photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Dżimuś - pies salonowy
Dodane 10 STYCZNIA 2008 , exif
1826
Dodano: 10 STYCZNIA 2008

Dżimuś - pies salonowy

Znajoma przywiozła z Rzymu podkładkę śniadaniową z papieżem. Jest tam między innymi napis w kilku językach NIE BÓJCIE SIĘ! OTWÓRZCIE DRZWI CHRYSTUSOWI!
Po polsku też jest, aczkolwiek niekoniecznie w takim właśnie brzmieniu. Wygląda mianowicie tak:
NIE MIEĆ O DUCHACH! MORELA TEN DRZWI PRZY CHRYSTUS!
Wszystko jasne, prawda? Użyto niewątpliwie tłumacza elektronicznego... jedyne, co budzi moje wątpliwości, to Z JAKIEGO JĘZYKA tłumaczono to na polski... ta morela mnie niepokoi... po francusku ABRICOT... po włosku otwórzcie to APRITE... to jest kwestia lingwistyczna wielojęzyczna, jak nasza Europa!

 

Druga niepokojąca sprawa wygląda tak. Farfallapl przysłała mi linka do galerii zdjęć z jej wczorajszego spaceru. Przyglądam się... przyglądam... a tu najwyraźniej ŚLEDZIŁA MNIE! No bo słuchajcie, ja też byłam na małej sesyjce wczoraj przed fabryką i na ten przykład robiłam zdjęcia na Stradomiu stojąc koło takiego słupa-okrąglaka reklamowego - a tu Farfallapl pokazuje zdjęcia robione z drugiej strony ulicy, z tym słupem widocznym, aż się szukałam na powiększeniach :) a na Koletek jak byłam - a w końcu nie jest to tak popularna ulica jak Floriańska - mijałyśmy się z jakąś kobietą z aparatem, wymieniając uśmiechy :)
Dziwne rzeczy...

 

Dziś obiecałam o Dżimusiu.
Fajny to piesek był. Sylwetkę jego pana - Karola Estreichera seniora - opisywał Józef Korzeniowski w 1906 roku:
Zna go tu każdy, każdy wie, kto jest ten staruszek średniego wzrostu, chudy, suchy, o drobnych rysach, szpakowatych włosach i zaroście, trochę przygarbiony, troche w stroju zaniedbany, który drobnym, a żywym, prawie młodzieńczym krokiem przez Rynek dąży z plikiem gazet lub książek pod pachą, z tym się przywita, tego pozdrowi...

A przy dyrektorze - pies Dżimuś, maly charcik, towarzyszący swemu panu zawsze i wszędzie. Dżimuś został uwieczniony na licznych fotografiach, a także na portrecie Karola Estreichera wiszącym w Collegium Maius, pozostał też na stałe bohaterem wielu opowiastek i dykteryjek.

 

Antonina Domańska tak zrelacjonowała w jednym z listów wizytę Dyrektora Estreichera:

"Na dzisiejsze popołudnie szykowałam dom i stół całe dwa dni. Dywan paradny kazałam rozłożyć i tak wywoskować podłogę, że można się w niej przeglądnąć. A tu Pan Dyrektor odwiedził nas w towarzystwie swego nierozłącznego Dżimusia. Cóż było robić! Sadowię dostojnego gościa w fotelu, a tu - imaginuj sobie - psiak zajmuje sąsiedni. Przybiera najwygodniejszą, nie przeczę, nad wyraz wdzięczną pozę, a mnie aż się serce ściska. Fotele z dawnych czasów, dziadków moich jeszcze pamiętające, zawsze u mnie w wielkim poszanowaniu. No i masz, na jednym p i e s, Dżimuś Pana Dyrektora wprawdzie, aleć p i e s przecież siedzi! Wiesz, co się w moim sercu działo?! Mało tego - Dyrektor tortem, piankami etc. z psiakiem się dzieli! Kruszy widelczykiem kawalątka i podsuwa mu pod pyszczek. Część wpada do gardziołka, część opada na brokat! O, tego to już było mi za dużo! Słodziutko zapytuję więc:
- Dżimusiowi podać talerzyk?
A Dyrektor na to:
- Dżimuś lubi ode mnie z ręki jeść.
Że apopleksja mnie nie trafiła, ze trupem nie padłam, że swobodnie dworną konwersację wiodłam i chińskie świadczyłam grzeczności - no, to Bóg mnie ustrzegł. Ileż to wyrzeczeń wymaga podejmowanie dostojnych osób!"

 

A jakżeż to się zmieniają czasy i obyczaje :) czyta się to dziś jak opowieść z tysiąca i jednej nocy i zastanawia, O CO TEJ BABIE CHODZI :)

 

Źródło: Jan Adamczewski - Krakowskie rody, Wydawnictwo Alpha w Krakowie, 1994

Na zdjęciu detal witraża z irysami w kamienicy przy placu Szczepańskim 2 (LUPKA!), i kończymy te witraże, dziesięć na raz wystarczy :)

 

No to teraz dawać mi tu odpowiedzi:
Jak jasno widać, jesteśmy z powrotem w Krakowie. CZEGO DYREKTOREM JEST KAROL ESTREICHER SENIOR?

Autorka tej relacji - jak widać - ma wartkie pióro. CO NIM NASKROBAŁA, POZA LISTAMI?

W JAKIEJ SZTUCE TEATRALNEJ ZNALAZŁA SIĘ I W JAKIM CHARAKTERZE?

 

Pytanie piętrowe: JAKI AKTOR ZADEBIUTOWAŁ W FILMIE NAKRĘCONYM WEDŁUG JEJ POWIEŚCI, JAKI TO BYŁ FILM I W JAKI SPOSÓB TEN SAM AKTOR JEST OBECNIE ZWIĄZANY Z KRAKOWEM?

 

Wczorajsze: Prooban (jasne), Tuptusia85 i Malami,ktora prawidłowo rozszyfrowała architekta Merliniego, i Danusius i Nadjam.

 

Komentarze

kasiach może dziś??????
11/01/2008 0:07:19
omeggi a mnie bardziej martwi "nie mieć o duchach".....to ma być to samo co "nie bójcie się?" ja się troszkę jednak boję:))
10/01/2008 23:27:56
olimpia mam nadzieje ze będziemy miały ich jak najjjjjwieeeeceejjjj :)
10/01/2008 23:20:44
roza Podziwiam tworców wszelkich witraży , ale jednak nie tego z podkładki , jakoś zle mi sie to kojarzy ...wiecej szacunku jednak w strone papieża .

Pozdrawiam najmilej ;)
10/01/2008 22:50:45
maro powiem szczerze że bardziej zainteresowała mnie ta podkładka. Chcialbym ją zobaczyć! Pozdrawiam!!!
10/01/2008 21:30:35
nadjam Godzina 20:40.
Kto późno przychodzi, ten sam sobie szkodzi.
Wszystko już powiedziane, napisane, zagadki rozwiązane. No więc idę na włóczęgę po wystawie witraży - któryś już raz z kolei i za każdym razem oglądam z dokładnością do
" jednostki lupowej"
Aha to nowe słowo i nowa jednostka przeze mnie wymyślona.
Dobrej nocy Małgosiu miła.
10/01/2008 20:37:17
yvonne2 podziwiam witraże
co do podkładki, to szkoda gadać po prostu,
pozdrawiam
10/01/2008 18:06:25
fotokaroli Jak się na Twój blog głosuje? Ja chyba za bardzo jestem zmęczona, bo nie widzę tego nigdzie :-(
10/01/2008 17:49:46
fotokaroli Ja tę Babę rozumiem, bardzo dobrze. Jak pomyślę, przy całej sympatii do psów gdzie one chodzą, co robią, gdzie wytkają ten nos i co oblizują to też bym nie chciała, żeby mi się z brudnymi nogami pakował nie tylko na kanapę, ale i na dywan i cała resztę.
Kot to zupełnie inna istota :-)
10/01/2008 17:45:01
Użytkownik usunięty starsznie sie smieje z tego tlumaczenia!!
10/01/2008 17:18:29
~ikroopka A po niemiecku jak brzmialy slowa papieza ?
10/01/2008 17:11:23
cami takie szaleństwo witrażowe......

c
10/01/2008 16:05:44
tesa naprawde podziiwiam bo jest co:)
10/01/2008 15:45:34
mgnienia Jak tu swojsko...jak domowo:) zyje... zlego diabli nie biora,
oj niee :o))))
10/01/2008 15:34:35
~kostium pająki, hehe - chyba nie- to by było niehumanitarne:)
10/01/2008 15:10:47
danusius imaginuj sobe!!!!:)haha, uwielbiam starą polszczyzne:)Co do tlumaczen przez translatora, to ja juz je dawno zarzucilam, nawet nie wiem, ile gllupstw musialam przez niego popelnic....
pozdrawiam:)
10/01/2008 14:52:22
fotoedo Jasne, nie ma sprawy - jeśli chcesz zaliczać CISCO CCNA, to proszę bardzo -służę pomocą :D


Tłumaczenie - uhuhuhuhuhuhuhu, genialne! Pyszniejsze od zawartości :D
10/01/2008 14:47:51
aklim witrarze. to przez nie światło wpada do pomieszczenia, nadając mu wyjątkowy klimat.

Pozdrawiam.
10/01/2008 14:46:20
Użytkownik usunięty ja bym chyba nawet nie pomyślała,ze to po polsku... ;)))
10/01/2008 13:43:11
~zoeee sok pomaranczowy tymbark ;P
10/01/2008 13:10:25

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: geopark paulsa34Odpoczynek w geoparku. paulsa34Nigdy dość judgafMagnolias chasienkaWiosna 2025r. rafal1589... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24