photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Polskie Radio Kraków, cz.7
Kategoria:
Kleparz
Dodane 25 KWIETNIA 2008 , exif
459
Dodano: 25 KWIETNIA 2008

Polskie Radio Kraków, cz.7

Na starość zostałam Witią Malejewem. Obiecuję, a potem samo się tak jakoś robi, że nie dotrzymuję.
No więc wszelkie obiecanki są guzik warte. Gdy budzik dzwoni, przesuwam go do przodu nie zważając na żadne wcześniejsze przysięgi, że nie, że tym razem wstanę, żeby nie wiem, co. A nawet dziś, po trzech godzinach zabawy w ciuciubabkę - dalej jestem śpiąca.
Tymczasem zbliża się tak jakby koniec roku szkolnego i Córunia chyba przywiązała się do swojej szkoły, bo zdaje się planuje pozostanie na drugi rok. Mamy sobie szereg jedyneczek z fizyki, chemii i tradycyjnnie matematyki i równie tradycyjnie wybieram się właśnie do szkółki porozmawiać z nauczycielami. Konkretnie jednym, od fizyki, bo pani od chemii też ma dzisiaj wolne, tak jak ja. A z panią od matematyki już próbowałam rozmawiać, nie idzie. Dzięki dzisiejszemu upokorzeniu będę miała czyste sumienie. Wszak kontrolować jej na codzień z lekcjami nie jestem w stanie (vide powyżej).

 

Sumienie nakazuje mi też wykończyć wreszcie to radio.
Otóż 22 lipca 1950 roku odbyła sie uroczystość przekazania do użytku nowej siedziby Rozgłośni przy ul. Szlak 71.
Z przemówień inauguracyjnych:
"Nowa rozgłośnia krakowska w rękach krakowskich radiowców będzie dobrze służyć sprawie popularyzacji planu 6-letniego, budowy i rozwoju Nowej Huty i sprawie walki o pokój i socjalizm."
Odbyła się transmisja defilady budowniczych Nowej Huty. Relacjonowali: Andrzej Rokita i Jacek Stwora. Oj, z tymi relacjami Jacka Stwory bywało różnie. Raz przyszło mu zdać sprawozdanie z pochodu 1-majowego.

Każda transmisja pierwszomajowych pochodów zaczynała się słowami ZE STRZELISTYCH WIEŻYCZEK BARBAKANU WITA PAŃSTWA SŁUŻBA SPRAWOZDAWCZA POLSKIEGO RADIA.
Potem było już różnie.
Słuchacze Stwory usłyszeli, że: "od strony ulicy Lubicz zbliża się kolumna z Nowej Huty z ogromnym, na całą szerokość ulicy transparentem, na którym widnieją wielkie cztery litery... PZPR".
W chwilę potem świat dowiedział się, że "w pochodzie idą listonosze i niosą swoje ciężkie torby", a za nimi "maszerują nasi dzielni inwalidzi, którym lśni słońce w protezach".
Stwora zdążył jeszcze poinformować słuchaczy Radia Kraków, że "są sekretarze ze swoimi sekretarkami, bo żony maszerują w innych kolumnach, prężąc swoje ciała przed krakowskimi władzami".
Tą relacją zapewnił sobie Stwora trzy miesiące przymusowego urlopu wypoczynkowego i dożywotnie odsunięcie od programów na żywo :)

 

 

Znaną bardziej lokalnie postacią krakowskiej Rozgłośni był pan Franciszek Cipciński, słynny portier. Do wszystkich redaktorów łącznie z naczelnym mówił po imieniu, ale temu żołnierzowi gen. Maczka uchodziło wszystko. Młodszych redaktorów wpuszczał do rozgłośni jedynie wtedy, gdy do beretu, który leżał na jego wielkim biurku wrzucali po parę groszy ... na piwo dla Franusia.
Któregoś dnia do naczelnego, Mieczysława Kiety, przyjechali dostojnicy z centrali Radiokomitetu w Warszawie. Z ominięciem pana Franka chcieli pójść od razu do dyrektora. Cipciński grzecznie, acz bardzo stanowczo, poprosił ich, by usiedli w hallu, a następnie wykręcił numer telefonu i donośnym głosem rzekł do słuchawki:
- Mietek, jacyś goście z Warszawy do ciebie. Puścić?
Gdy usłyszał w słuchawce "tak", pan Franciszek zgiął się w pół przed intruzami i uprzejmym, wręcz uniżonym głosem powiedział:
- Pan dyrektor prosi panów do gabinetu. Pierwsze piętro, pokój 24.

 

A teraz pytanka.
CO TO BYŁA ZA SIEDZIBA?
DO KOGO WCZEŚNIEJ NALEŻAŁA, A KTO JĄ WYBUDOWAŁ?
CO DZIEJE SIĘ Z NIĄ OBECNIE?

Komentarze

galah no to niestety nie zastalam przewodniczki ;) zdjecie robione w sobote:)
a budzik to najlepiej postawic jak najdalej od legowiska :)

26/04/2008 8:38:41
danusius ja bym kupiła........i odratowała!:) A co do nauki, to moja mama mi kiedys powiedziala, ze ci, co mieli problem z nauka we wczesnych latach szkolnych, pozniej na studiach wychodzili najlepiej. I to by sie zgadzalo, bo ja po bardzo udanych latach podstawowki, tak jakby sie staczalam pozniej...:) Wiec z corunia bedzie dobrze:)
25/04/2008 23:05:16
~deodato Zamiast docenić pojawienie się Naszej Przewodniczki, że pomimo licznych przeciwności zebrała się w sobie i pisze do nas, wszyscy zajęli się córunią. Pewnie że to kłopot, ale ja nie powiem, co ja bym zrobił. Powiem tylko tyle, że jak inni dostawali kieszonkowe za naukę, ja słyszałem zawsze, że uczę się dla siebie. No i tak było. A co do obrazka, no to muszę zacytować Boya: "Pełna gracji, zacna słodka, żyła sobie stara ciotka. Bez zbytków, lecz i bez braku miała swój domek na Szlaku". Oczywiście dwór Tarnowskich. No a wcześniej należał do niejakich Montelupich czyli Wilczogórskich. A dziś, jeśli się nic nie zmieniło, to stoi to to i straszy, bo opuszczone i wystawione na sprzedaż. Tylko kto to kupi? Ja, nie.
25/04/2008 22:53:12
vollygda no to kiepsko:)
25/04/2008 22:33:01
wiosnaa No to masz klopot...wspolczuje serdecznie..

Ja mialam bardzo udany pobyt...moc fotek pstryknelam..ale nadal w obrobce...no i czesc za prywatna..haha ta rodzinna.

Trzymaj sie z usmiechem..nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo...Humor nam pomoze!!!

Wiosna
25/04/2008 21:55:25
Użytkownik usunięty pozdrawiam.....
25/04/2008 20:01:11
sprawymiasta Pomyśalłem sobie jeszcze, źe współcześni rodzice stoją przed trudnym wyborem. Albo dziecko będzie ćpać i podkładać bomby, albo nigdy nie zainteresuje się chemią.
25/04/2008 19:44:11
adamoas :)
25/04/2008 19:39:15
sprawymiasta Teraz budynek wygląda na pusty i do sprzedaży przeznaczony.
25/04/2008 19:20:56
madziajot Corunia jeszcze zobaczysz Cie zaskoczy. Mloda jest to nie dziwota, ze pewnie woli sie z kolezankami spotykac niz z mysla o przyszlosci i zawodze prezesa firmy zakuwac chemie :)
25/04/2008 18:30:51
starsza Przypomniały mi się moje czasy szkolne jak to czytam....też byłam nie za bardzo sumienna , ........
25/04/2008 18:14:37
olimpia uwielbiam takie kolumny i ogólnie domy w tym stylu :)
25/04/2008 18:12:55
~asmido szkoła nie jest taka zła, zwłaszcza jak się już ma to za sobą

pozdrowienia dla Córuni, a o duskalkulii słyszała?
25/04/2008 17:11:26
prooban dziś piszę się tylko z pozdrowieniami i życzeniem powrotu do normy zdrowotnej :)))
co do przywiązania do szkoły - gruntowanie wiedzy jeszcze nikomu nie zaszkodziło :)

:D
25/04/2008 15:32:02
tasia ja zdam..
i tak się prują do mnie rodzice o wszystko ;//
masakra ;/
też zawsze sobie obiecuję,że wstanę równo z budzikiem.
wczoraj mi się to nawet udało.
ale dziś już nie :P
25/04/2008 13:40:45
~malami Witam! Trzymam kciuki za córcię i za terapię i poproszę o poprawę humoru. To doprawdy nie wypada by w tak piękny początek wiosny zabrakło dobrego nastroju. I notki na PB ;) Ciężko mi już zacząć dzień bez niej. Jest jak paciorek. Człowiek to się łatwo uzależnia. A co do porannego wstawania: w "Szkle kontaktowym" ktoś napisał sms: Kto rano wstaje ten jest niewyspany. I jakoś bardziej mi pasuje ta nowoczesna wersja porzekadła ;) Pozdrawiam serdecznie słonecznie!!!
25/04/2008 13:18:20
nadjam Bardzo ładnie uchwyciłaś ten balkon.
Całość zdjęcia jest godna uwagi.

25/04/2008 13:01:11
~martineden p.s.
chciałem odpowiedzieć na pytania, ale...
nic nie znalazłem :( Albo źle szukam, albo nie wiem gdzie szukać. Albo może za mało cierpliwy jestem?
No. I tak to się chyba po raz pierwszy odbiłem od ściany ;P
25/04/2008 13:00:21
~martineden Ooo. Jednak jesteś. Bardzo miło :)
Mnie zawsze mówiono `uczysz się dla siebie` Odnosiło się to głównie to nie odrobionych lekcji i okazyjnie otrzymywanych pał :) Nie bardzo to działało, wolałem skakać po gałęziach i grać w nogę. Uczyć się rzetelnie zacząłem dopiero w szkole średniej, kiedy się poprzeczka podniosła i nie dało się już olewać (no i gałęzie już się pode mną zaczęly łamać). Myślę że nie ma jej co zmuszać do nauki tego czego nie lubi. I tak zapomni, to jak oranie morza. Ja na przykład przez 5 lat naprawdę ciężko wkuwałem (bo musiałem-takie technikum se kurna wybrałem) podstawy elektroniki i automatyki, jakieś obwody, mikroelementy, całki, macierze, liczby zespolone, cuda na kiju... a potem i tak poszedłem na studia przyrodnicze, ha-ha. Cała (no, prawie) wiedza -dosłownie! poszła w las. Teraz nawet nie potrafię radia naprawić.
Niech się kształci w tym co naprawdę lubi. A fiza, mata? Smolić to, są kalkulatory i pordęczne źródła wiedzy ;)
...ale to tylko moje skromne zdanie
25/04/2008 12:45:30
dowidzeniawszystkim Polskie Radio to moje życie. Słucham praktycznie radia od rana do nocy, bez przerwy. Słucham Jedynki, choć Radio Kraków nie jest mi obce - rok temu we wtorkowe wieczory miałam okazję nagrywać małe audycje, serwisy radiowe i anegdoty w ramach warsztatów radiowych. Obecnie to jedna z najnowocześniejszych rozgłośni radiowych w Europie.
25/04/2008 12:31:49

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: W czarnych okularach martawinkelGirls martawinkelEdmund martawinkelPl martawinkelDzieciaki martawinkelYhm martawinkelA my dalej razem martawinkelPołatane martawinkelHehe martawinkelNo cóż martawinkel