Choć raz Pani Ochroniara mnie rozbawiła. Do spółki z Panią Konserwatorką. Otóż Ochroniara pisze listy, grube takie, nie wnikajmy do kogo. Co najmniej raz na tydzień. No i od 2 dni pytała, czy ktoś idzie na pocztę, żeby jej wrzucił. Nikt na pocztę nie szedł, ale ja się w końcu zlitowałam i zważyłam jej tę przesyłeczkę, bo miała na niej znaczki za 2,10, więc może do skrzynki wystarczy wrzucić. Tu trzeba wyjaśnić, że gdy Ochroniara wychodzi z pracy, poczty są już zamknięte. Niestety list miał być priorytetowy, a ważył sporo - zabrakło znaczka za 50 gr. Zgłosiła się wtedy ochotniczo Pani Konserwatorka, ża ona przechodzi koło poczty. Dostała 10 zł i karteczkę, na której było napisane: znaczek za 50 gr, nakleić na list i wrzucić oraz kupić jeszcze trzy takie zestawy. Wczoraj sprzątaczka oddaje nędzną resztę z tej dziesiątki. Ochroniara pyta:
- A znaczki?
- No, nakleiłam. I wrzuciłam do skrzynki, tak jak pani mówiła.
Ha ha, to był najdroższy list w życiu Ochroniary :) no i ogólnie rzecz biorąc wart Pac pałaca.
Oznajmiam, że pospałam :) klasycznie obudziłam się o szóstej, ale jeszcze udało się zasnąć. Co nie znaczy, że oczy mi się nie kleją - to muszą być Cudowne Tableteczki jednak i ich uboczne działanie. Na dworze (zwanym tu POLEM) mglisto czyli klasyka weekendu. Z tej okazji kupiłam sobie 18 filmów na Allegro hi hi. Mam też pożyczone z hiszpańskiej szkółki pierwsze dwa odcinki telenoweli FORTUNATA Y JACINTA, z nastepującymi dialogami:
- Mi quieres?
- Claro que si, mujer!
Zapowiada się rozrywka :) jeszcze tylko uraczę Was paroma zagadkami i fajrant.
KLEPARSKIE RZĄDZENIE
Jak to było z tymi prawami pospólstwa?
Miało ono swój głos w sprawach miejskich. Zwoływane było przez urzędującą radę miejską celem zakomunikowania mu otrzymanych przywilejów czy uchwalonych WILKIERZY. Również wtedy, gdy chciano uzyskać jego zgodę w ważnych sprawach, dotyczących na przykład wydatków miasta, dostarczanai podwód itp.
Z urzędników miejskich natomiast największe znaczenie mieli dwaj pisarze: jeden związany z radą, drugi z wójtem i ławą. Do nich należało spisywanie akt, uchwał oraz dekretów. Pisarz sądowy był jednocześnie podwójcim, a w nieobecności wójta przewodniczył ławom sądowiczym. Był także obrońca sądowy, zwany wówczas prokuratorem.
W sprawach osób małoletnich występował w sądzie wyznaczony opiekun. Również taki pełnomocnik występował w sprawach, w których stroną był duchowny lub kobieta.
Do załatwiania spraw urzędowych zatrudniał magistrat urzędników miejskich. Z nich szczególnie ważne funkcje spełniał urzędnik opiekujący się studniami, wodociągami i kanałami.
Dochody swoje czerpał Kleparz głównie z tzw. szrotu oraz łaźni. Szrotem nazywano opłatę pobieraną przez miasto za składanie przywiezionych beczek piwa i wina, względnie za ich przewóz. Przewożenie beczek z piwem i winem, ładowanie ich na wóz, a potem ich przewieziennie należało do szrotmajstra i jego ludzi. Nie wolno było do tego celu najmować obcych ludzi ani też zatrudniać własnych pracowników.
Kto więc chciał przewieźć lub złożyć do piwnicy beczki z piwem lub winem, musiał kupić w urzędzie miejskim sepcjalne znaczki - były to zazwyczaj blaszki z miedzi - i wręczał je szrotmajstrowi. Beczki przewozili "szrotarze" (lub słotarze) odznaczający się wielką siłą fizyczną. Podczas pracy używali sięgających do kolan fartuchów, którymi w razie potrzeby przewiązywali się.
Prócz szrotu pobierało miasto tzw. szos. Był to stały czynsz roczny od gruntów i stojących na nich budynków. Szacowanie posiadłości obywateli kleparskich należało do rajców miejskich, którzy następnie obliczali wysokość tego podatku. Miasto czerpało także swoje dochody z domów, placów i straganów ("ław") stanowiących jego własność.
A JAK NAZYWAŁ SIĘ PODATEK OD NAPOJÓW, PŁACONY DO SKARBU KRÓLEWSKIEGO?
JAKIE PIWO SPROWADZALI I SPRZEDAWALI MIESZCZANIE KLEPARSCY MIMO WYRAŹNEGO ZAKAZU, BOWIEM MOŻNA NIM BYŁO HANDLOWAĆ TYLKO W KRAKOWIE I TYLKO W JEDNYM MIEJSCU? JAKIM?
DO KIEDY KLEPARZ POZOSTAWAŁ ODRĘBNYM MIASTEM?
Deodato rozszyfrował róg kamienicy przy Warszawskiej i św. Filipa, vis-a-vis kościoła św. Floriana - co wyraźnie widać na dzisiejszym, "walącym się" zdjęciu :)
A CZY WIECIE, KTO TEN PAŁACYK ZAPROJEKTOWAŁ W STYLU MALOWNICZEGO HISTORYZMU I DLA KOGO?
Oprócz Deodato odpowiedzi wczoraj udzielali: Omeggi, Troj69 i Prooban z wilkierzami.