photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Kleparski ustrój, cz.2
Kategoria:
Kleparz
Dodane 5 KWIETNIA 2008 , exif
308
Dodano: 5 KWIETNIA 2008

Kleparski ustrój, cz.2

Choć raz Pani Ochroniara mnie rozbawiła. Do spółki z Panią Konserwatorką. Otóż Ochroniara pisze listy, grube takie, nie wnikajmy do kogo. Co najmniej raz na tydzień. No i od 2 dni pytała, czy ktoś idzie na pocztę, żeby jej wrzucił. Nikt na pocztę nie szedł, ale ja się w końcu zlitowałam i zważyłam jej tę przesyłeczkę, bo miała na niej znaczki za 2,10, więc może do skrzynki wystarczy wrzucić. Tu trzeba wyjaśnić, że gdy Ochroniara wychodzi z pracy, poczty są już zamknięte. Niestety list miał być priorytetowy, a ważył sporo - zabrakło znaczka za 50 gr. Zgłosiła się wtedy ochotniczo Pani Konserwatorka, ża ona przechodzi koło poczty. Dostała 10 zł i karteczkę, na której było napisane: znaczek za 50 gr, nakleić na list i wrzucić oraz kupić jeszcze trzy takie zestawy. Wczoraj sprzątaczka oddaje nędzną resztę z tej dziesiątki. Ochroniara pyta:
- A znaczki?
- No, nakleiłam. I wrzuciłam do skrzynki, tak jak pani mówiła.
Ha ha, to był najdroższy list w życiu Ochroniary :) no i ogólnie rzecz biorąc wart Pac pałaca.

 

Oznajmiam, że pospałam :) klasycznie obudziłam się o szóstej, ale jeszcze udało się zasnąć. Co nie znaczy, że oczy mi się nie kleją - to muszą być Cudowne Tableteczki jednak i ich uboczne działanie. Na dworze (zwanym tu POLEM) mglisto czyli klasyka weekendu. Z tej okazji kupiłam sobie 18 filmów na Allegro hi hi. Mam też pożyczone z hiszpańskiej szkółki pierwsze dwa odcinki telenoweli FORTUNATA Y JACINTA, z nastepującymi dialogami:
- Mi quieres?
- Claro que si, mujer!
Zapowiada się rozrywka :) jeszcze tylko uraczę Was paroma zagadkami i fajrant.

 

KLEPARSKIE RZĄDZENIE

Jak to było z tymi prawami pospólstwa?
Miało ono swój głos w sprawach miejskich. Zwoływane było przez urzędującą radę miejską celem zakomunikowania mu otrzymanych przywilejów czy uchwalonych WILKIERZY. Również wtedy, gdy chciano uzyskać jego zgodę w ważnych sprawach, dotyczących na przykład wydatków miasta, dostarczanai podwód itp.
Z urzędników miejskich natomiast największe znaczenie mieli dwaj pisarze: jeden związany z radą, drugi z wójtem i ławą. Do nich należało spisywanie akt, uchwał oraz dekretów. Pisarz sądowy był jednocześnie podwójcim, a w nieobecności wójta przewodniczył ławom sądowiczym. Był także obrońca sądowy, zwany wówczas prokuratorem.
W sprawach osób małoletnich występował w sądzie wyznaczony opiekun. Również taki pełnomocnik występował w sprawach, w których stroną był duchowny lub kobieta.
Do załatwiania spraw urzędowych zatrudniał magistrat urzędników miejskich. Z nich szczególnie ważne funkcje spełniał urzędnik opiekujący się studniami, wodociągami i kanałami.

Dochody swoje czerpał Kleparz głównie z tzw. szrotu oraz łaźni. Szrotem nazywano opłatę pobieraną przez miasto za składanie przywiezionych beczek piwa i wina, względnie za ich przewóz. Przewożenie beczek z piwem i winem, ładowanie ich na wóz, a potem ich przewieziennie należało do szrotmajstra i jego ludzi. Nie wolno było do tego celu najmować obcych ludzi ani też zatrudniać własnych pracowników.
Kto więc chciał przewieźć lub złożyć do piwnicy beczki z piwem lub winem, musiał kupić w urzędzie miejskim sepcjalne znaczki - były to zazwyczaj blaszki z miedzi - i wręczał je szrotmajstrowi. Beczki przewozili "szrotarze" (lub słotarze) odznaczający się wielką siłą fizyczną. Podczas pracy używali sięgających do kolan fartuchów, którymi w razie potrzeby przewiązywali się.

Prócz szrotu pobierało miasto tzw. szos. Był to stały czynsz roczny od gruntów i stojących na nich budynków. Szacowanie posiadłości obywateli kleparskich należało do rajców miejskich, którzy następnie obliczali wysokość tego podatku. Miasto czerpało także swoje dochody z domów, placów i straganów ("ław") stanowiących jego własność.

 

A JAK NAZYWAŁ SIĘ PODATEK OD NAPOJÓW, PŁACONY DO SKARBU KRÓLEWSKIEGO?
JAKIE PIWO SPROWADZALI I SPRZEDAWALI MIESZCZANIE KLEPARSCY MIMO WYRAŹNEGO ZAKAZU, BOWIEM MOŻNA NIM BYŁO HANDLOWAĆ TYLKO W KRAKOWIE I TYLKO W JEDNYM MIEJSCU? JAKIM?
DO KIEDY KLEPARZ POZOSTAWAŁ ODRĘBNYM MIASTEM?

 

Deodato rozszyfrował róg kamienicy przy Warszawskiej i św. Filipa, vis-a-vis kościoła św. Floriana - co wyraźnie widać na dzisiejszym, "walącym się" zdjęciu :)
A CZY WIECIE, KTO TEN PAŁACYK ZAPROJEKTOWAŁ W STYLU MALOWNICZEGO HISTORYZMU I DLA KOGO?

Oprócz Deodato odpowiedzi wczoraj udzielali: Omeggi, Troj69 i Prooban z wilkierzami.

Komentarze

nadjam ==> deodato
Całkowicie moje wątpliwości rozwiałeś.
(mam wrażenie, że deodato to "ON")
Na Twoje zdrowie wypiję - jak będę w przyszłości - w Opolu piwo świdnickie -(Choć nie pijam, ale jedno, niech już będzie)
o ile go tam gdzieś podają.
A co mi tam ,pojadę pewnie specjalnie do Wrocławia za tym piwem, albo dam zlecenie rodzinie w polsce na zodpowiednie aopatrzenie barku
06/04/2008 19:06:58
daguerre Jak ja żałuję, że jeszcze nigdy nie byłem w Krakowie... Być może w wakacje to nadrobię.

Pozdrawiam. Dodaję.
06/04/2008 8:52:31
~roza Tylko pozdrowie najmilej , i zmykne ;)) poczytam jutro ;) jakoś dziś nie kumam ;)))) a co do listów , nie lubie pisac elaboratow , ale sa i tacy co piszą ..... i piszą ;)))) super jak piszą tak ciekawie jak Ty tu.... / bez pochlebstwa oczywiście ;)))) natomiast gorzej jak " bajeczki "opowiadają :)))) itd itp .;)))) >>>>>>>>> :)
06/04/2008 0:06:44
meteo4 nie mam zamiaru :P ...
06/04/2008 0:00:26
fotokaroli Przeczytałam trzy notatki, żeby zawsze tak szybko szło mi nadrabianie zaległości :-)
Ściskam i lecę nadrabiać na innym polu ;-) :-)))
05/04/2008 22:13:44
romanratka Z takim niebem żywiej.

Pozdrawiam.
05/04/2008 22:11:41
~deodato Spieszę bronić mój honor!!!! Nie pomyliłem się absolutnie!!!
Ja prawie zawsze mam rację:):):):):) Otóż w wielu miastach, gdzie sprzedawano piwo ze Świdnicy, które oczywiście miały na to pozwolenie, były tak zwane piwnice świdnickie. Również w Krakowie takowa była, ale dawno zlikwidowana, bo ok. 1456 roku. To co jest dziś, nazywa się "Ratuszowa". A w najmilszym mi po Krakowie mieście, czyli Wrocławiu istnieje i chyba dobrze się ma oryginalna "Piwnica Świdnicka" w której oczywiście także byłem, no bo jak nie zaliczyć takiego miejsca. Pozdrawiam Nadjam.
05/04/2008 21:39:05
maro to te malunki za rzeźbą u mnie na wczorajszej fotografii to właśnie groteską renesansową się nazywają?a są innego rodzaju te groteski? Pozdrawiam serdecznie i ciepło!!!!
05/04/2008 21:28:56
~tartuffe Ciekawa musi być zawartość tych listów ;)))
05/04/2008 21:27:45
annekepa ...dlatego najlepiej biznesy samemu załatwiać! nawet kosztem jednego dnia wolnego (kiedy możesz zrobić dowolnie na co masz ochotę i nikt Cię wtedy nie kontroluje...) ;-)
05/04/2008 20:29:20
nadjam Nie wiem, czemu mam wrażenie, że szanowny "deodato " sobie coś pomylił, Czy dlatego że najstarsza restauracja "Piwnica świdnicka" znajduje się w podziemiach ratusza we W R O C Ł A W I U?
Czy też dlatego, że mnie jeszcze nikt w krakowie nie zaprosią do "piwnicy świdnickiej" w podziemiach ratusza krakowskiego?
przeszukałam i nie znalazłam nigdzie wzmianki o "Piwnicy świdnickiej" która znajdowała się w podziemiach ratusza na Rynku Krakowskim.

Czopowe - wprowadzony w Polsce, w drugiej połowie XV wieku, podatek płacony przez mieszczan od wyrobu, importu oraz sprzedaży piwa, wódki, miodu i, począwszy od 1629, wina. Wysokość czopowego, stanowiącego pierwowzór akcyzy, wyznaczono na 1/8 wyważonego waru dla browarów oraz na 1/18 sumy sprzedaży dla szynkarzy. W wyjątkowych sytuacjach wysokość czopowego zwiększana była dwukrotnie (in dublo).
.
05/04/2008 18:38:13
jarek16 historia historia i jeszce raz historia
05/04/2008 16:55:37
tesa ale sie usmialam z tej historyjki, a neta mam z upc
05/04/2008 16:40:12
fotograffiti super;
pozdrawiam i zapraszam
05/04/2008 15:30:09
athanasia aaaa no telenowele sa najlepsze do uczenia sie hiszpanskiego! tez ogladalam zawziecie (oczywiscie jako zadanie domowej! ;P) na poczatku mojej edukacji ;)

milej i slonecznej soboty zycze! :)
05/04/2008 14:06:32
~lavinka Ciekawe co ona tam w tych listach wysyła?
05/04/2008 12:51:12
tootalnie świetnie ujęte!:p

ehhe. rany, cóż za pogoda mnie panuje?...!!;/ u ciebie też taka może? eh.
szkoda bo poszłabym na spacer i fotki porobiła ale jak nie mogę no to cóż ja poradzę..?

;//


a co u ciebie?:*
05/04/2008 12:35:47
przewodnikpokrakowie => Nomaderro
Daleko nie będziesz miał, bo Kleparz się już przy dworcu zaczyna :)
05/04/2008 12:18:57
~nomaderro W czerwcu jadę do Krakowa, więc chyba na Kleparz sobie zajrzę, bo mi sie miejsca podobają, które pokazujesz :))
05/04/2008 12:17:05
Photoblog.PRO marcepanowaksiezniczka dziękuję. [:
05/04/2008 12:15:44

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: Bocian czarny slaw300Przylaszczkowy sezon elmar1413 akcentovaStalowo judgaf;) virgo123Wiosenny czwartek jabolowekrwiJeszcze maskowo. ezekh114478 mzmzmzNie poddam się ! dawsteMoon photographymagic