Najnowsze zarządzenia są takie: obowiązuje przerwa śniadaniowo/obiadowa między 13.00 a 14.00. Przerwa ma trwać 10 minut. Najpierw trzeba iść odbić kartę, a po 10 minutach pamiętać, żeby przybić kartę z powrotem. Jeśli się zapomni kartę przybić, automatycznie naliczane jest brakujące 60 minut, które potem trzeba odrobić. Nie można też nie skorzystać z przerwy - wychodzić z budynku się nie musi, ale tak czy siak należy odbić i przybić kartę po 10 minutach. Ustrojstwo do odbijania karty jest w gabinecie Derechcji, trzeba więc pamiętać, żeby tam latać na górę w tę i we wte. Jeżeli z przerwy się nie skorzysta i karty nie odbije - program i tak naliczy brakującą godzinę.
Fajne, nie? Tym razem to nie Derechcja wymyśliła, przyszło z centrali. Siedzą tam mundre łby i właśnie takie rzeczy wymyślają.
Na szczęście cała ta historia mnie nie dotyczy, bo nie jestem na Fabryce na etacie :)
Na miejscu etatowców kupiłabym sobie do pracy chiński budzik i codziennie rano nastawiała na 13.00, a potem przestawiała na 13.10. Inaczej nie jest się w stanie upilnować.
Czekałam, aż tu odbijecie kartę prawidłowymi odpowiedziami i doczekałam się. Kartę odbiły: Wasilka, Nadjamdwa, Jitka, Efka i Saxony3.
Teraz należy odcyfrować, JAKIEGO TO BUDYNKU FRAGMENT?