photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
O latarni i malarzu
Dodane 12 STYCZNIA 2008 , exif
118
Dodano: 12 STYCZNIA 2008

O latarni i malarzu

Tradycja opłatkowa została fatalnie przerwana, ale tradycja sobotnich globusów trzyma się dobrze... to bardzo doprawdy pozytywne, bo akurat w następną sobotę muszę być na chodzie... druknęłam sobie listę z wątku CO ŁYKACIE, JAK SIĘ ZACZNIE z forum migreny, kupię sobie te wszystkie medykamenty i zastosuję je na raz! To mi na pewno pomoże! Mówi się, że złego diabli nie wezmą, więc będzie to od razu test na mój profil moralny. Jak przeżyję to wiecie...
Swoją drogą chamstwo jakieś! Piękny dzień właśnie wstaje, ptaszki ćwierkają za oknem, na Plantach zielone pączki, wiosna idzie! a tu taki pasztet... wkurzyłam się i postanowiłam na to nie pozwolić! zastosowałam terapię poleconą mi ostatnio przez jedną pania doktor entuzjastkę metod alternatywnych i czekam teraz na rezultat... jutro Wam opowiem, co to za śtuczki...

Teraz natomiast o Sekretarze, bo zapomnę. Zacznijmy od tego, że w kuchni na fabryce stoi wieszak, gdzie się rozpłaszcza Sekretara i druga koleżanka (ja jestem na innym piętrze, więc trzymam bety u siebie). No i wczoraj Sekretara przychodzi do tej koleżanki - a jest to duże wydarzenie, bo raczej nie bywa w innych pokojach - i rzecze tak:
- Wiesz, tak mi jakoś nieswojo...
?
- Czy mogłabyś sobie wybrać jedną stronę wieszaka i tam zawsze się wieszać, bo ja już nie wiem, co moje, co nie moje...

Tak, takie ludzie mają problemy!
Koleżanka zlitowała się i obiecała, że w ogóle nie będzie korzystać z wieszaka kuchennego, tylko u siebie odzież zostawiać. O co tak naprawdę Sekretarze chodziło. Nieestetycznie miała. Ona powiesi płaszczyk i pasujący do niego szaliczek, a tu ktoś jakąś kurtkę całkiem od czapy obok wtryndoli! No tak nie może być!


A teraz - jako miłośniczka latarni, wieżyczek, krzyży i dachów - prezentuję Wam fragment wczorajszego spaceru (tak naprawdę poszłam slużbowo na pocztę, bo mnie to niebo tak ciągnęło na dwór, tak ciągnęło...).
Najpierw szłam ulicą Dominikańską - to już wiecie, czego to dach :)
Ale odpowiedź, że kościoła Dominikanów, jest nieprecyzyjna. Konkrety proszę!

 

To kaplica Różańcowa. Coś prawie jak osobny kościółek, zbudowany obok prezbiterium i nawy południowej.

Prawdopodobnie kiedyś stała tu kaplica pod wezwaniem Zwiastowania Matki Bożej. Znajdował się w niej nagrobek z 1503 roku, dedykowany JOANNI POLAK KARNKOWSKI, z napisem, który podał Szymon Starowolski w XVII wieku. Czytano tam, że jego bratanek hic sepulchrum posuit et sacellum hoc restauratum exornatumque at laudem Dei et in ejusdem defuncti memoriam dicavit a.d. 1503.
Nie chciałabym być posądzona o sadyzm, ale gdyby tak ktoś pokusił się o przetlumaczenie? Ktoś tu się uczy(ł) łaciny?

 

No a po zwycięstwie wiedeńskim rozpoczęto przebudowę i rozszerzenie kaplicy. Do nowego budynku wprowadzono obraz Matki Bożej Różańcowej z kaplicy św. Piusa. Kosztem hrabiego Romana Sierakowskiego stanął około 1768 roku ołtarz główny. A wnętrze przyozdobił ściennymi malowidłami przedstawiającymi sceny z życia Panny Marii krakowski malarz na początku XIX wieku.
Długo trwało, jak widzicie, wyposażanie kaplicy. Teraz się kościoły szybciej buduje :) widać społeczeństwo bogatsze :)

 

Wróćmy do tych malowideł na ścianach. Waszym zadaniem będzie odnalezienie autora po wskazówkach, jakich zaraz udzielę. Nie wrzucajcie broń Boże do googla nazwy kaplicy, bo to by było za proste!

1/ Był synem malarza zaprzyjaźnionego z biskupem krakowskim.
2/ Ów biskup pomógł tatusiowi w pozbyciu się swarliwej żony, zamykając ją w klasztorze - oj, pisałam o tym dawno temu :)
2/ Obrazy ojca, o patriotycznej treści, można oglądać w Sukiennicach krakowskich.
3/ Obrazy syna, przedstawiające kościoły krakowskie po wielkim pożarze 1850 roku, znajdują się w Muzeum Historycznym miasta Krakowa.

 

Drugie, prostsze pytanie jest powtórkowe:
KTO SPOCZYWA W KRYPCIE POD KAPLICĄ?

 

A wczoraj Nata (co za paskudnica, pojawia się raz na rok) i Prooban i Nadjam...

Komentarze

~ikroopka Ten globus to chyba na ten front, co idzie i dojsc nie moze, ja dzis trzy pyralginy lyknelam;(((
tzn juz wczoraj:)
a laciny uczylam sie ,ale lata swietlne temu, wiec nie pomoge:(
13/01/2008 1:03:17
~prooban tak na spokojnie mogę chwilkę dłużej usiąść teraz :)

jak dorwałem się do bloga w porannej porze, to najpierw zaś wczorajszy i wczorajszy, a potem owszem - dzisiejszy, lecz porozwiązywany kompletnie :))
lecz to tylko małe niedogodności, gdyż treść niezmiennie i stale pasjonująca :D

serdeczności także niezmienne :D
12/01/2008 23:34:50
cami dobranoc.....
c
12/01/2008 22:43:21
wyspynonsensu ludzie wszędzie problem znajdą
wystarczą chęci
12/01/2008 22:38:45
nadjam A ja wczoraj wśród moich starych zdjęć znalazłam jakieś ze szkolnej wycieczki do Krakowa i widać nas na tle jakiegoś kościoła z podobnymi dachami i kopułami jak tu, Chyba będę musiała się udać do Jej Wielebności Przewodnikpokrakowie o zlokalizowanie mijsca owego w Krakowie..

Ps. z konkursem i linkiem doń to cała historia.
Dłuższa jak Twoje teksty na blogu.
Raz działa, raz nie, raz jest to, raz tamto. Korespondencja wefte i weftamte strone.
Chyba się odmekduję.
12/01/2008 21:19:44
romanratka Takie niebo dzisiaj było.

Pozdrawiam.
12/01/2008 21:10:38
Użytkownik usunięty moja żona na migerne ma jakieś czopki, za jedyne 50zł sztuka :D ... ale za to działa jak ręką odjoł ... w sumie warto bo w jej wypadku to są 3 dni z głowy :)

hmmm serdeczne pozdrowienia dla Sekretary :D
12/01/2008 20:53:18
annekepa hehe, dobre. ja też mam problem z wieszakiem w prcyl, bo prawie zę na moich plecach. od krzesła do wieszaka mam niecałe 20cm. prosiłam administr. o wieszak ścienny, ale facet mnie nie lubi (a raczej koleś,bo to młoda dupa), bo mu się nie kłaniam i powiedział mojemu szefowi, zę jestem 'niekulturalna', wiec nie walczę o ten ścienny wieszak,ale szef się zdeklarował, że zakupi,,, ta, jasne.
przestałam narzekać, ale opieprzam tych, co mnie biją kurtkami,jak wieszają! oh. :))))
12/01/2008 20:11:03
tesa ale macie problemy , zeby tylko takie były:)
12/01/2008 17:50:32
~tartuffe Ależ zagadki zadajesz ;p A wiesz, że dzisiaj spacerując, zastanawiałem się (nie pierwszy raz z resztą) czy wewnątrz np. kościoła Dominikanów wypada wyciągnąć aparat i robić zdjęcia... w Mariackim pilnuje ochrona i wyrzuca - wiem, bo sam widziałem. Tyle pięknych rzeczy jest wewnątrz krakowskich kościołów. Mógłby to być materiał na całkiem sporego, osobnego bloga, nie?
12/01/2008 17:25:28
hanja bo po każdej zimie nadchodzi wiosna :)
12/01/2008 17:24:25
fireship Re: Jasne:) Można wtedy poczuć się jak krasnal:)
12/01/2008 16:31:24
rudabestia dzis jest przecudny dzien! :D
co to za terapia hmm? gadaj :)
12/01/2008 15:37:55
agadir Re: dokładnie tak :)

Pogodnego popołudnia Małgoś :)

12/01/2008 14:24:41
wiosnaa Na latwizne idziesz??))))

No rozumiem to ten globus chyba..(((.

Sekretarki sa takie...nie dowiedzialam sie nigdy dlaczego??

Usmiechow moc zostawiam)))).

Wiosna
12/01/2008 14:21:34
kamasikaja powyrzynali tu i ówdzie starych drzew kopę i poodsłaniało się.... kilka m in. dachów.
pzdr
:]
12/01/2008 13:46:46
Użytkownik usunięty No, no ładne ^^
12/01/2008 13:40:04
Użytkownik usunięty wieszak to bardzo wazna rzecz...jakby nie bylo :)
12/01/2008 13:32:48
wieszka Mialam Ci napisać, że sprzedałaś mi globusa, a tu proszę, to nie Ty :) Pozdrawiam
12/01/2008 13:07:33
danusius ja uczylam sie laciny w sumie ponad 4 lata...o 4 za dlugo....:)
p.s. polecam "cieniem malowanie" -zawsze wychodzi sie smklejszym i wyzszym niz w rzeczywistosci. Ale z drugiej strony-co to jest rzeczywistosc?:)pozdrawiam
12/01/2008 12:58:13

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24