photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Willa Estreichera - przenosiny
Kategoria:
Wola Justowska
Dodane 1 MAJA 2009 , exif
645
Dodano: 1 MAJA 2009

Willa Estreichera - przenosiny

W piątek wieczorem dzwoni Babcia, czy Córunia chodzi do szkoły, bo ona miała taki okropny sen. Odpowiadam, że gdyby nie chodziła, miałabym natychmiast telefon od wychowawczyni, niestety. Ona pyta za chwilę znowu, czy NA PEWNO chodzi. Ponieważ nie lubię odpowiadać dwa razy na to samo pytanie, niecierpliwię się. Więc dziś rano Babcia dzwoni znowu: żebym się przyznała, jak jest naprawdę. Słowo PRZYZNAŁA powoduje skok ciśnienia do góry, więc proszę o informację, czy zdaje sobie sprawę, że te powtarzające się pytania są dla mnie OBELŻYWE. 
Nie zdawała sobie sprawy.
Weekend zaczął się więc nerwami. Zresztą to już taka nasza świecka tradycja, że w sobotni albo niedzielny poranek Babcia dzwoni, żeby mi nagadać. W rodzaju WSZYSTKO TO TWOJA WINA. Co? No wszystko :)

 

A my prześledźmy, jak to dalej było z zakupem drewnianej willi koło Ojcowa.
Kontynuując cytaty z zapisków prof. Karola Estreichera z 1946 roku:
Ostatnie na Złotej Górze, na szczycie, niedaleko leśniczówki, stały dwa domy - wille, drewniane, wykonane, jak się później dowiedziałem, wedle projektu J. Gałęzowskiego dla osiedla, jakie miało tu powstać, w lesie Czartoryskich. Jeden z tych domów nie był zamieszkały. Dom był zagrzybiony. Rozkład jest bardzo dobry, Cztery pokoje, kuchnia, przedpokój, łazienka. Okna i drzwi całe. Dowiedziałem się, że właścicielem tego domu jest niejaki pan Cybulski z Warszawy, który z kolei komuś na Śląsku przekazał własność, czy dom poddzierżawił. Ostatecznie w ciągu miesiąca sierpnia załatwiłem kupno domu. Dziś, 4 września 1946, podpisałem z cieślą Piszczakiem umowę na rozbiórkę domu w Złotej Górze i przewiezienia do Krakowa na Wolę.

 

Z kolei Teresa Lasocka, żona profesora, pisała do niego w styczniu 1947 roku:
Zaraz po Twoim wyjeździe zgłosił się inżynier od Wiktora po pieniądze. Byłam z nim na Woli, zastałam robotników Wiktora, którzy kończyli na strychu podłogę, ale cieśle nie przyjechali, więc im pod wiechę nic nie dałam. Przez cały czas obecnie też ich nie było i obawiam się, że i teraz prędko nie przyjadą, bo mróz jest ponad 20 stopni. Inżynier pokazał mi projekt kominka. Jest taki sobie, ani brzydki ani ładny. Inżynier powiedział, że bez względu na przyjazd cieśli będzie swoimi ludźmi kończył robotę ciesielską, by móc zamknąć budynek. Postawię jeszcze jeden piecyk, tak, by robotnicy mogli robić. Dałam mu pieniądze, ponieważ potrzebowali do wypłat przed świętami, a ostatecznie obojętne czy przed, czy po świętach zapłacę.

 

Karol Estreicher notuje w kwietniu 1947 zwykłe budowlane kłopoty:
Teresa została na Jagiellońskiej, ale dogląda domu na Woli. Cieśla Piszczyk miał skończyć wedle umowy dach - nie skończył. Zamiast niego zamknął dach cieśla Stachak z Chełma. [...] Całe dochody pakuję w skończenie budowy. Także całe zarobki na dietach. Żyję bardzo skromnie - nie wydaję wiele, przywożę trochę walut.
Profesor wyjeżdżał między innymi do Wiednia w celach rewindykacyjnych.
Równocześnie z wykończeniem budowy, powierzchownym malowaniem, trzeba wykonać szereg odnowień mebli. Nadto Terenia porządkuje ogród. Do domu nie ma dojazdu. Jest nieogrodzony. Tylko z przodu jest siatka.

Podsumowując rok 1947 Estreicher pisze:
Nie chodzę do teatru, nie mam na to czasu. Mieszkamy z żoną na Woli. Ja pracuję ciężko zarabiając belferką. Powrót do domu z teatru to dla nas męka. Tam osobny świat literacki i aktorski ze swymi problemami i walką o powodzenie. Nie mam z nimi żadnego kontaktu.

W 1948 roku tak wyglądał adres profesora:
Prof. Karol Estreicher

Kraków
Wola Justowska 243 (aleja środkowa obok domu Mołodeckiego)

:)
Kim był Mołodecki, nie znaju.

Ciekawe swoją drogą, kiedy wprowadzono kody pocztowe.

A JAK WYGLĄDAŁ KONTAKT Z TEATREM PROF. KAROLA ESTREICHERA W PÓŹNIEJSZYCH LATACH?
NA CZYM POLEGAŁA RODZINNA TRADYCJA ESTREICHERÓW W ZAKRESIE TEATRU?

Z innej beczki:
CZYM ZAJMOWAŁ SIĘ NAMIĘTNIE PROFESOR W DOMU NA WOLI?

CO MA POWSTAĆ WE WSPOMNIANYM CHEŁMIE?

Nadjamfotos sprawnie odpowiedziała na dwie zagadki, a na trzecią Ata0904.

Komentarze

bogobig RE: Może "Bronowiankę" zaproponuję...
Pozdrowienia
08/05/2009 21:51:27
yankes44 .
Ktoś musi być winny.....
.
:-)
.
Pozdrawiam.
.
07/05/2009 20:45:16
starsza Oj widzę , że mnie dużo nie ominęło....nadrobie teraz bo mam czasu sporo leżąc w łużku jak w izolatce od reszty odseperowana........pozdrawiam .
07/05/2009 17:55:40
rrav Babcia, czyli Teściowa? :P
06/05/2009 23:25:01
romanratka Dobrze, że moje sny się nie spełniają.

Pozdrawiam.
05/05/2009 18:31:32
olimpia niestety, wszyscy pomagają "jak mogą" ^^'
05/05/2009 16:06:49
~fireship A już myślałem, że jestem jakiś dziwny, że zawsze podnosi mi się ciśnienie po rozmowie z matką... ;)
05/05/2009 14:15:39
~ampoule troskliwa babcia...
04/05/2009 20:54:14
nigdziebadz A kilka domów dalej sypiam sobie ja - o! (:
04/05/2009 20:44:49
~tartuffe Mołodecki był sąsiadem Estreichera ;p
04/05/2009 18:07:49
danusius Tak to juz jest z babciami:) Ciekawe swoja droga jaki to sen miala;)
04/05/2009 16:53:58
fotoedo Na poranne telefony najlepsze jest , czyli wyciągnięcie kabelka z gniazdka wieczorem. U nas rano to zazwyczaj kot plumka, gdy zapomnimy wieczorem nasypać karmy na zapas ;-)
04/05/2009 11:20:51
tamka a ja dalabym WSZYSTKO, zeby to wszystko bylo moja wina...
sie trzymam, ale jakos byle jak....
i...dupa ! mega miliony nie dla mnie...wiec bede tu czasami bywac....
bo ja to se moge wygrac...
gorzkie zale na fujarce, nic poza tym, niestety.....
04/05/2009 1:30:20
~Warszawa78 Oj, przydałaby mi się taka willa! :)
03/05/2009 21:41:01
hanja telefony są niczym w porównaniu z wprowadzeniem się babci, która przez ostatnie 25 lat była u nas kilka razy...
03/05/2009 20:20:37
~przewodnikpokrakowie => Nadjamfotos
Noooo! Wreszcie!!!
O to chodziło :)))
03/05/2009 19:18:13
nadjamfotos A co z kontaktem pana prof Estreichera z teatrem ?
Czy ktoś już zapodał odpowiedż na to pytanie?
Jak nie, to dopiszę.tu co nieco.

Otóz w latach siedemdziesiątych. obok twórczości naukowej Karol Estreicher - na przekór wielu uczonym - pisał też sztuki teatralne: n.p. dramat "Trzy rozmowy pułkownika Odysa" ( w 1975), ""Nieznaną księgę Tacyta" ( w 1976) oraz "Zamęt" ( w 1976 r.)
03/05/2009 19:09:57
jitka Do zdjęć panoramicznych są specjalne programy komputerowe. Może Ci go nie dodali do aparatu? :)
03/05/2009 18:07:45
krakauer Schron bardzo łatwo można odnaleźć- widać go z ulicy. Jest także zaznaczany na mapach znajdujących się na stronach dotyczących Twierdzy Kraków.
03/05/2009 16:29:33
~ikroopka Jesli dobrze pamiętam, to "Zuzia" kończy się sceną, w której Profesor mówi:
"Zapomniałem wam powiedzieć, że dziś zostałem wybrany na rektora UJ".
:)
03/05/2009 11:35:49

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: Młoda magnolia kwitnie... halinam1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24