photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Varia(tka) i matka tka
Kategoria:
Inne
Dodane 1 KWIETNIA 2008 , exif
247
Dodano: 1 KWIETNIA 2008

Varia(tka) i matka tka

Chłop ma ciężką i odpowiedzialną robotę. Chłop aż łapie się za głowę. Pytanie:
GDZIE PRACUJE CHŁOP?

 

Wieści z frontu (walki o ludzką godność)
Ćwiczyłam wczoraj znowu. Rezultat jest, bo przez całą noc nie mogłam się o własnych siłach w łóżku przewrócić na drugi bok. Byle tak dalej.
W pracy przyszedł mail z daleka. Pytają, czy w Krakowie opłaca się korzystać z metra. Hm. Sama nie wiem, co powiedzieć. Jak dla mnie to się nie opłaca, ale może jednak?
Rękawiczek jasnych nie znaleziono. Ciemne tak.
Na Plantach pierwsze oszołomy. Wczoraj Anglik (a może Amerykanin, bo bez melonika był) w JAPONKACH. Przypominam, że co by nie mówić, był marzec.

 

A co pisał 1 kwietnia 1840 roku Ambroży Grabowski?

Dzisiaj zima sprawiła nam prawdziwe prima aprilis - bo gdy prawdziwą porę zimową: przymrozki, grudę, a często i śnieg mieliśmy aż do ostatniego marca - i kiedy nam jeszcze zima dłuższym trwaniem - nagle dzisiaj dnia 1 kwietnia odmieniła się powietrznia, mamy dzień piękny, pogodny, słońce świeci i jest ciepło, i jeśli się jeszcze nie odmieni, tedy od dzisiaj wiosnę rachować zaczniemy. Ciepła dziś stopni ośm i pół. Chciałem się dostać na mogiłę Kościuszki - i byłem pod świętą Małgorzatą - ale dla błota dalej iść nie mogłem.*

Dawny zwyczaj zwodzenia się, prima aprilis, którego początek nie wiadomy, zaciera się i ginie pomału. Teraz już mało kto kogo zwodzi i tylko jeszcze pomiędzy ludem służebnym jest w użyciu. Za moich lat młodych przesadzano się w tem, kto kogo dowcipniej zwiedzie. Częstowano sie wódką (Goldwasser), a była to czysta woda z listkami złota; pisywano listy, zakopertowawszy z adresem kawałek bibuły; posyłano sobie paczki i pudelka z darniem, słomą, śmieciami itp. Kiedym był młodzieńcem, przyszedłem raz w tym dniu do domu pp. Wasserrabów, a tam wezwanemu do kolacyi dano pierogi z trocinami, leguminę ze śniegu wyciśnioną w formie i posypaną tartą cegłą, zamiast cynamonu, wino z piwa i wody. Teraz już nie slychać, aby się to gdzie zdarzało, i zapewne zwyczaj ten wkrótce w zapomnienie pójdzie.
* Dnia 2 kwietnia jeszcze cała góra Bronisławy śniegiem okryta. Dziś pierwszy raz okna mieszkania otwarliśmy.

 

No, nie przewidział Ambroży, że w XXI wieku cała ludność Krakowa przejmie obyczaje ludu służebnego (względnie sama służebnym ludem zostanie)...
Dla mnie i tak szczytem żartu prima-aprilisowego pozostaje kawał zrobiony przez dzieci z Bullerbyn (i nie tylko) nauczycielce w szkole, gdy bachory przychodzą do szkoły dwie godziny wcześniej i budzą przerażoną panią, która szybko się ogarnia i zaczyna lekcje. Pani orientuje się w psocie dopiero wtedy, gdy z góry, z jej mieszkania slychać dzwoniący budzik. Tak się poświęcić, to trzeba naprawdę być dzieckiem! Ja na przykład uważam, że żartem jest godzina, o której musiałam wstać dzisiaj (tako zresztą jak i wczoraj i w czwartek i w ogóle).

 

To mi jeszcze przypomniało kawał, jaki zrobiono pewnemu obywatelowi ziemskiemu, Feliksowi Grodzickiemu, lichej figurze, która potrafiła upolować dla siebie stanowisko w senacie i piastowała je przez 28 lat szachrując i kubaniąc.
Ten to Grodzicki był wielce nienawidzony. Roku 1831 w czasie rewolucyi dwóch chłopców wnoszą na salę w mieszkaniu jego trumnę (w Szarej kamienicy) i takową na ziemi stawiają. Wchodzi lokaj Grodzickiego i pyta ich, czego chcą i dla kogo ta trumna? Oni mu odpowiadają, że przyszedł do majstra ich jakiś pan nieznany, obrał trumnę i stargował i kazał im tę przynieść do Szarej kamienicy. Grodzicki ledwo się stolarczyków pozbył, ale go ten figiel złośliwy wielce przestraszył, gdyż obawiał się, aby w tej powszechnej egzaltacyi umysłów nie zmówili się nań jacyś zapaleńcy i nie wysłali go ad patres. Dlatego kilka nocy w domu nie spał, a we dnie policya miała czujne oko, aby mu tej psoty nie wyrządzono. Na złodzieju czapka gore, a uczciwy nie ma się czego obawiać.

I tą zacną konkluzją kończę te wywody.

Dziś zagadki lokalizacyjne.
GDZIE MIESZKAŁ AMBROŻY GRABOWSKI?
W KTÓREJ KSIĘGARNI PRACOWAŁ PRZEZ 20 LAT?
GDZIE SPOCZYWA, A GDZIE CHCIAŁ SPOCZYWAĆ?

 

Vollyy. Prooban. Malami. Zostało pytanie o Sobieskiego: Korpal wykonał jego medalion w brązie do kościółka na Kahlenbergu.

Komentarze

~tartuffe Ten chłop mi kogoś przypomina :))))
02/04/2008 21:07:06
asmido wygląda jak nasz woźny
02/04/2008 8:19:05
~martineden Musi, że to był mieszkaniec Alaski a na rowerku to on stamtąd przyjechał - i raczej bez zawijania do portu, po lodzie przez cieśninę Beringa. No i jak wreszcie dojechał przez tą Syberię, to od razu się mu się wydawało że jest w tropikach, więc się musiał rozebrać, no nie?
Ja tam korzystałęm z metra w Krakowie, zapewnieam że się opłaca. No i ciekawe wrażenia!
A o dzisiejszym (wczorajszym!!! o matko, ale ten czas leci) pierwszym kwietnia to się nie wypowiadać wolę.
Kilka lat temu 1 kwietnia był śmigus - dyngus. No i biegałem za ludźmi i chlustałem im pustym naczyniem
(dużym, wyglądało groźnie). Najpierw wrzask, a potem zdziwienie :)
02/04/2008 0:47:55
Użytkownik usunięty I gdzie jest ten nasz kawał? No gdzie?
;D
01/04/2008 23:10:02
~madziajot Japonki Gosiu to obuwie caloroczne tutaj ;) Dobra japonka i bosa stopa nie jest zla :)
A z metra to pewnie, ze sie oplaca. Zajebiste mamy to metro - nie ma co!
01/04/2008 23:08:36
~hanja re: filiżanki będą zdobiły moją nową kuchnię :)
01/04/2008 22:32:46
maro ale w jakim sensie chłop? CHłop czyli rolnik czy chłop czyli mężczyzna? Pozdrawiam!!!!
01/04/2008 21:38:54
junakowaagrawa ten chłop niezły jest
01/04/2008 20:40:04
~nomaderro a ja wczoraj też widziałem w Warszawie kolesia w krótkich gaciach i japonkach!! I to chyba Polak, ale głowy nie dam :))
01/04/2008 20:05:48
annekepa hm, z tą trumną, to też wymyślili...
a Ty jak tam? córóni coś 'wycięłaś'? ;>
01/04/2008 20:04:51
papafaraon ZNAKOMITE!!!!

Pozdrawiam!
01/04/2008 19:47:51
romanratka Życie nie jest proste.

Pozdrawiam.
01/04/2008 19:26:52
~omeggi no tak troszkę lunatykujesz:)bo nie sądzę żebyś na jawie tak traktowała książki;)
01/04/2008 18:50:40
Użytkownik usunięty Ale ja miałem sporo do zrzucenia ^^, więc może nie będzie tak źle ;D
01/04/2008 16:43:16
~lavinka Teraz Prima Aprilis jest w internecie, na wielu blogach ludzie wymyślają kogo kupiło gg a kto kupił naszą-klasę :)
01/04/2008 15:50:59
olimpia a tam u mnie w szkole to przez całą zimę dziewczynki nosiły sie w baletkach ^^ w lutym jedna nie miała nawet ŻADNYCH skarpet ;]
01/04/2008 15:15:40
athanasia ach, kochana - tu w Londynie w japonkach sie chodzi i w grudniu i w styczniu, slowem czy zima czy lato jeden kij! ;P

[p.s. ja do tych oszolomow nie naleze - badz co badz ale wychowalam sie w Polsce a jak wiadomo u nas zima to nie za ciepla bywa ;)]
01/04/2008 15:15:31
Użytkownik usunięty lektura przypadku Felka powinna byc obowiązkiem przyszłych posłów ;D

odpisz że sie bardzo opłaca bo jest darmowe .. niestety niezbyt punktualne ;D
01/04/2008 12:55:57
vickinga U Anglikow, Amerykanow itp tzw Guiris klapki w zime to norma, trzeba sie przyzwyczaic :)
01/04/2008 12:10:06
tomasz To był ze pewnością Amerykanin
oni chodzą przez CAŁY ROK w japonkach :D
01/04/2008 11:28:26

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24