photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Handel Himmelblaua
Dodane 29 MARCA 2008
308
Dodano: 29 MARCA 2008

Handel Himmelblaua

Coś w nocy mi się śniło, że muszę jakiś numer czy adres zapisać na karteczce. Wstaję dziś rano i w kuchni znajduję - kartkę wyrwaną z książki, którą aktualnie czytam, złożoną na pół i leżącą na stole! A drugą wyrwaną kartkę w łóżku obok książki! No to nie mówcie mi, że to normalne, bo już zatraca się granica między jawą a snem.

No i ładny numer! Ja tu wczoraj pracowicie przepisuję z książki jeden z ulubionych fragmentów, walę w te klawisze, a Martineden pokazuje mi palcem, gdzie to jest w internecie! Tegom się nie spodziewała doprawdy! No ale zaczęłam, w dodatku wczoraj przed fabryką poleciałam do Zaułka Niewiernego Tomasza i zrobiłam dodatkowe, świeżutkie zdjęcia - to jadę dalej, trudno się mówi!

 

HANDEL U HIMMELBLAUA, cz. 2

Gdy oko klienta przywykło do mroku, gdy objęło tę dziwną składnicę ksiąg - leniwie po ladzie, po papierach i broszurach krok za krokiem szedł kot, który spojrzawszy na gościa, zeskakiwał z lady i uciekał w głąb sklepu. Tam przeskoczywszy trzy stopnie, znikał za małymi drzwiczkami.

Dopiero wtedy pokazywał się gospodarz. Brodaty Żyd w surducie, świadczącym, że jego właściciel nie przywiązuje żadnej wagi do stroju. Antykwarz pochylony i trzęsący się szedł z trudem. Zza okularów opasłych na koniec nosa patrzyły blade oczy w przekrwionych powiekach.

- Czego? - pytał niegrzecznie.

Jeśli klientem był student, który szukał podręcznika szkolnego lub ściągaczki-bryka do Cezara czy Ksenofonta, odpowiedź brzmiała:

- U mnie nie ma...

Kryło się za nią coś więcej jak niechęć sprzedaży książki czy trud szukania jej. W ten sposób chciał antykwarz zniechęcić klienta, chciał na zawsze ustalić w jego opinii przekonanie, że nie ma co do niego przychodzić.

Tak samo odpowiadał innym, gdy padały pytania o książkę kucharską, sennik egipski, listownik, o Lekarza domowego, o Poradnik małżeński dla obojga płci lub o Medytacje na wszystkie dni roku.

- U mnie nie ma...

Ta kategoria gości zdarzała się też rzadko, coraz rzadziej, bo rychło nauczyli się wszyscy, że nie warto wstępować do antykwarni, gdzie właściciel najpotrzebniejszych książek nie trzyma na składzie.

Od czasu do czasu jednak trafiali się naiwni, którzy próbowali sprzedaży książek: uczeń z końcem roku szkolnego, chcący pozbyć się źródeł swej wiedzy, student prawa czy medycyny z podręcznikiem lub żona recenzenta z egzemplarzami autorskimi.

Himmelblau odpowiadał wtedy:

- Ja nie kupuję tego...

Znowu po to, aby oduczyć wszystkich wstępowania do sklepu, aby dać mu święty spokój.

Ale prócz tej kategorii gości jest jeszcze w antykwarniach inna, najczęstsza i najgroźniejsza: przechodzień zwabiony widokiem książek, a mający chwilę czasu, wstępujący bez określonego celu, aby popatrzeć czy nie znajdzie czegoś z zakresu poezji, francuskich romansów, socjalizmu, pornografii, filozofii i medycyny. Czytelnicy, dopytujący się o poszczególne rodzaje piśmiennictwa, mniej irytowali Himmelblaua. Tym odpowiadał krótko, stwierdziwszy, że książek nie ma lub że je wyszuka na przyszły miesiąc. Niebezpieczni byli ci, którzy wstępowali bez określonego pragnienia - tak aby popatrzeć - a którzy grzebali w stogach książek i na półkach, każąc czekać właścicielowi.

- Tam pan nie znajdzie nic, tam nie ma co patrzeć.

Skoro jednak zaciekły gość nie dawał za wygraną i wyciągnąwszy książkę pytał o cenę, taki rozpoczynał się dialog:

- Ile za tę książkę?

- Ona droga...

- Ale ile?

- Pan nie kupi...

- Ależ ile? -pytał zniecierpliwiony klient.

Cena bywała zawsze bardzo wysoka, odstraszająca. Klient opuszczał sklep, widząc, że ze starym nie dojdzie do porozumienia.

Zdarzało się, że przecież gość godził się na słoną cenę i trzymając w ręku książkę, sięgał do kieszeni po pieniądze. Wówczas zły, ponury Himmelblau niemal że wyrywał mu ją z ręki i nieuprzejmie mówił:

- Zawinę...

Zawijanie trwało dobrą chwilę. Staremu ręce się trzęsły, papieru nie mógł znaleźć ani sznurka. Równocześnie odchylał okładki i patrzył na kartę tytułową, czytając ją dokładnie. Wreszcie szybko wręczał książkę gościowi, brał, nie licząc pieniądze, i wkładał do szuflady.

Źródło: Karol Estreicher - Nie od razu Kraków zbudowano, PIW Warszawa 1956


Wczoraj Prooban Znaleziciel, Nata i Omeggi jako pierwsi, potem Nadjam i Martineden oraz Deodato naddał.
A dzisiaj? Łeb mnie boli :( nie wiem co wymyśleć :( może to:
KIM BYŁ FABIAN HIMMELBLAU PRÓCZ TEGO, ŻE ANTYKWARZEM?
CO STAŁO SIE Z JEGO ZASOBAMI JUŻ PO JEGO ŚMIERCI?

W JAKIM BUDYNKU MIEŚCIŁ SIĘ JEGO HANDEL?
Pewnie było to w miejscu na tyłach kościoła św. Jana, gdzie na zdjęciu krata szeroko otwarta zaprasza...

Komentarze

daro1101 w biegu...pozdrawiam :)
29/03/2008 23:29:34
tomasz czy u ciebie słuki w statystyce w ogole się mieszczą na monitorze komputera?? :P
29/03/2008 23:21:13
roza Chyba juz czas na zakup bratkow ;))) a co do notki i tych wyrwanych kartek , przyznam ze z wszystkich tu znanych mi photblogowiczow ..."Przewodnikpokrakowie" najwiecej wklada pracy w te stronke ..... a wiec, nie dziwie sie tym luzanckim karteczkom ;)))

Pozdrawiam najmilej ;)
29/03/2008 22:43:40
romanratka Bratki mają sie w najlepsze.

Pozdrawiam.
29/03/2008 20:56:24
yankes44 .
Uważaj na siebie....
Jakieś sznury, łańcuchy.....
Czy tylko jednego sasiada masz ?
.
;-P
.
29/03/2008 20:51:09
Użytkownik usunięty śliczne kwiatki....a w dali piękne zabytki ...pozdrawiam !!!
29/03/2008 20:25:54
papafaraon Dziękuję za miły wpis!
Pozdrawiam.
29/03/2008 19:45:27
Użytkownik usunięty lunatykowanie bywa niebezpieczne ;)
29/03/2008 19:14:47
fotograffiti no niestety...
pogoda byla dobry tylko przez 2 godziny..
potem caly czas lalo...
no nic.. ale zdjecia sa :)

pozdrawiam
29/03/2008 19:11:00
hanja to te kwiatki aktualne? wczorajsze?
29/03/2008 18:07:14
tesa bardzo ladne zdjecie i bratki tez :)
29/03/2008 17:29:49
nadjamfotos Najpierw to, co widoczne jak na gołej rące, a więc:
Dodatkową " genialnością" proobana - oprócz znajdowicielstwa czy znalezicielstwa odpowiedzi na codzienne pytania jest humorystyka chorowalna. albo chorowalność humorystyczna.
( nie mylić z chorobliwą) Bo nawet jeśli mu mowę odjęło, to dodału za to humoru w dwujnasób.
A ja korzystam z tego i gdybym była egoistką życzyłabym mu w takim razie choroby na dłużej, by miewać korzyści z jego humoru. Ale egoistką nie jestem więc rezygnuję z tego na rzecz jego najszybszego uzdrowienia.

A teraz drugie: zastanawiam się, dlaczego do przepisywania klawiaturą tekstu z książki trzeba wyrywać z niej kartki?

I mnie się podobają przy tych murach krakowskich te krakowskie bratki.

29/03/2008 15:03:39
~yacek tak, masz racje to z tej ksiązki i cytat i motto :)
29/03/2008 15:02:44
saksofon Kraków to piekne i romantyczne miasto :)
29/03/2008 15:02:21
~prooban pora "zacna" na pierwszy wpis, lecz cóż - leżę pilnie chorując, lub jak można by rzec - starając się zmierzać ku zdrowiu :)
tym razem odebrało mi mowę (krtań, struny głosowe i lekkie oskrzelka - co stwierdziła cudem znaleziona wcześniej p.Doktor).
lecz oczy i ręce jeszcze sprawne - co pozwala tu zaglądnąć :)))
miłej soboty i niedzieli życzę :)
:D
29/03/2008 14:12:00
rafciorafcio mialem to samo pisać co "smarkacz" --> LUNATYKUJESZ PEWNIE...

Foto fajne...

Pozdrawiam
29/03/2008 13:48:13
Użytkownik usunięty Ciekawy fragment. Może lunatykujesz?
29/03/2008 12:45:36
~annekepa to nie choinak moja droga, to bukiet kwiatów!!! :)
piękne fioletowe stokroty!
a wiez co? na świętach, w rzeczpospolitej z piątku (bodajże) czytałam ciekawy artykuł - wywiad z ojcem z klasztoru-bractwa krakowskiego. Nie pamiętam dokładnie nazwy, ale oni noszą kaptury na głowach i ubierają sięna czarno. "Pamięaj o śmierci". Bardzo ciekawy wywiad, 'oswajalny' z tematem.
[Może znalazłabyś coś więcej na ten temat? i może coś byś tu umieściła?]
29/03/2008 12:05:11
vollygda heh :)finisz łazienkowy :) jakieś duperele do łazienki , lustro i takie tam :))
29/03/2008 11:22:15
rrav Ja bym tekst po prostu zeskanował :P

A w Krakowie to już nawet bratki (?) kwitną, jakaś wyjątkowa strefa klimatyczna u Was :]
29/03/2008 11:05:30

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: April Fools~ cherrykinnSakura xxtenshidarkxxWiosna w Ogrodzie miejskim bluebird11geopark paulsa34Odpoczynek w geoparku. paulsa34Nigdy dość judgafMagnolias chasienkaWiosna 2025r. rafal1589... maxima24... maxima24