photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Historyjki dwie
Dodane 6 KWIETNIA 2008
714
Dodano: 6 KWIETNIA 2008

Historyjki dwie

Ładny miałam fajrant sobotni. Prasowanie, pranie, mycie 2 okien, sprzątanie, ugotowanie obiadu, gimnastyka, spacero-marsz wieczorny - no ja pierdykam, sam fajrant i nic więcej, kupa wypoczynku. Kobity to są upośledzone, niestety. Uwielbiam wprost taki wypoczynek. Nie miałam czasu paznokci obciąć. To mi przypomina narzekania Sekretary, że pożyczyła swojej córce jakieś buty i dostała z powrotem z przecięciem z przodu, które córka tłumaczyła SPADŁYM NOŻEM. Jednak Sekretara wie lepiej, jak było naprawdę:
- Pazurem przecięła. Nie obcina tych paznokci u nóg i potem tak jest.
Hm. Ja myślałam, że od pewnego momentu to takie paznokcie się zawijają, kiedyś widziałam zdjęcie jakiegoś Hindusa ze szponami półtorametrowymi, to to takie obręcze tworzyło.
Współczuję, jak ktoś to czyta przy śniadaniu, ale co jest, dlaczego inni mają mieć lekko, jak ja już swój opieprz poranny zdążyłam dostać od Mamusi. Dość człowiek w depresji, to jeszcze go dobijają - na rodzinę zawsze można liczyć pod tym względem, nie? Aż bym Wam coś powiedziała o Rzymie, ale może jutro...
Dziś na rozweselenie ściągnę parę anegdotek z Czumy i Mazana.

 

Cud na Krzemionkach
Za późnego Gomułki, kiedy lawinowo mnożyły się nakazy bezwzględnego zamrażania wszelkich rozpoczętych inwestycji, dobiegała końca budowa Ośrodka Telewizyjnego w Krakowie. W czasie którejś z gospodarskich wizyt pod Wawelem uwagę I sekretarza KC PZPR zwróciła wieża wyrastająca ku niebu ze wzgórza na Krzemionkach.
- To któryś z tutejszych zakonów buduje tam klasztor - pospiesznie poinformowano zaintrygowanego gościa.
- Oni są bez wyobraźni, nigdy tego nie dokończą. Przecież wiedzą, że w kraju brakuje materiałów budowlanych. Chyba, ze liczą na cud - wzruszył ramionami tow. Wiesław.
Cud miał miejsce niedługo później. W roku 1968 Józef Cyrankiewicz, bez większego rozgłosu, otwierał nowoczesny zespół studiów telewizyjnych na Krzemionkach. Zaraz po przecięciu wstęgi poproszono premiera o wmurowanie kamienia węgielnego.

 

Była u nas eminencja
W słotne, marcowe popołudnie 1981 roku w drzwiach krakowskiego oddziału PAP stanęli - w komżach i stułach - metropolita krakowski kard. Franciszek Macharski i proboszcz wawelski ks. prałat Franciszek Walancik. Kierownik redakcji, po ochłonięciu z pierwszego szoku, jął witać, sadzać i jak najbardziej okrężną drogą wypytywać, czemuż to zawdzięcza ten niespodziewany zaszczyt. Ale rozmowa - godzinna, potem dwugodzinna - odpowiedzi nie przynosiła, koncentrując się na pogodzie, remoncie Wawelu i poziomie wody w Wiśle. Nareszcie ksiądz kardynał wstał i rzekł z mocą:
- Bóg zapłać za gościnę, musimy wpaść jeszcze do kilku chorych. Ale teraz, gdy się lepiej znamy, miałbym taką prośbę: w naszej Kurii brakło papieru do dalekopisu. Na drzwiach pisze: PAP, więc pewnie na czymś nadajecie. Ja wiem, że czasy są ciężkie, gdyby jednak...
Kiedy już na Plantach uformował się pochód złożony z niosącego wielkie naręcze rolek papieru I sekretarza organizacji partyjnej przy PAP, eminencji księdza kardynała i wawelskiego proboszcza - kierownik redakcji runął do warszawskiego telefonu.
- Była u nas eminencja!
- W oddziale?
- Tak! Nawet piła herbatę!
- No dobrze. Niech pan o tym napisze wiadomość.
Na drugi dzień we wszystkich polskich gazetach ukazał się na pierwszej stronie tekst:
KRAKÓW, PAP. Kontynuując pracę duszpasterską w starej krakowskiej dzielnicy Kleparz, odwiedzając ubogich i nieuleczalnie chorych. ks. kardynał Franciszek Macharski złożył wczoraj wizytę w oddziale PAP w Krakowie.
Po dwu dniach prezes PAP otrzymał z Urzędu Rady Ministrów pismo informujące, że jego wieloletnie prośby o dofinansowanie ubogiej agencji zostały wreszcie załatwione pozytywnie.


Pytania dziś zasadniczo dla krakusów:

JAK SIĘ NAZYWA WIDOCZNA NA ZDJĘCIU "WIEŻYCZKA"?
CO JĄ OBEJMUJE W SWOISTE RAMY?

KTO JEST AUTOREM "TEGO CZEGOŚ"?

 

Wczoraj pierwszy zaczął Vollyy, potem zgłosił się Prooban z czopowym, a potem Deodato z resztą. Nadjam też znalazła czopowe, a przy okazji piwem świdnickim wykłuła oczy Deodato i już myślałam, że będę musiała go bronić, ale wybronił się sam. Tak jest, mieliśmy i w Krakowie Piwnicę Świdnicką :)

Komentarze

troj69 [*]
07/04/2008 10:03:11
nadjam Jasne, że chodziło o płeć, a pisałam tak przez duż O i duże N z szacunku do osoby.
07/04/2008 1:30:09
~deodato Hmm, nie wiem co myśleć, zwłaszcza o tej późnej porze. Nadjam napisała, że jestem ON? Czy to znaczy Olej Napędowy? Nic mi innego do pustej głowy nie przychodzi. Bo chyba nie olej do smażenia, skoro tyle tu było dziś o gastronomii no to mi się skojarzyło. A może chodzi o płeć? To tak, jestem on. Pozdrawiam bardzo.
06/04/2008 23:08:13
cami jakby splecione rece dwie...;)
pozdrawiam kobiete tysiaca przygod!
c
06/04/2008 21:55:50
romanratka Spore te palce skora wieżę tak objęły.

Pozdrawiam.
06/04/2008 21:38:41
maro ojacie to jest super zdjęcie bardzo mi się podoba!!!! Pozdrawiam!!!
06/04/2008 21:28:59
wiosnaa A ja bylam na polu dzisiaj bardzo dlugo.))))))))))ot co.

Nie pracowalam wcale.)))

Dobrej nocy Ci pozycze...))

Wiosna
06/04/2008 21:02:30
nadjam Różne mi sią nasuwająą skojarzenia z tym pomnikiem, ale tak dużo ich , że nie wymieniam wszystkich.
Jedno z nich to zamykająca się powoli dłoń primabaleriny,
albo ewolucja w jeździe figurowej na lodzie.
***********************************************
Zachwycają mnie Wasze rozmówki przewodnikpokrakowie ze spinaczem, deodato albo czasem z innymi.
Oj jak bym ja je chętnie pozbierała z tych komentarzy i wsadziła w jedną całość książkową - byłby to bestseller wszech czasów.
Czy to nie super pomysł przewodnikupokrakowie, na zarobienie tysięcy?
Podarowywuję Ci ten pomysł, nie sprzedaję, bom nie chytruska.
06/04/2008 19:29:06
asmido upośledzone, upośledzone....
tylko po co pisać, że w normie intelektualnej
a może w szeroko pojętej...
06/04/2008 19:28:37
nadjam ==> deodato
Całkowicie moje wątpliwości rozwiałeś.
(mam wrażenie, że deodato to "ON")
Na Twoje zdrowie wypiję - jak będę w przyszłości w Opolu piwo świdnickie -(Choć nie pijam, ale jedno, niech już będzie)
o ile go tam gdzieś podają.
A co mi tam ,pojadę pewnie specjalnie do Wrocławia za tym piwem, albo dam zlecenie rodzinie w Polsce na odpowiednie zaopatrzenie barku
06/04/2008 19:08:03
przewodnik Też widziałem to zdjęcie, mam je gdzieś w domu :P Takie paznokcie to może miec tylko mężczyzna :P A kobieta? Czy ja znajde kiedyś taka co lubi taki fajrant????.....
06/04/2008 19:07:53
~lavinka W pierwszej chwili myślałam,że to drzewo jest na zdjęciu... a to są dłonie prawda?
06/04/2008 18:35:59
roza Wspaniałe spojrzenie , fotografia super !!!! a jesli chodzi o porządki też trzeba by było sie za coś zabrac ;)) a co do krasnoludka?? to mam takiego jednego ;))))

Pozdrawiam najmilej ;)
06/04/2008 17:36:19
tootalnie rany, trochę mi się to kojarzy z pomnikiem Dżoka , a raczej pomnikiem wierności...:)
06/04/2008 17:35:10
~tartuffe Deodato już odkrył wszystko ;) byłem niedawno przy tym... pomniku. Nie potępiam pomysłu stawiania pomnika psu ale zupełnie prywatnie to przyznam się, że jestem lekko zniesmaczony. Zniesmaczony samym pomysłem jak i miejscem jego realizacji. Ale cóż... może wierność psa powinna mieć pomniki ;) Fotka rewelacyjna :)
06/04/2008 17:12:20
Użytkownik usunięty bardzo intrygujace ujecie..:)
06/04/2008 17:07:03
sprawymiasta Pies Dżok należał do Jokera. Zwierzak został sam, gdy Batman pokonał Jokera. Smutna historia, ale w Gotham City sprawiedliwość musiała zwyciężyć.
06/04/2008 16:42:12
Użytkownik usunięty Dobre masz te teksty :D
06/04/2008 16:18:13
hanja nóż spadł! a to dobre! chociaż tłumaczenie to paznokciami też niezłe :)
06/04/2008 16:16:20
ulik nie znam az tak Twojego miasta wiec nie wiem co jest na zdjeciu ale widze jakie jest ladne
pozdrawiam serdecznie :)
06/04/2008 15:09:46

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: Spring quenPostne refleksje c.d. locomotivPostne refleksje locomotivStadion żużlowy paulsa34133. atana... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24