photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Jerzy Samuel Badtkie, cz.1
Dodane 11 CZERWCA 2008 , exif
230
Dodano: 11 CZERWCA 2008

Jerzy Samuel Badtkie, cz.1

Wstaję ja rano, a tu okazuje się, że weka z soboty w środę nie nadaje się do spożycia. To znaczy nadaje się - jak ktoś lubi biały nalot. To co ja mam na śniadanie zjeść? Nawet zapasów człowiek nie może zrobić w tym XXI wieku, co za dziadostwo.
Drugie dziadostwo to wizyta u psychiatry. Spytał, czy palę marihuanę (ha ha) i przepisał mi tabletki szczęścia. W pracy zabraniają mi brać, tom na razie nie wykupiła. W necie też się naczytałam o tym, jak to na początku ma się cudowne bóle głowy, mdłości i zawroty - to ja dziękuję. Przy odstawianiu to samo. Nie wiem, czy mam na to ochotę. Może jednak SIAMA DAM RADĘ?
A' propos bólu głowy - więc w sobotę gości miałam. Coś Wam powiem - nie jest to prosta sprawa przy składzie 2 gospodarzy + 7 sztuk obcych. Każdy talerz z innej parafii, a krzesła musiałam pożyczyć od sąsiadki. Gary zmywałam jeszcze na drugi dzień.  Mischung w rozmowie polsko-niemiecko-angielski też robił swoje. W niedzielę zległam zmożona niemocą (zamiast uczyć się do egzaminu z hiszpańskiego). Egzamin zresztą (wczoraj) był łatwiutki, ale co się okazało. Że to ostatnie zajęcia były. I zamiast we wtorki i czwartki wracać do domu o 20.00 - mam fajrant zaraz po robocie. Doprawdy nie wiem, co pocznę z tą ilością wolnego czasu.
Na początek dam nową notkę (powoli wdrażam się w system RAZ NA TYDZIEŃ).

 

Zwłaszcza, że mamy dziś rocznicę śmierci zacnego obywatela. Oto 11 czerwca 1835 roku zmarł Jerzy Samuel Bandtkie, wielki miłośnik książki polskiej i niezapomniany dyrektor Biblioteki Jagiellońskiej.
Pochodził z Lublina, gdzie urodził się w 1768 roku w rodzinie kupca pochodzenia niemieckiego i wyznania ewangelickiego. Rodzinna tradycja opowiada, że kiedy po chrzcie Jerzego Samuela - który odbył się kilka mil od miasta - hojnie uczęstowane kumy wiozły go w zimowy wieczór z powrotem do Lublina, dziecko wypadło z sań i dopiero w kilka godzin później odkryto je w śniegu przy świetle pochodni.
Jego młodszy brat Jan Wincenty otrzymał przydomek Stężyński - A KTO WIE, KIM ZOSTAŁ?

W wieku 11 lat zamieszkał wraz z bratem we Wrocławiu u stryja-szewca. Ukończył ośmioletnie gimnazjum, a następnie trzyletnie studia uniwersyteckie w Halle i Jenie w zakresie teologii, historii i filozofii. Potem pracował a to jako guwerner, a to wychowawca, a to nauczyciel języka polskiego w swoim dawnym gimnazjum, w końcu jako rektor szkoły Św. Ducha we Wrocławiu i bibliotekarz przy kościele bernardyńskim. Podczas podróży zagranicznych poznał Tadeusza Czackiego i księcia Adama Czartoryskiego. To właśnie dzięki zabiegom tego ostatniego w 1811 roku powierzono Bandtkiemu stanowisko bibliotekarza i profesora bibliografii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pozostał nim do śmierci czyli przez prawie ćwierć wieku.

 

Wprowadzony w omszałe odwiecznej Jagiellońskiej Wszechnicy podwoje, pomiędzy usypane w stosach kilkunastotysięczne księgi, zwaliska szaf, gratów i śmieci - widział przed sobą jakby ruiny rozwalonej niegdyś wspaniałej stolicy, której odbudowę jednemu powierzono budowniczemu. Widział zamęt, który aby do łądu przyprowadzić, czuł iż resztę życia poświęcić musi. Ogrom trudu nie zachwiał Bandtkiego, choć to był budowniczy zaprawny w swej sztuce. Wnet się zajął urządzaniem jakby nowego państwa, a wstąpiwszy w ściany książkowe z całą siłą umysłu i ciała, wyszedł z posiwiałą głową i pomarszczoną twarzą, krok ciężki zaledwie pomykając, a oczy jego mogłeś był widzieć pokryte mgłą jakby tych wszystkich głosek, na których je wypatrzył... Umarł, lecz wprzódy w księgozbiór jagielloński wlał życie i porządek.

Zanim jednak umrze, jeszcze jutro o nim poczytamy.

Dziś proszę o wysilenie mózgownicy (no dobrze, o przepatrzenie gugli, to zawsze pożyteczne) i odpowiedź na pytanie:
CO PO SOBIE ZOSTAWIŁ BANDTKIE?
KTO ZALICZAŁ SIĘ DO JEGO UCZNIÓW?

A ku porządności zeznaję, że ściągam ze wspaniałej książki prof. Aleksandra Krawczuka "Opowieści o zmarłych. Cmentarz Rakowicki".

Na zdjęciu herb uniwersytecki w dawnej siedzibie Biblioteki Jagiellońskiej czyli w Collegium Maius.

 

PS. Prooban, Deodato, Wysiadam (witamy po raz pierwszy) i Farfallapl.

Komentarze

~zbig Co pozostawił Bandkie po sobie ? No na przykład mnie... Zbig Stężyński, Bandkie po drodze gdzieś odpadło...
17/06/2008 14:46:56
~przewodnikpokrakowie => Vollyy
Będę liczyć w grudniu :) bo to wiesz, człowiek oszczędza, oszczędza, tygodniami nie wchodzi do antykwariatu, a potem BACH i za jednym zamachem wyda miesięczny przydział...
14/06/2008 10:35:18
vollygda nie spać :P
i jak tam ?! w tym roku oszczędność na książkach !?:)
14/06/2008 9:34:55
~yacek Marycha? Nie uzywam...:D
Dzięki za komentarze u mnie :)
13/06/2008 23:06:13
~przydawka ała, ja się chcę oderwać od nauki, a se ne da, bo taki temat...
i jeszcze ten pan od Baby Jagi (przepraszam za marudzenie - oddaje moją niedawną traumę związaną ze zbyt intensywnym obcowaniem z Szacowną Instytucją BJ)

Co do spuścizny pana B., mnie na przedmiocie o wdzięcznej nazwie "Historia książki" pouczano zwłaszcza o popełnieniu przez niego:

- "Historii drukarń krakowskich",
- "Historii drukarń w Królestwie Polskim i Wielkim Księstwie Litewskim",
- "Historii Biblioteki UJ",
- "Nowym elementarzu polskim",

więcej grzechów nie pamiętam. ;)

P.S. Eeee tam, bóle głowy, mdłości i zawroty to raczej rzadkość (no chyba, że mowa o tych mooocno uszczęśliwiających), za to przede wszystkim SENNOŚĆ... no ale szczęście też jest. Aromat identyczny z naturalnym. ;))

Dobrego samopoczucia życzę!
13/06/2008 22:09:43
abejandrustin Ja mam w poniedziałek egzamin z francuskiego... Oj boję się.
Pozdrawiam, Abej
13/06/2008 15:36:59
Użytkownik usunięty Bardzo oryginalne masz te wszystkie fotki...
podobają mi się... tylko pozazdrościć :)

Pozdrawiam.
ps.przypadkiem.
13/06/2008 12:50:59
wasilka a mnie się ten system raz na tydzień wcale nie podobuje się, ale cóż...i ja sama miewam takie pomysły, pozdrawiam
12/06/2008 23:43:11
tomasz ale które Gimnazjum skończył we Wrocławiu?? nieścisłe informacje! :-D
12/06/2008 16:05:40
~hanula1950 POLSKA, biało - czerwoni!!!
12/06/2008 15:37:20
yankes44 .
1) Biały nalot można zdjąć i resztę skonsumować... ;-P
2) Czy dobrze zrozumiałem ? Będzie tylko jedna fotka tygodniowo ?
:-(
.
12/06/2008 15:04:22
Użytkownik usunięty ta weka z nalotem brzmi intrygująco...:p
12/06/2008 11:35:04
~warszawa78 Przewodniku, 3maj się i nie daj się chorobom i lekarzom! :)
12/06/2008 10:10:20
agadir Marihuana? hahaha :P


12/06/2008 9:33:34
romanratka Jeszcze za ciepło jest.

Pozdrawiam.
12/06/2008 8:13:33
aktod oj tak, zapasów ciężko zrobić. Bóle głowy męczą mnie ostatnio masakrycznie. Ten trzyma już prawie od tygodnia...

Hiszpański... też mam niebawem jakiś egzamin przewidziany. Aż strach pomyśleć. A czasu wolnego jeszcze przez dwa tygodnie u mnie nie będzie. Pozdrawiam zabiegana końcoworocznie. A jak Młoda Twoja??? Bez poprawków tym razem???
12/06/2008 7:28:53
tesa nawet jak bys brala to po co sie przyznawac ha ha ha ,a ja nie raz miałam juz pleśń na chlebie teraz cos musza dawac ze tak jest
12/06/2008 7:11:43
~ascaro Bandtke :D
Krewny dla mnie! Prapraprababcia była Badtkie de domo. Jego bratanica :-)
11/06/2008 23:36:24
danusius czasem dobrze jest poznac jakies wazne persony, zeby dostac dobra prace:)mi tez by sie to przydalo:) hahahaha, ciekawa jestem , czy te tabletki szczescia dzialaja;) Ja kiedys dostalam glupiego jasia w szpitalu i podobno bylam bardzo szczesliwa - przez chwile...
11/06/2008 22:40:52
olimpia aj to tak jest z prochami, trza to ostrożnie brać a najlepiej w ogóle.
11/06/2008 22:09:35

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: ;) damianmafiaWspominki z zimy 2021. svartig4ldur. calaja90Tosia :) photoslove25serio? pepper2... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24