Utarła mi się już tradycja, że na PB udzielam się w środy i soboty. Tymczasem wczoraj odchorowywałam piątkową poranną wizytę w szkole. Globus po czymś takim murowany, więc we wtorek też pewnie będę CIERPIĄCA, bowiem na poniedziałek już wzięłam wolne z fabryki, żeby... żeby trzymać za rękę moją Córunię kochaną... bo inaczej da dyla, zamiast zdawać posłusznie narzucone jej temaciki z różnych przedmiotów. Tak, Córunia do tego stopnia nie wie, czego chce, że potrafi napisać trzy referaty z chemii, po czym... uciec z tejże chemii. Co prawda, w piątek przywitała mnie wracającą z pracy triumfalnym:
- Zaliczyłam religię, chemię i WOS!
czym zaskoczyła kompletnie, bowiem pan od WOS wspominał coś o nieklasyfikowaniu, a nie pytaniu. Tymczasem przeegzaminował ją z bezrobocia.
- Dziecko drogie, a co Ty wiesz o bezrobociu, dopiero się dowiesz!
Strzeliła focha, po czym wyjaśniła, że podała jego rodzaje i coś tam jeszcze. To są RODZAJE BEZROBOCIA?
No nic, na jutro mamy pięć tematów z biologii, trzy zadania z matematyki oraz testy z WF.
Naprawdę chcą się jej pozbyć :)
A co do meritum czyli kościółka św. Bartłomieja w Ludwinowie, chciałam zauważyć, że jesteście zbyt szybcy. Kontrasty miałam uwidocznić całkiem innym zdjęciem, tam ledwo był ten blok w tle. Zepsuliście mi efekt!
Jak słusznie zauważyła Ata0904, fundator kościółka czyli Ludwik Mikołaj Grabiański był to człek światły i znany w ówczesnym Krakowie, bowiem pełnił funkcję sekretarza króla Jana III Sobieskiego, a także był podskarbim dworu biskupa Jana Małachowskiego. Opiekował się też - jako doradca budowlany przeoryszy Katarzyny Branickiej - klasztorem S.S. Wizytek na Biskupiem. Zaprojektował do ich kościoła główny ołtarz, balustrady, kraty oraz portal do zakrystii. Szukając śladów architekta-amatora sprzed trzystu lat trafiamy też do kościoła św. Floriana, gdzie zachowało się marmurowe epitafium jego rodziców, z charakterystycznym dla sztuki polskiej portretem trumiennym, malowanym na blasze.
A GDZIE W KRAKOWIE, POZA KOŚCIOŁAMI, MOŻNA OBEJRZEĆ WIĘKSZĄ KOLEKCJĘ TAKICH PORTRETÓW?
Sam Ludwik Grabiański zmarł w klasztorze na Bielanach w 1714 roku.
Zbudowany przez niego kościółek św. Bartłomieja w Ludwinowie był budowlą mniejszą niż obecna. Wzniesiony w stylu baroku odznaczał się doskonałymi proporcjami i urodą detali. Było to małe cacko barokowej architektury, pełne umiaru i elegancji.
Trzeba tu dodać, że Ludwinów nie nosił jeszcze wtedy tej nazwy, nazywano te okolice Błoniem. Na początku XVIII wieku majątek Grabiańskich przechodzi w ręce Szymona i Ludwiki Luxarowiczów. Być może wtedy właśnie zaczyna się go nazywać Ludwinowem, bowiem w aktach Misjonarzy, na których własność przeszedł w dniu 19 czerwca 1726 roku, zapisano:
"... oprócz tego we wsi Błonie, obecnie Ludwinowem zwanej, położonej za Kazimierzem, istniejącą tam cegielnię wraz ze wszystkimi zabudowaniami, stawami, łąkami, ogrodami i innymi przynależnościami... temuż seminarium i jego rektorom dajemy."
Dwa lata później posiadłość wyremontowano, zakupiono woły, krowy i konie, a w 1729 zbudowano w Ludwinowie browar.
W 1731 roku odnowiono kaplicę. Opisano ją szczegółowo w wizytacji bpa Załuskiego w 1748 roku. W tym czasie kaplica należała do Paulinów ze Skałki. Pod koniec XVIII wieku ustanowiono tu samodzielną parafię ludwinowską pod wezwaniem św. Bartłomieja. Proboszczem był jeden z Paulinów. Co istotne, probostwo obejmowało: Dębniki, Rybaki, Ludwinów, Cegielnianą, Katarzyńskie, Kapelańskie, Stawisko i Podgórze. A więc kawał terenu.
Źródło: Kronika kościoła św. Bartłomieja w Krakowie, oprac. ks. Adam Gacek
CO TO BYŁY RYBAKI?
KIEDY PRZESTAŁY ISTNIEĆ?
JAK NAZYWALI SIĘ OSTATNI WŁAŚCICIELE LUDWINOWA?
JAKIE OSIEDLE POWSTAŁO WOKÓŁ KOŚCIÓŁKA?
Na poprzednie pytania odpowiedzieli, oprócz wspomnianej na początku Aty - Yankes44, Deodatokrk, Prooban i Gosiaczkowo.
Inni zdjęcia: Młoda magnolia kwitnie... halinam1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24