No tak pych pych pych jechaliśmy, a potem był przystanek w Nowej Hucie i wszyscy wylegli na tory i nie wiem, ale ja tam miałam wrażenie, jakby to był transport jakiś do Auschwitz, tak obstawieni byliśmy przez panów w mundurach, psów tylko brakowało i okrzyków [i]Schnell! Schnell![/i]...
No strach był się bać!
:)
A tu Tomasz pyta, ile jest stacji kolejowych w Krakowie, w sensie nie przystanków tylko właśnie stacji.
A bo ja wiem? Chyba tylko [b]Główny i Płaszów[/b]? Jakoś nie bardzo uczęszczająca stacje kolejowe jestem :) mam taką mapkę pod tytułem [i]Krakowski węzeł kolejowy[/i], ale tam czy przystanek czy budka w polu czy stacja, wsio ryba - jednakowo zaznaczone.
Kiedyś pod Kopcem Krakusa odkryłam przystanek kolejowy [b]Kraków-Krzemionki[/b], na nim kasę, a w kasie sąsiadkę. Która mnie namówiła na przejażdżkę pociungiem do przystanku [b]Kraków-Borek Fałęcki[/b], [i]bo zaraz będzie leciał[/i]. Złotówkę bilet kosztował albo 1,50 :)
[i]Stamtąd se pani wrócisz do domu tramwajem[/i].
Tacy ofiarni pracownicy byli. To zlikwidowali tę kasę na Krzemionkach. Chyba, bo już potem nie pracowała.
Znowu się muszę odwołać do wiedzy SprawMiasta, on jest biegły, nawet sobie striptizy w pociungu ogląda, to wie :)
W każdym razie poza tymi dwoma Dworcami: [b]Głównym i Płaszowem[/b] działa rzekomo 16 przystanków.
A prace przy [b]budowie Nowego Miasta[/b] trwają.
W latach 90-tych zmodernizowano Dworzec Główny - likwidując zabytkowe lokomotywownie, warsztaty i domy kolonii kolejowej.
To mi przypomniało, że miałam w rodzinie kolejarzy i oni jeździli na wczasy kolejowe. To się spędzało urlop w wagonie kolejowym, stojącym gdzieś na bocznicy.
Fajna sprawa!
:) :) :)
A przed budynkiem [b]Dworca Kraków Główny[/b] powstał w 1870 roku plac Kolejowy. Poszerzono po prostu ulicę dojazdową z [b]ul. Lubicz[/b].
A Lubicz jak powstała? W latach 1844-47 wytyczono ją na terenie posiadłości Brodowicza, w miejscu ogrodu i pola uprawnego.
Pod koniec XIX wieku wzniesiono przy Lubicz mur oporowy, który zaprojektował SŁAWNY ARCHITEKT - tu będzie powtórka z rozrywki - [b]NO KTO? TAKI JEDEN ORYGINAŁ OD ZWIERZĄTEK NA FASADACH?[/b]
A Brodowicz to lekarz był, i on wprowadził obowiązek zapisywania historii chorób :) chitrus jeden :)
Ciekawa jestem, czy znajdziecie informację, [b]SKĄD NAZWA ULICY LUBICZ?[/b]
PS. Na żądanie Niedowjarka udzielam prawidłowej odpowiedzi na wczorajsze pytanie :)
Otóż [b]prof. Estreicher przeniósł do Collegium Maius i umieścił w Stubie piękne schody gdańskie z pałacu Potockich w Krzeszowicach[/b].
Kto był, to widział: takie cudne, wewnętrzne, prowadzące ze Stuby na II piętro. Jak wycieczka miała szczęście, to mogła zobaczyć nagle schodzącego z góry ducha... To znaczy pracownika jakiegoś, który sobie skracał drogę :) na przykład MNIE! bo ja tam też pracowałam!
:) :) :)
ale to dawno temu było...