Idę jechać siedzieć. Znaczy stać, na pogrzebie. Bylebym się do grobu nie majtnęła, co jest wielce prawdopodobne, albowiem jest straszliwy wiatr porywisty. Mogłoby to zostać źle odebrane zarówno przez wdowę, jak i pozostalych uczestników ceremonii, a przecież nic mnie z nieboszczykiem nie łączyło. I takie to rozrywki mam w planie na sobotę.
Za to piątkowym porankiem czekała mnie w pracy inna rozrywka, w postaci maila o takiej treści:
Przeczytałam na państwa stronie, że egzamin odbędzie się w dniu 23 czerwca. Ile dni będzie trwał?
Prawda, że genialnie wykoncypowane? Ponieważ mamy rok przestępny, dzień 23 czerwca będzie - całkiem wyjątkowo - trwał dwa dni. Może zresztą trzy.
(ja doprawdy nie pojmuję, że ludzie nie potrafią CZYTAĆ)
Nie znalazłam jednak ceny. Czy może mi ją Pani podać?
Znaczy się, ja tę cenę trzymam pod czapką i udzielam tylko zaufanym i po znajomości. Nosz ludzie no, nie podane, znaczy na razie nieznane, tak?
I teraz clou:
Byłabym wdzięczna za powiadomienie mnie mailem o rozpoczęciu zapisów.
Taaaaaa. Zaraz sobie wezmę nowy segregator, nazwę go LISTA NA ZAPISY i będę tam składać takie żądania, żeby w odpowiedniej chwili uczynić im zadość.
Moja odpowiedź brzmiała następująco: Niestety wiek nie pozwoli mi pamiętać o Pani prośbie, proszę więc sprawdzać na bieżąco naszą stronę internetową.
Hi hi.
A dziś jeszcze spojrzenie na kolejny wieżowiec, tym razem mieszkalny, wspomniany wcześniej budynek przy al. Kijowskiej, prawie naprzeciwko BIPROSTALU, na tyłach bloków pewexowskich, 53 metry. Bez śmichów, bo takie mamy wieżowce, jakie młodzieży chowanie... a nie, to coś nie tak... no mniejsza z tym. Taki nowy wyrósł, lada chwila go zasiedlą, a ja w wolnej chwili (co to jest?) podejdę bliżej i obadam, jak sprawy wyglądają, bo zawszeć to wydarzenie.
Natomiast porozmawiamy sobie o czym innym.
Otóż bardzo ciekawą rzecz przeczytałam, takie krótkie podsumowanie ochrony i konserwacji zabytków za komuny.
Jak to było w latach 60-tych?
Był postulat likwidacji przeludnienia Starego Miasta, ale bynajmniej nie chodziło o dobro mieszkańców, tylko o uzyskanie reprezentacyjnych lokali dla administracji i "patronów". Kim byli patroni? Centralnie wyznaczone instytucje i zakłady przemysłowe, które miały finansować remonty kamienic. Jak widzimy, nie całkiem bezinteresownie. Oczywiście zmiana lokali mieszkalnych na użytkowe podnosiła koszty remontów. Ale w świetle wytycznych ówczesnych władz obiekty po rewaloryzacji przechodziły NA WŁASNOŚĆ SKARBU PAŃSTWA.
Było to mozliwe dzięki następującej manipulacji:
a - ustawa zezwalała na rozpoczęcie i prowadzenie remontu BEZ ZGODY WŁAŚCICIELA
b - remont realizowany był drogo, po to by wartość robót przekroczyła 50% wartości nieruchomości
c- to dawało już formalną podstawę dla ekspropriacji prywatnego właściciela!
No i teraz już innym okiem spogladamy na patologię procesu konserwacji, która polegała na braku szacunku dla autentycznej substancji zabytków - wyrażało się to w nagminnej rutyniwej wręcz wymianie oryginalnej stolarki, stropów, posadzek, balustrad - zastępowane one były nowymi elementami, zaprojektowanymi w tzw. "stylu konserwatorskim".
Stosowano nowe i drogie materiały (często użyte w sposób prymitywny), ponieważ wadliwy sposób rozliczeń premiował nie robociznę, lecz ilość zużytego materiału.
Źródło: Zbigniew Beiersdorf - Ochrona i konserwacja dóbr kultury w Krakowie w latach 1944-1989. Próba oceny, w: "Kraków w Polsce Ludowej", TMHiZK 1996
JAKĄ INSTYTUCJĘ POWOŁAŁ SAMORZĄD KRAKOWSKI W 1990 ROKU W CELU RATOWANIA ZABYTKOWEJ SUBSTANCJI MIASTA?
KTO ZAJMUJE SIĘ OPIEKĄ I WSPARCIEM FINANSOWYM DLA ZABYTKÓW KRAKOWA?
Patronat nad tą ostatnią instytucją sprawuje prezydent Rzeczypospolitej i to on mianuje przewodniczącego i powołuje członków. I tu ciekawostka. Pierwszym przewodniczącym po odnowie w 1990 roku został pewien znany, nieżyjący już pisarz, zaledwie wczoraj wspomniany w komentarzach :) w czasie okupacji pracował jako spawacz i mechanik, a w czasie stanu wojennego wyemigrował do Wiednia.
KTO TO BYŁ?
Obecnym przewodniczącym jest profesor UJ mówiący po francusku :) JAK SIĘ ZWIE?
Wczoraj Prooban się dokopał do jednej informacji, pozostałe to: autorka mozaiki - Cecylia Styrylska-Taranczewska; Wrześniak wykonał projekt Nowej Palmiarni w Ogrodzie Botanicznym.
Pozdrawiam zza grobu.
Inni zdjęcia: ... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24. unukalhaiMłoda magnolia kwitnie... halinam1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906