Tradycja opłatkowa została fatalnie przerwana, ale tradycja sobotnich globusów trzyma się dobrze... to bardzo doprawdy pozytywne, bo akurat w następną sobotę muszę być na chodzie... druknęłam sobie listę z wątku CO ŁYKACIE, JAK SIĘ ZACZNIE z forum migreny, kupię sobie te wszystkie medykamenty i zastosuję je na raz! To mi na pewno pomoże! Mówi się, że złego diabli nie wezmą, więc będzie to od razu test na mój profil moralny. Jak przeżyję to wiecie...
Swoją drogą chamstwo jakieś! Piękny dzień właśnie wstaje, ptaszki ćwierkają za oknem, na Plantach zielone pączki, wiosna idzie! a tu taki pasztet... wkurzyłam się i postanowiłam na to nie pozwolić! zastosowałam terapię poleconą mi ostatnio przez jedną pania doktor entuzjastkę metod alternatywnych i czekam teraz na rezultat... jutro Wam opowiem, co to za śtuczki...
Teraz natomiast o Sekretarze, bo zapomnę. Zacznijmy od tego, że w kuchni na fabryce stoi wieszak, gdzie się rozpłaszcza Sekretara i druga koleżanka (ja jestem na innym piętrze, więc trzymam bety u siebie). No i wczoraj Sekretara przychodzi do tej koleżanki - a jest to duże wydarzenie, bo raczej nie bywa w innych pokojach - i rzecze tak:
- Wiesz, tak mi jakoś nieswojo...
?
- Czy mogłabyś sobie wybrać jedną stronę wieszaka i tam zawsze się wieszać, bo ja już nie wiem, co moje, co nie moje...
Tak, takie ludzie mają problemy!
Koleżanka zlitowała się i obiecała, że w ogóle nie będzie korzystać z wieszaka kuchennego, tylko u siebie odzież zostawiać. O co tak naprawdę Sekretarze chodziło. Nieestetycznie miała. Ona powiesi płaszczyk i pasujący do niego szaliczek, a tu ktoś jakąś kurtkę całkiem od czapy obok wtryndoli! No tak nie może być!
A teraz - jako miłośniczka latarni, wieżyczek, krzyży i dachów - prezentuję Wam fragment wczorajszego spaceru (tak naprawdę poszłam slużbowo na pocztę, bo mnie to niebo tak ciągnęło na dwór, tak ciągnęło...).
Najpierw szłam ulicą Dominikańską - to już wiecie, czego to dach :)
Ale odpowiedź, że kościoła Dominikanów, jest nieprecyzyjna. Konkrety proszę!
To kaplica Różańcowa. Coś prawie jak osobny kościółek, zbudowany obok prezbiterium i nawy południowej.
Prawdopodobnie kiedyś stała tu kaplica pod wezwaniem Zwiastowania Matki Bożej. Znajdował się w niej nagrobek z 1503 roku, dedykowany JOANNI POLAK KARNKOWSKI, z napisem, który podał Szymon Starowolski w XVII wieku. Czytano tam, że jego bratanek hic sepulchrum posuit et sacellum hoc restauratum exornatumque at laudem Dei et in ejusdem defuncti memoriam dicavit a.d. 1503.
Nie chciałabym być posądzona o sadyzm, ale gdyby tak ktoś pokusił się o przetlumaczenie? Ktoś tu się uczy(ł) łaciny?
No a po zwycięstwie wiedeńskim rozpoczęto przebudowę i rozszerzenie kaplicy. Do nowego budynku wprowadzono obraz Matki Bożej Różańcowej z kaplicy św. Piusa. Kosztem hrabiego Romana Sierakowskiego stanął około 1768 roku ołtarz główny. A wnętrze przyozdobił ściennymi malowidłami przedstawiającymi sceny z życia Panny Marii krakowski malarz na początku XIX wieku.
Długo trwało, jak widzicie, wyposażanie kaplicy. Teraz się kościoły szybciej buduje :) widać społeczeństwo bogatsze :)
Wróćmy do tych malowideł na ścianach. Waszym zadaniem będzie odnalezienie autora po wskazówkach, jakich zaraz udzielę. Nie wrzucajcie broń Boże do googla nazwy kaplicy, bo to by było za proste!
1/ Był synem malarza zaprzyjaźnionego z biskupem krakowskim.
2/ Ów biskup pomógł tatusiowi w pozbyciu się swarliwej żony, zamykając ją w klasztorze - oj, pisałam o tym dawno temu :)
2/ Obrazy ojca, o patriotycznej treści, można oglądać w Sukiennicach krakowskich.
3/ Obrazy syna, przedstawiające kościoły krakowskie po wielkim pożarze 1850 roku, znajdują się w Muzeum Historycznym miasta Krakowa.
Drugie, prostsze pytanie jest powtórkowe:
KTO SPOCZYWA W KRYPCIE POD KAPLICĄ?
A wczoraj Nata (co za paskudnica, pojawia się raz na rok) i Prooban i Nadjam...
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24