photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Jak to z cokołem było
Kategoria:
Kleparz
Dodane 9 KWIETNIA 2008 , exif
413
Dodano: 9 KWIETNIA 2008

Jak to z cokołem było

No i powiedzcie, że nie miałam PRZECZUĆ!
Wstaję dziś wyjątkowo o 7:30, odpalam kompa, odbieram pocztę, a tam mail z Centralwings:
Szanowni Państwo,
informujemy, że Państwa rejs C0213 KRK-FCO 9 kwietnia 2008 przyleci na LOTNISKO im. Leonarda da Vinci - Rzym Fiumicino.
Uwaga! Uległa zmianie godziny wylotu: 09:30.
Za wszelkie utrudnienia bardzo przepraszamy.
Więcej informacji na
www.centralwings.com
Z poważaniem,
Dział Obsługi Klienta
Centralwings
Warszawa

Więc tak: rejs oryginalnie był na Ciampino i oczywiście stamtąd byłaby opracowana dokładna tras dojazdu na miejsce, łącznie z godzinami autobusów czy czego tam.
Ale to jest jeszcze pikuś! Godzina wylotu! Zmieniona na 9:30 zgadnijcie z jakiej? Z 8:30? Z 7:30? Akurat! Takiego biletu to bym sobie nie kupiła, są granice wczesnego wstawania, to jest dokładnie szósta rano. Wylot miał być o... 14:15!
Ja bym dzisiaj jeszcze miała: się spakować, zrobić ostatnie zakupy, umyć głowę i gdzieś tak w okolicach południa wyruszyć. Nie byłoby absolutnie możliwości wyrobienia się na 9:30, założywszy, że wstałabym nawet o 6:00 i odebrała tego maila. Dostałabym ATAKU.
Słyszałam o przesuwaniu godziny na późniejszą, ale na wcześniejszą i to o pięć godzin, to jeszcze nie.
I teraz się zastanawiam, czy mam zamiast do pracy jechać z pustą walizką (oj no, mam trochę prania, to mogę tam włożyć) na lotnisko i domagać się zwrotu kasy za bilety? Ranysiczku, osiem stów by wpadło :)

Ale mam nerwa!
Głównie dlatego, że ten bilecik do Wenecji też w Centralwings kupiony, to jakaś dziadowska firma jest, skoro takie numery robi, i już się boję.

 

No, ale dobra, bo cała notka się zrobi o samolotach, zamiast o pomnikach.
A przecież mamy dziś wyjaśnić sobie, jak to z tym Grunwaldzkim mostem było.
Opowiada o tym Andrzej Urbańczyk w książeczce "Pomnik Grunwaldzki w Krakowie" (Wydawnictwo Literackie Kraków 1974).

Otóż Pomnik Grunwaldzki nie został przez Niemców zlikwidowany jednego dnia. Był potężny, rozbicie go wymagało sporo pracy, a elementy konstrukcji pozostawały przez pewien czas na placu. Nie bardzo Niemcy wiedzieli, co zrobić z ogromną masą granitowego kamienia, który tworzył podstawę i cokół monumentu. Ważyło to ponad 300 ton i ozdobione było napisami. Jednak pewnego dnia wywieziono z placu Matejki czerwone głazy i zwalono je na podwórzu budynku przy ul. Oleandry, gdzie stacjonowały w czasie okupacji oddziały niemieckiej policji.
Podobno Niemcy zamierzali zużytkować granit z pomnika do wybrukowania  podwórza jednego z gmachów "rządowych" Generalnego Gubernatorstwa. Nie doszło jednak do spełnienia tego zamiaru i granitowe bryły przetrwały całą wojnę w kącie podwórza.
Potem przeszkadzały kolejnym użytkownikom okolicznych domów, słano monity do Rady Narodowej w sprawie usunięcia brył z tego terenu. Przez pewien czas rozpatrywano projekt wkomponowania zachowanych bloków w budowany most Grunwaldzki i w tym też celu przewieziono część głazów nad Wisłę.
A więc nie odnaleziono je tam, ale wywieziono :)

Gdy jednak w 1972 roku coraz realniejsze stawały się szanse na odbudowę pomnika, granitowymi bryłami zajął się prof. Wiktor Zin.
Odwalono bloki granitu zalegające kąt placu Collegium Biologicum UJ i licznie asystującym dziennikarzom ukazały się fragmenty napisu BRACIOM NA OTUCHĘ, ułamek daty i kawałek wyrytego w granicie miecza z frontowej części pomnika. Na tym granicie z bulwarów nad Wisłą zachował się również napis - metryczka firmy kamieniarskiej "Le Granit - Abainville (Meuge) - France".

 

Pytanie:
GDZIE OBECNIE ZNAJDUJĄ SIĘ FRAGMENTY PIERWOTNEGO COKOŁU Z GRANITU?
Zagadki powtórkowe:
KIEDY POWSTAŁ POMNIK GRUNWALDZKI, Z CZYJEJ FUNDACJI I KTO BYŁ JEGO AUTOREM?
KIEDY ZOSTAŁ ZNISZCZONY?
KIEDY PONOWNIE ZNALAZŁ SIĘ NA SWOIM MIEJSCU?
Pytanie trudniejsze:
W WYNIKU CZYJEGO PRZYRZECZENIA?

Wczoraj wykazali się: Troj69, Tesa, Deodato, Przydawka no i Martineden, który normalnie zasypał nas psimi pomnikami. Kto by przypuszczał, że tyle tego :)

Komentarze

troj69 w wyniku przyrzeczenia Henryka Probusa- pomnik wraca na swoje miejsce
10/04/2008 7:52:49
roza No niemiła informacja na Ciebie czekała , mnie też pewnie wytrąciłaby z równowagi ;)))) ale cóz tak czesto bywa , ze rece opadają do pewnych podejsc ;))

Pozdrawiam najmilej ;)))
09/04/2008 22:58:00
prooban ileż jeszcze zabiegów, w szczególności dyplomatycznych, trzeba było podejmować - by wreszcie na soborze w Konstancji problem krzyżacki został odpowiednio naświetlony...
miłego śpiocha i dnia jutrzejszego :D
09/04/2008 21:47:34
~deodato Wreszcie dotarłem tu na koniec dnia. Wszystko rozwiązane, oprócz ostatniego pytania, ale niestety nie wiem i chyba nie słyszałem kto i co obiecywał, oprócz oczywiście takich różnych, co to gruszki na wierzbie (lub po włosku mari e monti, czyli morza i góry). Co do zmiany lotu to skadnal, a moja koleżanka w ubiegłym roku, we wrześniu, przyjechała cała happy na lotnisko, by dowiedzieś się, że lot do Londynu tymi liniami w tym dniu jest odwołany. Po 6 miesiącach pisania, zwrócili jakiś ochłap. A co do zmiany lotniska, to ja wolałbym Fiumicino, skąd jest metro do Stazione Termini, aniżeli jakiś autobus z Ciampino, który też dojeżdża w to miejsce, ale skąd odjeżdża to nie wiem. Ach zapomniałbym: w dniu 16.X.1976 byłem pod Barbakanem i widziałem, jak Jagiełło zstępuje z niebios, by wygodnie osiąść na koniu. Tak, może nie spadł nam z nieba, ale helikopterem go przywieżli z huty ze Śląska. Wszystkie drzewa straciły wtedy liście na pl.Matejki i w okolicy, no bo maszyna zeszła dość nisko. Nieza
09/04/2008 21:41:49
~tartuffe Musiał Niemców drażnic ten pomnik ;)
09/04/2008 19:40:21
Użytkownik usunięty Domagać się! Niech oddają! Osiem stów piechotą nie chodzi.
09/04/2008 17:10:32
ksiaze To rzeczywiście tak z rana niemiła niespodzianka...

Pozdrawiam
Fantazja
09/04/2008 16:10:54
~poprostuewa a telefonu to oni nie mają? ;> łatwiej chyba odebrać telefon niż mail. :)
pozdrawiam po długiej przerwie :)
09/04/2008 15:54:47
leonardo Noo tak, właśnie tak, zaczynam weekend, tj kucie na egzamy;p

wiem, że w 1976 roku znalazł się na swoim pierwotnym miejscu, tyle pamiętam z lekcji historii w lo
09/04/2008 15:38:36
rafciorafcio Centralwings chyba takie rzeczy ma we krwi...mój tato też leciał tymi liniami i niedość, że wpłacił kase a oni nie raczyli przysłać potwierdzenia (trzeba było się o to prosić telefonicznie) i na dodatek też przełożyli godzine wylotu...

Pozdrawiam
09/04/2008 14:59:27
yankes44 .
Ma rację Martineden - ja bym nie darował... niech nawet sobie potrącą jakiś %, ale resztę niech oddają !!
.
A jak odebrałaś pocztę, to pewnie zobaczyłaś tam kilka fotek pomnika psa z mojego miasta.
.
:-)
.
Pozdrawiam.
.
09/04/2008 14:17:45
athanasia wszytkie te tanie linie to jedno wielkie dziadostwo. jak nie opoznienia to wczesniejsze loty (o tych nocno-porannych o 6 to juz nie wspomne!), jak nie zagubiony bagaz to popsuta walizka. no i jak myslisz ze sa tanie to czeka cie kolejne rozczarowanie, bo wcale takie tanie nie sa!

podsumowujac - takie tanie linie kosztuja duuuuuzo nerwow.

i ciagle zastanawiam sie dlaczego wciaz nimi latam ;)
09/04/2008 14:14:27
mgra nie nie to plac Metejki
09/04/2008 13:47:37
mgra gdzies przy rondzie grunwaldzkim? :D

moje na bonarce
09/04/2008 13:47:14
~martineden Później jeszcze ot tak, dla zabawy sprawdziłem czy koty mają jakieś pomniki... i oczywiście tak! Nawet całkiem ładne. Kto wie może i kury, gołębie, papużki też? ;) Wstępnie sprawdzałem, ale chyba nie ma...
P.S. Pomnik Grunwaldzki zostawiam innym, zresztą zdaje się że to już musztarda po obiedzie ;)
09/04/2008 11:52:59
~martineden Kłóć się ile wlezie, toć 8 stów piechotą nie chodzi! A to dziady, nie wyobrażam sobie jak można tak potraktować klienta. Nie wiem niestety czy ich obowiązuje jakiś ustalony przepis co do terminu wyprzedzenia takich informacji, ale raczej nie jest to kilka godzin czy nawet 1 dzień. Ewidentnie zawalili z powiadomieniem. ..Za co powinien ktoś beknąć. (sprawdź o której godzinie był ten e-mail wysłany)
...zaraz zaraz, ale to nie jest Twój kolejny sen, prawda?... :D
A jeśli chodzi o pomniki, to sam byłem zadziwiony ile ich jest... Nie ukrywam, że bardzo mnie zaciekawiło dlaczego one zostały ustawione. W sumie możnaby zrobić niezłe wypracowanie z tego. Niektóre historie są szeroko opisane, inne bardzo zdawkowo. Prawie wszystkie informacje były dostępne w różnojęzycznych wikipediach (wpisując słowa kluczowe: nazwa psa, miasto, kolejne odnośniki itp), reszta na stronach samorządów lokalnych owych miejscowości.
Później jeszcze ot tak, dla zabawy sprawdziłem czy koty mają jakieś pomniki... i o
09/04/2008 11:50:31
prostehistorie pamiętam, jak niedawno ta ręka mnie "pod siebie" wciągnęła ;)))
09/04/2008 11:35:31
wiosnaa Ty jedz na to lotnisko i udawaj, ze nie dostalas listu!!!.haha

Kto to widzial wysylac w ostatniej chwili??? no i na wczesniejsza??......Nigdy nie wstaje w srodku nocy jak mam jechac...haha.

Wiosna
09/04/2008 11:17:25
junakowaagrawa co przeczucie to przeczucie
09/04/2008 11:12:02
troj69 zycze szybkiego odyzsku kasy..ja wlasnie dojechalam, wczoraj o 10,00 wyjechalam autokarem z Saarbrucken do Bydgoszczy, i jeszcze 2godz do Sepolna Kr, w sumie 22godz.koszmar,

09/04/2008 11:03:48

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: Bocian czarny slaw300Przylaszczkowy sezon elmar1413 akcentovaStalowo judgaf;) virgo123Wiosenny czwartek jabolowekrwiJeszcze maskowo. ezekh114478 mzmzmzNie poddam się ! dawsteMoon photographymagic