Znajoma przywiozła z Rzymu podkładkę śniadaniową z papieżem. Jest tam między innymi napis w kilku językach NIE BÓJCIE SIĘ! OTWÓRZCIE DRZWI CHRYSTUSOWI!
Po polsku też jest, aczkolwiek niekoniecznie w takim właśnie brzmieniu. Wygląda mianowicie tak:
NIE MIEĆ O DUCHACH! MORELA TEN DRZWI PRZY CHRYSTUS!
Wszystko jasne, prawda? Użyto niewątpliwie tłumacza elektronicznego... jedyne, co budzi moje wątpliwości, to Z JAKIEGO JĘZYKA tłumaczono to na polski... ta morela mnie niepokoi... po francusku ABRICOT... po włosku otwórzcie to APRITE... to jest kwestia lingwistyczna wielojęzyczna, jak nasza Europa!
Druga niepokojąca sprawa wygląda tak. Farfallapl przysłała mi linka do galerii zdjęć z jej wczorajszego spaceru. Przyglądam się... przyglądam... a tu najwyraźniej ŚLEDZIŁA MNIE! No bo słuchajcie, ja też byłam na małej sesyjce wczoraj przed fabryką i na ten przykład robiłam zdjęcia na Stradomiu stojąc koło takiego słupa-okrąglaka reklamowego - a tu Farfallapl pokazuje zdjęcia robione z drugiej strony ulicy, z tym słupem widocznym, aż się szukałam na powiększeniach :) a na Koletek jak byłam - a w końcu nie jest to tak popularna ulica jak Floriańska - mijałyśmy się z jakąś kobietą z aparatem, wymieniając uśmiechy :)
Dziwne rzeczy...
Dziś obiecałam o Dżimusiu.
Fajny to piesek był. Sylwetkę jego pana - Karola Estreichera seniora - opisywał Józef Korzeniowski w 1906 roku:
Zna go tu każdy, każdy wie, kto jest ten staruszek średniego wzrostu, chudy, suchy, o drobnych rysach, szpakowatych włosach i zaroście, trochę przygarbiony, troche w stroju zaniedbany, który drobnym, a żywym, prawie młodzieńczym krokiem przez Rynek dąży z plikiem gazet lub książek pod pachą, z tym się przywita, tego pozdrowi...
A przy dyrektorze - pies Dżimuś, maly charcik, towarzyszący swemu panu zawsze i wszędzie. Dżimuś został uwieczniony na licznych fotografiach, a także na portrecie Karola Estreichera wiszącym w Collegium Maius, pozostał też na stałe bohaterem wielu opowiastek i dykteryjek.
Antonina Domańska tak zrelacjonowała w jednym z listów wizytę Dyrektora Estreichera:
"Na dzisiejsze popołudnie szykowałam dom i stół całe dwa dni. Dywan paradny kazałam rozłożyć i tak wywoskować podłogę, że można się w niej przeglądnąć. A tu Pan Dyrektor odwiedził nas w towarzystwie swego nierozłącznego Dżimusia. Cóż było robić! Sadowię dostojnego gościa w fotelu, a tu - imaginuj sobie - psiak zajmuje sąsiedni. Przybiera najwygodniejszą, nie przeczę, nad wyraz wdzięczną pozę, a mnie aż się serce ściska. Fotele z dawnych czasów, dziadków moich jeszcze pamiętające, zawsze u mnie w wielkim poszanowaniu. No i masz, na jednym p i e s, Dżimuś Pana Dyrektora wprawdzie, aleć p i e s przecież siedzi! Wiesz, co się w moim sercu działo?! Mało tego - Dyrektor tortem, piankami etc. z psiakiem się dzieli! Kruszy widelczykiem kawalątka i podsuwa mu pod pyszczek. Część wpada do gardziołka, część opada na brokat! O, tego to już było mi za dużo! Słodziutko zapytuję więc:
- Dżimusiowi podać talerzyk?
A Dyrektor na to:
- Dżimuś lubi ode mnie z ręki jeść.
Że apopleksja mnie nie trafiła, ze trupem nie padłam, że swobodnie dworną konwersację wiodłam i chińskie świadczyłam grzeczności - no, to Bóg mnie ustrzegł. Ileż to wyrzeczeń wymaga podejmowanie dostojnych osób!"
A jakżeż to się zmieniają czasy i obyczaje :) czyta się to dziś jak opowieść z tysiąca i jednej nocy i zastanawia, O CO TEJ BABIE CHODZI :)
Źródło: Jan Adamczewski - Krakowskie rody, Wydawnictwo Alpha w Krakowie, 1994
Na zdjęciu detal witraża z irysami w kamienicy przy placu Szczepańskim 2 (LUPKA!), i kończymy te witraże, dziesięć na raz wystarczy :)
No to teraz dawać mi tu odpowiedzi:
Jak jasno widać, jesteśmy z powrotem w Krakowie. CZEGO DYREKTOREM JEST KAROL ESTREICHER SENIOR?
Autorka tej relacji - jak widać - ma wartkie pióro. CO NIM NASKROBAŁA, POZA LISTAMI?
W JAKIEJ SZTUCE TEATRALNEJ ZNALAZŁA SIĘ I W JAKIM CHARAKTERZE?
Pytanie piętrowe: JAKI AKTOR ZADEBIUTOWAŁ W FILMIE NAKRĘCONYM WEDŁUG JEJ POWIEŚCI, JAKI TO BYŁ FILM I W JAKI SPOSÓB TEN SAM AKTOR JEST OBECNIE ZWIĄZANY Z KRAKOWEM?
Wczorajsze: Prooban (jasne), Tuptusia85 i Malami,ktora prawidłowo rozszyfrowała architekta Merliniego, i Danusius i Nadjam.
Inni zdjęcia: geopark paulsa34Odpoczynek w geoparku. paulsa34Nigdy dość judgafMagnolias chasienkaWiosna 2025r. rafal1589... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24