photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Goście u klarysek
Dodane 13 SIERPNIA 2009 , exif
291
Dodano: 13 SIERPNIA 2009

Goście u klarysek

Taaa... piękna pogoda zaiste na Przyprawy... miało padać we wtorek i trochę w czwartek... we wtorek więc Paola poświęciła się penetrowaniu dwóch krakowskich świątyń handlu, a w środę po śniadaniu ruszyłyśmy w kierunku bulwarów wiślanych. I co nas stamtąd szybko przegoniło? Oczywiście deszcz. No to wsiadłyśmy w pierwszy lepszy autobus i wylądowałyśmy w Łagiewnikach. Deszcz ustał, więc po obiedzie obrałyśmy zaplanowany kierunek czyli Bagry. Dojechałyśmy tramwajem do stacji PKP w Płaszowie... i tam utknęłyśmy, bo znowu zaczęło kropić. Bardzo przyjemnie się siedzi na płaszowskim dworcu, ludzi prawie zero, można się po prostu rozkoszować kolejową atmosferą POCIĄG DO WIELICZKI WJEDZIE NA TOR DRUGI PeRZY PERONIE PIERWSZYM i znowu 10 minut ciszy :) przypomniało nam się, jak łońskiego roku siedziałyśmy na stacji w Bochni, ale tam było więcej infrastruktury: podglądałyśmy krawcową i fryzjera. W pewnym momencie zaryzykowałyśmy przejście tunelem pod torami na drugą stronę (tunel - horror), ale gdy tylko stanęłyśmy nad brzegiem kąpieliska, lunęło i trzeba było zmiatać. Ta udana Przyprawa kosztowała mnie ból głowy i przez resztę wieczoru honory domu pełnił Chłop, skazany na zamówienie pizzy i dyskursa bez znajomości języków :) Córunia do rozmowy też się nie przykładała, z tego, co udało mi się posłyszeć z łoża boleści :) za to Paola dziś rano doniosła mi ze zgrozą, że oboje nałożyli sobie na pizzę ketchup! Cóż w tym dziwnego, zawsze leją :)

Wobec tego teraz o tym, jakich gości przyjmowały klaryski, ale najpierw zagadki: z grubej rury niektórzy (Saxony3, Agusia030, Ata0904 i Babciabezmohera) strzelali, to i trafili :) plus minus... Otóż istotnie sługa korzenna pomagała siostrze mającej pod swą pieczą bardzo cenne wówczas przyprawy. Sługa westiarska nadzorowała ubrania sióstr, a próżna - po prostu nie miała konkretnego przydziału, szła, gdzie ją wołali :)


Dziś dalszy ciąg opisu życiu krakowskiego klasztoru klarysek w dawnych wiekach. Można się z tym opisem zapoznać nabywając książeczkę Patrycji Gąsiorowskiej Życie codzienne klarysek za całe 6 zł.


Klasztor tętnił życiem wbrew prowadzonemu przez klaryski życiu kontemplacyjnemu. Duża ilość osób mieszkająca w jego obrębie wprowadzała sporo zamieszania, ruchu i gwaru. Po klasztorze wciąż kręcili się różni robotnicy i rzemieślnicy, wykonując prace budowlane czy remontowe, wszelkiego rodzaju naprawy i konserwacje. Przybywali dostawcy z mięsem, rybami czy winem. Przyjeżdżali chłopi z folwarków klasztornych przywożąc plony i czynsze w naturze w postaci zboża, drobiu, jaj, nabiału. W klasztorze przebywali wciąż jacyś goście, do furty klasztornej przychodzili na rozmowy z siostrami ich krewni, a do bramy dobijali się żebracy i wszyscy potrzebujący strawy lub materialnego wsparcia. Do chorych sprowadzano lekarzy i cyrulików. W kuchni przygotowywano posiłki dla sióstr, wychowanek, księży i czeladzi, robiono przetwory na zimę, a w browarze warzono piwo.
Oprócz ludzi przy klasztorze mieszkały także zwierzęta gospodarskie, które czyniły wiele hałasu. Biskup sufragan krakowski Mikołaj Oborski w roku 1679 nakazywał wygnanie z klasztoru wszystkich kur, gdyż "wielką dystrakcyję w nabożeństwie czynią". Siostrom zakazano też trzymania w celach kotków i piesków, a jedynie pozwolono na małe ptaszki w klatkach.
Wszyscy biskupi wizytujący klasztor stanowczo polecali ograniczenie służby, jak i wszelkich osób przybywających w odwiedziny, a zwłaszcza różnych bab stale przebywających na terenie klasztornym i tzw. ciotek czyli rezydentek osiadłych na dewocji, bo jak to określił biskup Radziwiłł w 1597 roku, "tylko swarów i nieposłuszeństwa są przyczyną".

I weź tu człowieku kontempluj w takich warunkach!

A o tym, o co kłóciły się siostry między sobą - następnym razem :)

Bajjer, Treemagnolia, Prooban i Leonardo dzielnie stawili czoło pozostałym pytaniom. Teraz kolejne: 
JAKIE ŚLUBY SKŁADAŁY KLARYSKI?
CZYM RÓŻNIŁY SIĘ SIOSTRY CHÓROWE OD KONWERSEK?
CZYM ZAJMOWAŁA SIĘ DYSKRETKA? CZYM WIKARIA? CZYM KANTORKI? A CZYM AUDYTORKA?

O CO DBAŁA EKONOMKA, A O CO SZAFARKA? CO MIAŁA POD PIECZĄ KANAFARKA? 

Na koniec CLOU czyli gwóźdź czyli: CO ROBIŁA SIOSTRA EKSCYTARKA?

:)

Komentarze

dann86 Fajny kontrast, czerwień i stare mury, pięknie pokazane.
17/08/2009 12:44:36
agata72 miejsce na zdjęciu ma niesamowity klimat
a Twoje opowieści...jestem wierną fanką oczywiście:))
17/08/2009 11:17:48
~Nodzer Piekne zdjęcie, piękne miejsce, jakich z resztą wiele u nas ;)
17/08/2009 9:54:59
~tartuffe Kurcze, tego miejsca nie widziałem wcześniej.
Przyznam się, że zdarzało mi się lać ketchup na pizze... ;) A z Chłopem to sie kiedyś umówię na coś bardziej kalorycznego, jak go spotkam oczywiście ;p
16/08/2009 19:49:22
przewodnik Klaryski to mi się kojarzą w Beskidem Wyspowym i okolicami Nowego Sącza :)
Biorę się za lekturę ;-)
16/08/2009 19:13:48
starsza kochaniutka miłej niedzieli życze i wspaniałego odpoczynku.....tulipanki śliczne......
16/08/2009 0:00:21
prooban Tulipanki rządkiem stoją :)
15/08/2009 21:14:01
milusia7 i te tulipanki tak wspaniale wyrózniają się w okolicy:)
pozdrawiam serdecznie.
15/08/2009 13:02:08
leonardo to, co ostatnio słyszałem mnie przeraziło...
Nagonka na przewodników w Krakowie. Każdy kto bez uprawnień oprowadza grupę po mieście ma być karany...
Co Ty na to? Pewnie bardziej się orientujesz
14/08/2009 20:10:54
danusius :) ta oststnia ósemka:)Ostatni ząb mądrości- jak mi go pan doktor wyrwie, to nie wiem czy będę jeszcze taka mądra:)
14/08/2009 19:08:38
hrupek kiedys moze bedzie okazja to uda Nam sie to nadrobic ;)
a jesli nie Nam...to przynajmniej Tobie ;)

Polecam! ;)
14/08/2009 19:01:31
~babciabezmohera Tulipany teraz?! Jak to możliwe?! Jakaś specjalna odmiana?... ale piękne! :))
14/08/2009 18:43:11
~hanula1950 Jakież piękne są te tulipany. Dech zapiera.
14/08/2009 13:46:13
aktod woda w Chorwacji ma boski kolor, to fakt :D
14/08/2009 13:34:48
~piatekwpracy re: ze niby stary piernik ze mnie? ;)
14/08/2009 11:34:16
meteo4 bo lina musi byc mocna - co by sie nie zerwała :) ...
14/08/2009 11:25:40
~magnolija ło Boże_nie znam stanowisk sióstr, ale gdy je poznaję to i tak nie spamiętam_czy nie można prościej?
od budzenia_budzarka
od_spiżarni_spiżarka itd
a ekscytarka to już heca na 100 fajerek_kto to wymyśla ?
pozdrawiam Cię serdecznie
14/08/2009 11:17:32
kabaretqa właśnie nie wiem co... :)
wojna mysli niespokojnych?
14/08/2009 10:57:48
nadjamfotos Re. Wręcz odwrotnie.
Fiolet to symbol "dna doła". Zresztą fragment zdjecia pochodzi z jakiegoś cmentarnego wieńca.
14/08/2009 10:47:01
paniejaniekochany Polać pizzę ketchupem, to jak puścić bąka na premierze w La Scali !
14/08/2009 10:38:05

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24