photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
O tradycji, teatrze i gazetach
Dodane 11 STYCZNIA 2008 , exif
275
Dodano: 11 STYCZNIA 2008

O tradycji, teatrze i gazetach

Chciałam być chytra.
Cwana znaczy.
Bo opłatek miał być o 16.00 u Kardynała. Przewodnicki, jak co roku. No a zawsze najpierw jest nabożeństwo, a potem dopiero przechodzimy na salony się opłatkować.
No to wystroiłam się jak stróż w Boże Ciało i zaplanowałam pozostanie w pracy do 16.50, żeby przeczekać część oficjalną i zaliczyć tylko rozrywkową, no co pocznę, nie miałam nabożeństwa do nabożeństwa... W ogóle nic mi się nie chciało i jedynie wewnętrzny głos, który podsuwał myśl ZA JAKIŚ CZAS BĘDĘ SOBIE MOGŁA POWIEDZIEĆ, ŻE OD 25 LAT NIE OPUŚCIŁAM OPŁATKA U KARDYNAŁA - że niby tradycja taka - tylko ten wewnętrzny głos mobilizował mnie do wyjścia.
Więc spacerowym krokiem udałam się pod kurię, coby złożyć Eminencji najlepsze życzenia (i wzajemnie).
Spacerowy krok z lekka zakłóciła wataha ludzi idących w odwrotnym kierunku. Zdało mi się nawet, że dostrzegam wśród nich znajome z widzenia twarze, ale wolałam uznać, że to gromada studentów z PAT-u wychodzi z zajęć (albo z uniwersytetu trzeciego wieku).
Cóż... dopiero widok przewodniczki, znanej z tego, że w życiu nie przepuściła okazji do przebywania w pobliżu Osób Naznaczonych Charyzmatem, a wyraźnie oddalającej się od Pałacu Biskupiego, uświadomiła mi, że ZOSTAŁAM PRZECHYTRZONA!
Nie było nabożeństwa!
Tylko opłatek od razu!
Już po wszystkim!

I całą moją dwudziestopięcioletnią tradycję diabli wzięli!

 

A wiecie, że wypada kończyć serial z kamienicy nr 2 przy placu Szczepańskim?
Choć ciężko mi się rozstać z rodziną Estreicherów... zrobimy tak, jeszcze raz czy dwa razy o nich będzie, a potem przerwa - ale wrócimy do tej rodziny za jakiś czas, dobrze?

 

O Dżimusiu jeszcze Wam powiem, dlaczego redakcja Czasu chciała mu wznieść w Rynku pomnik. No bo on tym dzwoneczkiem zawieszonym na obroży (wspomnianym przez Proobana) wyprzedzal zawsze nadejście Estreichera i wtedy w redakcji rozlegał się alarm: Chowaj gazety, kto w Boga wierzy! - bo Estreicher rozglądał się bacznie i co mu tylko ciekawego w oczy wpadło, zabierał i zaraz do Biblioteki zanosił.

Dżimuś zresztą przeżył swego pana. Wnuk wspominał, że piesek zachował zwyczaj rannego uciekania do Biblioteki i węszenia po jej salach, a wieczorem leciał czasami pod teatr...

Bo też codzienna bytnośc w teatrze była właściwie jedynym dłuższym wypoczynkiem Estreichera. Musiał do niego wpaść choćby na chwilkę, ale codziennie! Pracę nad Bibliografią polską prowadził od ósmej rano do ósmej wieczór. Gdy się czuł znużony, przerywał ją na chwilkę, wybiegając na krótki spacer lub odwiedzając, ale w błyskawicznym tempie, rodzinę czy znajomych.

 

W wieku 78 lat - w 1905 roku - odszedł na emeryturę. Zmarł trzy lata później. Do tego momentu ukazały się łącznie 22 tomy Bibliografii. Cóż to była ta sławetna Bibliografia? Po prostu pełny inwentarz publikacji polskich i Polski dotyczących od czasów najdawniejszych do litery M.
A KTO KONTYNUOWAŁ JEGO DZIEŁO?

Wspomniałam o kłopotach z wydaniem Bibliografii. Sam Estreicher pisał ze smutkiem (ale i z pewną dozą humoru):
Może kiedyś rozsprzedaż Bibliografii dojdzie do granic rozsprzedaży mego trzytomowego dzieła "Teatra w Polsce", którego kupnem rozeszło się podobno aż sześć egzemplarzy.

 

A teraz taka zagadka na piątecek: Karol Estreicher senior uzyskał tytuł szlachecki i odpowiednie nazwisko, którego jednak nigdy nie używał, pozostajac nadal Estreicherem.
JAKIE TO BYŁO NAZWISKO I KTO I KIEDY NADAŁ ESTREICHEROWI TYTUŁ SZLACHECKI?

 

Źródło: Jan Adamczewski - Krakowskie rody, Wydawnictwo Alpha w Krakowie, 1994

 

Co na zdjęciu? Ha! Sama nie wiem! TAKIE COŚ jest w podwórku kamienicy przy placu Szczepańskim 2: kryje zejście do piwnicy.  Ktokolwiek wie, o co chodzi...

O Dżimuś, jakie okropne zdjęcie... ale zrozumcie, tam jest ZAWSZE pod światło :( no o piątej rano przecież nie polecę!

 

Wczoraj Czagnes się wykazała i na temat dyrektorowania i na temat Radczyni Domańskiej i na temat Marka Kondrata. Aliści! Aliści nie wykazano związków Kondrata z Krakowem. Dawne to takie, że jego ojciec Tadeusz Kondrat - również aktor - pracował w krakowskim teatrze w latach 30-tych, a potem do końca lat 50-tych. Natomiast sam Marek jest właścicielem winiarni Vinarium na Dolnych Młynów. Jak ktoś chce nabyć butelkę snobistycznie, a nie w Kefirku, to proszę bardzo, choćby i z promocji!

Komentarze

cecora20 Dolnych młynów + wino to opcja kusząca:):)skorzystac /nie skorzystac...
13/01/2008 1:09:50
dowidzeniawszystkim 11 stycznia opłatek? Chyba po prawosławnemu...
12/01/2008 3:10:14
~tartuffe Zaskoczyłaś mnie tym sklepem na Dolnych Młynów :))) Jutro obowiązkowo tam zajrzę...

Pozdrawiam :)
11/01/2008 22:49:34
danusius p.s. mnie tez juz niedlugo bedzie wiecej, bo co dzien jem fast foody....fuj..ale co zrobic,,,tu nie maja chyba innego jedzenia.....
11/01/2008 21:25:27
danusius hej:)o piatej rano tez byloby pod swiatlo:)A oplatek, coz...to tak jak moje rozdanie dyplomow (tylko to mi sie mialo zdarzyc raz w zyciu...).
Juz mi chyba lepiej z tym przeziabieniem:)a seria leci dalej: mowilas kiedys , ze chcesz podszkolic angielski, a wiec zapraszam do czytania "Itaki":)pozdrawiam
11/01/2008 21:24:01
przewodnik Hehe, nieźle z tym oplatkiem. Ale raz na 25 lat może musi być jakiś wyjątek?
11/01/2008 20:56:48
annekepa może palarnia?
11/01/2008 20:37:05
Użytkownik usunięty tajemnicze miejsce na tej fotce....pozdrawiam !!!
11/01/2008 19:39:19
gwera ciekawa foteczka
pozdr
11/01/2008 18:52:20
malakonserwa Świetna notka :-)
Przeczytałam z dużym zaciekawieniem.

Pozdrawiam,
MK.
11/01/2008 17:47:39
tootalnie a to nie jest przypadkiem ta opuszczona /zapuszczona/ kamienica na Komandosów?
11/01/2008 17:13:33
tootalnie kto kontynuował? szczerze nawet się nie interesuję jest osobą
11/01/2008 17:12:42
evivalarte szaro, buro i ponuro...
11/01/2008 16:55:15
nowik20 spoko wbijaj domie ;D
11/01/2008 14:26:19
meteo4 to się nazywa szczęście :P ...
11/01/2008 14:24:24
~paula510 lol
11/01/2008 13:51:19
wyspynonsensu a nie
bo to było już przed północą :-P często wychdozimy na zdjęciach tak jakbyśmy spali
a w tym momencie jednocześnie piliśmy z tej butli :-D
11/01/2008 13:46:20
yankes44 .
To się nazywa: "przecwaniakować".
;-P
.
RE:
Za to dzieciaki się fajnie chlapią, a gołębie i wróble mają się gdzie napić w czasie upałów..
.
:-)
.
11/01/2008 12:36:08
neelly 25 lat... i Kardynał zmienił obyczaj... hmmm
może to będzie całkiem inny rok

;)
11/01/2008 12:10:50
~sprawymiasta Serial "Marina" nie ma chyba nic wspólnego z US Marine Corps. To tradycyjna południowoamerykańska opowieść o bogatym domu, miłości, zdradzie, zakonnicach i chorobach. Taki jakby film Bunuela, ale w odcinkach i bez zamachów bombowych na seksualnych maniaków;)
11/01/2008 12:03:08

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24