Patrzcie państwo, już 14 stycznia. Mieszkałam kiedyś na takiej ulicy, jako że moje miasteczko zostało wyzwolone tego właśnie dnia. Po przemianie ustrojowej okazało się, że to wcale nie tak było, więc teraz moja dawna ulica nazywa się... Klasztorna... czyż nie mówi to wiele o KIERUNKU, zarówno wtedy jak i teraz?
:)
W Krakowie za komuny była ulica 18 Stycznia, słynna z Pewexu :) Teraz to Królewska, ho ho. Nie, wcale tak się nie nazywała przed wojną, to nie był żaden powrót do dawnej nazwy. KTOŚ WIE, JAK BRZMIAŁA JEJ PRZEDWOJENNA NAZWA?
Ale dziś nie o Królewskiej będzie mowa, ale wręcz przeciwnie. Znaczy z drugiej strony Plant jesteśmy. Był przystanek pod Dominikanami, teraz powoli zmierzamy ku celowi (służbowemu) naszej wycieczki czyli ku POCZCIE GŁÓWNEJ u zbiegu ulic Westerplatte i Wielopole.
Reprezentacyjny budyneczek :) wzniesiony w latach 1887-89 przez krakowskich architektów Karola Knausa i Tadeusza Stryjeńskiego, ale według planów wiedeńczyka Setza.
Gmach był pierwotnie 2-piętrowy - w stylu neorenesansu północnego - zwieńczony okazałą kopułą w narożu. W 1909 roku zainstalowano tu pierwszą w Polsce telefoniczną centralę automatyczną.
Ha. Pamiętam jeszcze z okresu studiów, jak chodziło się tam zamawiać rozmowy telefoniczne - tak, młodzieży, kiedyś międzymiastowe (nie mówiąc o międzynarodowych) zamawiało się i czekało na połączenie - oczywiście można to było zrobić w domu - i potem warować przy aparacie siedem następnych godzin :) Natomiast jak się mieszkało w akademiku lub na stancji - trzeba było iść na pocztę. Zresztą panowało przekonanie, że na poczcie szybciej dają połączenie. No i to zetknięcie z wielkim światem! Ty czekasz co prawda na rozmowę z Pcimiem, ale nieraz slyszało się głos Panienki z Okienka:
- Paryż na trójce!
Wszyscy natychmiast odwracali się ku kabinom, sprawdzić, kto też tam zmierza, cóż to za persona, co z Paryżem będzie rozmawiać...
Dosyć tych dygresji. Wracajmy do historii gmachu.
W latach 1930-31 budynek był już za mały w stosunku do potrzeb i został gruntownie przebudowany, tym razem według projektu Fryderyka Tadaniera. Dodano wówczas kolejne dwa piętra i w zwiazku z tym zlikwidowano kopułę w narożu, a całości nadano modernistyczny wyraz, dając nową fasadę, ozdobioną kryształkowymi elementami ornamentalnymi.
Za okupacji Niemcy trochę przekształcili budynek, między innymi wznieśli obszerny pawilon w miejscu dawnej paczkarni. Już 22 stycznia 1945 roku wznowił działalność Polski Urząd Pocztowy.
Gmach był po wojnie kilkakrotnie remontowany i modernizowany, a w latach 90-tych gruntownie odnowiony. Właśnie wtedy, w 1996 roku, naroże ponownie zwieńczono kopułą, widoczną na zdjęciu.
W tym samym czasie zainstalowano w budynku przyrząd do regulacji zegara - połączony z nadajnikiem w Meinflingen koło Frankfurtu nad Menem - jest to obowiązujący w Unii przekaźnik atomowego wzorca czasu.
Zagadki na dobry początek tygodnia:
KAROL KNAUS - JAKA BYŁA JEGO DROGA ZAWODOWA?
CO SZCZEGÓLNEGO ZAPROJEKTOWAŁ NA SKAŁCE?
JAKI BYŁ JEGO ZWIĄZEK Z... GIMNASTYKAMI?
CO WZNIÓSŁ JESZCZE W KRAKOWIE FRYDERYK TADANIER?
CZEGO SIEDZIBĄ BYŁ PO WOJNIE PEWIEN DRAPACZ CHMUR JEGO AUTORSTWA?
No, wystarczy tego szukania.
Wczoraj szukali: Nadjam, Hucianka i Prooban. I wyszukali, pracowici ludzie.Inni zdjęcia: Spring quenPostne refleksje c.d. locomotivPostne refleksje locomotivStadion żużlowy paulsa34133. atana... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24