Kurczę blade, jak ten czas szybko mija, tydzień (pracowniczy) zleciał błyskawicznie, a weekend jeszcze szybciej. Derechcja powiedziała koleżance (będącej w tej samej sytuacji, co ja), żeby szukała pracy, bo gdy ona odejdzie (co ma nastąpić już za 4 miesiące) nie znajdzie się odważny, który by nam płacił bez podpisanej umowy. A umowy się podpisać NIE DA w świetle wytycznych z góry. Derechcja powiedziała to koleżance, bo ta jest jej pupilką - chcąc jej dać trochę czasu na szukanie. Mnie nie, bo mnie nie lubi, ja się mogę dowiedzieć 31-go, że następnego dnia nie przychodzę, prawda :)
Czekają mnie piękne czasy bezrobocia, jak widzę coraz wyraźniej. Co prawda niby można sobie zadać pytanie, jak ta Fabryka będzie funkcjonować bez nas, no ale nie na darmo mówią, że nie ma ludzi niezastąpionych. Ten dział się zamknie, tamten skróci i wyrzuci i będzie. Szafa grała.
Trzeba widzieć dobre strony. Dobra strona jest taka, że już rok temu Derechcja oznajmiła, żeby roboty se szukać. Rok dłużej udało się przeżyć. Zawsze to jakiś zysk.
A tu zbliżają się okrągłe urodziny. Bardziej okrągłych już nie będzie. Kupiłam sobie prezent w związku z tym. Parę lat temu nadawałam na Psiapsiółę z Daleka, że coś bąkała o chęci kupna przenośnego odtwarzacza DVD, niby na wyjazdy w góry. Że to taki całkiem zbędny konsumpcjonizm.
No to właśnie okazało się, że żyć bez niego nie mogę, tego przenośnego odtwarzacza. Zasadniczo chodzi o to, że mało filmów oglądam, bo mi się nie chce wieczorem siedzieć na kanapie przed TV, tylko hyc do (ciepłego) łóżeczka. A w łóżeczku by się właśnie pooglądało. Mam już ponad czterysta ruskich filmów, kiedy ja to przerobię?
Na bezrobociu, he he.
No więc udałam się do właściwego sklepu, obejrzałam wystawione śtuki (w cenie od 300 do 1200), po czym udałam się po fachową pomoc, bo karteczki nic nie mówiły o odtwarzanych formatach. A tu, jak łatwo się domyśleć, potrzebny jest głównie avi. Fachowa pomoc wskazała Soniaka za 400 zet, jako odtwarzającego 90% plików avi. Co z pozostałymi 10% - nie wyjawiła.
No i mam zabawkę. Bo co tam - w łóżku wieczorem! Phi! Przecież w tramwaju do pracy też nie warto czasu tracić! Co prawda Elegancka mówi, że to przesada, ale niby dlaczego? Siadam, wyjmuję z plecaka, otwieram, przesuwam suwaczek z boku i lecimy! Obejrzałam już serial Mistrz i Małgorzata, a od jutra startuję z Doktorem Żywago.
Jeszcze tylko muszę znaleźć dla niego imię. Kochanek jest już zarezerwowany dla aparatu, co byście proponowali?
No ale my tu gadu gadu, a tu południe obdzwonili.
Szybciutko podaję, kto wiedział, co było na poprzednim zdjęciu - a był istotnie kościół Bożego Ciała na Kazimierzu - wieżyczka schodowa przy wieży z Ogrojcem. Wiedzieli: Efka, Elegancka i Nadjamdwa. Same kobitki mądre :)
Teraz macie następną zagadkę: na zdjęciu jest wejście do... NO WŁAŚNIE, DO CZEGO?
KTO ZAPROJEKTOWAŁ TEN BUDYNEK?
Inni zdjęcia: Spring quenPostne refleksje c.d. locomotivPostne refleksje locomotivStadion żużlowy paulsa34133. atana... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24