photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Impresje z Warszawy i wieże
Kategoria:
Warszawskie
Dodane 20 STYCZNIA 2007
338
Dodano: 20 STYCZNIA 2007

Impresje z Warszawy i wieże

Nieeee no, wiecie co? Ja rozumiem to i tamto i wyższą konieczność i tak dalej, ale DLACZEGO? DLACZEGO za KAŻDYM razem jak jadę do stolycy, aura (że tak powiem oględnie) jest [b]niesprzyjająca[/b]? CO ja tej Warszawie zawiniłam? Przecież ja ją lubię! Przecież ja mam chęć i postanowienie ją zwiedzać i fotografować! To nie! Ciągle deszcz, ciemności i piekło szatani! No, a tym razem to już przegięło totalnie. Już im tak o mnie chodzi, że PÓŁ EUROPY zawaliło, żeby tylko MNIE uniemożliwić spacerki! Ja się łatwo nie poddaję, wiecie. Więc w czwartek, jak już było po sprawach medycznych, czyli około 16.00 godziny (genialnie, nie? akurat ciemno się zrobiło) to my dzielnie z Córunią ruszyłyśmy - zamiast do Ciotkusza na obiadek, co tam czekał - [b]w miasto[/b]. Razem z nami ruszył deszcz, ruszyła zawieja. Miasto - po przystanku OBOWIĄZKOWYM w McDo w Alejach Jerozolimskich (bo tam się fajnie patrzy z góry na city, no nie) - zamieniło się w [b]sklepy[/b]. Szczęśliwa Córunia, która załapała się na dżinsy i dwie bluzeczki. Nieszczęsna Przewodniczka, która załapała się jedynie na płacenie i ociekanie potem. Mam zamiar napisać tysiąc listów protestacyjnych do derechcji tych tam różnych byłych domów towarowych! Które to domy ogrzewane są do temperatury, jak sądzę, 50 stopni (Celsjusza), po to prawdopodobnie, żeby ekspedientki mogły paradować bez rękawów. Natomiast klienci - w ich kurtkach i szalikach - niech tam przechodzą saunę, a co! Żeby to chociaż szatnia jakaś była, jak w przyzwoitym dużym sklepie (hm... chyba na filmie jakimś widziałam)... Córunia w przymierzalni wkładała i zdejmowała, a ja latałam w te i we wte z naręczami i kryzys mnie dopadł dopiero przy kasie, gdzie AKURATNIE jedna pani kupowała kilka rzeczy i trochę to trwało. Córunia mówi, że Pani z Kasy patrzyła na mnie dziwnie, gdy ja odwrócona tyłem, z kurtką opuszczoną do wysokości tyłka, mamrotałam coś wściekła pod nosem... A niech se patrzy. Właściwie miałam ochotę ją równo opier...ić, taka byłam wściekła, no ale co ona winna... Tak jak teraz o tym piszę, znowu mi nerw wrócił, więc drżyjcie menedżerzy zakichani, zaleję Was mailami! Następnie miałam zamiar odbić to sobie przy zakupach DLA MNIE, ale nagle okaząło się, że już późno jest, i wiatr taki okropny wieje i deszcze zacina niestety też i może jednak wracamy do domu i jutro rano ruszamy skoro świt o dziewiątej. Na przystanku autobusowym statystowałam w filmie. To był jakiś film kręcony z ukrytej kamery, ale to MUSIAŁ być film! Chciałyśmy się schronić przed zawieruchą pod przystankową wiatą. ale tam już był DYŻURNY Z FAJĄ. Przeklęłam tę żizń prakliatają i tych ludzi, co nie wiedzą, że [b]na przystankach się nie pali[/b] i podjęłam próbę osłonięcia się parasolką. Nadszedł drugi. Odpalił od pierwszego faję. No ekstra. Odsunęłam się o pół kroku (dalej była kałuża). No i kogóż widzę zmierzającego przez jezdnię? Trzeciego, z papierochem w gotowości. Dołączył do towarzystwa. Nagle z boku podeszło CZTERECH. Wszystko to jedno towarzystwo było, moim zdaniem właśnie zluzowało z budowy jakiejś. No scena z Bareji: kufajki i ćmią mi prosto w pysk! Im bardziej usiłuję się przesunąć, tym bardziej powiększa się grupa pod wezwaniem. Tu zresztą pierwszy raz usłyszałam o [b]huraganie[/b], bo coś właśnie bredzili, myślałam, że już nawaleni. Nadjechało wreszcie oczekiwane przez nich 160 i przystanek zrobił się niezwykle przyjemny. Już o 20.00 byłyśmy w domu, znaczy u Ciotkusza, i oto TV kurde donosi o jakimś huraganie, o jakimś doradzanym niewychodzeniu z domu i takie tam. Hę? Przecież my jutro zwiedzamy, tak? Na przykład na Mariensztacie nigdy nie byłam i miałam zamiar właśnie być! Nosz. Ciotkusz poszedł spać niepocieszony, bo nie mógł otworzyć drzwi balkonowych, tak wiało, a ona się dusi bez dopływu świeżego powietrza. Oraz martwiąc się o śliwę starą, co na działce rośnie przy domku, i czy czasem śliwa nie gruchnie i domku nie rozwali. No fajnie. Myślę sobie: rano wszystko przejdzie i ruszym w miasto. Aha. Akurat. Mało tego. Rano coś w TV gadają o GIGANTYCZNYCH OPÓŹNIENIACH NA KOLEI. Faktycznie, gdym zdecydowała, że jedziemy wcześniej do domu, bo nie ma na co czekać, i ruszyłyśmy na dworzec, okazało się, że koczują tam ludzie w oczekiwaniu na pociągi, co to miały 120-minutowe opóźnienie lub [i]może się zwiększyć[/i]. Ale express KRAKUS ruszył i dojechał punktualnie i wiecie co? Jechałyśmy w wagonie bez przedziałów! Fajny taki, bo nie musisz patrzeć przez 3 godziny w obcą twarz naprzeciwko! I wiecie co? Późno jakoś sie zrobiło, a trzeba by do kina na 12.00 iść, no nie? Na ten bośniacki film nowy. :) No. To były impresje z Warszawy. A wieże są z Krakowa. Ponieważ nie mogę się jakoś odczepić od terenów przydworcowych, oto OKOLICE. Obfitujące w zabytki :) konkretnie trzy zabytki są widoczne, w tym jeden [i]zabytek inaczej[/i]. [b]WIĘC PROSZĘ MI TE ZABYTKI WYSZCZEGÓLNIĆ![/b] PS. Losy Ciotkuszowej śliwy na razie nieznane.

Komentarze

aktod Miłej niedzieli życzę i dużo słońca... nie tylko na niebie...
21/01/2007 5:46:54
inawatts wieze mowisz?

tak mysle i mysle....i cicho pozdrawiam te wszystkie zakatki ktore Ty odwiedzasz...tutaj... spokoj... i jak zwykle za duzo pracy i za malo wolnego czasu i relaxu...moze kiedys...

masa pozdrowien i usciskow:)
21/01/2007 2:25:56
~tamka no, kurde, to musiala byc TV, film pt.:"Wariatka na przystanku"....
stoi i czeka....na co??? moze na to, ze ja zmiecie... :PPPP

.....
moze ja wariatka, bo ja slucham dobrych rad...jak w TV mowia, ze pogoda pod psem, i kto nie musi niech do pracy nie idzie, to ja nie ide, bo pogoda pod psem.......a moze to tylko lenistwa wyrlumaczenie????
niestety, tylko raz mi sie tak zdarzylo...a wsio tak i zal.....
a zabytki ma czagnes, w duzych ilosciach, rowniez wiedze na temat posiada...ja to tylko tak okazjonalnie, jako zwiedzacz bywam :PPPP
duzo nie zwiedzilam, wiadomo, to tak jak z szewcem..
p.s.
kaluza mi wystarczy...i zamglony wieszcz, reszta poczeka....


albo i nie :PPP

pozdrawiam ciepelutko z NY :PPPPPPPPPPP
21/01/2007 0:59:53
tasia hehe Warszawa mnie czeka jak Duńczycy przyjadą...
oo jej,co to będzie...
Jonny się będzie na mnie darł ;D;D
a ja lubię po sklepach chodzić :D
coś chyba babcie muszę odwiedzić,bo fajne buty wypatrzyłam....
20/01/2007 23:05:42
thegloaming stormy weather

a macdo jest niezdrowe.
20/01/2007 22:46:35
takinikt fajnie sie czyta jak cos opisujesz :D
ale wichury w stolicy nie zazdorszcze ;/

a chmury na zdjeciu ekstra :D
20/01/2007 22:38:53
debonnaire a ja chcę w Krakowie studiować
i będę.. :P
:*
20/01/2007 22:13:27
sarek alez niebo swietne!!i kolory!!
20/01/2007 21:38:52
cami ja osobiscie nie znosze Warszawy......ale zdjecie takie niewarszawowe....ladnie tak jakos...pozdrowionka..C..
20/01/2007 20:12:27
anielskadiablica zgodze się. temperatura w tych sklepach jest nie do zniesienia !!! pozdrawiam:*
20/01/2007 20:06:46
kaszalootek nie lubię chodzić po sklepach
nienawidzę po prostu
nie dość, że gorąco
to te ekspedientki, które patrzą na mnie nienawistnym wzrokiem
nie dziwię Ci się
pozdrawiam
spokojnej niedzieli :)
20/01/2007 18:56:29
vollygda kobieta przygoda :P

a ja normalnie wczoraj i dziś twardo na zajęciach siedziałem :)
cały dumny:) i ta moja silna wola :))

no co prawda dzis sie troszkę urwałem , ale to tylko troszkę :)
biorąc pod uwagę te pasjonujące zajęcia :)
20/01/2007 18:30:02
atropos huragany były niezłe.....
siedziałam w czwartek ze znajomymi w lokalu... po ciemku.... bo prądu zabrakło.... ;)

ale na szczęście szybko naprawili usterkę.... :P

o braku wody nie będę nawet wspominać....
20/01/2007 17:34:32
tusienka *miała- oczywiście miało być :)
20/01/2007 17:29:26
tusienka Ale miałaś przygody :)Nie martw się, następnym razem na pewno będziesz miał lepszą pogodę :)

Cieszę sie, że jesteś już z powrotem...

POZDRAWIAM SERDECZNIE!!!
20/01/2007 17:28:57
magicznamoc Gdzie Cię zawiało:) Jeszcze tam nigdy nie byłem, ale ciekawe czy mnie oczaruje? Ciebie oczarowała?

Pozdrawiam
20/01/2007 17:18:06
hobnail Wczoraj rozmawiałam z Babcią:P

Powiedziała, że bardzo chętnie wyśle mnie na studia do Krakowa, najchętniej na prawo, i na dodatek jeszcze je opłaci:D:D:D:D

happy
20/01/2007 17:09:12
adamoas śliczne niebo :) i ta krzywa wieża ;)


pozdrawiam. u mnie właśnie śnieg zaczoł padać :)
20/01/2007 16:42:43
Moderator tarnogrodziara Warszawa Drogiej Pani nie lubi? :D
20/01/2007 16:20:46
wasilka ekspresyjny opis impresji warszawskich ;-)
20/01/2007 15:58:12

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: Bocian czarny slaw300Przylaszczkowy sezon elmar1413 akcentovaStalowo judgaf;) virgo123Wiosenny czwartek jabolowekrwiJeszcze maskowo. ezekh114478 mzmzmzNie poddam się ! dawsteMoon photographymagic