Uchylę drzwi do domu,
Nad ranem możesz zjawić się ja nie śpię.
I nie mów nic nikomu, w ciszy czekam na ciebie.
Dzisiaj zrobiłam sobie wolne, jako że lekcje miałam na 12:20 i 2 godziny stwierdziłam, ze nie opłaca się wychodzić z łożka. Totez przeleżałam w nim pół dnia, a potem... Potem wybrałam się na spacer z Kotem. Uwielbiam taką dzisiejszą jesień. Alejki w parku zasypane kolorowymi liśćmi, a promyki słońca ogrzewały nasze twarze. Było cudownie. Pogodziłam się ze stratą jaką wczoraj zakomunikował mi Jonasz, a dziś powstało kilka zdjęć i jutro zobaczę co z nimi da się zrobić, teraz czeka mnie wieczorny flirt z moją kochaną biologią.