Newsroom [i]Krakowskiej Encyklopedii Komunikacji[/i]
21 stycznia 2007
16:19 Kierujący tramwajem linii 38 zgłosił, iż ul. Podwale w kierunku Filharmonii jedzie dorożka z pijanym kieprem. Wezwano Policję.
Newsroom [i]Przewodnika Po Krakowie[/i]
Halo, halo! Była rocznica dwa dni temu. I taki to niuz, że zamiast pamiętać o rocznicach, to się o schroniskach bezrocznicowo nawija. Temat schroniskowy zostaje odłożony [i]ad acta[/i], a dziś
[b]KACPER BAŻANKA[/b]
Któren był zszedł ze świata tego 21 stycznia 1726 roku, młodo, bo w wieku około 45 lat. Wiadomo o jego urodzeniu jedynie tyle, że nastąpiło ono po 1680 roku.
[b]Architektem[/b] ci on był, i to wybitnym. Reprezentował [b]późny barok[/b].
To od razu zagadeczka dla tych, co będą zdawać maturę ze sztuki:
[b]KTÓRY ARCHITEKT JEST PRZEDSTAWICIELEM WCZESNEGO BAROKU, A KTÓRY DOJRZAŁEGO?[/b]
Mówimy oczywiście o terenie Polski, aczkolwiek niekoniecznie o polskich artystach :)
Wracajmy do naszego nieboszczyka. Nie wiemy, czy Bażanka to nazwisko czy przydomek, nie wiemy nic o jego rodzicach - prawdopodobnie był pochodzenia szlacheckiego. Na studia wybrał się do Rzymu, do Akademiii Św. Łukasza i już na I roku studiów zdobył I miejsce w konkursie na projekt publicznego gmachu. Później w Polsce działał głównie w dziedzinie [b]architektury sakralnej[/b].
W 1711 roku Bażanka powrócił do kraju i przyjął pierwsze zamówienie: na [b]projekt klasztoru i kościoła Norbertanek w Imbramowicach[/b].
Zmusiłam w którąś niedzielę dawno temu całą rodzinę w liczbie dwóch sztuk do wyprawy do Imbramowic. Deczko na próżno, bowiem do kościoła pozaglądałam jedynie przez dziurkę od klucza :( Ale nie tracę nadziei, że kiedyś, przy jakiejś okazji, jeszcze tam będę. Więc wiecie. Drżyjcie.
Mógł Bażanka nadzorować budowę tego obiektu do końca życia, mogę i ja ponadzorować przez chwilę jego wygląd... co prawda Bażanka był sowicie opłacany... czy to oznacza, że ja powinnam sowicie opłacić Norbertanki, coby mi otworzyły?
Związał się w każdym razie architekt z tym swoim imbramowickim dziełem emocjonalnie: bez znużenia nadzorował przez kilkanaście lat wznoszenie murów i dekorowanie wnętrza. Zaprojektował tam wszystko, a do realizacji sprowadził artystów z Włoch i ze Śląska.
To jeszcze takie pytanko, skoro przy Imbramowicach jesteśmy:
[b]ŁADNYCH PARĘ LAT TEMU ODKRYTO W KLASZTORZE NORBERTAŃSKIM PEWNE MALOWIDŁO. CZYJE?[/b]
Ha. Mój pan od historii sztuki odkrył :)
Zamieszkał na stałe w Krakowie i znalazł mecenasa w osobie archiprezbitera kościoła Mariackiego i proboszcza sandomierskiej kolegiaty [b]Dominika Lochmana[/b]. Znajomość ta przerodziła się w długoletnią przyjaźń: Bażanka otrzymał od niego w dzierżawę wieś Pychowice, Lochman błogosławił obu małżeństwom artysty, w jego domu w następnych latach Bażanka mieszkał wraz z rodziną.
Tak mimochodem wspomnę, że postać Dominika Lochmana do tej pory nie mówiła mi nic, a znałam jedynie nazwisko z płyty nagrobnej w kościele Mariackim - no i proszę, gdyby nie Wy, gdyby nie PB - czyż przyszłoby mi do głowy zgłębiać tajniki żywota Bażanki, czyż Lochman stałby się dla mnie postacią z krwi i kości? Nie, oczywiście :) Pozdrowionka więc dla Was :)
Jeszcze o życiu prywatnym artysty: pierwsze małżeństwo zawarł z Barbarą Bekówną w 1715, w rok później przyszło na świat pierwsze jego dziecko - córeczka, ale żona zmarła w połogu. Szybko się jednak Kacper nasz pocieszył, bo już w 1717 ożenił się z Teresą Delerówną. Po dwóch latach przyszedł na świat syn.
W zwiazku z wielką ilością zamówień w różnych miejscowościach życie Bażanki upływało w rozjazdach. Wykonywał projekty, pilnował ich realizacji, a także prowadził przedsiębiorstwo wydobywania i sprzedaży kamienia w Pychowicach - no, działalność gospodarczą prowadził :)
O jego dokonaniach w Krakowie będzie jutro (jak dożyję), a dziś na koniec zagadka trzecia i ostatnia:
[b]KTÓRĄ Z KRAKOWSKICH REALIZACJI PRZEDSTAWIA ZDJĘCIE?[/b]
A teraz cafezinho, co nie?
PS. Oto zwycięzcy wczorajszego teleturnieju: [b][i]Nata i Ewunia[/i][/b], a za zaangażowanie w sprawy herbów - [b][i]Atropos[/i][/b] :)