Moje państwo! PRAWIE mam chwilkę :) Donoszę, że Córunia z Burakiem dojechały szczęśliwie, od nikogo nie przyjmując mleka. Ba! Nikt im go nawet nie zaoferował!
No bo wiecie, nadjechał pociąg i rzuciła się do wszystkich drzwi TŁUSZCZA. Wtedy dzielna Matka wyrzekła pamiętne słowa:
- Wy tu poczekajcie na peronie, ja pójdę zajać miejsca i was zawołam.
Ha ha ha. Były tylko pojedyncze miejsca w różnych przedziałach. No a przecież one nie będą siedzieć osobno! Zajęłam im więc fajne miejsca w KORYTARZU!
Ale żeby nie było - najpierw udałam się do pracownika kolei z prośbą o otwarcie przedziału DLA MATKI Z DZIECKIEM DO LAT 4.
No bo dziewczynki jadą same, i to pierwszy raz.
- A ile dziewczynki mają lat?
- Noooo... czternaście...
- Nie wolno!
Ponieważ szlochy i spazmy rezerwuję sobie dla komisji egzaminacyjnej od poprawek - dałam spokój :)
Ale miejsca w korytarzu były bardzo dobre, bo - wiecie - koło okna :) które im przykazałam zamknąć, jak pociąg ruszy.
Więc chata wolna! Ale na razie jeszcze nie leje, choć chyba tylko wisi, więc się z tej chaty oddalimy w nieznanym kierunku, już za chwileczkę, już za momencik. Tymczasem psiapsióła dokonuje ablucji, a ja Was tu szybciutko zapoznam z takim romantycznym budynkiem przy ulicy Blich.
To jest wschodnia pierzeja tej ulicy, i od razu zagadka:
CO JEST W PIERZEI ZACHODNIEJ?
Mamy tu taką zwartą zabudowę historyzująco-modernictyczną, powstałą przed I wojną światową. Dominują w niej dwa monumentalne zespoły blokowej zabudowy mieszkalnej.
Stanowi ona jeden z nielicznych przykładów budownictwa blokowego z tamtych czasów.
Widzimy liczne odniesienia do architektury gotyckiej :)
Były to bloki kolejowe, wzniesione dla pracowników Dyrekcji Kolei Państwowych - do dziś własność kolei.
Oto dane bloku nr 6:
- 3 skrzydła
- 27 mieszkań 2,3 i 4-pokojowych
- piwnice
- strychy z pralniami
- 3 klatki schodowe
- 5 wind do transportu opału
- sień przykryta sklepieniem kolebkowym
- mieszkania wyposażone w piece kaflowe, w tym ozdobne, narożnikowe, o dekoracji eklektycznej, secesyjnej i modernistycznej - NIEKTÓRE ZACHOWANE DO DZIŚ!
Blok nr 7/8/9 miał nieco niższy standard, znajdowało się tam 78 mieszkań 1 i 2-pokojowych.
Oczywiście po wojnie - tej drugiej - nastąpiło zubożenie zabytkowego wystroju wnętrz, a część strychów adaptowano na mieszkania.
Mogłabym zapytać, kto zaprojektował te budynki, ale cóż... nawet imion tych panów nie znam, tylko nazwiska... i jakoś google nic nie chcą powiedzieć :)
Więc może raczej spytam o ulicę. Już kiedyś pytałam, SKĄD NAZWA - ale powtórka zawsze się przyda :)
A w ramach informacji encyklopedycznych podaję, że wytyczono ją na terenie blechu miejskiego, założonego w 1458 roku nad stawem za kościołem św. Mikołaja!
A oto jak wyglądała zabudowa w XVII wieku:
kamienic 3, domów i dwórków 34, dworzec 1, ogrodów 2, folwark 1, młyn drewniany na Rudawie 1, szpital św. Mikołaja 1
No to teraz zagadka trudna!
KIEDY TEN STAW ZASYPANO?