Ładny miałam fajrant sobotni. Prasowanie, pranie, mycie 2 okien, sprzątanie, ugotowanie obiadu, gimnastyka, spacero-marsz wieczorny - no ja pierdykam, sam fajrant i nic więcej, kupa wypoczynku. Kobity to są upośledzone, niestety. Uwielbiam wprost taki wypoczynek. Nie miałam czasu paznokci obciąć. To mi przypomina narzekania Sekretary, że pożyczyła swojej córce jakieś buty i dostała z powrotem z przecięciem z przodu, które córka tłumaczyła SPADŁYM NOŻEM. Jednak Sekretara wie lepiej, jak było naprawdę:
- Pazurem przecięła. Nie obcina tych paznokci u nóg i potem tak jest.
Hm. Ja myślałam, że od pewnego momentu to takie paznokcie się zawijają, kiedyś widziałam zdjęcie jakiegoś Hindusa ze szponami półtorametrowymi, to to takie obręcze tworzyło.
Współczuję, jak ktoś to czyta przy śniadaniu, ale co jest, dlaczego inni mają mieć lekko, jak ja już swój opieprz poranny zdążyłam dostać od Mamusi. Dość człowiek w depresji, to jeszcze go dobijają - na rodzinę zawsze można liczyć pod tym względem, nie? Aż bym Wam coś powiedziała o Rzymie, ale może jutro...
Dziś na rozweselenie ściągnę parę anegdotek z Czumy i Mazana.
Cud na Krzemionkach
Za późnego Gomułki, kiedy lawinowo mnożyły się nakazy bezwzględnego zamrażania wszelkich rozpoczętych inwestycji, dobiegała końca budowa Ośrodka Telewizyjnego w Krakowie. W czasie którejś z gospodarskich wizyt pod Wawelem uwagę I sekretarza KC PZPR zwróciła wieża wyrastająca ku niebu ze wzgórza na Krzemionkach.
- To któryś z tutejszych zakonów buduje tam klasztor - pospiesznie poinformowano zaintrygowanego gościa.
- Oni są bez wyobraźni, nigdy tego nie dokończą. Przecież wiedzą, że w kraju brakuje materiałów budowlanych. Chyba, ze liczą na cud - wzruszył ramionami tow. Wiesław.
Cud miał miejsce niedługo później. W roku 1968 Józef Cyrankiewicz, bez większego rozgłosu, otwierał nowoczesny zespół studiów telewizyjnych na Krzemionkach. Zaraz po przecięciu wstęgi poproszono premiera o wmurowanie kamienia węgielnego.
Była u nas eminencja
W słotne, marcowe popołudnie 1981 roku w drzwiach krakowskiego oddziału PAP stanęli - w komżach i stułach - metropolita krakowski kard. Franciszek Macharski i proboszcz wawelski ks. prałat Franciszek Walancik. Kierownik redakcji, po ochłonięciu z pierwszego szoku, jął witać, sadzać i jak najbardziej okrężną drogą wypytywać, czemuż to zawdzięcza ten niespodziewany zaszczyt. Ale rozmowa - godzinna, potem dwugodzinna - odpowiedzi nie przynosiła, koncentrując się na pogodzie, remoncie Wawelu i poziomie wody w Wiśle. Nareszcie ksiądz kardynał wstał i rzekł z mocą:
- Bóg zapłać za gościnę, musimy wpaść jeszcze do kilku chorych. Ale teraz, gdy się lepiej znamy, miałbym taką prośbę: w naszej Kurii brakło papieru do dalekopisu. Na drzwiach pisze: PAP, więc pewnie na czymś nadajecie. Ja wiem, że czasy są ciężkie, gdyby jednak...
Kiedy już na Plantach uformował się pochód złożony z niosącego wielkie naręcze rolek papieru I sekretarza organizacji partyjnej przy PAP, eminencji księdza kardynała i wawelskiego proboszcza - kierownik redakcji runął do warszawskiego telefonu.
- Była u nas eminencja!
- W oddziale?
- Tak! Nawet piła herbatę!
- No dobrze. Niech pan o tym napisze wiadomość.
Na drugi dzień we wszystkich polskich gazetach ukazał się na pierwszej stronie tekst:
KRAKÓW, PAP. Kontynuując pracę duszpasterską w starej krakowskiej dzielnicy Kleparz, odwiedzając ubogich i nieuleczalnie chorych. ks. kardynał Franciszek Macharski złożył wczoraj wizytę w oddziale PAP w Krakowie.
Po dwu dniach prezes PAP otrzymał z Urzędu Rady Ministrów pismo informujące, że jego wieloletnie prośby o dofinansowanie ubogiej agencji zostały wreszcie załatwione pozytywnie.
Pytania dziś zasadniczo dla krakusów:
JAK SIĘ NAZYWA WIDOCZNA NA ZDJĘCIU "WIEŻYCZKA"?
CO JĄ OBEJMUJE W SWOISTE RAMY?
KTO JEST AUTOREM "TEGO CZEGOŚ"?
Wczoraj pierwszy zaczął Vollyy, potem zgłosił się Prooban z czopowym, a potem Deodato z resztą. Nadjam też znalazła czopowe, a przy okazji piwem świdnickim wykłuła oczy Deodato i już myślałam, że będę musiała go bronić, ale wybronił się sam. Tak jest, mieliśmy i w Krakowie Piwnicę Świdnicką :)
Inni zdjęcia: Spring quenPostne refleksje c.d. locomotivPostne refleksje locomotivStadion żużlowy paulsa34133. atana... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24