photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Wywiad o mleku
Kategoria:
Wola Justowska
Dodane 30 MAJA 2009
443
Dodano: 30 MAJA 2009

Wywiad o mleku

No i mamy, doczekaliśmy się. Wiola Fiuk rozsyła zaproszenia na photoblogu za pomocą PM-ów. To chyba pierwsza jaskółka ataku reklamiarstwa i komerchy na naszym swojskim, siermiężnym PB. Za nią przyjdą inne, na kopy, i będą zapychać skrzynkę. Akcja DOVE. Brzydko, panowie właściciele. Co innego zwykłe gdzieś tam reklamy (w końcu to musi na siebie zarabiać). Ale co innego pisanie na głównej stronie:
W naszym serwisie bloga rozpoczęła prowadzić twarz serwisu Dove gofresh - znana tancerka Wiola Fiuk
Przywitajcie ją serdecznie :)
Jeśli macie ochotę dodajcie do znajomych (link zostań fanem na blogu wioli).
Każda osoba, która zdecyduje się być fanem, pojawi się po prawej stronie w kolumnie FANI.

i rozsyłanie tysięcy wiadomości. 
Jak myślicie, jest jakiś specjalny program do tego czy DOVE zatrudniło osobę do obsługi swojej reklamy, która to osoba siedzi i pracowicie kopiuje i rozsyła? 
PS. Ja oczywiście myślałam (zanim weszłam na główną stronę), że Wiola Fiuk to wymysł dovowskiego marketingu, ale mnie coś tknęło i wrzuciłam toto na gugla. To jakaś autentyczna ruda, co podryguje i zarabia na życie a to prowadzeniem warsztatów 2 x po godzinie za 80 zł (a biedne mamusie płacą) a to użyczaniem pyska i nazwiska DOVE.
Fuj.

 
Tymczasem jednak wróćmy do ciekawszej postaci: prof. Karola Estreichera Juniora, chodzącego po mleko do gospodarstwa Waligórów na ul. Nad Zalewem 1.
Skończyłam na tym, że wyszła do mnie Gospodyni. Pokazałam jej w aparacie zdjęcie Tamtej Kobiety nalewającej mleko do bańki Profesora (na górze mixa). Okazało się, że była to matka obecnego Gospodarza. Zmarła 7 lat temu, a ona jest teściową Gospodarza. Szczegółów nie zna, ale poleci po Syna (zięcia). I poleciała. I Syn (zięć) przyszedł i zaprosił mnie do altanki w ogrodzie i opowiedział mi to i owo :)

- Tak, profesor przychodził po śmierci żony, wcześniej ona brała mleko. Przychodził zazwyczaj z Pabisiakiem. Nieraz zostawialiśmy mu to mleko na ławeczce - furtka była otwarta, bo to inne czasy były - bo zdarzało się, że Profesor zjawiał się nawet o 22.00, a my już przecież chcieliśmy spać. Nie tylko mleko kupował. Do tej pory są dwie krowy, kury. Gospodarka ma 4 hektary. Pole po drugiej stronie ulicy moje. Nie jest łatwo prowadzić: wokół pobudowali wille nowobogaccy i obornika nawet nie ma jak rozrzucić, bo im śmierdzi.
[Mnie się wydaje, że żyją głównie ze szklarni, bo widziałam na tyłach gospodarstwa duże inspekty.]

 

- Gdy matka zmarła, mlekiem zaczęła się zajmować teściowa. Już tyle nie biorą ludzie, dzieci powyrastały, a teraźniejsze już nie chcą, że niby alergie i inne.
- Profesor jeden miał samochód na Woli. Ulica Królowej Jadwigi jeszcze nie była wtedy asfaltowa, tylko szutrowa, a profesor miał ciężką nogę, jeździł 80-tką (na owe czasy zawrotna szybkość). Jak przejechał, przez 10 minut nic nie było widać, dopiero potem kurz opadał - no i wszyscy już wiedzieli, że pojechał do pracy :)

 

Gospodarz, jak był mały, bawił się w ogrodzie u Profesora - no, to było 50 lat temu. Pamięta ten drewniany dom na tyłach posesji, jak był starszy kosił tam trawę na prośbę Profesora - nie wiedział, że już nie ma tego domu...
- Działkę (początkowo o wiele większą) wyprzedawano, za grosze jakimś kacykom partyjnym. Za Gierka był zresztą domiar za domy: przychodził ktoś, wyceniał wedle swojego widzimisię i przychodziło płacić 200 tys. od własnego domu.
Gospodarz był niechętny zrobieniu mu zdjęcia, że tak znienacka.
- Może kiedy indziej, zaproszę panią do domu na kawę - powiedział :)

 

Taki był mój pierwszy wywiad w życiu. Z emocji zapomniałam zapytać, jak to było, gdy telewizja przyjechała kręcić to odbieranie mleka przez Profesora. Trzeba będzie rzeczywiście wybrać się na tę kawę.

Jitka i Krakauer napisali o Młynówce, Krzysztof stwierdził, że drzewo to lipa, a Martineden się zgodził, choć napomknął, że ewentualnie mógłby być wiąz.
Na zdjęciu chata typowa dla regionu krakowskiego. Poproszę o WYMIENIENIE JEJ CHARAKTERYSTYCZNYCH CECH.
JAKIE BYŁY NAJBARDZIEJ ZNANE UKŁADY URBANISTYCZNE WSI KRAKOWSKIEJ?
GDZIE W KRAKOWIE MOŻNA OBEJRZEĆ MODEL CHATY KRAKOWSKIEJ?

Komentarze

inawatts reklamy reklamami...w domu telefonu nie odbieram bo mozna dostac kota ... po nic innego nic nie dzwoni...

male spadla z wozka, a raczej wyleciala z wozka. dzieki bogu ze jest cala i zdrowa, bo kurwa ja o malo nie zemdlalam. a to ponoc dopiero poczatki. na dodatek jeszcze stary chory, do lekarza wyslalam bo zaraz wszystkie bedziemy chorowac. ..

milego. ja w robocie. musze spadac. do pozniej:)
04/06/2009 18:37:37
~Adalibra Miłego dnia :)
03/06/2009 6:49:40
yankes44 .
:-)
.
Pozdrawiam.
.
03/06/2009 5:25:00
~hanula1950 Dzięki za komentarz. Mam kłopoty z wnukiem. Jutro znów lekarz.Sama czekam z nieokojem na wyniki swoich badań. Córka w delegacji, a zięć mnie olewa. Miał dzwonić w sprawie Miska jurzejszych badań - nie zadzwonił . Boje sie, że wnuk coś pokręci. Przecież to jeszcze dziecko.Czuję się zagubiona. Cieszę się, że do mnie piszesz. Każdy koment stawia mnie na nogi.
02/06/2009 20:07:15
fotokaroli Kapucha u mnie jest szmurowana :-) Ot, taka kaszubska nazwa inna niż gdzie indziej.
W Kościerzynie naród jest wyjątkowo rozrywkowy, balują do 5 rano i robią wtedy pobudki w mieście.Ja przez to zmieniam za rok miejsce nocowania ;-)
02/06/2009 11:55:30
sprawymiasta Od ochoty do urzeczywistnionego mordobicia jest pewien dystans.
02/06/2009 8:57:35
fotokaroli Fantastyczne notatki, poczytałam, obejrzałam i trzymaj tak dalej :-)
Co do kawy to zabrała bym wtedy bańkę na mleko na wizytę i jakieś ciacho do kawy. Jeśli chodzi o kuchnie kaszubską to jest fantastyczna, ja w ogóle jestem łakomczuch jeśli chodzi o regionalne przysmaki jadąc gdzieś w Polskę nie pytam się nigdy "gdzie tu jest pizzeria?".
Jednej rzeczy żałuję, bo jadłam coś pysznego nie wiedząc, że jest obok autorka tego przysmaku, bo bym zapytała o przepis. Nie lubię chleba ze smalcem na wierzchu, a to był smalec w chlebie, w miąższu i smakował znakomicie.
Ściskam :-))) :-*
01/06/2009 21:09:00
krakawisko A może drodzy kometatorzy bloga przewodnikpokrakowie wybralibyśmy się do Willi?! Nie będzie problemu z wejściem do środka jeżeli będzie nas większa grupa. Tylko pytanie czy znalazłoby się kilkanaście chętnych osób
01/06/2009 17:35:45
prooban Te wszechobecne i natrętne reklamy rzeczywiście potrafią podnieść ciśnienie...
Takie rozmowy z naocznymi uczestnikami wydarzeń dają bardzo wiele :D
01/06/2009 15:28:33
milkivir a to znow to samo miejsce? a pamietam troche jak sie chodzilo z takimi dzbanuszkami po mleko... :)
01/06/2009 13:15:54
glonojadxxx super ...ja lubię mleko :)
31/05/2009 22:21:56
~hanula1950 Ale fajna chatynka.
Pozdrawiam niedzielnie i udanego nowego tygodnia Ci życzę.A deszcz ciągle pada...
31/05/2009 21:33:46
nadjam Jam na "Obczyznie-Polszczyznie" Czasem mnie ktoś dopusci na minutę do komputera, ale zaraz woła -"no ja juz potrzebuję" I pisz tu coś człowieku na "nieswoim"
Ledwie zdążam pozdrowić, co też czynię. I obmyślam, jakby tu do Krakowa....?
31/05/2009 19:39:15
jitka Na wycieczkę nie poszłam, jak zobaczyłam co się dzieje za oknem :((((
A Ty myślisz, że tak łatwo jest wyszukać odpowiedzi na pozostałe zagadki? ;-/ Ale nie poddam się bez walki :)
31/05/2009 18:29:42
aktod re: toż to Kalwaria Wambierzycka, więc pewnie jedna z wielu kapliczek... na Górze Tabor...
31/05/2009 17:33:57
martineden O tych domiarach za Gierka coś kiedyś mętnie słyszałem. Teraz jak czasem słyszę - wierz mi, bardzo często.. - jak to dobrze kiedyś za komuny było, bo była pewna praca, bo pieniądze mieli, bo to i tamto... Nic do ludzi nie trafia, czarne jest białe i koniec.

Wróć tam koniecznie jeszcze na tą kawę i może porób jeszcze trochę zdjęć, może weź dyktafon? I przyjrzyj się liściom tej "lipy" (zdjełaj snimku) :)
Na Twoje zagadki niestety nie odpowiem...

P.S Ja się nie kładłem pod tymi zawilcami .. Ja tylko położyłem tam mój fotopstryk :)
31/05/2009 16:46:55
~babciabezmohera Do tej pory czułam onieśmielający zapach historii, dziś powiało swojską codziennością, przyjazną interesującą rozmową i ...świeżym mlekiem. :)
31/05/2009 16:42:48
wiosnaa Wybacz!!!!!

Mialam wywalic ta .....i niechcacy i Ty polecialas..

Prosze o wybaczenie!!!

Dzieki za troske i pozdrawiam milo.

Wiosna
31/05/2009 16:37:18
martineden Miałem tą samą reklamę. Ale to juz druga, poprzednia zamigotała mi po prostu jako "reklama" nie " wiola fiu* ". Też mnie to drazni. Ale to wysyła jakiś program automatycznie, coś Ty, kto by tam siedział i klepał na klawiaturze... :P

To że jeszcze mają dwie krowichy i drób to już zakrawa o cud! :) W mojej wsi nie ma ani jednej krowy czy wieprzka, drób to jeszcze tak ale coraz mniej. Swego czasu objechałem niemal całe pd rubieże Krakowa (Podgórza i te inne takie po tamtej stronie Wisły) i byłem zdziwiony jakie ...hm... zad..pia tam jeszcze macie :) Wąwozy, pagórki, zagajniki - prawie jak w Kazimierzu :) A zgubić drogę to moment. Tylko mi przeszkadało to że tyle budowlanego śmiecia teraz tam powstaje :/ Nikt kompletnie nie dba o jakikolwiek ład przestrzenny, spójność architektury, może w centrum jeszcze tak, ale reszta dzielnic to czysta samowolka budowlana :// Zresztą to chyba w całej Polsce tak jest. Nie wiem czy jeszcze jest drugi taki kraj gdzie tak zniszczono tradycyjną architekturę i sprowadzono budownictwo na psy... Może jedynie jakiś inny DemoLud - ale wątpię.
31/05/2009 16:36:52
jitka Nie musisz już iść do Pałacu Sztuki :)
31/05/2009 16:23:04

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: Przylaszczkowy sezon elmar1413 akcentovaStalowo judgaf;) virgo123Wiosenny czwartek jabolowekrwiJeszcze maskowo. ezekh114478 mzmzmzNie poddam się ! dawsteMoon photographymagicNa serio kurdupelpunk1477