photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 4 LIPCA 2012

75.

 

Chuck Palahniuk "Podziemny krąg"

 

"Być może samodoskonalenie nie jest sposobem na życie. Być może sposobem na życie jest samodestrukcja". Wysławiana pod niebosy w moim otoczeniu powieść Palahniuka w końcu trafiła w moje ręce, i tym samym wprost w sam środek destruktywno-chaotycznego momentu mojego życia (powinni tego zabronić).

 

Trzydziestoparoletni Jack jest zatrudniony w korporacji. Życie upływa mu na pracy, której nie lubi, ale dzięki zyskom z niej może spędzać czas na kupowaniu rzeczy, których nie potrzebuje. Dodatkowo cierpi na bezsenność i chodzi anonimowo na grupy wsparcia, na których raczej szydzi z innych, niż współodczuwa (na jednym z nich poznaje Marlę). Pewnego dnia w samolocie spotyka swoje alter ego Tylera Durena, który działa w podziemnym kręgu. Odtąd życie naszego bohatera ulegnie diametralnej zmianie. Wszak: "Pierwsza zasada klubu walki to nie rozmawiać o klubie walki."

 

Z książki, z której wyłania się postulat upadku człowieczego, jako ścieżki prowadzącej do wolności, jawi się globalna, uniwersalna na współczesne czasy prawda. Ludzie otaczają się niezliczoną ilością dóbr materialnych, które zastępują im kontakt z drugim człowiekiem. Jako trybik w maszynie jesteśmy nikim. Czy nihilistyczna teoria wdepnięcia z całym impetem w bagno swego Ja jest faktycznie słuszna? Autodestrukcja kapie z każdej stronicy, lecz jest to tylko jedna ze strona medalu. Wszak każdy z nas ludzi (chociażby nie wiem jak głęboko w sobie ukrywałby to pragnienie) potrzebuje drugiej osoby, bliskości, jakichkolwiek zasad. Jack Tyler anarchistycznie wojuje z całym światem i sobą. Czy niszcząc siebie i sprawiając sobie ból faktycznie doznajemy upragnionej wolności? Tej atawistycznej i drapieżnej, na pewno tak, ale tej głębokiej i uczłowieczonej? Niekoniecznie.

 

Samą książkę czyta się z zapartym tchem, dzięki narracji prowadzonej niczym kamera filmowa. Wraz z kolejnymi stop-klatkami przenosimy się w nowe miejsca i sytuacje. Jasny, brutalny i prześmiewczy język okraszony wulgaryzmami całkowicie napędza fabułę, od której ciężko się oderwać...

 

Oczywiście "Fight Club" doczekał się ekranizacji. Cóż rzec? Kultowa, z ciekawym mykiem montażowym. Więcej nie zdradzę.

 

Ocena: sztandar buntowników, lecz także wytchnienie połączone z niepewną nadzieją na lepsze jutro dla osób, których na co dzień wciąga jadowita maszynka korporacji i rozdmuchanego na światową skalę konsumpcjonizmu. A z drugiej strony: powieść o miłości. Wszystko bowiem zależy jaki azymut obierzemy na naszym literackim kompasie.

 

Ocena: 10/10.

 

Komentarze

~maruda co anka, gniewasz sie bo okazalo sie ze nikt nie czytal i nie mogl wylapac razacych bledow?
20/10/2012 4:40:33
poczytelnia nie, nie gniewam się, hio!
29/12/2012 17:45:29
~grouchy well, u should...
keep it real.
02/01/2013 16:55:55

~maruda wszystko ladnie pieknie, ale:
1) w ksiazce ani razu nie pada imie naratora.
2) narator w książce czasami opisuje swój stan posługując się imieniem Joe zaczerpniętym z serii artykułów prasowych. z powodu kopirajtow w filmie zmieniono nazwe czasopisma i imie bohatera artykulow. nie wiem co zrobił polski tlumacz
3) w ksiazce narator spotyka tylera na plazy, scena w samolocie zostala napisana na potrzeby filmu
4) w momencie spotkania fight club jeszcze nie istnieje
5) konsumpcjonizm nie wyjasnia ani fight clabu ani project mayhem (ok, w filmie chca wysadzić bazy danych firm obslugujacych karty kredytowe, ale w ksiazce prawdziwym celem jest muzeum narodowe)
6) nadzieja na lepsze jutro? chyba w filmie. albo trzymasz kciuki za terorystów.
04/08/2012 17:09:15
poczytelnia możliwe, że wymieszałam wątki z książki i filmu w tej recenzyi. Dyć, dawno to było...
29/12/2012 17:46:02
poczytelnia A i pisane z pamięci.
29/12/2012 17:47:42

xpurple ciekawy pomysł na fbl :D
21/08/2012 22:27:55
poczytelnia dziękuję :)
29/12/2012 17:46:54

~oczy http://vimeo.com/22058156#
07/11/2012 15:49:50
~palahniukfan jeśli podoba ci styl Chucka to bardzo polecam ci inne jego książki, proponuje dorwać "niewidzialne potwory" :)
18/08/2012 16:41:22
~poczytelnik kto pamiętał, że [NK] pierwej znaczyło "Nasza Książka" :)


(: pozdrawiam upalnie
15/07/2012 0:09:37
~reckoner Noooooo! Doczekałam się recenzji! :) cudna pozycja.
12/07/2012 21:44:01
~olek Oglądałem film,który prędko podbił moje serce. Teraz widzę,że muszę się także wziąść za książke.
Uwielbiam Pani blog ! Oby tak dalej,pozdrawiam
08/07/2012 22:57:05
~puchatowski I znowu można oddychać. Cały ten kurz, pył, martwe rodniki niewypowiedzianych wyznań wsadzić do kopert i wysłać daleko. Pani Blog przypomina mi o przyzwoitej ilości wdechów na dzień.
04/07/2012 13:38:20

Informacje o poczytelnia


Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24