photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Pałac Mańkowskich, cz. 2
Kategoria:
Wesoła
Dodane 26 CZERWCA 2010 , exif
647
Dodano: 26 CZERWCA 2010

Pałac Mańkowskich, cz. 2

Córunia przyniosła do domu świadectwo. Na tym bym właściwie ten temat zakończyła. Bo różne już świadectwa widziałam, ale takiego to jeszcze nie. Uchylę lekko rąbka tajemnicy, jeśli powiem, że ocen jako takich to na nim nie ma? Cóż, to jest właśnie piękne w życiu, że dostarcza nam ono rozmaitych wrażeń. Jednak jakąś cenę trzeba za to płacić, więc na stole leżą bilety do teatru na dzisiejsze popołudnie, za karę Córunia ma mi towarzyszyć... Przyznam się Wam jednak, że wczoraj nie znalazłam w sobie śmiałości, żeby jej o tym powiedzieć, rozumiecie sami, pierwszy dzień wakacji i od razu TAKIE COŚ? Na razie słodko sobie śpi i nie wie, co ją czeka :)
W kwestii natomiast amoroso donoszę, że dalszego ciągu na razie brak, kolejna Wizyta Starszego Pana powinna nastąpić w nadchodzącym tygodniu. Który, względem pracy, przedstawia się dosyć szczególnie. Otóż w zimie dostałam prikaz od Derechcji, że mam wziąć wolny luty i potem jeden wolny miesiąc w wakacje. Od razu zastrzegłam sobie, że to będzie sierpień, bo wtedy zawsze przyjeżdża Psiapsióła z Daleka. I oto teraz Derechcja oznajmia mi:
- Jest dużo tłumaczeń do zrobienia, będziesz musiała zostać na parę dni lipca.
Że ke??? Przecież ja cały lipiec pracuję!
- Nie. W sierpniu.
Ależ skąd, w lipcu, przecież moja przyjaciółka...
- Pierwsze słyszę.
Można by powiedzieć, że łże w żywe oczy - gdyby w oczy patrzyła, ale jej narząd wzroku zawsze ślizga się po bokach.
Słabo mi się zrobiło. Przecież umówiłyśmy się, że biorę wolne w sierpniu.
- Nieprawda.
Co można odpowiedzieć na takie dictum?
W nocy nie mogłam usnąć. Chodzi o to, że pracę mam rozbabraną, bo przecież miałam przed sobą jeszcze miesiąc na jej wykonanie. O czwartej nad ranem przyszedł mi do głowy POMYSŁ i wtedy dopiero zasnęłam. Nazajutrz oczy jak szpilki, ale idę do niej na rozmowę i przedstawiam POMYSŁ.
- Skoro ja jestem DLA CIEBIE potrzebna w sierpniu, a dla MOJEJ pracy w lipcu - będę pracować oba miesiące - z wyłączeniem tygodnia dla mojej przyjaciółki, który odrobię podczas urlopu przyszłorocznego.
Zgłupiała. Tego się nie spodziewała.
- No a kiedy będziesz miała wakacje?
- Już miałam. W lutym.
No to ona się musi zastanowić. Da mi znać do jutra.
Oczywiście jutro przeszło bez słowa z jej strony, bo to dobrze zostawić kogoś na weekend w niepewności, niech się marynuje. Tak więc dalej nic nie wiem.

Za to o Mańkowskim wiem co nieco.
Leon Mańkowski (1858 - 1909) urodził się we wsi Sainka na Podolu. Miał dwóch braci: Aleksandra i Piotra. Wszyscy trzej kształcili się a to w Berlinie, a to w Dreźnie, a to już w Lipsku, z czego wnoszę, że ojciec Walery Mańkowski właściciel dóbr i były marszałek szlachty powiatu jampolskiego - musiał być dobrze sytuowany.

Każdy z braci zapisał się w historii ojczystego kraju: Piotr został biskupem kamieniecko-podolskim, a Aleksander dramaturgiem i powieściopisarzem. Co ciekawe, ten ostatni ożenił się we Florencji z księżniczką Vittorią di Carpegna Falconieri i po I wojnie światowej zamieszkał we Włoszech na stałe i tam zmarł, w rodowej posiadłości małżonki.

Natomiast Piotr Mańkowski, zanim został biskupem, sprowadził do Kamieńca zgromadzenie zakonne Córek Najświętszego Serca Maryi, które  było uznawane przez władze państwowe za nielegalne, toteż proboszcz Mańkowski za karę został usunięty z Kamieńca bez prawa objęcia innej parafii. Z kolei, gdy 7 lat później został konsekrowany na biskupa kamienieckiego, Kamieniec po pokoju ryskim przypadł Związkowi Radzieckiemu i Mańkowski musiał osiąść w Buczaczu, gdzie prowadził seminarium duchowne. Gdy zrezygnował z rządów diecezją, przeniósł się do Włodzimierza na Wołyniu. Zmarł zaś w wagonie kolejowym na trasie Przemyśl - Lwów.
A' propos, od razu zagadeczka:
CO POCHODZI OD ŁACIŃSKIEJ NAZWY WŁODZIMIERZA?

 

No ale wracamy do Leona.
Wykształcił się on na doktora praw na Uniwersytecie w Lipsku, ale było mu mało, więc w 1885 roku rozpoczął studia slawistyki i sanskrytu we Wrocławiu. Cztery lata później uzyskał doktorat z filozofii, a w 1892 roku habilitował się na docenta sanskrytu na podstawie pracy o Pańczatantrze wydanej w Lipsku. Wkrótce przeniósł się do Krakowa i w 1893 roku rozpoczął wykłady z sanskrytu jako docent na UJ. Stało się to możliwe dzięki temu, że habilitacja została przeniesiona na UJ i powstała - właśnie dla Leona Mańkowskiego - pierwsza w Polsce katedra sanskrytu.

 

Tu mała dygresja: pacholęciem będąc kopałam w Tatowej bibliotece poszukując czegoś dla siebie i do dziś pamiętam lekturę "Pańczatantry" i jej kontynuacji "Księgi papugi" z wypiekami na twarzy. Takie poszukiwania zresztą różnie się kończyły, kiedyś z triumfem wyciągnęłam książkę zatytułowaną "Nelly. O kolegach i o sobie" - będąc przekonaną, że to dalszy ciąg "W pustyni i w puszczy". Cóż, niekoniecznie :)

 

Mańkowski wykładał, z przerwami, przez osiemnaście lat. Z zachowanych zapisków trudno wywnioskować o jego dydaktycznych umiejętnościach. Wiadomo tylko, że na początku na jego wykłady przychodziły tłumy, jakich nie mogły pomieścić uniwersyteckie sale. Tak olbrzymie było zainteresowanie Indiami, sanskrytem i filozofią indyjską.
Ciąg dalszy następnym razem, a tymczasem pytanka jakieś.

KTO BYŁ NAJWYBITNIEJSZYM UCZNIEM MAŃKOWSKIEGO?
(podpowiedź: ten od MICKIEWICZU...)
JAKIE CZASOPISMO NAUKOWE ZAŁOŻYŁ MAŃKOWSKI?
AUTOREM JAKICH POWIEŚCI BYŁ ALEKSANDER MAŃKOWSKI?



Na poprzednie pytania odpowiedziały Mea i Surima i Jitka i Saxony3 i jeszcze Deodatokrk, który miał to szczęście zaliczyć  Muzeum Lenina, mieszczące się niegdyś w pałacu Mańkowskich przy ul. Topolowej 5, widocznym na zdjęciu. Ja nie, ach, jak żal :(

Choć z drugiej strony czytałam, że jedynymi pamiątkami po Leninie wśród eksponatów muzeum były widelec i butelka po oranżadzie, których Lenin używał podczas posiłku w restauracji przy ulicy Zwierzynieckiej w Krakowie :)

Komentarze

~hanula1950 Buziaki piątkowe posyłam i wesołego weekendu życzę.
Zapraszam do siebie na budowe Mostu Północnego, bo w środę tam mnie zaniosło.
02/07/2010 9:14:24
nicodeme Samo życie, ale cieszę się ze przetrwałąś:)
dziękuję za miłe życzenia:))
przydadzą mi się wakacje, od trzech lat ich nie miałam, od trzech lat zawsze jakieś poprawki we wrześniu mnie czekały, a teraz tylko przyjemności i rekrutacja na studia by zdobyć tylko i wyłącznie MAGISTRA, bez licenconowania z przodu :)) Sama radość:P
30/06/2010 18:46:29
bajjer Samo życie :) Pozdrawiam
29/06/2010 8:45:18
saxony3 tak nieludzko torturować psychicznie Córunię! ;)

powodzenia życzę w tym tygodniu - w kwestiach natrętnego amoroso, urlopowych...
nie masz wrażenia, że praca ściąga na człowieka wiele przykrych rzeczy? bo ja ostatnio coraz dotkliwiej o tym się przekonuję ;)
28/06/2010 11:28:09
~mea Na Rajskiej nie mamy nic Aleksandra Mańkowskiego :( ale widziałam, że i tak zagadki już rozwiązane! Ja też goszczę w domu od piątku jedno świadectwo, ale płci męskiej :))) Pozdrawiam! E.
28/06/2010 7:50:54
prooban Nie ma to, jak w wakacje głowę kulturą napełniać :)))
27/06/2010 22:48:14
surima Jak córunia zniosła tę torturę? :D

I ja wiem, że bluźnię z tymi wakacjami. Ale mimo wszystko nie wiem, co dobrego może z nich wyniknąć...
27/06/2010 15:55:48
masterp na moją krew niestety nie, jestem za słodki dla nich :p
27/06/2010 15:52:34
jitka Dalej nie mogę dodawać :-/ Nie mam programu antywirusowego po naprawie komputera, więc go nawet nie podłączam do internetu :-./ Jak mnie "przyciśnie", to skorzystam z pen driva, tylko mobilizacji brak ;)
27/06/2010 12:46:27
sprawymiasta Mam nadzieję, że chociaż każda z Was wyrwała w tej galerii po sponsorze z fajną bryką;)
27/06/2010 12:05:20
danusius ah, same problemy z tymi pracodawcami...ja tez mialam miec 2 tygodnie w sierpniu, a ostatnio zrobil sie z tego tydzien z kawialkiem. Co wykombinowalam? Jeszcze nic- ale chyba zabukuje bilety i postawie ich przed faktem dokonanym. Pozdrawiam i milej niedzieli zycze!
27/06/2010 11:36:34
przewodnikpokrakowie => Babciu, nieklasyfikowana po prostu... znów za rok matura - można by zaśpiewać, gdyby to było dwa lata później :)
27/06/2010 10:40:05
~babciabezmohera A co to za przedziwne świadectwo? Oceny opisowe? To tylko u maluszków- chyba... Tak czy owak- dobrze, że wakacje! A z dyrekcją sobie poradzisz. Powodzenia! :)
27/06/2010 10:34:09
deodatokrk Re: Oczywiście, że Golicja... A poza tym Camorra już Gomorrę to bym zniósł może jakoś:):):)
27/06/2010 10:30:15
przewodnikpokrakowie Golicja i Głodomeria :)))
27/06/2010 10:16:08
deodatokrk Tylko zazdrościć Derechcji:)
Ponadto ja lubię określenie Galicja i Głodomeria:)
Re: Co do niedzieli, to oszczędzam się przed czterema dniami gonitwy z Neapolitańczykami... Od jutra właśnie.
Pozdrawiam Cię Gosiu serdecznie:)
27/06/2010 10:13:04
wiosnaa No to masz wakacje corci.)))))ot zastepcze takie. Jak Derechcja nie pamieta to napisz podanie. ))))))
Zawsze to na pismie.!!! Pozatym moze bedzie lalo latem.))) Milej niedzieli)))))
27/06/2010 8:48:22
eve77dominik Ach, taka dygresja nie do końca na temat...Podole...Wołyń...i nie tylko, te tereny od dawna mi chodzą po głowie w kontekście dłuższej wycieczki...obejrzeć na własne oczy Kamieniec Podolski, Zbaraż, Chmielnicki (Płoskirów), Łuck, Wiśniowiec, Chocim i wiele innych miejsc...na razie nie mogę się doczekać kilkudniowego lipcowego wypadu na Ukrainę, który jednak raczej nie pozwoli dotrzeć zbyt daleko poza Lwów....dobre i to.
Obszerną relacją rzecz jasna się podzielę:)
Natomiast co do łacińskiej nazwy Włodzimierza-
chodzi o Lodomerię:)
"Galicja i Lodomeria" to nic innego jak Halicz i Włodzimierz...
27/06/2010 2:56:38
~tartuffe Zagadki rozwiązane ;p

Ciesz się córunią, ciesz... masz tylko jedną. Mnie dwie przyniosły świadectwa :/
26/06/2010 22:09:59
maro dzieki za info!
26/06/2010 21:16:37

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: Bocian czarny slaw300Przylaszczkowy sezon elmar1413 akcentovaStalowo judgaf;) virgo123Wiosenny czwartek jabolowekrwiJeszcze maskowo. ezekh114478 mzmzmzNie poddam się ! dawsteMoon photographymagic