photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Skarga na słupie
Dodane 22 KWIETNIA 2009
391
Dodano: 22 KWIETNIA 2009

Skarga na słupie

Dawno nic o Córuni nie było, nie?
Weekend był cudowny, każdy zajmował się swoimi ulubionymi czynnościami (ja - chodzeniem do kina, wycieczką na Wolę Justowską i odwiedzinami na grobie prof. Estreichera; Córunia - siedzeniem przed kompem) i parę razy zdarzyło mi się pomyśleć, że gdyby tak zawsze było (bo i pogoda dopisała i globus trzymał się z daleka i telefon spokojnie milczał - potem się okazało, że był odłączony od prądu) - życie byłoby CUDOWNE.
No to masz. Przyszedł poniedziałek. Poprzedniego wieczoru zapytałam Córuni, na którą ma do szkoły. Na ósmą. Budzę ją więc po siódmej. Wtedy oznajmia, że ma na 8.55. Bo geografii nie ma. Widać dostała ZNAK WE ŚNIE. Ale dobra, nie spieram się, choć już mnie coś TYKA. Wychodzę do pracy. Po 2 godzinach dzwoni wychowawczyni. Powiem szczerze - prawie już mdleję, jak słyszę:
- Dzień dobry, tu Katarzyna Iksińska. 
Jakoś nigdy nie dzwoni, żeby mi pogratulować córki.
Więc: nie ma jej w szkole, czy jest chora? Bo dzisiaj test z matematyki piszą, ważny.
Zauważcie, że w niedzielę na pytanie o lekcje odpowiedziało kochane dziecko, że praktycznie NIC NIE MA ZADANE.
Córunia oczywiście komórki nie odbierała. Ciśnienie mi od razu skoczyło na 200. Zabiję!
Byłyśmy umówione wieczorem na mieście na odczulanie. Nie odezwałam się do niej słowem. Wracając przechodziłyśmy obok szpitala, w którym się urodziła. Jedyne słowe, jakie padły z mych ust:
- Bodajbym nigdy się tu nie znalazła.
I to tyle do dziś. Podobno mają za chwilę test gimnazjalny. Ograniczyłam się do ściągnięcia z niej kołdry w celu zbudzenia. Teraz chodzi i szuka czarnego długopisu. Wszystko jedno. Tym testem z matematyki i tak się już załatwiła - matematyczka wyraźnie jej nie lubi i potraktuje te wagary jako ostatni gwóźdź do trumny. Znaczy jedynki na koniec roku. A niech repetuje. Nic mnie to już nie obchodzi. Wolę zajmować się MARTWYMI niż żywymi. Ciśnienia nie podnoszą. No, chyba żeby się tak podnieśli - z trumny.


Martwy od 400 lat jest PIOTR SKARGA (1536-1612)
Na początek krótki życiorys.

Kaznodzieja królewski, jezuita i teolog, pochodzący z rodziny mieszczańskiej. Dziad Piotra Skargi nazywał się pierwotnie Pawęski, ale tak ustawicznie nachodził księcia mazowieckiego z rozmaitymi pretensjami i skargami, że ten nadał mu półżartobliwy przydomek Skarga, który z czasem stał się nazwiskiem Pawęskich :)

 

Nasz bohater urodził się w Grójcu. Po studiach w Akademii Krakowskiej przebywał na różnych biskupich dworach, a będąc w Rzymie wstąpił do zakonu jezuitów. W 1584 roku przyjechał do Krakowa, gdzie został przełożonym domu jezuitów przy kościele św. Barbary. Zorganizował tu Bractwo Miłosierdzia, a potem Bank Pobożnych. W 1588 roku został nadwornym kaznodzieją króla Zygmunta III Wazy i funkcję tę pełnił przez 24 lata. Był powiernikiem i spowiednikiem króla. Skarga prowadził też rozległe duszpasterstwo, między innymi nawrócił na katolicyzm syna przywódcy kalwinów litewskich i późniejszego kardynała i biskupa krakowskiego.

 

W maju 1612 roku przybył ponownie do Krakowa i zamieszkał w domu zakonnym św. Barbary i tu zmarł 27 września 1612 w opinii świętości. Legenda opowiada, że na kilka dni przed śmiercią posłał Skarga wielką woskową świecę do klasztoru na Jasną Górę. Zgasła ona bez powodu 27 września 1612 roku po nieszpornych godzinach, jak odnotował współczesny. Dokładnie wtedy, gdy w Krakowie w domu zakonnym umierał w wieku 76 lat ksiądz Skarga.
Pochowany został w kościele św. Piotra i Pawła, bo też to on właśnie doprowadził do jego fundacji. 

Odpowiedzi na poprzednie pytania udzielali: Nadjamfotos, Deodatokrk (w sposób z lekka zawoalowany), Nadjam i Aileen.
A na dzisiejsze?
JAKIE BYŁO NAJPOPULARNIEJSZE DZIEŁO SKARGI?
CZYM BYŁY TAK NAPRAWDĘ SŁYNNE KAZANIA?

JAK NAZWAŁ SKARGA AKADEMIĘ KRAKOWSKĄ? 

JAK SIĘ NAZYWAŁ NAWRÓCONY PRZEZ SKARGĘ NA KATOLICYZM KALWIN?
POWRACA PYTANIE, NA CO SKARGA ZMARŁ?
DLACZEGO WYBRAŁAM SIĘ NA GRÓB PROF. ESTREICHERA?


A następnym razem o legendzie letargowej.

Komentarze

starsza Kiedyś będąc w krakowie miałam okazję podziwiać ten słup i Skargę.........a w histori się trochę zaplątałam....pozdrawiam.
24/04/2009 23:22:52
~przewodnikpokrakowie => Krzysztof
Masz rację, ta kobieta Z UST MI WYJĘŁA :)))
24/04/2009 15:11:19
gosiaczkowo re: too prawda sliczna szkoda tylko ze nie moja :) czesto bym na niej odpoczywała s ksiazeczka i psem boo na kociaka mam uczulenie :))) haha
Miłego weekednowania :) wiesz chyba progonozy na dlugi weekend sie nie sprawdza hihi oby ...:)
24/04/2009 14:58:38
~pauue ładnie i zapraszam do siebie;p
24/04/2009 9:33:35
mgnienia
Córunia wyrośnie z tego..a swoja drogą to Ona daje się lubić bardzo :o)

23/04/2009 22:55:42
~ebe4 może córce tzreba korepetycji?
Nie ze wszystkich pzredmiotów tzreba byc orlem! Powiem więcej - kujonki źle kończą, człowiek musi miec pasje i niej sie realizowac, a prawdziwnych ludzi renesansu spotyka sie bardzo rzadko
23/04/2009 22:50:28
~przewodnikpokrakowie => Maria
Ech, myślałam, że to będzie pryszczyk: wrzucam w googla i jest... taaaa.... jest, ale:
- LWY PÓŁNOCY
- KRAKÓW PADWA PÓŁNOCY
- MUZEA OTWARTE DO PÓŁNOCY
- NASZYJNIK PÓŁNOCY
- GŁOSUJEMY DO PÓŁNOCY
- FRANCUZI PÓŁNOCY

Czekam na inne propozycje ;)
23/04/2009 19:59:45
krakauer Alojzy Estreicher bliższy mej "ogrodniczej" osobie
23/04/2009 19:09:20
~Maria Uwielbiam czytać ten pb! A najbardziej o Twoich perypetiach z córunią! Nawet nie wiesz jak to pociesza po zmartwieniach z własnym dzieckiem.( No chociż dla Ciebie to nic wesołego)Bo jaka to ulga widzię że nie wszystkie dzieci (zwłaszcza "dobrych koleżanek") są orłami i maja świadectwo z paskiem i nie ma z nimi zadnych problemów itp
A gwoli pocieszenia, to i Twoja się ustatkuje,gimnazjum jest najgorsze!Pozdrawiam z Krakowa Północy-mała zagadka kto wie jakie to miasto?
23/04/2009 19:07:32
papafaraon Tak, niestety - ja też uparcie widzę tylko połowę (górną).
23/04/2009 17:48:24
annekepa haha, uwielbiam Twój humor!Biedna córunia, musi się meczyć z matematyką... też jej nie lubiłam, ale zrozum, jak dziecko nie chodzi do szkoły, to musi być jakiś powód poważny... ja to przreabiałam, tyle że moja mama 'umyła ręce' od usprawiedliwień i rzekła 'moja anka usprawiedliwia się sama'; dlatego o liście skreśleń nie wiedziała... i innych takich tam... Ale szkołę skończyłam! (w terminie nawet). Powodzenia Twojej córci. a na grób poszłaś pewnie przez ciśnienie... :D
23/04/2009 14:23:23
~krzysztof Polecam http://tygodnik.onet.pl/37,0,25608,brzmienie_ciszy,artykul.html - "pióro" i instynkty mordercze podobne do Twoich ;-)
i także z Krakowa i o Krakowie (aczkolwiek raczej to nie serial pisany).
Pozdrawiam
Krzysztof
23/04/2009 10:32:59
rrav Ech, Córunia wchodzi jest teraz w najlepszym wieku, to będą na pewno niezapomniane lata :P Chciałem napisać coś krzepiącego, ale nie mam pomysłu :]
23/04/2009 1:56:18
wroclawianka wrocławianka dziękuje za pozdrowienia i również pozdrawia :)
22/04/2009 23:27:38
nadjamfotos No to spoczywam na zasłużonych laurach.
(o liściach mowa, gdyby ktoś miał wątpliwosci, że piszę przez małe"l")
22/04/2009 22:38:58
~tartuffe Mam dwie takie córunie ;) I czytając Ciebie, to tak, jakbym czytał o moich... To już chyba taki wiek przychodzi. Jedna kończy gimnazjum i twierdzi, że: " gimnazjum nie da się nie skończyć", druga w liceum: "tato, poradzę sobie". Nie wiem kiedy się uczą. Pocieszam siebie i 1szą żonę, że ktoś stoisko warzywne i mięsne w najbliższym sklepie obsługiwać musi ;)
22/04/2009 22:23:15
cecora20 kazania sejmowe. To pamiętam ze szkoły.:)choć juz odpowiedź widze udzielona:)
22/04/2009 22:06:35
~ampoule Córunia dostarcza adrenaliny nie ma co...
22/04/2009 21:49:40
vollygda hmmm...no tak...testy gimnazjalne :P
w sumie jak znam życie,to będą się jej chcieli pozbyć :Pi wypchną z gimnazjum:)
22/04/2009 21:42:15
maro ..jak Szymon Słupnik..
22/04/2009 21:27:43

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: geopark paulsa34... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24:) dorcia2700Piękne kwiaty felgebelKwiaty felgebel:/. szarooka9325