno wiecie o moim pradziadku.Moze tak na Cmentarz Rakowicki? Maria Ewa Krumłowska
26/08/2014 15:04:30
przewodnikpokrakowie Dziękuję za wkład do dyskusji...
26/08/2014 15:36:34

~jitka "Na zdjęciu tymczasem secesyjnie ozdobione wejście do kamienicy w Rynku Dębnickim 4, gdzie Konstanty Krumłowski pomieszkiwał w latach 1872-1938."
Pomieszkiwał przez 66 lat :-D
29/10/2010 11:52:51
przewodnikpokrakowie yyy
to była lekka zmyłka
już poprawiłam
:)))
06/11/2010 12:15:56

raton 130 mnut wykładu to moje 180 minut koles nawet dzieli na 2 czesc - nieludzkie. w koncu to ludzie ludziom i tak dalej ;p
30/10/2010 22:22:25
rustin Przeczytałem i zrobiło mi się głupio. Już nie będę narzekał, że muszę siedzieć 90 minut na wykładzie. Podziwiam, ja bym nawet w sobotę nie wstał na takie "atrakcje" ;)
29/10/2010 23:30:40
sprawymiasta Wiewiórki powstały po wtarciu w ogony szczurów pomady na porost włosów. Nie wiadomo, kto za tym stoi. Prawdopodobnie Żydzi, jak za wszystkim.
28/10/2010 0:25:40
~jacek75 Pozwoliłem sobie hasełko czasowo pożyczyć, mam nadzieję że po powiadomieniu nie będzie to naruszeniem praw licencyjno - autorskich:)
29/10/2010 18:05:26

dorotka no właśnie nosz...
dobrze, że przynajmniej pogoda dopisuje...
Ech...
Spokojnego łykendu Gosiu :)
29/10/2010 13:24:03
~jacek75 i w NOWYM Teatrze Miejskim:)
28/10/2010 18:29:51
~jacek75 Fakt mogłem czytać uważniej - pierwotna widownia w kształcie podkowy obliczona na 936 osób była.... ale konia z rzędem temu, kto poda pojemność otaczających ją czterokondygnacyjnych lóż:)
28/10/2010 18:18:05
jitka Z braku czasu nie załapałam się na żadną zagadkę. Może w tę niedzielę się uda? ;) Pozdrawiam!
28/10/2010 14:13:30
~tartuffe Jak można nie znosić sopranu? ;p Przypomniało mi się pewne zdarzenie sprzed kilku lat. Mieszkałem wtedy w innym mieszkaniu, mając sprzęt do słuchania w "małym" pokoju. Za ścianą mieszkała starsza pani, spędzająca większość czasu w łóżku - nie tyle z powodu jakiejś choroby, a raczej za przyczyną wieku. I pewnego dnia, mając chwilę na słuchanie muzyki, poznawałem jedną z części Ringu Ryszarda Wagnera - wcale nie tak znowu głośno. Po ok. dwóch godzinach w przerwie na zmianę płyty, słyszę zza ściany: "wyłącz to, bo zwariuję!"
A przecież muzyka łagodzi obyczaje. Czy jakoś tak... ;p
27/10/2010 19:51:33
aseczek oj tak tak serduszko kochane, kiedy minęły te 3 latka :))))))))
dopiero co cycusia ssała a teraz... :)))

buziolki pozdrowiolki :]]**
27/10/2010 14:47:12
nadjamfotos Re. No tak, niby jest różnica, ale w końcu to i tak to samo.
27/10/2010 13:04:54
nadjamfotos Trafiłaś w sedno i mnie przekonałaś.
27/10/2010 13:19:31
nadjamfotos Oj Małgosiu, Małgosiu, jeżeli celem Twojego dnia jest osiagniecie przekonania mnie do czegoś, to tych cełów miewasz setki, sama nie wiedząc o tym.
Miłej i lekkiej pracy w pracy Ci życzę.
27/10/2010 13:32:18

saxony3 I znów mię ominęła większość zagadek, alem w tym czasie podziwiała znów nasze pikne tereny. Tym razem Jury, bardziej jednak w kierunku Częstochowy były one ;)

Będąc dziecięciem, i zarazem tłukąc w fortepian w SM, zostałam zabrana wieczorową porą na koncert w kościele, taki och, ach ;) Nie wiem, jak to się stało, ale usnęłam tam prawie od razu nie bacząc na huk organów ;) Następnie prawie zsunęłam się pod ławkę. Odtąd na koncerty w kościołach raczej się nie pcham zbyt energicznie ;)

miłego dnia!
27/10/2010 11:14:10
Zobacz wszystkie odpowiedzi: 18
~saxony3 a popatrz, w pewnym sensie Tuwim antycypował przygody biznesmena Z. ;)
27/10/2010 12:46:40
przewodnikpokrakowie :)))))))))
tak tak, te tłuste kiełbasy i fortepiany :)
27/10/2010 12:52:38
nadjamfotos Jakbym czytała o sobie te słowa Twoje: - "dziecięciem będąc - bardzo chciałam tluc w fortepian i miałam żal do ojca (dop. mój) - (samotnie wychowującego po wojennej zawierusze matki- dop. mój) , że tegoż fortepianu nie posiada... ba! nawet na pianino nie było go stać! choć miejsca na to pianino było dosyć .(dop.mój)
27/10/2010 12:58:44
przewodnikpokrakowie No takie się miewa różne śmieszne pretensje do rodziców, nie?
:)
27/10/2010 13:01:54
nadjamfotos A jak się potem w życiu okaże, człowiek musi pogodzić sie z wieloma niezrealozowanymi "fortepianami"
27/10/2010 13:06:39

nicodeme Pracowity weekend miałaś, a ten chyba inny nie będzie... Bo mamy święta takie trochę nostalgiczne... Groby trzeba będzie odwiedzić, wysprzątać itd.
Trzymaj się i pamiętaj, że już niedługo 11 listopada oby był dla Ciebie wolny od pracy.
27/10/2010 13:05:13
dolphin re:
wkurza mnie ten (i nie tylko ten) konkurs bardzo.
spowalnia przede wszystkim cały Pb!
do tego poczta nawalona prośbami o głosowanie - brrr...
no i TE komentarze... jejku, czekam końca jak początku wiosny niemal! :)
27/10/2010 11:30:19
~moskwicz Z faktu, że czytając iż "Drewniany teatrzyk posiadał loże" popełniam freudowska pomyłkę i wizualizuję łoże, wynika że jestem w pracy, a chciałbym być już w domku i że przedkładam pozycję horyzontalną nad wertykalną. Coraz lepiej Cię poznaję - już wiem dzięki rosyjskim badaniom - stosowny graf w formie wiesiołych kartinek ukaże się wkrótce na moskwicz.blog.pl - że zaliczasz sie do tych 50% kobiet, które nie mają co na siebie włożyć (drugie 50% za to "nie ma gdzie powiesić"). I to wcale nie z tego powodu im więcej Cię czytam, tym bardziej Cie lubię - o tym przesądza nasze wspólne nieuwielbienie sopranów i tenorów
27/10/2010 11:12:45
przewodnikpokrakowie Wynika z tego, że jestem 100% kobietą - ja zarówno nie mam co na siebie włożyć, jak i nie mam gdzie powiesić!
27/10/2010 11:19:54

yankes44 .
No to się ukurtuniłaś....
Wykłady, koncerty, życiorysy...
No, No... pozazdrościć..
;-)
.
W mojej rodzinie jest taka tradycja, że pierworodny ma imię po ojcu, znaczy tak - jak pamiętam, to mój dziadek miał na imię Konstanty, najstarszy syn (brat mojej mamy), Konstanty, jego syn - Konstanty (nieco starszy niż ja), jego syn też Konstanty...
A ciotka mówiła na Kostka, (tego prawie rówieśnika) - Kociu... I wszystkich nas to śmieszyło, że mówi do niego jak do kota...
;-D
.
25/10/2010 23:13:38
przewodnikpokrakowie Kocio było chyba dość popularnym zdrobnieniem Konstantego :)
27/10/2010 10:59:36

~jacek75 I większa część zagadek już mi uciekła jak widzę. Liczba miejsc "teatrzyku" na 1911 rok szacowana była na 850 (i wszystkie pod dachem skryte) - stał w okolicach dzisiejszego "Mikro" - od 1895 roku miał (wraz z Parkiem) własną stację elektryczną. Z ciekawostek dotyczących Parku: można śmiało się w nim doszukiwać korzeni dzisiejszego zoo.
25/10/2010 20:49:12
przewodnikpokrakowie Dobrze, ale ile miejsc byłow TEATRZE MIEJSKIM?
27/10/2010 10:58:18

yankes44 .
Chyba miało być:
"ukurturarniłaś"
Sam już nie wiem...
;-)
.
RE:
Czy komentarz z 24 X, z godziny 18:51 był antycypowany ?
Do obecnego zdjęcia ??
:-D
.
25/10/2010 23:15:32
nadjamfotos u k u l t u r a l n i ł a ś
27/10/2010 0:02:20

~ampoule widać uszczęśliwiono Cię na siłe... :/
25/10/2010 22:18:05

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: Młoda magnolia kwitnie... halinam1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24