photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Karol Freege
Kategoria:
Wesoła
Dodane 30 MAJA 2010 , exif
1908
Dodano: 30 MAJA 2010

Karol Freege

 

Pewnego pięknego deszczowego dnia Sekretara zeszła z góry i powiedziała:
- Chcę umrzeć.
Dwa dni później wróciła od Derechcji cała czerwona i zagroziła:
- Ja ją zabiję.
Potem Rachunkowy wrócił od Starej ze słowami:
- Ta k...a stara, ta c...pa niemyta.
Powtórzonymi wielokrotnie. Dosyć donośnie. Skoro ochrona piętro niżej słyszała, to i sama zainteresowana piętro wyżej powinna była usłyszeć. Mogłaby się wreszcie zainteresować, co to po polsku k...a jest, bo w jej obecności też to słowo już padło nie raz.
Ale po naszej Starej wszystko spływa, jak po - excusez le mot - kaczce. Plują, znaczy deszcz pada. Ona robi swoje.
Zawołała też mnie, żeby mi zaproponować asystowanie. Och, jak mi było przykro. Och, jak żałowałam, że nawał pracy raczej mi na to nie pozwoli. Och, tak bardzo bym chciała jej pomóc. Och, może zejdzie do mnie, to jej pokażę, jak zorganizowałam sobie pracę, może będzie miała lepszy pomysł, który zaoszczędzi mi czasu i będę mogła go przeznaczyć na sekretarzowanie jej. Och, są oczywiście dni czy tygodnie, kiedy tej pracy mam mniej, ale są miesiące, takie jak MAJ I CZERWIEC, kiedy jest jej potąd. Hi hi hi. Na razie spokój. Ale Derechcja nigdy się nie poddaje. Zawsze po wakacjach może się okazać, że mam nowy zakres obowiązków :)

 

A tu w zakresie Waszych obowiązków leżała odpowiedź na parę zagadek i CO JEST? Nie wiecie, jak dawniej mówiło się o pacjentach psychicznych? Taki delikwent to był pacjent z Angielskiego Ogrodu. Brało się to stąd, że klinika psychiatryczna szpitala św. Łazarza była położona w tak zwanym Ogrodzie Angielskim ciągnącym się od ulicy Lubicz w kierunku ul. Kopernika.
I tak zgrabnie dotarliśmy do ul. Lubicz, gdzie pod numerem 36 obecnie znajduje się zarośnięta krzaczyskami parcela.

Tartuffe nawynajdywał jakichś Naymanów i Ważyńskich związanych z Lubicz, jakichś tam szlachciurów, a tymczasem chodziło po prostu o ogrodników Freege.

 

Wszystko zaczęło się w połowie XIX wieku, przy tej samej ulicy, ale pod numerem 4 - gdzie znajduje się tzw. pałacyk Wołodkowiczów. Kiedyś położony on był w rozległym parku angielskim i otoczony pięknym kwiatowym ogrodem. Właścicielem rezydencji był wówczas hrabia Piotr Moszyński, znany krakowski filantrop i kolekcjoner. Założeniem i pielęgnacją ogrodu zajmował się Karol Freege, urodzony w 1832 roku na Śląsku Opolskim.

Moszyński sprowadził go stamtąd w 1857 roku ufny w jego talenty wzbogacone fachowym wykształceniem zdobytym w Niemczech i Anglii. Pan Karol spełnił pokładane w nim nadzieje. Pod jego troskliwą opieką park i ogród hrabiego rozkwitły, a niebawem zaowocowały kapitalikiem, który Freege, zadomowiony już w Krakowie i tu ożeniony, zainwestował w 1870 roku w dwumorgową parcelkę przy ul. Lubicz 36, by założyć własne ogrodnictwo i szklarnie.  
Z małżeństwa z Teresą Krechon doczekał się kilkorga dzieci. Sam był wyznania ewangelickiego, ale potomstwo zupełnie się spolszczyło i przeszło na katolicyzm.
Po śmierci Karola w 1884 roku kierownictwo zakładu objął syn Ludwik (1866-1899), który również odbył studia i praktykę w Niemczech i Anglii. Ale o nim już następnym razem.


Źródło: PSB oraz "Na krakowskim ck bruku" Jana Rogoża.


Na skotnickie zagadki odpowiedziała Surima. I Papafaraon. Dodam jeszcze, że w dawnym dworze w Skotnikach mieści się szkoła, a w forcie - archiwum Urzędu Miasta Krakowa. 
A teraz pytanka na niedzielę, związane z pierwszym pracodawcą Karola Freege:
CO DZIŚ MIEŚCI SIĘ W DAWNYM PAŁACYKU HRABIEGO MOSZYŃSKIEGO?
KTO NAMALOWAŁ JEGO CAŁOPOSTACIOWY PORTRET?
ZA KOGO HRABIA WYDAŁ CÓRKĘ MARIĘ?
GDZIE ZNAJDUJE SIĘ JEJ PORTRET MALOWANY PRZEZ MATEJKĘ?
GDZIE WSPOMNIANA CÓRKA MIESZKAŁA?

Komentarze

glonojadxxx ciekawe miejsce :)
16/06/2010 9:47:47
plantowy to ogrodzenie to chyba z fabryki Józefa Goreckiego
06/06/2010 0:03:45
~fotokaroli Ja mam już wyuczone automatyczne dodawanie sobie obowiązków w pracy. To mi pozwala czasem dostosowywanie sobie roboty do rodzaju dnia, bo przecież zdarzają się cholernie parszywe. Potem bywa gorzej...
Dam znać jak się pozbieram. Ściskam :-)
04/06/2010 19:26:01
jitka Z tymi słonecznikami, to mi raczej chodziło o dom Ekielskiego ;) Pozdrawiam! Kiedy przestanie padać???
03/06/2010 19:21:02
athanasia re: a jest przynajmniej pozytywny? jesli tak to poprosze, z checia! :D
03/06/2010 16:50:27
~mea Tym wpisem wzbudziłaś u mnie wspomnienia związane z moją Babcią ... Jako młoda dziewczyna opiekowała się małym kuzynostwem i mieszkała wówczas na osiedlu Oficerskim ( kiedyś też tam mieszkałam). Wiele razy wspominała Ogród Freegego ... Pozdrawiam! E.
02/06/2010 12:47:42
nadjam GDZIE WSPOMNIANA CÓRKA MIESZKAŁA? Trudno znalezć. Wymienia się, że jedna z córek Moszyńskich mieszkała w Paryżu, (ale może to akurat Helena?) albo wymienia się, ze w Czarkowach. Ale ani za grosz nie da się znalezć coś konkretnego. (więcej piszą o potomkach Marii)
01/06/2010 22:22:16
~tartuffe Oszzz.... nie przyszedł mi do głowy pan Karol F. ;p
A ogród... dzisiaj już tak nie straszy, tzn aż tak nie straszy :))) Fajne zdjęcia można by tam popstrykać.
01/06/2010 20:54:16
wasilka opowieść biurowa nieco dramatyczna...;-)
01/06/2010 20:25:37
neelly nie ma słońca na niebie to jest na bramie ;)
01/06/2010 18:46:13
starsza Oj ileż rzeczy ja się tutaj zawsze dowiem o Krakowie..............pozdrawiam.
01/06/2010 18:15:20
~hanula1950 Krakowie, oczywiście. Jestem chora. Buziaki posyłam.
01/06/2010 15:47:47
~hanula1950 Dzięki Tobie znów wzbogaciłam swoją wiedzę o krakowie.
01/06/2010 15:46:48
macinfotx raczej miłośnik miasta Toruń
01/06/2010 13:19:07
vollygda lepiej nie mogłaś tego ująć :P
01/06/2010 13:09:44
gosiaczkowo Oj tak cudne miała ta dziewczynka włosy , strasznie mnie urzekła swoją osobką , taka spokojna , wyciszona , zdala od innych dzieci , zbierała sobie trawkę (zdjęcie zrobione w sobotę na pikniku archeologicznych w Branicach , Nowa Huta :D taaak too ten koniec czy tam początek świata jak już wspominałyśmy wcześniej :))) aaaa wiesz jakbyś się wybierała w tę okolicę too ja chętnie wybiorę się z Tobą na ten spacerek i dotrzymam towarzystwa na tym końcu świata ,żeby nikt Cię nie porwał :)))
Rzeczywiście nie wykazaliśmy się z naszego obowiązku odpowiadania na pytania , które zadałaś :D ale too pewnie przez tę pogodę , nie sprzyja nam ostatnio :))
01/06/2010 11:18:33
dolphin u mnie się mówiło, że jest z Branic, albo niech go zamkną w Branicach, jak jakiś wariat się po drodze napatoczył...
Branice - przyp. tłumacz - miejscowość z Ośrodkiem dla Nerwowo Chorych na Śląsku :))

re:
i jeszcze ufność, ją też tracimy z wiekiem i z kolejnymi doświadczeniami...
01/06/2010 10:26:56
~m0jra A ja Ci życzę
na przekór córciowaniu:)))

Radosnego Dnia Dziecka - którego całe mnóstwo w Tobie jest !!!
nie dorastaj, nigdy !!!
01/06/2010 10:11:14
zuzanka ... a bo to jest dzieciuch dzieciuchowato spontaniczny :))

Wszystkiego NAJ Duża Dziewczynko :*:)
01/06/2010 10:07:36
przewodnikpokrakowie => Surima
"To ja chyba doszłam w zeszłą niedzielę do TEGO DRUGIEGO fortu, bo tam archiwum żadnego raczej nie było"
Ha ha. Bo pytając o fort z archiwum miałam na myśl ten fort, który sąsiaduje bezpośrednio z cmentarzykiem :)
01/06/2010 10:00:10

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: *** ostatniepowitanie*** ostatniepowitanie*** ostatniepowitanie*** ostatniepowitanie*** ostatniepowitanie*** ostatniepowitanie#1007. niepoprawnaegoistkaO (nie)sprawiedliwości downwardspiralAsh realitiMiodunki. biesik