photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Rafał Malczewski i mit Zakopaneg
Dodane 9 STYCZNIA 2007
908
Dodano: 9 STYCZNIA 2007

Rafał Malczewski i mit Zakopaneg

W tytule brakło literki O na końcu... bo PB żałuje mi tych literek i już... Co zastaje biedny człowiek pracy po powrocie do domu o 20:30? Szereg post-itów znaczących domową drogę. Oto one. Przy drzwiach: [i]Tego wyjątkowego wieczoru nie robisz NIC! Wszystko JA![/i] W kuchni na czajniku: [i]Herbata: JA! Kolacja: Proszę złożyć zamówienie![/i] Przy kanapie: [i]Deser: FILM (samoobsługa w dziale DVD / KSIĄŻKA (do wyboru do koloru) + KANAPA + KOC + CHEETOS CHIPS[/i] Na telewizorze: [i]PROSZĘ WYBRAĆ: Do wyboru 750 filmów lub 3.048 książek[/i] Na chipsach: [i]SMACZNEGO smacznego SMACZNEGO smacznego[/i] Na lustrze w łazience: [i]Zasłużyłaś :) Nie robisz nic, wylegujesz się tego "zimowego" wieczora! [serduszko][/i] Na biurku: [i]A! I ucałuj swego niewdzięcznego bachora...[/i] :) A więc wypoczęta i świeża (ha ha ha... dobra, już nic nie mówię o tym wstawaniu) ruszam do akcji. [b][i]Ascaro[/i][/b] wspomniał u siebie o [b]wystawie Rafała Malczewskiego w Muzeum Narodowym[/b]. A i samo muzeum też mnie postanowiło pospieszyć, przysyłając maila z zawiadomieniem, że to już ostatni tydzień wystawy. I że w sobotę o 14.00 będzie oprowadzanie przez kuratora wystawy i że wstęp wolny na to oprowadzanie, a w ogóle wstęp wolny do Muzeum jest w czwartki. No. W hallu wita TAKA bryka, a inną, z obrazu Malczewskiego, zobaczyć możecie właśnie u [b][i]Ascaro[/i][/b]. Wystawa [b]Rafał Malczewski i mit Zakopanego[/b] jest podzielona na 3 części. Pierwsza to wczesna twórczość artysty, kształtująca się pod wpływem symbolistycznej sztuki ojca Jacka Malczewskiego. Druga prezentuje Rafała jako twórcę firmy pejzażowej, w ramach której tworzył liczne akwarele. Część trzecia sytuuje twórczość malarza na tle barwnego towarzystwa zakopiańskiego. Marian Maurizio-Abramowicz w książeczce [b]Zakopiańskie wspominki[/b] pisze, że artyści bohemy zakopiańskiej niezbyt intensywnie poświęcali się sportowi narciarskiemu i taternictwo też uprawiali raczej przygodnie i bez zapału do wielkich wypraw czy wspinaczek. Wyjątek stanowił właśnie Rafał Malczewski, pewnie dlatego że jako młodzik poznał Alpy w lecie i zimie. Ale i jego chodzenie po górach szybko się skończyło po pamiętnej katastrofie na Zamarłej Turni, gdzie się zabił jego towarzysz Bronikowski. Wyprawa ta stała się brzemienna w skutki dla Malczewskiego. Przepisuję dziś tę historię... Na grani Zamarłej, pod szczytem, siedział wtedy Henryk Bednarski i dawał wskazówki Bronikowskiemu, który szedł pierwszy. Gdy Bronikowski odpadł, przeleciał w powietrzu nad Rafałem i podciągnął go ciężarem swego spadającego ciała do haka, który przedziwnym cudem wytrzymał szarpnięcie liny zerwanej na ostrym kancie skały. Rafał zawisnął nad przepaścią, z trudem znajdując skąpe oparcie dla jednej nogi i chwyty dla rąk. Bednarski pouczył Rafała, jak się ma zachować w tej ciężkiej sytuacji, a potem zbiegł na Zawrat, skrzyknął Pogotowie przez przygodnych turystów i wrócił na Zamarłą. Przesiedział tam, dodając ducha Rafałowi, przez noc i do południa, aż Pogotowie ściągnęło półżywego Malczewskiego ze ściany. W tych śmiertelnie ciężkich chwilach Rafał ślubował spełnić - jeśli wyjdzie żyw z opresji - pewną powinność, o której wiedzieli jego najbliżsi przyjaciele i rodzina. Spełnił ślub, który jednak zaważył poważnie na jego dalszym życiu. Dziś [i](książka wydana w 1985 roku)[/i] chyba żyje jeszcze tylko kilka osób znających tę tajemnicę. No cóż, nie zapytam Was w ramach zagadki CÓŻ TO BYŁ ZA ŚLUB :) Zagadka będzie inna: [b]CZYJE PRZEZWISKO, KTÓRE STAŁO SIĘ POTEM PRAWIE NAZWISKIEM, WYMYŚLIŁ MALCZEWSKI?[/b] No i pytanie dla miłośników Tatr :) [b]KTÓRA TO ŚCIANA ZAMARŁEJ TURNI TAKA PASKUDNA JEST?[/b] Anegdotka znaleziona w necie: Wspomniany Bednarski pewnego dnia zdecydował się na krok godzący w dobre imię ściany, w jej mit, jak również w ambicje ówczesnych wspinaczkowych asów. Zabrał na tę najtrudniejszą w Tatrach drogę kobietę, co jak na tamte czasy graniczyło z karygodną wręcz lekkomyślnością, a przede wszystkim było ujmą na honorze dla męskiej części taternickiej braci. Jego towarzyszką była Elżbieta Michalewska-Ziętkiewiczowa. Pani Ela po wielu perypetiach stanęła w końcu na wierzchołku Zamarłej Turni, z pewnością jednak jej wyczynu nie można było uznać jako wspinaczki samodzielnej. W wielu miejscach po prostu korzystała z liny, a niekiedy wręcz zostawała wyciągana na niej przez Bednarskiego. Wedle współczesnych temu przejściu w Dolince Pustej co chwila rozlegać się miało płaczliwe wołanie: [i]Ciągnij pan, panie Henryku! Ciągnij mocno![/i], na co Bednarski miał odpowiadać: - [i]Ady ciągnę, droga pani, ciągnę, aże lina trzeszczy.[/i]

Komentarze

~criper do dupy
13/03/2012 17:38:45
przewodnikpokrakowie => Ven
Ja też myślę, ze o taką sprawę chodziło i dlatego autor wspomnień jest taki dyskretny :)
a na wystawie byłam przy okazji malego spektaklu według tekstów Malczewskiego, taka humoreska o początkujacym narciarzu
10/01/2007 9:51:41
lutreolka ale cudne autko..
10/01/2007 2:03:34
takinikt ale bryka :D

ekstra!!!
09/01/2007 23:45:46
nynyka Noooooooooo... nareszcie pokazalas to moje auto...
Prawda, że ładne...
Mam, to wiem...
Wszyscy się za autem oglądaja... za mną nie...bo ja stary ramol... :)
09/01/2007 23:21:40
oddechnadziei za dobrze Ci, stanowczo za dobrze

;))
09/01/2007 22:31:11
kamilam wow, co za autko!!!

:)))
09/01/2007 22:30:01
Użytkownik usunięty też chce atki samochód.
przepiękna machina.
ajjj.
09/01/2007 22:24:46
Użytkownik usunięty porobiłam sesję Bożydarską przy takim aucie :p
09/01/2007 21:58:18
przewodnik O ja nie mogęęęęęęęę

Przypomniały mi sie rajdy pojazdów zabytkowych, w których raz mojej załodze udało się zająć 4 miejsce :D
09/01/2007 21:41:18
hitchhiker Południowa ściana Zamarłej taka paskudna :D

A na wspomnianej wystawie miałam przyjemność być gdy gościła ona jeszcze w Zakopanem, teraz czekam, aż zjedzie w moje strony :)
09/01/2007 21:18:34
wasilka zawsze marzyłam o takim autku i szalu, który w nim rozwiewałby się na wietrze:*
09/01/2007 20:43:01
junakowaagrawa świetny poprostu nie chce sie odrywać wzroku :) pozdrawiam
09/01/2007 20:29:01
Moderator tarnogrodziara ojoooj! Zazdroszcze*_*
09/01/2007 20:07:46
~snowee Takiego wieczorq tylko pozazdrościć :)))) i dzieciątka tak kochanego również :))))

auteczko bomba O_o !!!!

Pozdrawiam :)))
09/01/2007 20:00:56
pikula kocham samochody ;) a te stare sa takie smieszne... ale ładne :)
09/01/2007 17:39:45
zmrozoczy PATRZĘ na czerwone cudo i zaśliniłam monitor
PRZYGLĄDAM SIĘ ...
WIDZĘ i to właściwie wcale nie takie piękne

wniosek: lubię czerwone auta, ale nie podobają mi się białe felgi

Zapraszam do Łodzi, bo my mamy ciut takich ciekawych ekspozycji ulicowych, co "się zachowały"...
09/01/2007 16:47:35
poprostuewa Zwietrzały cynamon? ;> ojoj... faktycznie mozna pomylić z papryczka chili :P

09/01/2007 15:45:41
Użytkownik usunięty Dziś mrugnę tylko oczkiem ;-)

Wiem, że nie lubisz haseł...
...dlatego Marzyciel jest kontynuacją Księcia ;-)

Bardzo ładny ten czerwony wózek ;-)
09/01/2007 15:06:45
lagabbiadimatti Zakopiańskie wspominki ... zimowy wieczór szybko minął prz tej ksiązce... :)
09/01/2007 14:52:21

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: Spring quenPostne refleksje c.d. locomotivPostne refleksje locomotivStadion żużlowy paulsa34133. atana... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24