photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 28 PAŹDZIERNIKA 2011

Świat Myśli - odcinek 6

Potęga Słów, opo: Świat Myśli 

 od 6

 

Znaki przeszłości

- Ojcze Pani Nadi do Ciebie, czeka w salonie. - Powiedział mały Xavier do swojego ojca, pochylającego się nad wielką księgą. Pan Serca Astralu uśmiechną się do swojego wyglądającego na dziesięciolatka syna. 

- Już do niej idę. - rzekł z nie znikającym uśmiechem na twarzy. Szedł szybkim krokiem, jego czarna jak noc szata unosiła się z nim a długie włosy falowały mu przy twarzy. Wielki korytarz ozdobiony obrazami przodków wydawał się nie mieć końca. Gdy Pan Serca Astralu doszedł do swojego salonu, zauważył siedzącą tam piękną panią krainy Wiecznego Dumania. - Oj.. Nadio.. Cóż Cię do mnie sprowadza o tak wczesnej porze, czyżbyś postanowiła opuścić swojego męża i ze mną pójść w świat? - uśmiechnął się jeszcze szerzej, aż było widać jego śnieżnobiały uśmiech.

- Oj.. Maksymilianie.. Mój mąż cały czas cieszy się u mnie wielkim szacunkiem i miłością.  Jestem u Ciebie z wieścią o Twojej lubej  Nadia uśmiechnęła się do Pana Serca Astralu, od lat byli dobrymi przyjaciółmi, który zawsze sobie pomagali i troszczyli o siebie wzajemnie jak dobre rodzeństwo. - Dziś widziałam jej przygotowania do przybycia do Ciebie z okazji urodzin Xaviera, o których zapewne zapomniałeś. Ile on już będzie miał lat co?

- Ha.. Jutro kończy sto lat. I bynajmniej nie zapomniałem. Wszystko jest już gotowe. Prezenty, tort, zaproszeni goście, jego matkę także zaprosiłem. - odpowiedział wciąż się szczerząc. Usiadł na sofie naprzeciw Nadii, spojrzał na nią.

- Ah.. Maksymilianie jakże ja jej dawno nie widziałam. Chętnie porwę ja do siebie i pokaże swoje nowe suknie. - uśmiechnęła się na samą myśl, ale nie przerwanie kontynuowała  Chciałabym Cię o coś poprosić, zanim uczyni to mój mąż w oficjalnym liście do Ciebie. Zapewne wiesz, że jesteśmy w stanie wojny, bo któż tego nie wie. Rada krainy postanowiła aby zasięgnąć u Ciebie pomocy. Mianowicie..

- Mianowicie.. - przerwał jej Maksymilian -  Kochana jutro urodziny a dopóki będzie tu moja żona, nie zamierzam się stąd ruszać. A tak właściwie o co chcieliście mnie poprosić? - Nadia przewróciła oczami.

- Abyś nauczył członka rady czaru, który opisany jest jako 'Dusza Nieśmiertelna' wiemy, że go umiesz. A chcąc wziąć udział w wojnie będziemy musieli w ewentualności ocalić naszych potomków i wysłać ich do nie magicznego świata. - przerwała wpatrując się w oczy Maxa chcąc z nich wyczytać o czym myśli, lecz widziała tylko zastanowienie. Ten człowiek zawsze umiał ukrywać swoje zamiary, i Nadia dobrze o tym wiedziała. Maksymilian wstał podszedł do jednej z półek wiszących na ścianie, wysunął najpierw jedną księgę, następnie drugą, aż w końcu trzecią, którą otworzył. 

- Proszę  rzekł podając Nadii księgę. - ona zawiera wszelkie informacje, jakie będą potrzebne radzie.

- I trzymasz to tak na wierzchu, w salonie? - zaskoczona Królowa otworzyła szeroko oczy.

- Tak a czemu nie? To jest napisane w języku ludzi z niemagicznego świata, więc tylko sześć osób w całym świecie Astralnym potrafi to odczytać. A o istnieniu tej księgi wiem tylko ja, no i teraz Ty, moja droga. - skomentował Pan Serca Astralu z ciągłym uśmiechem na twarzy. 

- Rozumiem Twój spokój, ale przecież ostrożności nigdy za wiele. 

- Oj Nadio.. Nawet jakby dostała się w ręce kogoś nie powołanego, kto potrafił by to odczytać, nikt by tego nie użył. Aby użyć tego czaru, nie wystarczy przeczytać i zastosować się do zawartych tam instrukcji, trzeba wiedzieć jak czytać tą księgę. - Nadia zdziwiona milczała i czekała na kontynuację Maxa. - Oj nie patrz się tak na mnie. Na każdej stronie tej księgi, jest jedno zdanie, które w odwrotnej kolejności i w lustrzanym odbiciu ukazują nam prawdziwą formę czaru. A poza tym, zaklęcie to odwrócone jest już po Malidikańsku, czyli odczytanie tego nie jest możliwe, gdyż tylko ja i Arcy Mistrz Arol potrafimy ten wymarły język uczynić ciągle żywym. 

- Na całe szczęście on jest w radzie. 

- Oh.. Zapomniałbym, że jeszcze sam Stwórca potrafi czytać i pisać w tym języku, ale on zapewne by nie potrzebował tej księgi, gdyż to on wymyślił ten czar. 

- Maksie, powiedz mi proszę, czy Twoja zgoda pojawi się na oficjalnym dokumencie poparcia wojny?

- Zgoda, Nadio na śmierć? Ja się zgodzę, ale wiedząc, że wygramy tą wojnę. Wygramy prawda? - spytał, już nie uśmiechając się tak szeroko, a oczy jego jakby większe się zrobiły smutniejsze.

- Wygramy... Lecz ta wojna będzie trwać, aż... Aż ród Srebrnego Węża nie pokona Libran.

- Oni wiedząc, że mogą zakończyć wojnę w każdej chwili, przyłączą się jako ostatni, gdyż od dawna czekali, aż w Astralu zrobi się luźniej. Te ich przekonania kiedyś ich zgubią. - Pan Serca Astralu, wstał i skinieniem głowy dał znak Nadii aby szła za nim. - chciałbym Ci coś  pokazać. - kontynuował wchodząc w korytarz z którego wcześniej przyszedł, gdy podeszli do nie wielkich drzwi, Pan Serca Astralu lekkim skinieniem ręki przy klamce otworzył drzwi. - w tym pomieszczeniu jest coś co nigdy nie powinno dostać się w ręce wroga. - pomieszczenie to było bez okien, i panowała w nim całkowita ciemność, lecz na środku pomieszczenia wisiała niewielka kula, zmieniająca co chwilę swe kolory. - to co widzisz to Oko Astralu. - zapanowała cisza. Oboje doskonale wiedzieli, iż otwarcie oka jest równoznaczne z uwolnieniem na świecie wielkiej mocy, która podda pod osąd każdą osobę, która według osoby budzącej je jest zła. Maksymilian zamknął drzwi od pomieszczenia.

- Po co trzymasz Oko Astralu w takim miejscu? Przecież to bardzo niebezpieczne narzędzie. Ostatni raz oko zostało otwarte ponad trzysta tysięcy lat temu i jego miejsce powinno być w tajnej komnacie Stwórcy.

- To jest ta komnata Stwórcy. - odparł Max. A widząc totalne zakłopotanie na twarzy Nadii kontynuował  została zaprojektowana i zbudowana dwieście lat po tamtych wydarzeniach trzysta tysięcy lat temu. A sam Awatar mieszkał w tym domu pilnując Oka Astralu. Pokazałem Ci je ponieważ chce, abyś ofiarowała życie swojej nienarodzonej córki dla Oka..

- Co to da? - przerwała mu Nadia opierając się o ścianę, gdyż nie była w stanie już ustać. Nie sądziła ona, że kiedykolwiek ujrzy Oko Astralu. 

- Czysta dusza, która obudzi Oko ono i podda pod sąd wszystkich co żyją. 

- Skąd Ty wiesz, że jestem w ciąży?

- Wiem czasem więcej niż Ty moja dorga - powiediał Maksymilian, patrząc Nko. adii prosto w oczy. - Serce moje widzi wszystko co chce zobaczyć i mówi i otym, to taka moja mała tajemnica. 

- Myślisz, że jestem zdolna do zabicia mojego dziecka, i to nie narodzonego? - zbulwersowała się Nadiia.

- Bardzo ładnie wyglądasz z takim rumieńcem. - Pan Serca Astralu zauważył, że Nadia jest trochę wkurzona więc kontynuował wiedząc, że ona nie ma zamiaru teraz nic powiedzieć. - Kochana wiem, że poświęcisz, bo cenisz ponad wszystko wolność w tym świecie, nie chciałbym, abyś robiła coś na siłę, decyzja należy do Ciebie. 

- Wiem, że należy do mnie, ale to nie zwalnia Cię do z tego, aby takie rzeczy mówić trochę delikatniej! - Wybuchła gniewem.

- Spokojnie - zaczął delikatnym głosem - nie chcę Cię w żaden sposób urazić. Wiesz, że jeśli tego nie zrobisz wszyscy zginiemy a oni będę panować nad całym Światem Astralnym. - Nadia posmutniała, spojrzała na Maksymiliana

- chcesz abym to zrobiła, dla ocelenia całego Świata Astralnego? Bez sensu,lepiej już porwać jakieś dziecko, ale ja nie mam do tego sumienia. Ty to zrobisz.

- Dziecko, które się właśnie urodziło, a kobiety w obecnych czasach nie chcą zachodzić w ciążę.

- Oj wiem, ale napewno gdzieś jeszcze jest jakaś kobieta w ciąży? - Nadia spóściła głowę, nie chcęc patrzeć na swojego przyjaciela.

- Szukałem, nie ma. Niestety.. - oboje posmutniele - wiesz co? Nadiu.. Jeśli nikt z dorosłych, ani nawet nie dużych dzieci nie może tego zrobić, Ty nie oddasz dziecka, to co my poczniemy? nie ma innej dorgi, która uratuje ten świat. Cóż mamy teraz począć?

- Nie wiem i nie chce wiedzieć, dziecka nie oddam, miałam wizję jej przyszłości, nie oddam nawetnie myśl, aby mną manipulowaać. Nie i już, i nie patrz się tak na mnie. - Wybuchła znwu tym razem paniką.

- Temat już zakończony. Nie chcesz to nie.

CDN
ZAPRASZAM

Informacje o potegaslow


Inni zdjęcia: Logistyka pamietnikpotwora1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24