W pracy najbardziej lubię (poza Derechcją oczywiście), gdy ktoś telefonuje lub przychodzi i zaczyna rozmowę w te słowa:
- Ja mam taką właściwie nietypową sprawę.
Ha! Żeby oni wiedzieli! Te ich nietypowe sprawy są uszeregowane w jak najbardziej typowe kategorie. Pozostaje tylko szybciutko ustalić: nietypowa sprawa kategoria nr 1 (mój chłopak jest cudzoziemcem i szuka tu pracy)? nietypowa sprawa nr 2 (bardzo chciałabym odbyć staż w zagranicznej firmie)? nietypowa sprawa nr 3 (bo ja byłam za granicą cztery lata i teraz chciałabym coś z tym zrobić)?
To trochę tak jak z moim ogłoszeniem w gazecie. Było to w czasach, gdy Córunia była mocno nieletnia, a ja oddawałam się rozkoszom macierzyństwa, które owszem, ma swoje zalety, ale też może się przejeść. Toteż starałam się urozmaicić sobie żywot na rozmaite sposoby. Na przykład dając ogłoszenie do prasy, treści NIETYPOWE ZLECENIA PRZYJMĘ. I oczekując z napięciem odzewu w postaci wezwań w celu śledzenia wiarołomnego małżonka jako minimum. Aha. Akurat.
Znów sama typowość. Sami panowie dzwonili, więc możecie się domyślać, z czym.
No, był jeden wyjątek, ale ten wszakże potwierdza regułę, nespa? Wyjątek polegał na tym, że Pan B. chciał się przed kimś nieznanym, anonimowym - wygadać. No i wygadywał się godzinami. A tymczasem Chłop był mocno zdenerwowany i robił wstręty. Zwłaszcza, że Pan B. czuł się w obowiązku rewanżować za stracony czas i podrzucał a to ekspres do kawy, a to telefon bezprzewodowy, żeby wygodniej było rozmawiać :) patrzcie państwo, jaki solidny przy tym: dopiero teraz bateria padła, a ma już grubo ponad 10 lat. Takie mam w domu pamiątki po nietypowych zleceniach. Dzisiaj rano miałam dwa głuche telefony, ale nie przypuszczam, żeby ktoś sobie zachował wycinek z gazety do tej pory :)
No dobrze, to odsłoniłam przed Wami fragment swego życiorysu (wszystko na sprzedaż), a teraz odsłońmy co nieco tyły Estreicherówki. Otóż, jak już wspomniałam, w 25 rocznicę śmierci prof. Karola Estreichera Juniora, zostało w niej otwarte Muzeum Rodu Estreicherów. Na tyłach działki przy Sarnim Uroczysku 15 stał sobie kiedyś drewniany dom, przeniesiony przez profesora z ul. Królowej Jadwigi 132 z myślą o urządzeniu tam muzeum sztuki ludowej. Muzeum takie nie zdążyło już powstać, ale dom trwał - pokazywałam go w lutym 2007 roku - przy czym zdjęcie (górne) powstało w sierpniu 2006 roku. Tymczasem wyprawa w to samo miejsce w kwietniu 2009 przyniosła zupełnie odmienny widok! Od razu przepraszam za jakość tego zdjęcia, ale trafiłam tam o niewłaściwej porze dnia.
Mało mnie szlag nie trafił!
(Ostatnio zaczynam publicznie gestykulować i miotać przekleństwa w takich wypadkach - tak, sama do siebie!)
Bowiem najpierw szlag trafił drewniany dom!
Nie ma go. Za to zamiast... ta oto piękna willa powstała.
Oj, mocno się zdenerwowałam, co gorsza od razu pomyślałam sobie brzydko o prezesie, że widać to on domeczek buduje. Na przykład dla syna. No ale później przeczytałam tu i ówdzie, że Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych musiało sprzedać część działki, żeby móc sfinansować remont Estreicherówki. Więc może to po prostu tak... choć dziwi mnie, że wobec tego działka nie została rozgrodzona.
Oczywiście ciekawość, kto ten dom stawia, pozostała niezaspokojona. Widzicie tam po prawej stronie żółtą tablicę budowy? Bardzo sprytnie: nie na bramie od ulicy Sarnie Uroczysko, nie na bramie od ul. Estreicherów (skąd zrobione zdjęcie) - tylko na samym budynku, żeby broń Boże niczyje nie powołane oko na nią nie zerknęło i nie sprawdziło, kto jest inwestorem.
Jednak moja akcja śledcza na tym się nie kończy :) rozpuszczam wici i macki i kiedyś się dowiem CAŁEJ PRAWDY :) zwłaszcza, co konkretnie stało się z chałupą? poszła na rozpałkę?
Bowiem ostatnio takie właśnie różne akcje śledcze przeprowadzam, niektóre nawet z dużym sukcesem, o czym nie omieszkam Was poinformować w stosownym czasie. Trochę się pocę podczas rozmów z obcymi ludźmi, ale jakoś idzie. Chyba sobie sprawię wizytówki z adresem PB, skoro nie mam LEGITYMACJI, niech wiedzą, że tu CZWARTA WŁADZA :)
A teraz wypadałoby o coś zapytać. Może o tę ulicę Królowej Jadwigi, przy której kiedyś stał drewniany dom.
JAKIE MIEŚCI SIĘ TAM MUZEUM?
CO BYŁO W NIM WCZEŚNIEJ?
JAK NAZYWA SIĘ ULICA IDĄCA OD NIEJ W GÓRĘ, GDZIE SWEGO CZASU ODKRYTO COŚ BAAAAAARDZO STAREGO?
CO TO BYŁO?
Aileen, Krakawisko i Nadjam odpowiedzieli na poprzednie pytania, a Fotokaroli szybciutko rozszyfrowała Homolków :)
Inni zdjęcia: Młoda magnolia kwitnie... halinam1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24