Nic o pogodzie i nic o wstawaniu. Żadnego stękania i jojczenia. Tak obiecałam? No to słowa dotrzymam. Nic nie mówię. Ale i nie napiszę chyba nic :) bo zaraz się majtnę na podłogę z krzesełka :) a jutro... jutro to sobie wstanę chyba o dziewiątej!
Derechcja mało się nie majtnęła wczoraj na podłogę przy kserze :) właśnie rzucała luźne propozycje spraw, które bym miała śledzić podczas jego nieobecności w przyszłym tygodniu, gdy ja z kolei rzuciłam luźne:
- Będąc w Wenecji...
Aaaaa! Ale gały zrobił!
:)
Myślał, że tylko on sobie pojedzie :)
Tymczasem właścicielka B&B, w którym się zatrzymamy, nadesłała odpowiedź na pytanie o czajnik elektryczny (no co, w końcu Słowianie bez herbaty nie mogą funkcjonować). I weźcie mi nie mówcie, że grzałka. I że w czajniku taka sama grzałka. TO NIE TO SAMO!
Więc czajnika elektrycznego nie posiada, ale do dyspozycji jest kuchenka i lodówka. A co ja poradzę na to, że nie dowierzam? Przytachałam z fabryki najmniejszy czajnik świata, a jutro się okaże, czy zmieści sie w walizce.
W ramach rekompensaty za podstawowe braki właścicielka B&B proponuje bilety na operę w La Fenice za jedyne 60 euro sztuka, zamiast 120. Pchnęłam maila do Reszty Wycieczki, że tak i tak i są do wzięcia i co, bierzemy?
I dała się nabrać :) że ja taka miłośniczka widocznie jestem i że to może być coś ciekawego. Jak dostałam trzeciego maila, w którym już poważnie biła się z myślami po przeczytaniu info o spektaklu - musiałam interweniować! Jeszcze by się skończyło na tym, że wydaję ponad dwie stówki na coś, na co w kraju nie wydałam ani złotówki!
(rym, częstochowski, ale zawsze)
Przepraszam w tym miejscu wszystkich wielbicieli OPER, ale do mnie to nie przemawia :) jeśli kiedyś przemówi i znowu będę w Wenecji - kupię sobie bilecik za 30 euro na jaskółkę i też gut :)
No, a teraz czas coś do rzeczy powiedzieć.
Cóż, kiedy spiritus flat ubi vult - konkretnie w kierunku pościeli głównie :)
O, tam mieszkam! Tam bym się mogła położyć i pospać!
Fatalnie wygląda to miasto z góry, nie? Jak nie bloki, to kominy :(
Po prawej największa łąka w środku miasta NA ŚWIECIE czyli Błonia.
Gdzie znajdziesz tak zielone łąki tuż przy mieście,
Poświęcone niedzielnej, sielankowej sjeście,
Gdzie tyle kramów, dzieci, krów, źrebców przy klaczy
I tylu spośród naszych dzisiejszych tułaczy,
Wówczas z rodziną, wówczas kochanków beztroskich,
Wspólnie się życiem swoim cieszyło krakowskim?...
Gdzie znajdziesz taki obszar, zdany w upominku
Ludności? Błonia... kwadrans piechotą od Rynku...
Jak o kochankach od razu, TO KTO TEN WIERSZ NAPISAŁ?
:)
Dziś Błonia to dokładnie 48 hektarów, płaska trawiasta przestrzeń o długości 1,5 km i szerokości w najszerszym miejscu 0,5 km.
Przypominam, że należały kiedyś do Norbertanek. Podarował je im w 1162 roku Jaksa z Miechowa. No i wyobraźcie sobie - niedawno mówiliśmy o bulli kanonizacyjnej św. Stanisława - że właśnie na Błoniach w 1254 roku biskup Jan Prandota witał posłów wiozących z Asyżu tę właśnie bullę.
No a w XIV wieku Norbertanki popełniły ten mały błąd, że zamieniły z miastem Błonia na kamienicę przy Floriańskiej. Już wcześniej były pewne nieporozumienia. Miasto utrzymywało dwóch pasterzy, z których jeden wypędzał bydło na pastwiska ciągnące się ku Mogile, a drugi na Błonia. W końcu zawarto właśnie taką ugodę: Norbertanki otrzymały kamienicę wolną od czynszów, a w zamian zrzekły się na rzecz miasta w wieczyste posiadanie obszarów pastwiskowych, których częścią są dzisiejsze Błonia. Z zastrzeżeniem, że nieodpłatnie mogą wypasać tam bydło klasztorne.
No a potem znana sprawa, kamienica spłonęła, miasto miało pastwisko, a siostry pogorzelisko.
Toteż zaczęły sie odwoływać tu i tam, żeby zamianę unieważnić, sprawa oparła się nawet o Stolicę Apostolską. Jednak ostatecznie Błonia zostały przyłączone do miasta w 1401 roku przez Władysława Jagiełłę.
Oczywiście z czasem Błonia zaczęły zmniejszać swoją powierzchnię: okoliczne wsie (Czarna Wieś, Zwierzyniec, Kawiory) rozbudowywały się, wchodząc swymi opłotkami na miejsce pastwiska.
W wieku XIX zmalało znaczenie gospodarcze Błoń, za to zyskały one funkcję militarną. Fakt, że były one terenem ćwiczeń wojsk stacjonujących w Twierdzy Kraków uratował je przed zabudowaniem i zniszczeniem :)
Ale na przełomie wieków dowództwo garnizonu musiało się ugiąć i wyrazić zgodę na okrojenie obrzeży pastwisk i oddanie ich pod zabudowę.
O innych wydarzeniach na Błoniach innym razem, a teraz pytanko na piątecek:
JAKIE BUDOWLE POWSTAŁY NA OBRZEŻACH BŁOŃ?
Publiczność widzę mocno zorientowana we wspólczesnej architekturze :) o tym, że nsMoon Studio zaprojektowało Muzeum Kantora i Krakowski Park Technologiczny, wiedzieli: Noczteryznaki, Malami,
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24