z serii - Potęga Słów,
opowiadanie: Świat Myśli
odcinek 5
Rozdział 2. Chwile czasu. - To co Ci zaraz opowiem, będzie największą prawdę jaką możesz dziś usłyszeć. W tym świecie, do którego nie wielu z ziemi miało dostęp czy nawet o nim słyszało, żyją istoty, które rządziły większością tamtych ziem. Ich poddani pewnego dnia zbuntowali się ich władzy i rozpoczęła się wojna, która pochłonęła wiele istnień. W tym mojego ojca, matkę i wielu braci. - przerwała Klaudia odwracając głowę, na samą myśl o tym tamten świat jest bardzo skomplikowany, jego prawa są trudne do zrozumienia a tym bardziej do zapamiętania, sama ich od końca nie znam. Pewnego dnia rozpoczęła się wojna, z każdym następnym, coraz to nowsze wioski wysyłały swoich wojowników na pewną śmierć w walce z istotami, wielce potężnymi, które zwą Librami. Wojna trwała wiele lat a większe krainy postanowiły zacząć szkolić magów i lub zatrudnić magicznych najemników. Co zresztą robili. Moja rodzina była jednym z ostatnich rodów, który przyłączył się do wojny. Nasz ród posiadał magię. Uczyliśmy się jej od urodzenia. Więc w czasie wojny nie mieliśmy wielkiego problemu. - przerwała na chwilę zamyślając się Wygraliśmy ją, lecz wiedzieliśmy, że pewnego dnia Libranie powrócą. Ten dzień będzie jutro, ale tym razem mają większe siły i skupią się na celu, który przez wieleset lat nie był dla niech osiągalny. Zaatakują Ziemię. - spojrzała na Patryka, wypatrując w nim jakiś emocji, niczego nie zauważyła Teraz powiem Ci jak to się stało, że ja tu jestem. Pewnego dnia, gdy zginęli moi rodzice, bo na froncie każdy z nas był równy, rada mojej krainy postanowiła zabezpieczyć przyszłych władców zabijając ich, a ich dusze wysłać na ten świat, gdzie miały się urodzić na nowo. Na ten świat zostały wysłane cztery dusze, moja, mojego brata i Roberta. Czwartą duszą, była Twoja dusza. Lecz ona gdzieś się w między czasie zagubiła i przy reinkarnacji rada nie była w stanie jej znaleźć, aż do puki nie pojawiła się mgła, - Klaudia widziała lekkie zdziwienie na twarzy Patryka, lecz on jej nie przerywał przez to, że się zgubiła, nie pamiętasz niczego. A my tak. Nauka przychodzi Ci bez problemu i dysponujesz wielką mocą. Dusza Twojego ojca ze Świata Astralnego także miała zostać tu wysłana, ale niestety zginął on w wojnie i pochłonęła go ciemność. Ta sama ciemność, która teraz wchodzi na ten świat. Tamten Twój ojciec był wielkim mistrzem magii u niego wszyscy brali lekcje nawet mój ojciec, ale do rzeczy. Jutro te światy się połączą dosłownie na kilka minut. W tym właśnie czasie całe siły Libry przejdą na ten świat aby go zdobyć, co było by bardzo proste, gdyż jesteśmy jedynymi magicznymi istotami na tej ziemi. Stawimy w czwórkę opór tysiącom jeśli nie więcej. Musisz być gotowy, na stratę wszystkich Ci najbliższych, Natalia Twoja ukochana też może umrzeć jeśli jej nie ochronisz. A wiem, że będziesz jej chronić za cenę nawet swojego życia, dlatego dam Ci coś co nosił Twój ojciec. - wyciągnęła z kieszeni, na rzemyku, oprawiony w złoto kamień, który na złość przypominał czarną twarz. - Ten kamień to część Serca Astralu. Nie da się go zniszczyć a używać go może tylko osoba dla której został zrobiony, lub jego następca. Teraz to Ty Xavierze jesteś panem Serca Astralu. Nauczyłeś się wszystkiego co mogliśmy Ci przekazać, a kamień ten pokaże Ci całą historię jaką on widział przekazywaną z dziada pradziada, na Twojego ojca a teraz na Ciebie. Zwiększy on Twoje zdolności i nauczy Cię wielu nowych, które będziesz bez problemu umiał opanować, bo już je umiałeś. Teraz musisz sobie je tylko przypomnieć. - Dlaczego nazwałaś mnie Xavierem? - przerwał Klaudii, Patryk patrząc na nią z lekkim zdziwieniem. - Gdyż tak miałeś na imię przed śmiercią w Astralu i takiego Cię pamiętam, niczym się nie różnisz od swojego poprzedniego wcielenia. - przerwała podając Serce Astralu, Patrykowi. - Weź go do ręki i pozwól, aby opanował Twój umysł, a gdy już pokaże Ci wszystko co ten kamień widział posiądziesz tą wiedzę i umiejętności. - Patryk wpadł w trans, a Klaudia kontynuowała Zapewne zauważyłeś, że dziś wszyscy dziwacznie się zachowują. Są zahipnotyzowani, tak jak cała ludzkość nie będą tego pamiętać. - przerwała patrząc w dal - O Robert właśnie dokończył rytuał a Karol stracił, życie. Nie przejmuj się on i tak by Cię zdradził. A my przyrzekaliśmy Ci wierność, bo według legendy, Twoja dusza będziesz drugą duszą, która uwolni magię. Moja matka miała dar widzenia. Mam go po niej i widzę to samo. - przerwała patrząc na Patryka, upewniając się, ze nic mu nie jest Szczerze trochę Ci zazdroszczę tej wiedzy, ale wiem, że w przyszłości podzielisz się ją ze mną. - Nie ma czego zazdrościć, wszechobecny ból, strach i ginący ludzie to nie są miłe widoki. Wiem już co mam robić o co walczyć. Wiem, że muszę chronić to co kocham.
CDN
Zapraszam do czytania
Inni zdjęcia: 1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24