No, PRAWIE posprzątane, PRAWIE obiad gotowy, PRAWIE uprasowany odświętny obrus na przywitanie gościa - tylko lecieć na lotnisko. Córunią PRAWIE gotowa z walizką - albowiem razem z Burakiem udają się do dziadków CIUPASEM, coby nie przeszkadzać. Znaczy będzie miała tydzień wakacji. Dziś po południu zostaną obie wsadzone do sznelcugu, na szyjach im powiesimy kartki z adresem i przykażemy, żeby żadnego mleka od współpasażerów nie przyjmowały. A potem niech się dzieje wola boska!
Przygotowałam PLAN! Spacerów i wycieczek! Bardzo intensywny, a co! Już ja ją przeczołgam przez Zakrzówek i różne inne miejsca! Tymczasem wczoraj Psiapsióła mówi mi tak:
- Mój brat patrzył w internecie i w piątek będzie padać, w sobotę będzie padać, ale za to w niedzielę będzie... padać... No nic, zabieram dwie książki, będziemy najwyżej leżeć i czytać.
O! I to jest gość niekrępujący! Tak to ja mogę!
Tymczasem dziś kończymy "czytać" naszą serialową ksiażkę. Tak sobie myślę, że jeszcze kiedyś do niej wrócimy przy okazji czy to Grzegórzek czy Krzesławic czy może cmentarza Rakowickiego, trzymam ją więc w pogotowiu koło biurka :)
Wypadek na ulicy Starowiślnej Lucyny Olejniczak, REPLIKA 2007
"Na czym to ja stanąłem? - Tadeusz wyraźnie nadużywał mojej cierpliwości.
- Robotnicy natknęli się na coś ciekawego podczas...
- Ach! Tak, tak... - przerwał mi i podjął na nowo wątek. - Podczas prac remontowych, pod jedną z wielkich piwnic tego domu odkryto głęboko drugą, znacznie mniejszą, wyłożoną kamieniem. Prowadził do niej kwadratowy otwór, przez który z trudem mógł się przecisnąć człowiek i który stanowił jedyne połączenie między tymi piwnicami.
Wstrzymałam na chwilę oddech. Wyobraźnia podsunęła mi natychmiast obraz więzionego tam człowieka, może nawet dziecka? Bo do czego innego taka piwnica mogłaby służyć? Z całą pewnością nie do przechowywania zapasów, wziąwszy pod uwagę trudności w dostaniu się ze środka. Gdyby więziono tam człowieka, otwór, który przypominał pewnie wąską studnię, mógł służyć tylko do wrzucania tą drogą jedzenia.
Dopiero teraz wstrząsnęły mną dreszcze.
- Wiem, o czym myślisz. - Tadeusz upił łyk kawy i odstawił ostrożnie filiżankę na talerzyk. - Mnie przychodzi do głowy dokładnie to samo: musiano tam kogoś przetrzymywać, kogoś niewygodnego dla rodziny, może ułomne dziecko albo niewygodnego spadkobiercę? Pomyśl, ile rozpaczy i cierpienia musiało wniknąć w te mury, skoro ludzie tacy jak ty mogą je jeszcze odebrać po tylu latach...
- Może to tylko zbieg okolicznosci z tymi dreszczami? - mój głos zabrzmiał tak piskliwie, ze musiałam to natychmiast pokryć udawanym kaszlem.
- Może, może... - pokiwał w zamyśleniu głową. - Lecz sama przyznasz, że dość niesamowity zbieg okoliczności."
No ja Wam powiem, ile rozpaczy i cierpienia wnika w te mury - toż ja tam chodzę na niemiecki!!! Nieraz slychać, zwłaszcza w godzinach porannych, jęki i zgrzyt zębów...
Nie wiem, skąd tyle przypuszczeń, że chodziło o kamienicę Hetmańską - no ale sprawa się jednak wyjaśniła, jesteśmy w Rynku 20, w Pałacu Zbaraskich, zwanym także pałacem Jabłonowskich oraz Potockich - niezły misz masz, co? No ale co począć, skoro właściciele się często zmieniali. Zmieniał się też wygląd pałacu, a nawet - wyobraźcie sobie - w pewnym momencie krużganki zostały zamurowane - zupełnie jak...
NO WŁAŚNIE, JAK GDZIE?
W dziedzińcu herb umieszczono - chyba go za dobrze nie widać :) a zagadka dotyczy właśnie jego:
CO TO ZA HERB I DO KOGO NALEŻAŁ?
Tam na górze mieszka pan hrabia Potocki, jak by się ktoś pytał :)
A na pierwszym piętrze! Jakie tam salony, jakie jadalnie, jakie biblioteki! Tylko zdjęcie mam mocno nieostre, więc nie pokażę :)
Jeszcze pytanie z historii sztuki:
W JAKIM STYLU SĄ TE KOLUMNY?
Krakowski, Tartuffe, Nata, Ascaro... Muckla mnie podstępnie ubiegła z historią Grypsi Mopsiczki, pochowanej w piwnicach kamienicy! A dla Omeggi nic nie zostało hi hi i uczyniła postulat i nawet go sama przegłosowała. Coby były zagadki dwa razy dziennie. Oczywiście, to się da zrobić... Jako osoba mało wymagająca proponuję, żeby jakiś wydział promocji Urzędu Miasta wciągnął mnie na etat i będę tu siedzieć osiem godzin dziennie :))) wystarczy mi średnia krajowa :))) no i prawo do PŁATNEGO urlopu!
Życzę miłego czytania Wypadku na ulicy Starowiślnej W CAŁOŚCI :) i czekam na następną powieść, bo wiem, że coś tam się szykuje :)
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24